* Zaloguj się   * Zarejestruj się


Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 156 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7
 Temat postu: Re: Montaże do amatorskiej astrofotografii.
PostWysłany: Śro Paź 28, 2015 8:02 pm 
Offline

Rejestracja: Wto Kwi 21, 2015 9:42 am
Posty: 151
Miejscowość: Kraków
rafiosso napisał(a):
Może mają ciężki dovetail i szukacz w zestawie :lol:


Ważone z dovetailem.

_________________
LXD-75, SCT 6, Samyang 135, QHY178C


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Montaże do amatorskiej astrofotografii.
PostWysłany: Czw Lip 14, 2016 8:13 am 
Offline

Rejestracja: Śro Kwi 29, 2015 11:50 am
Posty: 72
Pozwolicie, że przedstawię montaż który użytkuje od dwóch lat - ASA DDM 60 w wersji standard. Dlaczego zdecydowałem się na taki montaż? Ano dlatego, że po pierwsze miałem Takahashi EM-200 Temma i walnąłem głową o mur, próbując poprawić jakość zdjęć - po prostu nie dało się przeskoczyć pewnego poziomu jakości- głownie mam tu na myśli jakość prowadzenia setupu o ogniskowej 600 mm, FOV ok. 1 stopnia i wadze ok. 17 kg. Takahashi z guiderem ma jednak jakość prowadzenia zależną od jakości atmosfery i korekcyjne ruchy guidowanego montażu wprowadzały "rozmycie" gwiazd, które przy dobrej jakości optyki Officina Stellare Veloce RH200 powinny być dużo lepsze, bardziej punktowe. Oczywiście na takich ruchach montażu cierpi także ogólna ostrość obrazu.
Proces decyzyjny i wdrożenie opisałem na sąsiednim forum w tym wątku :http://astropolis.pl/topic/45334-montaz-asa-ddm-od-d-day-do-first-light-day/
Dalsze losy tutaj : http://astropolis.pl/topic/46911-montaz-asa-ddm-60-standard-w-setupie-mobilnym/
Do tamtych , mających już trochę miesięcy opisów - dodam jeszcze jeden. Dotyczy on wykorzystania montażu ASA w setupie z długoogniskowym Newtonem do astrofotografii planetarnej.
Ma jedną dodatkową przyjemną właściwość: po podłączeniu zwykłego joysticka analogowego za parę złotych ( oprogramowanie odpowiadające za prowadzenie montażu czyli Autoslew ma taka opcję) - nawet przy niezbyt dokładnym ustawieniu na Polaris utrzymanie planety w malutkim polu widzenia kamery planetarnej nie stanowi najmniejszego problemu- przypomina to trochę grę komputerową i prowadzenie przeciwnika joystickiem "na celowniku".
Powyższe chciałbym podsumować w taki sposób: to jest montaż wymagający zmiany sposobu patrzenia na realizacje sesji astrofoto. A z drugiej strony - po opanowaniu obsługi- montażu się po prostu nie zauważa. Nie stwarza problemów, nie wykrzacza się - po prostu go nie zauważasz i nie słyszysz..
Na wszelkie pytania chętnie odpowiem.

_________________
Czystego nieba!
www.astrofun.pl


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Montaże do amatorskiej astrofotografii.
PostWysłany: Czw Lip 14, 2016 6:19 pm 
Offline

