* Zaloguj się   * Zarejestruj się


Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 142 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Czw Lut 20, 2014 7:39 pm 
Offline

Rejestracja: Nie Lip 15, 2012 12:40 pm
Posty: 1541
TomoZ28 napisał(a):
A moje zdanie jest takie ;), nawet teleskop za miliard dolarów w nieodpowiednich rękach będzie zabawką ;).


A np. karabin AK47 tez staje się zabawką jesli da się go dziecku ?
czyż życie nie jest teatrem ? zabawą ? wiec i rekwizyty których używamy to aby nie wszystko zabawki ? a my jedynie kukiełkami w przedstawieniu ? więc wszystko jest zabawą a my zabawkami.....łoł..cóż za myśl.....

Wracając na ziemię....zestawienie Janusza jest mniej wiecej udane..bo wynika z pragmatyki. To samo Benedykt..to sa wszystko te same próby :
zestawienie jakości wykonania z sensowną minimalną aperturą dla danego typu teleskopu - i to okresla czy zabawka czy nie.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Czw Lut 20, 2014 8:05 pm 
Ehhh, wracając na ziemię, to żaden z naszych teleskopów nie kwalifikuje się pod profesjonalny, niewiele ma wspólnego z obecnym poznawaniem Wszechświata, (nie te pieniądze Panowie - jeden diabeł czy Kowalski będzie podziwiał piękno Wszechświata tanią lornetką czy drogim teleskopem, takim jaki Ty zapewne posiadasz niejeden ;) ) temat już kiedyś był podejmowany, nic z niego nie wynikło. Kałach w rękach nieodpowiedzialnych ludzi staje się zabawką umożliwiającą pozyskiwanie ich śmiesznych celów, żeby się bawić jeszcze lepiej. Czy to że rozstrzygniesz która z tych zabawek może być nominowana jako "pierwszy sensowny teleskop" sprawi Ci przyjemność? Powodzenia.


Góra
  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Czw Lut 20, 2014 8:16 pm 
Offline

Rejestracja: Pią Gru 25, 2009 9:44 am
Posty: 1841
,,Stare przysłowie pszczół mówi: punkt widzenia, zależy od punktu ,siedzenia". To co dla jednych będzie zabawką, dla innych może być obiektem westchnień.

_________________
MN-190, ED-120, LX-80, bino BP-Maxbright, SONY nex-5n, ASI-290 COLOR, DO 15X70 EXTREME, NIKON 7X35 EX CF, MEADE 26 mm 5000S-para, BCO-18mm-para, BP Asferic-31mm,Barlow ED 2xGSO,Barlow ED 5x GSO, i trochę sprzętu atm.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Czw Lut 20, 2014 8:27 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Sie 17, 2012 9:21 pm
Posty: 794
Miejscowość: Pólnocna Jura
blackMasoon napisał(a):
szuu napisał(a):
a czy teleskop galileusza był zabawką czy był profesjonalny? a może amatorski? 8)

hah! And that is the motherfucking point! :)

Widzę że Autorowi wątku pytanie przypadło do gustu,ale odpowiedz jest prosta.Ten teleskop był prototypem który zapoczątkował rozwój w czasach gdy nie istniał podział na szkło optyczne itd.Służył jako profesjonalna pomoc naukowa twórcy instrumentu,i pózniejszym konstruktorom jako pierwowzór w dalszym rozwoju i ulepszaniu układów soczewkowych,w skrócie Galileusz zrobił taki pierwszy krok.To samo dotyczy pierwszej konstrukcji Newtona.
Janusz według własnych odczuć dość trafnie spróbował usystematyzować co jest co,ale co to da jak każdy ma własne widzi mi się,więc uważam ten temat za zmierzający do nikąd :( Im więcej postów tym więcej wody na młyn...


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Czw Lut 20, 2014 8:41 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Sty 28, 2013 1:04 am
Posty: 1275
W sumie pojęcia "zabawka" i "profesjonalny" są tak szerokie że można pod nie podciągnąć wszystko.

