* Zaloguj się   * Zarejestruj się


Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 140 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Nie Mar 06, 2016 8:32 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Czw Gru 12, 2013 8:14 pm
Posty: 374
Miejscowość: Syntów
Tomasz Obserwator napisał(a):
Dla mnie wadą najwiekszą to plastikowy szukacz na szczęście zamontowałem coś lepszego i juz taka fajniejsza zabawka się zrobiła (łatwe szukanie obiektów). Nawet się zastanawiałem czy nie zamnotować wyciąg clyforda do niego ale to nie ma sensu będe obserwował tym co jest zawsze jesli to kogos kłuje mozna tube zmienic na inną lub teleskop. Akurat obrazy naprawde dobrze sie w nim prezentują.


w 114mm miałem taki szukacz że lepiej mi było wywalić wszystkie plastikowe szkiełka ze środka to wtedy było coś widać przez pustą rurke :shock: w 130e miałem Czerwoną kropke ten szukacz funkcjonował dość normalnie ok. W syncie 8 mam szukacz 9x50 ale co za chiński geniusz tak go umiejscowił że muszę zachodzi z drugiej strony rury aby go użyć :shock: no ewentualnie można się położyć na rurę ale akrobacje to nie dla mnie, choć sam szukacz jest dobry działa jak trzeba. Teraz mówię do Dobsona kupuje laser bo nie ma co się męczyć. Ze stołka zrobiłem platformę pod to ustrojstwo wiec teraz mogę obserwować na stojąco :!: co za ulga, doprowadziłem to do stanu normalnego funkcjonowania i min komfortu przy stabilnośći EQ5, taboret 4 kątowniki, obrotowa płyta ze śrubą w środku, normalnie pogromca.

_________________

QUIS UT DEUS!
Sky Watcher 114/900 EQ1
Sky Watcher 130/900 EQ2
Sky Watcher 200/1200 Dobson

Lornetki: 10x50, 10-30x60, Revue 7x50, SkyMaster 20x80
Okulary: Meade plossl 5000 32mm 2"/ ES Maxvision 20mm/ SPL 10mm/ HR planetary 6mm


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Nie Mar 06, 2016 8:49 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Czw Gru 12, 2013 8:14 pm
Posty: 374
Miejscowość: Syntów
piotrekguzik napisał(a):
Joker7 napisał(a):
Na większe lustro trzeba mieć warunki i naprawdę ciemne niebo.


To akurat jest często powtarzany bezsensowny mit. Na każde lustro i każdą soczewkę trzeba mieć warunki i naprawdę ciemne niebo, aby w pełni swój sprzęt wykorzystać. W każdych warunkach duży teleskop pokaże więcej niż mały w tych samych warunkach.


No nie wiem czy w Krakowie jak wyskoczyć z 12" Dobsonem to tak wiecej się DS naoglada niż ze 130tki. Obserwowałem w Krakowie a teraz pod naprawdę ciemnym niebem gdzie po 23 ej wyłanczają latarnie i jest naprawdę ciemno i mam większy teleskop, a przy DS to po prostu każde jakiekolwiek nawet min zaświetlenie psuje obserwacje masakra normalnie, no chyba że chodzi o planety, księżyc, jasne gwiazdy to niebo ma mniejsze znaczenie. I gdybym dalej obserwował w krakowie to bym kupił jakiegoś Maka a synte 8 sprzedał z miejsca bo nie ma sensu, a od razu mogę zauważyć ze synta jest znacznie bardziej wrażliwa na zaświetlenie niż mniejsze teleskopy, dlatego podzieliłem swoje obserwacje przed 23ą kiedy świecą latarnie obserwuję Jowisza i księżyc a DS zostawiam nie chce tracić czasu bo niewiele widać.

_________________

QUIS UT DEUS!
Sky Watcher 114/900 EQ1
Sky Watcher 130/900 EQ2
Sky Watcher 200/1200 Dobson

Lornetki: 10x50, 10-30x60, Revue 7x50, SkyMaster 20x80
Okulary: Meade plossl 5000 32mm 2"/ ES Maxvision 20mm/ SPL 10mm/ HR planetary 6mm


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Nie Mar 06, 2016 9:52 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Sty 18, 2013 8:33 pm
Posty: 812
Miejscowość: Krosno/Kraków
Joker7 napisał(a):
No nie wiem czy w Krakowie jak wyskoczyć z 12" Dobsonem to tak wiecej się DS naoglada niż ze 130tki.