Rejestracja: Wto Lip 26, 2005 9:05 pm
Posty: 2051
Miejscowość: Łomianki /k Warszawy
wessel napisał(a):
Pozwolicie, że przedstawię montaż który użytkuje od dwóch lat - ASA DDM 60 w wersji standard. Dlaczego zdecydowałem się na taki montaż? Ano dlatego, że po pierwsze miałem Takahashi EM-200 Temma i walnąłem głową o mur, próbując poprawić jakość zdjęć - po prostu nie dało się przeskoczyć pewnego poziomu jakości- głownie mam tu na myśli jakość prowadzenia setupu o ogniskowej 600 mm, FOV ok. 1 stopnia i wadze ok. 17 kg. Takahashi z guiderem ma jednak jakość prowadzenia zależną od jakości atmosfery i korekcyjne ruchy guidowanego montażu wprowadzały "rozmycie" gwiazd, które przy dobrej jakości optyki Officina Stellare Veloce RH200 powinny być dużo lepsze, bardziej punktowe. Oczywiście na takich ruchach montażu cierpi także ogólna ostrość obrazu.
Proces decyzyjny i wdrożenie opisałem na sąsiednim forum w tym wątku :http://astropolis.pl/topic/45334-montaz-asa-ddm-od-d-day-do-first-light-day/
Dalsze losy tutaj : http://astropolis.pl/topic/46911-montaz-asa-ddm-60-standard-w-setupie-mobilnym/
Do tamtych , mających już trochę miesięcy opisów - dodam jeszcze jeden. Dotyczy on wykorzystania montażu ASA w setupie z długoogniskowym Newtonem do astrofotografii planetarnej.
Ma jedną dodatkową przyjemną właściwość: po podłączeniu zwykłego joysticka analogowego za parę złotych ( oprogramowanie odpowiadające za prowadzenie montażu czyli Autoslew ma taka opcję) - nawet przy niezbyt dokładnym ustawieniu na Polaris utrzymanie planety w malutkim polu widzenia kamery planetarnej nie stanowi najmniejszego problemu- przypomina to trochę grę komputerową i prowadzenie przeciwnika joystickiem "na celowniku".
Powyższe chciałbym podsumować w taki sposób: to jest montaż wymagający zmiany sposobu patrzenia na realizacje sesji astrofoto. A z drugiej strony - po opanowaniu obsługi- montażu się po prostu nie zauważa. Nie stwarza problemów, nie wykrzacza się - po prostu go nie zauważasz i nie słyszysz..
Na wszelkie pytania chętnie odpowiem.


Dziękujemy Macieju za przedstawienie montażu DD ASA na Astromaniaku. Z lektury powyższych linków, współczuję oczywiście napotkanych na początku problemów i początkowej frustracji, że montaż od dnia wpadnięcia w ręce+1 nie dawał satysfakcji z użytkowania. Czegoś takiego zapewne nie doświadczyli nowi nabywcy "klasycznych" montaży paralaktycznych, w tym i ja.

Kilka moich spostrzeżeń dotyczących Twojej przygody z astrofotografią zamieszczam poniżej (również w wersji pytań):

1) wspomniałeś, że używałeś wcześniej montażu Takahashi EM-200 w kontekście "miałem Takahashi EM-200 Temma i walnąłem głową o mur, próbując poprawić jakość zdjęć - po prostu nie dało się przeskoczyć pewnego poziomu jakości- głownie mam tu na myśli jakość prowadzenia setupu o ogniskowej 600 mm, FOV ok. 1 stopnia i wadze ok. 17 kg".

Wydaje mi się, że dość znacznie przeciążałeś jednak EM-200, biorąc pod uwagę to, że zazwyczaj nośność montażu pod kątem astrofotografii to 50% nominalnej jego nośności. Dodatkowo, jeśli dobrze pamiętam to Veloce RH200 waży ok. 8 kg, więc w jaki sposób osiągnąłeś ciężar zestawu 17 kg (ponad 2x więcej niż waga teleskopu)? Do oszacowania nośności montażu nie liczymy oczywiście wagi przeciwwag.

2) napisałeś - "Takahashi z guiderem ma jednak jakość prowadzenia zależną od jakości atmosfery i korekcyjne ruchy guidowanego montażu wprowadzały "rozmycie" gwiazd, które przy dobrej jakości optyki Officina Stellare Veloce RH200 powinny być dużo lepsze, bardziej punktowe".

EM-200 należy do naprawdę precyzyjnie prowadzących montaży, do tego dość precyzyjnie udaje się go ustawić na biegun, przy czym nie zabiera to tyle czasu ile potrzebuje ASA głównie dzięki precyzyjnej lunetce biegunowej Takahashi. Co więcej ustawienie na "Polarną" nie wymaga wspomagania się komputerem/laptopem, wystarczy skorzystać ze skali godzinowej montażu i aktualnego czasu, oczywiście uwzględniając tzw. "offset" od południka z pełną godziną (dla nas 15 st E) oraz czasu letniego/zimowego. Bardzo ważne natomiast będzie dobranie odpowiednich parametrów do guidowania aby uniknąć problemu tzw. "gonienia seeingu", czyli niepotrzebnych korekt guidera, jeśli błędy prowadzenia nie wynikają z mechaniki montażu tylko seeingu. Dodatkowo niestety, moim zdaniem, montaż EM-200 ma pewną wadę konstrukcyjną polegającą na fizycznym połączeniu ze sobą osi RA i DE. Połączenie to zostało przez Takahashi zrealizowane przy pomocy 4 dość małych śrubek ampulowych łaczocych osie (ja nazwałbym je prawie "zegarmistrzowskimi"), co może powodować poluzowanie się z czasem mocowania obu osi oraz dziwne zachowanie montażu, głównie ze względu na nieregularny docisk ślimaka osi RA do ślimacznicy.