Za Słownikiem PWN- jedno ze znaczeń słowa "profesjonalny" to: «spełniający wymagania profesjonalistów».
Natomiast "profesjonalista" to między innymi: «osoba zajmująca się zawodowo jakąś dziedziną».
Czyli jeśli założymy działalność gospodarczą i kupimy 100 plastikowych teleskopików po to by wypożyczać je turystom na plaży do podglądania ślicznotek opalających się topless to "hokus-pokus" ;) i nasze pseudolunetki w cudowny sposób stają się profesjonalne :D ;)

A poważnie :)
Myślę że Benedykt dobrze to wypunktował, dodałbym jeszcze że totalnymi zabawkami będącymi faktycznie imitacją jest sprzęt optyczny z plastikowymi soczewkami.

Ale do worka z zabawkami nie można wrzucać na tych samych warunkach plastikowej lornetki z allegro za 15 zł i np. refraktora SW 70/500 czy innych podobnych. Bo to jednak nie ten sam poziom.
A dużo osób może się zrazić gdy po kupieniu czegoś może i nie najlepszego, ale jednak i nie śmiecia zamiast rad jak to coś wykorzystać by się czegoś nauczyć jedyne co usłyszy to "wyrzuć, sprzedaj za grosze, pozbądź się i kup prawdziwy teleskop".
Teleskopiki za parę stówek to nie są sprzęty docelowe dla osób które "wkręcą się" mocno w astroobserwacje.
Osoby takie po kilku miesiącach zapragną czegoś więcej i sprzęt zmienią. Mając już jednak własne doświadczenia łatwiej im będzie dokonać świadomego wyboru. Natomiast trzeba pamiętać że na forum rejestrują się nie tylko tacy użytkownicy dla których astro ma być największym hobby w życiu. Dużo osób chce po prostu popróbować, czasem rekreacyjnie na coś sobie na niebie zerknąć. Sam znam takie osoby którym taki 70/500 wystarczy i nic większego nie potrzebują. Czasem też jest tak że ktoś myśli że to będzie przelotne, a się wciągnie i pasje rozwinie...i wtedy kupuje inny sprzęt.
I tak wszystko sprowadza się do tego że każdy ma własną drogę, własne oczekiwania i sposób ich realizacji dostosowany do siebie. Więc podziału na linii "zabawki- sprzęt amatorski- profesjonalny" nigdy nie da się przeprowadzić tak by wszyscy byli zgodni.

_________________
SW ED 80/600, CG 4
Baader Hyperion: 8-24 zoom, 24, 21, 17, 13, 10, 8, 5, 3.5 mm, Aspheric 31, 36 mm, Hyperion Barlow 2,25x, diagonal ES 2".
Filtry Baader: O III
Vortex Raptor 8,5x32


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Czw Lut 20, 2014 10:54 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Czw Wrz 12, 2013 9:13 am
Posty: 301
Miejscowość: Wrocław
Robert41 napisał(a):
W sumie pojęcia "zabawka" i "profesjonalny" są tak szerokie że można pod nie podciągnąć wszystko.

Za Słownikiem PWN- jedno ze znaczeń słowa "profesjonalny" to: «spełniający wymagania profesjonalistów».
Natomiast "profesjonalista" to między innymi: «osoba zajmująca się zawodowo jakąś dziedziną».
Czyli jeśli założymy działalność gospodarczą i kupimy 100 plastikowych teleskopików po to by wypożyczać je turystom na plaży do podglądania ślicznotek opalających się topless to "hokus-pokus" ;) i nasze pseudolunetki w cudowny sposób stają się profesjonalne :D ;)

A poważnie :)
Myślę że Benedykt dobrze to wypunktował, dodałbym jeszcze że totalnymi zabawkami będącymi faktycznie imitacją jest sprzęt optyczny z plastikowymi soczewkami.

