* Zaloguj się   * Zarejestruj się


Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 54 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna
 Temat postu: Re: Co może grozić nam na miejscówkach i jak się bronić
PostWysłany: Pon Maj 21, 2018 12:59 pm 
Offline

Rejestracja: Śro Cze 08, 2016 2:43 pm
Posty: 48
Miejscowość: Poznań
Czytam i nie wierzę! Ludzie, ja wiem że w lesie możemy spotkać dzikiego zwierza, agresywnych lokalsów i inne "potwory", ale z ręką na sercu ilu z Was miało na prawdę groźne sytuacje w lesie? Zwierzęta, jeśli nie czują się zagrożone to nic nam nie zrobią bo po co?? Nie róbmy hałasu, nie drażnijmy zwierząt (szczególnie matek z młodymi) i nic nie powinno nam się stać. Mimo, że pochodzę z dużego miasta to dużo czasu spędziłam na wsi, do dzisiaj kiedy tylko mogę uciekam do lasu i spotykałam dzikie zwierzęta i żadne nigdy nie zrobiło mi krzywdy. Spotkałam nawet lokalsów, którzy chcieli bić moich kolegów, którzy akurat przyjechali do mnie na kilka dni. I wiecie co się stało? Moi koledzy stali nieruchomo przerażeni, a ja podeszłam do agresorów i zaczęłam z nimi rozmawiać. I co? I nic! Nic nam nie zrobili, mało tego zaprosiłam ich na wieczorne piwo przy ognisku, z zaproszenia skorzystali a ja zyskałam nowych "przyjaciół" :wink:
Zagrożeniem są kleszcze, ale w mieście również możesz "złapać" kleszcza. Ubierajmy się odpowiednio, najedzmy się czosnku (podobno działa na kleszcze) i nie bójmy się bo strach ma wielkie oczy.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Co może grozić nam na miejscówkach i jak się bronić
PostWysłany: Pon Maj 21, 2018 1:47 pm 
Offline

Rejestracja: Pon Sty 24, 2011 3:12 pm
Posty: 1189
.


Ostatnio edytowany przez Soczi, Pią Cze 22, 2018 11:09 am, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Co może grozić nam na miejscówkach i jak się bronić
PostWysłany: Pon Maj 21, 2018 3:55 pm 
Offline

Rejestracja: Nie Lip 15, 2012 12:40 pm
Posty: 1556
No..wreszcie jakieś rozsądne, praktyczne propozycje na lokalsów.
a) "Może bimberek" - na ocieplenie stosunków i przyjacielskie relacje

Załącznik:

Może działać też na lokalne zwierzęta:
Załącznik:


b) "ale ja tylko pilnuję" - profesjonalna ochrona do auta, tylko trzeba pomieścić z resztą sprzętu co może stanowić czasem problem.


Załączniki:
ochrona.JPG
ochrona.JPG (28.8 KiB) Obejrzany 689 razy
Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Co może grozić nam na miejscówkach i jak się bronić
PostWysłany: Pon Maj 21, 2018 6:38 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Nie Paź 19, 2008 6:46 pm
Posty: 1766
Miejscowość: Sieradz (Rossoszyca)
Martita napisał(a):
Zagrożeniem są kleszcze, ale w mieście również możesz "złapać" kleszcza. Ubierajmy się odpowiednio, najedzmy się czosnku (podobno działa na kleszcze) i nie bójmy się bo strach ma wielkie oczy.

Czosnek to raczej na innych kwiopijców. :wink:
Tak na marginesie. Zwierząt należy unikać. Zwłaszcza tych które podchodzą i nie boją się nas. Są poprostu chore na wściekliznę

_________________
GSO 12",
Meade LXQ SCT8"
Meade SP26 i 9.7
ES4.7, 6.7, 8.8, 11, 14, 18, 24, 30
Vixen LV10, NLV6
Lumikony OIII/2" i UHC/2"


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Co może grozić nam na miejscówkach i jak się bronić
PostWysłany: Wto Maj 22, 2018 9:24 am 
Offline

Rejestracja: Śro Cze 08, 2016 2:43 pm
Posty: 48
Miejscowość: Poznań
Widzę Fish3r, że rozbawił Cię mój wpis :) To dobrze bo śmiech to zdrowie.

dark napisał(a):
Martita napisał(a):
Zagrożeniem są kleszcze, ale w mieście również możesz "złapać" kleszcza. Ubierajmy się odpowiednio, najedzmy się czosnku (podobno działa na kleszcze) i nie bójmy się bo strach ma wielkie oczy.