3) ogniskowa Veloce RH200 nie jest za bardzo wymagająca (600 mm) i nawet z kamerą o małym pikselu nie powinno być większych problemów z uzyskiwaniem dobrego materiału, również z wykorzystaniem mniej precyzyjnych montaży działających w trybie "z guidowaniem". Rozumiem, że problem z fotografowaniem z użyciem RH200 wynika głównie z jego wagi? Zerknąłem też na Twoją stronę, klikając na kilka zdjęć i mam wrażenie, że jasne gwiazdy z RH200 wychodzą dość jakby "rozlane". Wynika to z tego co rejestruje kamera czy raczej z późniejszej obróbki?

4) jeśli chodzi o fotografowanie planet to joystick trochę mniej jest przydatny, szczególnie jeśli mamy możliwość dokonywania korekcji prowadzenia z pomocą pilota od montażu lub poprzez PC/laptopa. Większość współczesnych montaży ma jednak możliwość sterowania nimi z PC/laptopa poprzez ASCOM lub dedykowane sterowniki. Ja sterowałem kiedyś joystickiem moim AP 1200GTO do śledzenia ISSa, tam jednak potrzebna była możliwość dokonywania w marę szybkich korekt prowadzenia. Próbowałeś Macieju łapać ISSa swoją DDM ASĄ 60?

5) Czy korzystasz z jednego czy dwóch laptopów do kontrolowania montażu DDM i równoczesnego pozyskiwania materiału CCD?

6) Jak się ma prowadzenie ASA bez guidingu dla obiektów znajdujących się dość nisko nad horyzontem? Czy oprogramowanie sterujące montażu uwzględnia ekstynkcję atmosferyczną, którą zazwyczaj jest w stanie skorygować guidowanie?

Ach, pewnie miałby jeszcze kilka pytań, ale głównie bardzo chętnie przeczytałbym na forum ile aktualnie kosztuje w Polsce montaż ASA DDM 60 Std z rekomendowanym przez Ciebie wyposażeniem aby mieć porównanie do innych, alternatywnych opcji. Napisałbyś też, jeśli miałbyś chwilę czasu, jak widzisz ze swojej perspektywy przewagę montaży DDM w naszym klimacie, biorąc pod uwagę średnie warunki seeingowe w Polsce pod kątem precyzji prowadzenia montaży DDM i wymagań odnośnie ich użytkowania (np. zasilanie bez dostępu do sieci 230V, czas potrzebny do "odpalenia" w terenie w kontekście ustawienia na "Polarną", odporność na dużą wilgotność i mogące jej towarzyszyć "błędy" funkcjonowania elektroniki - tutaj letnio-jesienne Bieszczady byłyby dobrym testem).

Pozdrawiam,
Dominik
www.astrofotografia.eu


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Montaże do amatorskiej astrofotografii.
PostWysłany: Pią Lip 15, 2016 9:19 am 
Offline