Ale do worka z zabawkami nie można wrzucać na tych samych warunkach plastikowej lornetki z allegro za 15 zł i np. refraktora SW 70/500 czy innych podobnych. Bo to jednak nie ten sam poziom.
A dużo osób może się zrazić gdy po kupieniu czegoś może i nie najlepszego, ale jednak i nie śmiecia zamiast rad jak to coś wykorzystać by się czegoś nauczyć jedyne co usłyszy to "wyrzuć, sprzedaj za grosze, pozbądź się i kup prawdziwy teleskop".
Teleskopiki za parę stówek to nie są sprzęty docelowe dla osób które "wkręcą się" mocno w astroobserwacje.
Osoby takie po kilku miesiącach zapragną czegoś więcej i sprzęt zmienią. Mając już jednak własne doświadczenia łatwiej im będzie dokonać świadomego wyboru. Natomiast trzeba pamiętać że na forum rejestrują się nie tylko tacy użytkownicy dla których astro ma być największym hobby w życiu. Dużo osób chce po prostu popróbować, czasem rekreacyjnie na coś sobie na niebie zerknąć. Sam znam takie osoby którym taki 70/500 wystarczy i nic większego nie potrzebują. Czasem też jest tak że ktoś myśli że to będzie przelotne, a się wciągnie i pasje rozwinie...i wtedy kupuje inny sprzęt.
I tak wszystko sprowadza się do tego że każdy ma własną drogę, własne oczekiwania i sposób ich realizacji dostosowany do siebie. Więc podziału na linii "zabawki- sprzęt amatorski- profesjonalny" nigdy nie da się przeprowadzić tak by wszyscy byli zgodni.


Dziękuję Ci za tę wypowiedź i podpisuję się pod nią obiema rękami. Pytanie zawarte w tytule założonego przeze mnie wątku miało właśnie lekko ironiczny charakter. Uważam, że taki podział nie istnieje. Przyznam, że nie spodziewałem się, że odezwie się aż tylu dużych chłopców w obronie swoich lepszych zabawek, które są "fajniejsze" od tych gorszych zabawek :D

_________________
"The Cosmos is all that is or was or ever will be" - Carl Sagan
http://blekitnakropka.wordpress.com
6''


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Czw Lut 20, 2014 11:03 pm 
Offline

Rejestracja: Nie Maj 19, 2013 3:42 pm
Posty: 468
Miejscowość: okolice Świdwina
Temat wałkowany już chyba ze 100 razy i tak nie będzie nigdy jednego poglądu wśród wszystkich. Na pewno za totalne zabawki można uznać produkty typu opticon 45/600 z powerem 600x :mrgreen: i tu będzie zapewne ogólna zgoda.
A co do sprzętów takich jak choćby wspominany SW 70/500 czy podobne to już zależy jak kto będzie się zapatrywał.
Tak na marginesie powiem, że z dzisiejszej perspektywy to soczewkę w SW 70/500 bym ocenił tak bardzo przeciętnie (nie biorąc pod uwagę apertury) bo generalnie w refraktorze 120/600 nawet przysłaniając ją deklem do ok 60mm apertury to pokazuje ona jednak więcej szczegółu np na Jowiszu od 70/500. Obraz w 70/500 był jednak trochę zafarbowany na pomarańczowo co przysłaniało dodatkowe szczegóły zwłaszcza w nocy przy dużym kontraście z tłem nieba i widać było jedynie dwa pasy (chociaż cienie księżyców było nim np widać). Obraz natomiast poprawiał się gdy świtało lub gdy jeszcze nie było całkiem ciemno. Ale to tak jako ciekawostka.

Mimo to był to na początek jakiś użyteczny teleskopik na pewno nie dający się wrzucić do jednego worka z takim opticonem o którym wspomniałem. I generalnie zgadzam się tu z poglądem wyrażonym przez Roberta czy w znacznej mierze przez Benedykta też.

_________________
Refraktor SW 120/600 z kątówką 2", kitowce (10 i 25 mm), Baader Ortho Classic (6 i 10mm), SWAN 33mm, Baader Q-barlow 2,25x, Fringe Killer 1,25"
Lornetka Sky Master 15x70 + statyw


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Czw Lut 20, 2014 11:17 pm 
Offline

Rejestracja: Nie Lis 10, 2013 2:57 pm
Posty: 88
blackMasoon

Nie wnikam w powody twojej ironii .
Uważam jednak że każdy ma jakieś indywidualne podejście i klasyfikuje różne sprzęty - nie koniecznie teleskopy.
(nie wspomnę o ludziach )
To jest w nas bez względu na to czy to uznajemy czy nie . Dotyczy całej naszej rzeczywistości.
Są samochody lepsze i gorsze , pralki, lodówki , samoloty... itp.