W Krakowie, to bez względu na to, czym będziesz patrzył, zobaczysz mniej niż poza Krakowem tym samym sprzętem. Tyle, że różnica pomiędzy jednym a drugim jest taka sama czy w mieście czy poza miastem. Nie ma żadnego powodu, dla którego większy teleskop miałby być bardziej wrażliwy na zaświetlenie nieba niż mniejszy.
Jeśli zauważyłeś jakąś różnicę we wrażliwości na zaświetlenie pomiędzy teleskopem małym, a dużym, to musiały one wynikać z innych powodów niż rozmiar obiektywu. Może w większym teleskopie miałeś gorsze wyczernienie, albo wpadało Ci jakieś boczne światło...

_________________
Taurus 13", Nikon Action 10x50EX


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Nie Mar 06, 2016 10:41 pm 
Offline

Rejestracja: Pią Mar 20, 2015 12:19 pm
Posty: 613
^^ To może wynikac z kontrastu, a kontrast wynika ze światłosiły, obstrukcji centralnej, okularu... i pewnie jeszcze kilku czynników. Duże teleskopy Newtona siłą rzeczy maja zwykle dużą światłosiłę.

_________________
refraktory: Vixen 80/1200 (EQ Vixen NP), Bresser Lyra 70/900 (EQ Astro3), pryzmat Vixen, Zoom Vixen LV 8-24, Abbe T-circle 6mm, BGO 5mm, Plossl Antares 10mm, Kellner Barsta 12,5mm + wiaderko innych, o których nie warto wspominać. Lornetka 20x60 TENTO.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Nie Mar 06, 2016 10:51 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Sty 18, 2013 8:33 pm
Posty: 812
Miejscowość: Krosno/Kraków
JSC napisał(a):
^^ To może wynikac z kontrastu, a kontrast wynika ze światłosiły, obstrukcji centralnej, okularu... i pewnie jeszcze kilku czynników. Duże teleskopy Newtona siłą rzeczy maja zwykle dużą światłosiłę.


Ale w jaki sposób światłosiła miałaby wpływać na wrażliwość na zaświetlenie? Przecież w wizualu jasnością tła "sterujemy" zmieniając ogniskową okulary (albo inaczej, dobierając źrenicę wyjściową).
Pozostałe czynniki (obstrukcja centralna i inne) też nie mają prawa wpływać na "wrażliwość na zaświetlenie". Bo przecież mają one ten sam wpływ w porównaniu do innych konstrukcji, bez względu na to, na jak ciemnym niebie obserwujemy. Oczywiście, na jasnym niebie będą one dokładać więcej "szumu" niż na ciemnym, ale w mierze względnej powinno być tyle samo (znaczy się "o tyle samo" będzie psuty kontrast na ciemnym niebie, co na jasnym).

No chyba że masz tu na myśli jakieś "problemy konstrukcyjne", w stylu wpadające boczne światło, albo źle wyczerniony tubus lub źle wyczernionego "pająka".

_________________
Taurus 13", Nikon Action 10x50EX


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Pon Mar 07, 2016 7:17 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Lis 22, 2010 7:43 pm
Posty: 1621
Miejscowość: Okolice Dęblina
Moim zdaniem Piotrek ma racje. Można przeprowadzić prosty test na to czy większy obiektyw/lutro pokaże więcej (docelowo myślimy o mieście). Po prostu do teleskopu który mamy dorabiamy przysłonę. Spróbuj Joker7 tego w mieście. Ciekawe co wyjdzie. Masz 8" więc fajnie jak zrobił byś test na jasnych lub średnio jasnych galaktykach, kilku mgławicach.
Ja co prawda nie ma złego nieba ale idealnego też nie. I jest różnica między skyluxem a 8", refraktorem 102 mm a Newtonem 6" i Newtonem 6" a 8" :wink: Ciekawe jak to jest w mieście.

Joker7 napisał(a):
wiec teraz mogę obserwować na stojąco :!: co za ulga, doprowadziłem to do stanu normalnego funkcjonowania

Ja sobie nie wyobrażam obserwacji na stojąco bo jakby nie patrzeć wyciąg jest co raz to na innej wysokości. Czyli w zenicie stoi się wyprostowanym ale już bliżej horyzontu albo klęczeć trzeba albo schylać się - to jest gimnastyka. Lepiej było by jakbyś miał szukacz prosty i kątowy.