Rejestracja: Śro Kwi 29, 2015 11:50 am
Posty: 72
Na początek małe wyjaśnienie - podlinkowane tematy mają już swój wiek i dziś sytuacja wygląda inaczej. Dodatkowo taki a nie inny przebieg wdrożenia wynikał nie z wad montażu tylko z mojego oślego uporu, że zrobię to sam. Tak już mam, że każde bardziej skomplikowane od młotka urządzenie lubię poznać i wiedzieć dokładnie jak działa :D . Ponadto posty wielokrotnie były pisane pod wpływem chwilowej frustracji czy emocji, no a że nie mam w zwyczaju usuwać postów to wygląda to tak jak wygląda. A poza tym myślę i widzę ( czytając to i inne fora astro) że nabywcy klasycznych montaży też od razu ich nie odpalają. Zawsze jest coś do zrobienia albo poprawienia.
No ale do rzeczy:
Ad 1 i 2) Fabryka Officina Stellare ma - delikatnie mówiąc - tendencję do zamieszczania pewnych nieścisłości w danych swojego sprzętu. W wypadku Veloce RH 200 dwa parametry nie zgadzają się zdecydowanie:
- pole ostrości - podają 43 mm a astrograf nie jest w stanie pokryć krążkiem światła sensora FF kamery STL 11000
- waga - podana wartość 8,5 kg to OTA bez dewshield, focusera i dodatkowych elementów mocujących osprzęt. Mocowanie całości odbywa się z przodu tuby jedną śrubką M 4 wkręcaną w elastyczny kołnierz dewshield! W efekcie tuba "kiwa się" ze stukaniem przy ruchach montażu. Lekarstwem są oryginalne obejmy czyli także dodatkowe kilogramy. Setup składający się z tuby kompletnej, obejm (solidne, CNC), dovetaila 30 cm Losmandy, focusera FLI Atlas, kamery STL11000 z Remote guide Head, tuby guidera, szukacza, kompletu adapterów " zero tilt" do FLI jak zwykle solidnie wykonanych przez Janusza, grzałek i okablowania waży 16.750 kg i nie chce mniej!
Zauważ, że nie napisałem nigdzie, że zakupu ASA dokonałem z powodu niezadowolenia z EM-200 . Setupem z EM-200 zrobiłem sporo fajnych fotek z czasami naświetlania do 1800 sekund.
Mój Tak był super dokładny i wyregulowany, powiem więcej - spełniał z nadwyżką parametry podane prze producenta! Dziś mam jego mniejszego brata EM-10 jako setup mobilny. No ale na ogniskowej 2415 mm Mewlona już nie dawał rady.. to była skala 0.77 arcsec/piksel. Trochę mnie to blokowało w realizacji pomysłów na nowe zdjęcia. No i dodatkowo - czas ustawiania na Polaris ( świetna lunetka! ) był niwelowany przez niezwykle powolny ruch ( slew) przy dojazdach do obiektu ( zasilanie 12 V). No oczywiście można synchronizować na samym obiekcie itp, no ale to już są "myki" a nie normalna praca.

Tu jeden z wielu przykładów moich zdjęć wykonanych setupem Veloce, STL 11000, Tak EM-200.

Załącznik:


Ad 3) Taki wynik końcowy to zapewne wynik obróbki :D .
Ad 4) Jestem przeciwnego zdania. Joystick pozwalający sterować bez opóźnień i PROPORCJONALNIE DO WYCHYLENIA DRĄŻKA jest o wiele dokładniejszy od klikania myszką w wirtualny klawisz lub naciskania klawiszy topornego pilota Takahashi. Przeżyłem to i wiem o czym piszę . Natomiast ASA ma jeszcze jedna dodatkową możliwość- fotografowanie komet. Wiem i słyszałem że np. PHD umożliwia guiding na kometę. Tu działa to trochę inaczej. Podaje się parametry delta RA i delta DEC i montaż prowadzi teleskop po mapie nieba zgodnie z trajektorią komety. ISS nie śledziłem, to jeszcze przede mną. Swoją drogą to ciekawe czy udałoby się potraktować ISS jako kometę i śledzić ją automatycznie wg. zadanych parametrów. Trzeba spróbować :D . Próbowałem fotografować samoloty na wysokich pułapach Newtonem, ale mam jeszcze za mało wprawy. Generalnie prędkość ruchu montażu 15 stopni na sekundę na pewno pozwoli dogonić ISS.
Przykład zdjęcia komety przy którym wykorzystałem tą opcję - poniżej. Czas rejestracji pojedynczej klatki luminancji komety to 10 minut.

Załącznik:


Ad 5) Korzystam z jednego PC Mini do kontrolowania całej sesji. Opisałem całość tutaj: http://www.forumastronomiczne.pl/index.php?/topic/6070-moje-asia-czyli-nie-jednemu-psu-burek/&page=1 . Drugi komputer/tablet/smartfon wyłącznie do kontroli zdalnej po wifi.
Ad 6 ) Ja korzystam z funkcji Multipoint Local Tracking ( MLPT). Przygotowując sesję montaż uwzględnia wszelkie zniekształcenia obrazu nieba wynikające z położenia obiektu, ugięć teleskopu, niedokładności ustawienia na Polaris etc. i koryguje je w czasie fotografowania.
Ta procedura jest właśnie czymś, co różni ASA od innych montaży. Jak trzeba to opisze dokładniej.