Temat dalej- bez żadnej ironii - uważam za ważny. Pozwoli nowym adeptom amatorskiej astronomii zorientować sie nieco w sytuacji .

No tak ale nie ten post . Bo został rozwodniony przez pseudofilozoficzne wywody nie związane z tematem .

Gdyby jednak podejść do tego poważnie - mógł być przydatny .

Dyskusje na temat są bolączką każdego forum - trzeba zacząć od nauki czytania tekstu ze zrozumieniem .

Jak kogoś nie interesuje temat to niech nie pisze ...


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Czw Lut 20, 2014 11:20 pm 
Online
Awatar użytkownika

Rejestracja: Nie Sie 02, 2009 1:15 pm
Posty: 663
Miejscowość: Rzeszów
Temat wałkowany już chyba ze 100 razy .


Może wreszcie zostanie oddzielone ziarno od plew .

_________________
Equinox 120 ED
LXD-75 GOTO
Soligor Nautical 7x50


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Czw Lut 20, 2014 11:58 pm 
Offline

Rejestracja: Nie Lis 10, 2013 2:57 pm
Posty: 88
Andrzej.Ch63 napisał(a):
Temat wałkowany już chyba ze 100 razy .


Może wreszcie zostanie oddzielone ziarno od plew .


Obawiam się że nie zostanie .
Ale chodzi tu bardziej o konkretne przemyślenia i uwagi doświadczonych astromaniaków .
Tylko komu będzie sie chciało czytać dłuuuugi temat, który jest w połowie zaśmiecony bzdurami nie związanymi z tematem. A w końcu twórca tematu ogłasza że to żart - bo nie da się wg niego oddzielić ziarna od plew .

Ja widzę jakieś rozwiązanie w recenzjach ( raczej opisach sprzętu) użytkowników .
Sądzę że byłoby dobrze gdzyby większość z nas zamieściła tam opisy a jak ktoś jest znawcą z prawdziwego zdarzenia - recenzję porządną używanego przez siebie sprzętu.


Sam jak widzę że temat jest rozwodniony to porzucam czytanie bo mnie to męczy...


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Pią Lut 21, 2014 12:02 am 
Offline

Rejestracja: Nie Lip 15, 2012 12:40 pm
Posty: 1541
Andrzej.Ch63 napisał(a):
Może wreszcie zostanie oddzielone ziarno od plew .


Ale czy trzeba normalnemu człowiekowi reguł i zasad na to by stwierdzić że poniższy miś to zabawka? ja pierdzielę..jaki tu jest dylemat ? A gdzie kończy się miś a zaczyna prawdziwy ? Przecież to kompletnie bez sensu.

Załącznik:
ims.jpg
ims.jpg (21.25 KiB) Obejrzany 2601 razy


Jaki plastik każdy widzi. Czemu ma to się przysłużyć ? Ktoś zacznie wieszać specjalne metki na teleskopach ? W słowniku "zabawka" pojęcie rozszerzy się na optisana ? Pomoże to jakoś rozwiązywać porady na "kupię pierwszy teleskop" ? Powstanie zrzeszenie astro-amatorów "NIE! zabawkom" ? A w ogóle to ważne czy jakiś telep jest zabawką a inny nie ? A to nie wiadomo od dziś - że co osoba to będzie inna definicja ?

Jedyne co jest OK. to intrygujący tytuł tematu dla poczatkujego. Gdyby go przykleić i poczyścić wątek zrobiłby wiecej pożytku niż jak wspomniane 100x wałkowane "jaki teleskop za jak najmniej"


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Pią Lut 21, 2014 2:10 pm 
Offline