_________________
SW 200/1000 ES Maxvision 82* 24mm, SW UWA 8mm, GSO 2x 2" ED, Nikon 10x50, żuraw lornetowy ATM, Refraktor ATM 80/320


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Pon Mar 07, 2016 10:52 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Czw Gru 12, 2013 8:14 pm
Posty: 374
Miejscowość: Syntów
karol napisał(a):
Moim zdaniem Piotrek ma racje. Można przeprowadzić prosty test na to czy większy obiektyw/lutro pokaże więcej (docelowo myślimy o mieście). Po prostu do teleskopu który mamy dorabiamy przysłonę. Spróbuj Joker7 tego w mieście. Ciekawe co wyjdzie. Masz 8" więc fajnie jak zrobił byś test na jasnych lub średnio jasnych galaktykach, kilku mgławicach.
Ja co prawda nie ma złego nieba ale idealnego też nie. I jest różnica między skyluxem a 8", refraktorem 102 mm a Newtonem 6" i Newtonem 6" a 8" :wink: Ciekawe jak to jest w mieście.

Joker7 napisał(a):
wiec teraz mogę obserwować na stojąco :!: co za ulga, doprowadziłem to do stanu normalnego funkcjonowania

Ja sobie nie wyobrażam obserwacji na stojąco bo jakby nie patrzeć wyciąg jest co raz to na innej wysokości. Czyli w zenicie stoi się wyprostowanym ale już bliżej horyzontu albo klęczeć trzeba albo schylać się - to jest gimnastyka. Lepiej było by jakbyś miał szukacz prosty i kątowy.


Teraz już w mieście nie obserwuje, ale ta platforma taboretowa przeszła wszelkie moje oczekiwania,mogę obserwować komfortowo na stojąco tylko jak podnoszę tube wysoko do góry prawie już w okolice maksimum to staje na podkładzie i wtedy też można spokojnie obserwować a właśnie wcześniejsze klęczenie całkowicie wyeliminowałem, tylko stołek jest dość solidny i szerszy aby spokojnie podnieść sprzęt bez żadnych komplikacji a teleskop stawiam na obrotowej płycie osb gdzie z boków teleskop zabezpieczam przed zeliznięciem 4 kątownikami.

Co do obserwacji ostatnio kiedy było kilka nocek z księżycem to sprawdzałem zasięg MAG spadł drastycznie to samo jak świecą latarnie. Generalnie przy obserwacjach planetarnych szczególnie Jowisza za bardzo to nie przeszkadza ale z już przy do obserwacji Galaktyczno ,mgławicowych to można zapomnieć i nie mam tu na myśli takich obiektów jak mgławica Oriona bo to widać dość dobrze nawet w średnich warunkach. Albo tłumacząc inaczej, gdy mam bardzo ciemne niebo wygaszone latarnie ciemno że swojej dłoni nie widać, to mam wrażenie nawet że są jaśniejsze i ciemniejsze noce i wtedy robi to różnice przy obserwacji galaktyczno mgławicowej, już tutaj nawet nie wspominam o różnych postronnych zródłach światła jak np 10cm szparka w niedomkniętych drzwiach która zdawać się może że emituje ogrom swiatła, podczas obserwacji galaktyk mam wrażenie że każda najmiejsza piedołka cokolwiek świeci niszczy obserwacje. Tak samo widziałem obiekty, gromady kuliste które po zaświeceniu latarni zaraz zaczynały zlewać się w okularze z tłem. Dlatego wniosek taki że pod ciemnym niebem jak mam a lubię obserwować galaktyki będę szedł w większe lustro ale uważam że to większe to raczej 14" tutaj nie oszukujmy się potrzeba naprawę dużych luster, może my ustalić pewne minimum DSowe którym np będzie swobodne oglądanie ramion spiralnych w sporej ilośći jaśniejszych galaktyk to właśnie takie lustro 14 |16 cali powinno załatwić. Z 8ki już coś tam widać fajny teleskop ale temu min DSowemu nie sprosta.

Następna sprawa czy do miasta opłaca cie stawiać duże DSowe lustro gdzie jego zasięg spada tak drastycznie że się go nie wykorzystuje. A mniejszy teleskop z powodzeniem wystarczy na planety i jaśniejsze obiekty które z miasta dobrze się obserwuje.

_________________

QUIS UT DEUS!
Sky Watcher 114/900 EQ1
Sky Watcher 130/900 EQ2
Sky Watcher 200/1200 Dobson

Lornetki: 10x50, 10-30x60, Revue 7x50, SkyMaster 20x80
Okulary: Meade plossl 5000 32mm 2"/ ES Maxvision 20mm/ SPL 10mm/ HR planetary 6mm


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Pon Mar 07, 2016 11:39 am 
Offline

Rejestracja: Nie Lip 15, 2012 12:40 pm
Posty: 1453
Joker7 napisał(a):
Następna sprawa czy do miasta opłaca cie stawiać duże DSowe lustro gdzie jego zasięg spada tak drastycznie że się go nie wykorzystuje. A mniejszy teleskop z powodzeniem wystarczy na planety i jaśniejsze obiekty które z miasta dobrze się obserwuje.