No niestety, dokładnej ceny swojego zakupu nie podam ze względu na ... wzgląd. Napisałem kiedyś dlaczego. Powiem tylko tyle - zawsze warto negocjować. Odsyłam do cenników sklepowych.
Co powinno być setupie? Głowica, podstawa, kable, pręt przeciwwagi standardowy i dwa przeciwciężary 2,6 kg są w komplecie. Także soft: Autoslew, Sequence, drivery są w pakiecie. Warto czytać opisy sklepowe, bo niektóre sklepy dodają np. zasilacz 12 V DC, który jest tu bardzo ważny (jakość podawanego napięcia - pulsacje poniżej 50 mV ppm) oraz wydajność prądowa nie mniej niż 16 A.
Co Z REGUŁY trzeba dokupić ? ( piszę " z reguły" bo tak jak napisałem wyżej - niektóre sklepy czasem coś tam dokładają w pakiecie oryginalnym) : siodełko, PinPoint pełna wersja, warto kupić odbiornik GPS. No i przeciwciężary wg. potrzeb. Montaż bez problemu współpracuje z Maximem DL. Wymaga instalacji platformy ASCOM i różnych bibliotek - podałem je w którymś z podlinkowanych tematów.

Ostatnia sprawa - montaż pracuje w setupie mobilnym, zjeździł pół Polski , w tym Bieszczady jesienią, regularnie jest wystawiany na warunki atmosferyczne w Broku ( duża wilgotność, gwałtowne zmiany temperatury). Nie robi to na nim najmniejszego wrażenia i nie ma absolutnie żadnego wpływu na dokładność działania. Wykorzystuję zawsze zasilanie 230V z sieci, nie prowadziłem prób z np. inwerterami.
A dokladność prowadzenia? Może fotka poniżej coś powie: to 1800 sekund NB przy błędzie ustawienia na Polaris w zakresie nie więcej niż 3 minuty kątowe, czyli to co można uzyskać po 20-25 minutach przygotowania sesji.

Załącznik:



Chętnie opowiem więcej, pytajcie.
Maciek

_________________
Czystego nieba!
www.astrofun.pl


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Montaże do amatorskiej astrofotografii.
PostWysłany: Pią Lip 15, 2016 12:52 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Nie Lis 27, 2011 10:09 pm
Posty: 2819
Miejscowość: Wieliczka
wessel napisał(a):
Swoją drogą to ciekawe czy udałoby się potraktować ISS jako kometę i śledzić ją automatycznie wg. zadanych parametrów. Trzeba spróbować :D .

To nie zadziała, bo ISS zmienia prędkość ruchu w Ra i Dec w czasie przelotu, a możesz podać tylko jedną, stałą wartość. Wyżej bardziej zasuwa, niżej jest wolniejsza, naturalny efekt tego, że znajduje się raczej blisko nas :) Ale na pewno da się zmusić ASA do śledzenia ISS, jeśli nie ma tego w standardowym sofcie, to musi być jakiś opcjonalny. Widziałem takie filmiki, gdzie to działało.

_________________
SW CFP 200/800, NEQ6 Pro SynScan, Atik 383L+, PG Chameleon3, MPCC Mk3, IDAS LPS P2, Nagler 26, 9, 3.5mm, Powermate 5x, 2,5x, Nikon D80, Nikon Action VII 12x50 CF
DreamFocuser
Ty też możesz mieć swój motofocuser!


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Montaże do amatorskiej astrofotografii.
PostWysłany: Sob Lip 16, 2016 11:45 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Wto Kwi 12, 2005 6:17 pm
Posty: 16740
Miejscowość: 15 km na południe od Krakowa
Też sie tak bawiłem Meade montażem klasy LX-200 ale koledzy z ASA nie dali na razie takiej możliwości swoim użytkownikom bo widzę bardziej stawiają na precyzję napędu niż na tego typu bajery :arrow: :wink:

_________________
Astropozdrówko Janusz P.

Fujinon 10x50, MT-800, Santel 180/1800, SCT-14" HyperStar, EQ-6, Coronado 60, EOS-350D-mod i takie tam szkiełka do niego od 8 do 4000 mm plus lasery RGB do 1 W :-)


Góra
 Profil E-mail  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 156 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Andrzej.Ch63, Lukacz, MSNbot Media, wampum oraz 52 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group