Rejestracja: Sob Wrz 09, 2006 11:33 am
Posty: 66
Poruwnując moją ocene z oceną Janusz_P można wyciągnąć z tego jakieś wnioski oczywiście dla siebie, bo dywagować to można w nieskończoność gdzie i dla kogo jest granica sprzętu zabawkowego.
:-)
Janusz_P. napisał(a):
Wg moich wieloletnich doświadczeń obserwacyjnych i praktyki handlowej zarazem bo na co dzień widzę co sprzedaję i komu to teleskopy które są już nie zabawkowe a amatorskie czyli takie które zadowolą osobę dorosłą zaczynają się od modeli z szukaczem 6x30 w metalowej oprawie, wyciągiem Crayforda, złączem T2 do lustrzanek oraz posadzone są na montażu co najmniej EQ-3-2 do astronomii lub AZ-4 do widoczków które są już w miarę sztywne i dają przyzwoity komfort użytkowania:



Refraktor 90/900 mm na sztywnym montażu EQ-3-2 do astronomii lub AZ-4 do widoczków i krajobrazu

Newton SW 130/650 OTAW Dual Speed z montażem EQ-3-2 do astronomii

Newton 150/750 mm na sztywnym montażu EQ-3-2 do astronomii

Maksutow 127/1500 na sztywnym montażu EQ-3-2 do astronomii lub AZ-4 do widoczków i krajobrazu

SCT 5" tak samo na sztywnym montażu EQ-3-2 do astronomii lub AZ-4 do widoczków i krajobrazu.

Wszytko poniżej to niestety zabawki z dużą zawartością plastiku :arrow: :roll: :oops:


Ja mam np.swoją klasyfikację co do sensownych użytecznych apertur do prowadzenia obserwacji przez czynnego astro obserwatora.
Przyzwoite minimum według konstrukcji to dla:
refraktorów 4"
cassegreinów 5"
reflektorów w konstrukcji newtona 6"
Na ogół teleskopy poniżej tych średnic w danej konstrukcji , to według mojej opinii, są to małe podręczne teleskopy o niewielkich możliwościach, często występujące jako zestaw kitowy z taniej kiepskiej jakości wykończeniami i akcesoriami, zarazem są to najczęściej wybierane teleskopy(podkreślam teleskopy) przez osoby zaczynające przygotę z astronomią.

_________________
NEWTON 10"; EQ3-2; LORNETKA7x50;
Unihedron SQM N 54°15' E 18°39'


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Pią Lut 21, 2014 2:12 pm 
Optisany i inne teleskopy powinny być klasyfikowane jeszcze inaczej, po prostu jako bubel ;). Nawet dobra "zabawka" lepsza jest niż bubel udający wartościowy teleskop. Chyba bezpiecznie można powiedzie, że refraktorem od średnicy około 70mm da się coś zobaczyć, PZO 64/400 lub 800, powiedzmy pierwsza sensowna maszynka, sporo trypletów APO, tanie refraktory 70 mm pozwalające zamknąć w dobrych warunkach katalog Messiera i sporo ponad niego zobaczyć, ale sensowna obserwaja się zacznie raczej refraktorem od 90mm apertury. Newtony, ludzie sobie dawali spokojnie radę newtonami 114mm, 130mm, na pewno mają spore możliwości, są jednak kiepskie mechanicznie, a sensowny teleskop powinien mieć przyzwoitą mechanikę, więc teleskop zacznie się pewnie od 150mm apertury. Katadioptyków niestety nie miałem możliwości przetestować, więc się nie będę wypowiadał nic ponad to, że maksutow 127 powinien być pierwszym teleskopem w tej kategorii.

Kryterium decydującym o przynależności sprzętu do kategorii "teleskop" powinna by głównie jakość optyki, dokładność jej wykonania, korekcja, oraz zastosowane powłoki. Mechanika wielu dużych teleskopów własnej konstrukcji nie zawsze jest taka super jak w fabrycznych, ale obrazy są często o wiele lepsze :).


Góra
  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Pią Lut 21, 2014 3:59 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Lip 29, 2005 7:41 am
Posty: 792
Miejscowość: Małopolska
TomoZ28 napisał(a):
Optisany i inne teleskopy powinny być klasyfikowane jeszcze inaczej, po prostu jako bubel ;). Nawet dobra "zabawka" lepsza jest niż bubel udający wartościowy teleskop. [...]