Na to pytanie już dawno odpowiedziano . Wszystko zalezy od preferencji (jak zawsze) . Jeśli ktoś jest onanistą DSów to jak najbardziej tak. Jeśli ktoś jest początkujący (i nie wie sam czeg chce) lub bez DSów dasz radę żyć to lepiej sprzęt planetarny. W wielu książkach zachodnich spotkałem się właśnie z takim sposobem przedstawienia sprawy. Także na forach zauważam inklinację w kierunku takiego podejścia.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Pon Mar 07, 2016 11:58 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Lis 22, 2010 7:43 pm
Posty: 1621
Miejscowość: Okolice Dęblina
•Fish3r• napisał(a):
Joker7 napisał(a):
Następna sprawa czy do miasta opłaca cie stawiać duże DSowe lustro gdzie jego zasięg spada tak drastycznie że się go nie wykorzystuje. A mniejszy teleskop z powodzeniem wystarczy na planety i jaśniejsze obiekty które z miasta dobrze się obserwuje.


Na to pytanie już dawno odpowiedziano . Wszystko zalezy od preferencji (jak zawsze) . Jeśli ktoś jest onanistą DSów to jak najbardziej tak. Jeśli ktoś jest początkujący (i nie wie sam czeg chce) lub bez DSów dasz radę żyć to lepiej sprzęt planetarny. W wielu książkach zachodnich spotkałem się właśnie z takim sposobem przedstawienia sprawy. Także na forach zauważam inklinację w kierunku takiego podejścia.


I zgoda. Jak ktoś może obserwować synta 8 czy 12 z miasta (nie tworzy to problemów logistycznych) a czasem jeździ pod ciemniejsze niebo to czemu nie ? Większy zawsze więcej pokaże. Chyba, że woli mniejszy sprzęt co jest zrozumiałe - nie wyobrażam sobie np. taszczenia synta 8 z 2 piętra i jeszcze 50-100m do auta :shock:

Joker7 napisał(a):
Teraz już w mieście nie obserwuje, ale ta platforma taboretowa przeszła wszelkie moje oczekiwania,mogę obserwować komfortowo na stojąco tylko jak podnoszę tube wysoko do góry prawie już w okolice maksimum to staje na podkładzie i wtedy też można spokojnie obserwować a właśnie wcześniejsze klęczenie całkowicie wyeliminowałem, tylko stołek jest dość solidny i szerszy aby spokojnie podnieść sprzęt bez żadnych komplikacji a teleskop stawiam na obrotowej płycie osb gdzie z boków teleskop zabezpieczam przed zeliznięciem 4 kątownikami.


Mi chodziło, że od pozycji stojącej wole 100razy krzesełko, dużo większa stabilizacja. Wole je gdyż różnica miedzy najniższymi obserwowanymi obiektami a najwyższymi jest na tyle duża (pewnie jakieś 30-40 cm), że w pozycji stojącej czy tego się chce czy trzeba się schylać.

_________________
SW 200/1000 ES Maxvision 82* 24mm, SW UWA 8mm, GSO 2x 2" ED, Nikon 10x50, żuraw lornetowy ATM, Refraktor ATM 80/320


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Sob Paź 08, 2016 2:46 am 
Offline

Rejestracja: Nie Maj 29, 2016 2:18 pm
Posty: 5
Miejscowość: Boleszyn
Prawdziwy teleskop zaczyna się od apertury gdzie kończą się lornetki , czyli refraktor achromat od 110 mm , newton od momentu gdzie kończą się refraktory czyli od 150 mm. Mówię o tanich dostępnych sprzętach dla amatorów. Pisze tylko o wizualu , żadnych zdjęć , bo to inna bajka. Te soczewkowo zwierciadlane to nie wiem , nie interesowałem się nimi.

_________________
lornetki
7x35, 10x50, 15x70, 25x100
refraktor 150mm
newton 12 , 16 cali


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Sob Gru 17, 2016 1:20 am 
Online

Rejestracja: Pią Cze 03, 2016 11:47 pm
Posty: 120
Miejscowość: Nowe Skalmierzcye
berkut napisał(a):
Prawdziwy teleskop zaczyna się od apertury gdzie kończą się lornetki , czyli refraktor achromat od 110 mm , newton od momentu gdzie kończą się refraktory czyli od 150 mm. Mówię o tanich dostępnych sprzętach dla amatorów. Pisze tylko o wizualu , żadnych zdjęć , bo to inna bajka. Te soczewkowo zwierciadlane to nie wiem , nie interesowałem się nimi.