Miałeś kiedyś Opisana? Bo ja tak. Model 750/150. Mimo, że nie był to teleskop wysokich lotów, na pewno nie zaliczyłbym go do zabawek.
Jednym z teleskopów, które posiadam jest Tal Alkor. Reflektor 65 mm :!:. Rozmiar "lustereczka" zdecydowanie sugeruje, że jest to zabawka. Gdybyś jednak zobaczył, jak jest wykonany, to mocno byłbyś zdziwiony.

_________________
Pozdrawiam
Benedykt
------------------------------------------------------------------
Nikon Action EX 10x50 CF, ROW10x40
TAL 100R + statyw geo + montaż z prowadzeniem
PRONTO 66/392,60 mm na statywie z paralaktykiem od TALa


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Pią Lut 21, 2014 4:04 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Paź 20, 2006 6:45 pm
Posty: 2226
Miejscowość: Andrychów
Benedykt napisał(a):
TomoZ28 napisał(a):
Optisany i inne teleskopy powinny być klasyfikowane jeszcze inaczej, po prostu jako bubel ;). Nawet dobra "zabawka" lepsza jest niż bubel udający wartościowy teleskop. [...]

Miałeś kiedyś Opisana? Bo ja tak. Model 750/150. Mimo, że nie był to teleskop wysokich lotów, na pewno nie zaliczyłbym go do zabawek.
Jednym z teleskopów, które posiadam jest Tal Alkor. Reflektor 65 mm :!:. Rozmiar "lustereczka" zdecydowanie sugeruje, że jest to zabawka. Gdybyś jednak zobaczył, jak jest wykonany, to mocno byłbyś zdziwiony.

Najpierw krytykowałeś Synte a teraz chwalisz Optisana który jest przynajmniej o klase gorszy,to są chyba jakieś żarty :lol:

_________________
Columbus Steel 20",ATM AstroScope 14" w budowie,Meade SCT 10"mod,Intes Alter MN56,ATM Saturn 6",Meade LXD75 GoTo,Zeiss 10x50,Nikon 10x50,TS 15x70,SkyMaster Pro 20x80,TS 25X100 UHC, Canon EOS 350 D,i troche okularów...


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Pią Lut 21, 2014 4:12 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Lip 29, 2005 7:41 am
Posty: 792
Miejscowość: Małopolska
bolid25 napisał(a):
Najpierw krytykowałeś Synte a teraz chwalisz Optisana który jest przynajmniej o klase gorszy,to są chyba jakieś żarty :lol:


Bolid,
będę Ci bardzo wdzięczny, jeśli przytoczysz mi ten fragment mojej wypowiedzi, w której chwalę Optisana.

_________________
Pozdrawiam
Benedykt
------------------------------------------------------------------
Nikon Action EX 10x50 CF, ROW10x40
TAL 100R + statyw geo + montaż z prowadzeniem
PRONTO 66/392,60 mm na statywie z paralaktykiem od TALa


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Pią Lut 21, 2014 4:22 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Paź 20, 2006 6:45 pm
Posty: 2226
Miejscowość: Andrychów
Napisałeś że Optisana nie zaliczyłbyś do zabawek czyli wychodzi na to że jest to poważny sprzęt.Akurat zdarzyło mi się kupić za grosze takiego optisana do modyfikacji,troche go przerobiłem między innymi wysyłając lustra do poprawy i szczerze powiedziawszy Taka Synta przy nim to był teleskop pierwsza klasa.Wcześniej napisałeś że teleskop za kilkanaście stów (Synta) nie można nazwać teleskopem z prawdziwego zdarzenia dlatego czegoś tu nie rozumiem,trzymajmy się faktów.

_________________
Columbus Steel 20",ATM AstroScope 14" w budowie,Meade SCT 10"mod,Intes Alter MN56,ATM Saturn 6",Meade LXD75 GoTo,Zeiss 10x50,Nikon 10x50,TS 15x70,SkyMaster Pro 20x80,TS 25X100 UHC, Canon EOS 350 D,i troche okularów...


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Pią Lut 21, 2014 4:40 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Lip 29, 2005 7:41 am
Posty: 792
Miejscowość: Małopolska
bolid25 napisał(a):
Napisałeś że Optisana nie zaliczyłbyś do zabawek czyli wychodzi na to że jest to poważny sprzęt.Akurat zdarzyło mi się kupić za grosze takiego optisana do modyfikacji,troche go przerobiłem między innymi wysyłając lustra do poprawy i szczerze powiedziawszy Taka Synta przy nim to był teleskop pierwsza klasa.Wcześniej napisałeś że teleskop za kilkanaście stów (Synta) nie można nazwać teleskopem z prawdziwego zdarzenia dlatego czegoś tu nie rozumiem,trzymajmy się faktów.


Bolid,

ręce opadają, jak czytam Twoje wypowiedzi.

1. Napisałem, że Optisana 750/150 :!: nie zaliczyłbym do zabawek. To, że jest to poważny sprzęt dopowiedziałeś sobie sam.
2. Nie porównywałem Synty 8" z Optisanem 750/150 i nie wypowiadałem się na ten temat.
3. Napisałem dokładnie tak:
Benedykt napisał(a):
[...] drogi sprzęt to taki, który kosztuje kilka albo kilkanaście tysięcy złotych. Za 900 złotych to możesz kupić bardzo dobry okular. Nie teleskop. [...] teleskop za tysiąc kilkaset złotych ma sporo wad. Albo je zaakceptujesz, albo włożysz swoją pracę i czas, aby je usunąć.
Wskaż mi proszę, gdzie Gdzie napisałem, że teleskopu za kilkaset złotych nie można nazwać "teleskopem z prawdziwego zdarzenia"?

_________________
Pozdrawiam
Benedykt
------------------------------------------------------------------
Nikon Action EX 10x50 CF, ROW10x40
TAL 100R + statyw geo + montaż z prowadzeniem
PRONTO 66/392,60 mm na statywie z paralaktykiem od TALa


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Pią Lut 21, 2014 4:58 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Paź 20, 2006 6:45 pm
Posty: 2226
Miejscowość: Andrychów
W tym temacie jest wszystko napisane viewtopic.php?f=1&t=29494&start=0
Jeśli piszesz że teleskop nie będzie dobry to znaczy że jest zły,a jeśli nie zaliczasz go do zabawek to musi znaczyć że jego jakość jest na dobrym poziomie.Czarne jest czarne a białe jest białe tak to rozumiem i pewnie nie tylko ja,namieszałeś i teraz próbujesz wybrnąć z sytuacji

_________________
Columbus Steel 20",ATM AstroScope 14" w budowie,Meade SCT 10"mod,Intes Alter MN56,ATM Saturn 6",Meade LXD75 GoTo,Zeiss 10x50,Nikon 10x50,TS 15x70,SkyMaster Pro 20x80,TS 25X100 UHC, Canon EOS 350 D,i troche okularów...


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Pią Lut 21, 2014 5:02 pm 
Wyszedłem na chwilę, już po mnie polecieli ;), gdzie ja napisałem, że teleskopy klasy opticon/optisan, to zabawki? Dobra zabawka może być więcej warta niż taki wyrób teleskopopodobny, którego przykłady były już nieraz na forum, z 8 calowego lustra maxymalnie 5 do 6" nadaje się do obserwacji, całą resztę trzeba przysłonić. Nie miałem tego sprzętu, ponieważ jestem rozważny i w przeciwieństwie do innych nie kupuję w ciemno nie przepatrzywszy wcześniej tego co jest zamieszczone w internecie. Właśnie w ten sposób unikam rozczarowań sprzętem. Kilka razy miałem okazję podziwiać te konstrukcje, które z grubsza przypominają wyroby firm takich jak SW na przykład, trzeba się nieźle postarać, żeby coś sensownego z tego było, sporo własnego wkładu, i droga figuryzacja. To na tyle, jeśli bierzemy pod uwagę sprzęt do którego nie trzeba nic dokładać więcej niż lepsze okulary.