Kurczę nie łapię się, kupiłem więc zabawkę.....(patrz podpis).

_________________
Celestron Inspire 100AZ/Newton 6,3'na Dobsonie/SWA 6mm/Plossl Orion High Light 20mm/Kellner zestawowy 10mm i 20mm/Kellner zestawowy 25mm i 10mm/ Baader Q-barlow 2.25/ Baader Planetarium UHC-S/ Barlow x3


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Pią Lut 03, 2017 11:38 am 
Offline

Rejestracja: Pon Sie 08, 2016 10:28 am
Posty: 255
Nawet najlepszy teleskop w rękach "dziecka" pozostanie zabawką i odwrotnie nawet najgorszy teleskop może być przydatny do profesjonalnych badań.
Kwalifikowanie sprzętu na podstawie np. wątpliwej jakości wyciągu to przejaw sporej ignorancji.

_________________
Nikon Action VII 10x50
ES AR102/663; Gso 10"
Samsung NX300 na EQ3-2
https://www.astrobin.com/users/cwic/


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Wto Lut 07, 2017 12:11 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Sob Cze 16, 2012 11:54 am
Posty: 784
Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi bo wszystko zależy od punktu widzenia.
Posiadacz SCT 14 , Takahashi , czy Meade 16" ACF zawsze powie że Synta 8" itp sprzęciki to zabawki ...
Natomiast dla posiadacza achromatu 90mm czy czy Sky Watchera 130/900 taka Synta 8" to już konkret.

Ile osób tyle może być tu opinii więc ... :roll:
Cieszcie się tym co macie ...

pozdro / Maxx

_________________
Teleskop: SW APO ED Equinox 80/500 + NexStar 6/8 SE GoTo
Okulary: MaxVision 28 mm / ES 20 mm / Meade 5000 UWA 14 mm / Meade 5000 UWA 5,5 mm
Lornetka: Vixen Atrek 8x56 PHC
Aparat: Olympus OMD E-M10


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Sob Lut 25, 2017 9:47 am 
Offline

Rejestracja: Pią Mar 20, 2015 12:19 pm
Posty: 613
Maxx napisał(a):
Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi bo wszystko zależy od punktu widzenia.
Posiadacz SCT 14 , Takahashi , czy Meade 16" ACF zawsze powie że Synta 8" itp sprzęciki to zabawki ...


To raczej bufonada...

_________________
refraktory: Vixen 80/1200 (EQ Vixen NP), Bresser Lyra 70/900 (EQ Astro3), pryzmat Vixen, Zoom Vixen LV 8-24, Abbe T-circle 6mm, BGO 5mm, Plossl Antares 10mm, Kellner Barsta 12,5mm + wiaderko innych, o których nie warto wspominać. Lornetka 20x60 TENTO.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Sob Lut 25, 2017 1:53 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Wto Kwi 12, 2005 6:17 pm
Posty: 17226
Miejscowość: 15 km na południe od Krakowa
W tym wątku rozpatrujemy sprzęt dla początkującego obserwatora, choć sam mam C-14 to nadal realnie polecam początkującym dla dziecka minimum 80/400 na AZ-3:
http://astrokrak.pl/622-teleskop-sky-wa ... 4az3-.html

lub 90/900 na AZ-3:
http://astrokrak.pl/237-teleskop-sky-wa ... 9az3-.html

pierwszy Newton na komunię to minimum N 130/900 na EQ-2:
http://astrokrak.pl/356-teleskop-syntas ... -eq2-.html

choć tak naprawdę pierwszy sensowny Newton dla dorosłego to 150/750 na EQ-3-2:
http://astrokrak.pl/357-teleskop-syntas ... q3-2-.html

a pierwszy sensowny refraktor dla dorosłego to 90/900 na EQ-3-2:
http://astrokrak.pl/695-teleskop-sky-wa ... q3-2-.html

oraz oczywiście dla mających wiece miejsca słynna Synta 8: na Dobsonie:
http://astrokrak.pl/301-teleskop-syntas ... yrex-.html

_________________
Astropozdrówko Janusz P.

Fujinon 10x50, MT-800, Santel 180/1800, SCT-14" HyperStar, EQ-6, Coronado 60, EOS-350D-mod i takie tam szkiełka do niego od 8 do 4000 mm plus lasery RGB do 1 W :-)


Góra
 Profil E-mail  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 140 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 24 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group