Góra
  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Pią Lut 21, 2014 5:28 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Sty 28, 2013 1:04 am
Posty: 1275
bolid25 napisał(a):
Czarne jest czarne a białe jest białe


A pomiędzy nimi najczęściej jest jeszcze wiele odcieni szarości... ;)

_________________
SW ED 80/600, CG 4
Baader Hyperion: 8-24 zoom, 24, 21, 17, 13, 10, 8, 5, 3.5 mm, Aspheric 31, 36 mm, Hyperion Barlow 2,25x, diagonal ES 2".
Filtry Baader: O III
Vortex Raptor 8,5x32


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Pią Lut 21, 2014 11:29 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Sie 17, 2012 9:21 pm
Posty: 794
Miejscowość: Pólnocna Jura
W życiu codziennym może tak, ale fizyka jest nieubłagalna.I zrozumieć trzeba że apo 65mm da możliwość wykonania lepszych zdjęć niż popularny achro sw120.I co w takim razie jest zabawką.Jeszcze raz to zakomunikuję ,temat zmierzający do nikąd...


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Pią Lut 21, 2014 11:46 pm 
Offline

Rejestracja: Nie Lip 15, 2012 12:40 pm
Posty: 1541
marianowski napisał(a):
apo 65mm da możliwość wykonania lepszych zdjęć niż popularny achro sw120.I co w takim razie jest zabawką


dopóty ktoś cały czas będzie kwalifikował uparcie sprzęt "zabawkowy" czy nie zabawkowy tylko na podstawie jedynie wielkości apertury tak długo będzie się i innych wprowadzał w maliny i wstrzynał nie potrzebne dyskusje.

Była już o tym mowa z 1000 500 razy. Liczy się jakość wykonania optyki , precyzja, techniczne wykończenie OTA, jakość osprzętu i na samym końcu min. apertura dla danego typu teleskopu (i to jeszcze na dany czas/epokę w której żyjemy) . To wszystko razem tworzy dopiero całość. .


Ostatnio edytowany przez •Fish3r• Pią Lut 21, 2014 11:54 pm, edytowano w sumie 2 razy

Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Pią Lut 21, 2014 11:51 pm 
Offline

Rejestracja: Pon Lis 18, 2013 10:27 pm
Posty: 56
Cały problem teleskopów "zabawek" bierze się w większości z niewiedzy darczyńców. Ktoś kto chce zacząć z amatorską astronomią, użyje google, przejrzy fora tematyczne i kupi wg posiadanej "kasy" ale świadomie. Obdarowany lichym prezentem nie ma wyboru, "wchodzi" na forum i pyta co tym zobaczy i jaki okular dokupić aby coś zobaczyć, i nie ma co się z tego śmiać, tak to w wielu przypadkach jest.
Tak dla finału - powiedzenie , przysłowie? -" jak się nie ma co się lubi , to się lubi co się ma" [kropka]

_________________
"LIDLETKA" (Auriol BaK-4); statyw foto


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Gdzie się kończy zabawka a zaczyna prawdziwy teleskop?
PostWysłany: Sob Lut 22, 2014 12:36 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Sie 17, 2012 9:21 pm
Posty: 794
Miejscowość: Pólnocna Jura
•Fish3r• napisał(a):
marianowski napisał(a):
apo 65mm da możliwość wykonania lepszych zdjęć niż popularny achro sw120.I co w takim razie jest zabawką


dopóty ktoś cały czas będzie kwalifikował uparcie sprzęt "zabawkowy" czy nie zabawkowy tylko na podstawie jedynie wielkości apertury tak długo będzie się i innych wprowadzał w maliny i wstrzynał nie potrzebne dyskusje.

Była już o tym mowa z 1000 500 razy. Liczy się jakość wykonania optyki , precyzja, techniczne wykończenie OTA, jakość osprzętu i na samym końcu min. apertura dla danego typu teleskopu (i to jeszcze na dany czas/epokę w której żyjemy) . To wszystko razem tworzy dopiero całość. .

Dlatego będę się upierał że temat a co za tym idzie postawione pytanie jest do doopy.Bo jak wśród amatorów wyznaczyć taką granicę,większość z nas to tylko gapie lukający podczas sprzyjających warunków w niebo tym co ma,i będzie swoje chwalić dopóki w nic innego nie spojrzy.
A astrfotomajstrowie z precyzyjnych maleńkich apertur potrafią wyczesać takie foty że beret się kręci,nie trzeba daleko szukać wystarczy przeglądnąć jeden z działów tego forum.


Góra
 Profil E-mail  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 142 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 17 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group