Czosnek to raczej na innych kwiopijców. :wink:
Tak na marginesie. Zwierząt należy unikać. Zwłaszcza tych które podchodzą i nie boją się nas. Są poprostu chore na wściekliznę


Dark, oczywiście, że dzikie zwierzęta łaszące się do ludzi są podejrzane i lepiej trzymać się od nich z daleka. Zwierzęta są mądre i wiedzą, że spotkanie z ludźmi jest niebezpieczne. Taką mamy opinie w świecie zwierząt ;)
A z tym czosnkiem to fakt. Jest to naturalny sposób na odstraszenie kleszczy. Wystarczy przed pójściem w plener zjeść 2-3 ząbki czosnku, kleszcze nie lubią tego zapachu i na swoją ofiarę wybiorą kogoś ładniej pachnącego :)


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Co może grozić nam na miejscówkach i jak się bronić
PostWysłany: Wto Maj 22, 2018 11:10 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Śro Mar 28, 2018 8:50 pm
Posty: 90
Miejscowość: Grodzisk Mazowiecki
Choćbyś zjadł wianek czosnku to jak kleszcz na ciebie wejdzie to zrobi co trzeba a nie pójdzie dalej...

Czosnek nie pomaga na kleszcze!

Z doświadczenia wędkarza spinningisty który łazi po zaroślach wiem, że najlepsze są środki ze sklepów myśliwskich.

_________________
Nikon Aculon A211 - 8x42
Orion Mini Giant 15x63
Sky-Watcher BK 90/900 - AZ3


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Co może grozić nam na miejscówkach i jak się bronić
PostWysłany: Wto Maj 22, 2018 11:22 am 
Online

Rejestracja: Nie Paź 03, 2010 9:59 pm
Posty: 1115
Miejscowość: Kraków/Krosno
Jako zapalony spinningista musze się z kolegą zgodzić. Jeśli chodzi o boreliozę to ludowe mądrości trzeba odstawić na bok i zaufać specjalnym środkom przeciwkleszczowym.

_________________
GSO 300/1200


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Co może grozić nam na miejscówkach i jak się bronić
PostWysłany: Wto Maj 22, 2018 11:32 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Nie Maj 06, 2018 11:42 am
Posty: 77
Miejscowość: Silesia Superior
Na forach o boreliozie ludzie piszą, że to pomaga. Napisane jest to także w linku wyżej wklejonym Fish3ra, gdzie są jedynie słuszne i poprawne informacje na temat boreliozy (viewtopic.php?f=2&t=44396). Wystarczy zjeść dwie główki czosnku i trzy cebule na surowo, zawiesić na szyi 4 warkocze czosnku i srebrny łańcuszek z Matką Boską Zielną albo Matką Boską Częstochowską, a jak kleszcz to przejdzie i pójdzie dalej to osinowy kołek wbić mu w serce, odciąć głowę srebrnym nożem i ułożyć mu ją między nogami twarzą do ziemi. Do tego posadzić na leżakach 4 dmuchane lale udające towarzystwo i nie zapomnieć zabrać dziadka ochroniarza z I-szą grupą inwalidzką.

Wtedy nic nam nie grozi :) Zwierzyna i lokalsi padną ze śmiechu, gdy nas tak zobaczą.

_________________
Opticron 8x32 , Nikon 12x50 , swivel recliner binoarmchair , grus grus
SCT 279/2800


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Co może grozić nam na miejscówkach i jak się bronić
PostWysłany: Wto Maj 22, 2018 11:35 am 
Offline

Rejestracja: Śro Cze 08, 2016 2:43 pm
Posty: 48
Miejscowość: Poznań
Zgadzam się z Wami, że chemiczne środki na pewno mają lepsze działanie niż naturalne. Ja jednak jestem zwolenniczką naturalnych sposobów i oczywiście szczepionek. A czosnek jest jedną z opcji, tak samo jak olejek lawendowy i mnóstwo innych naturalnych środków. Nawet jeśli nie działają jak chemia to na pewno nie zaszkodzą.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Co może grozić nam na miejscówkach i jak się bronić
PostWysłany: Wto Maj 22, 2018 1:08 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Lip 29, 2016 8:51 am
Posty: 643
Miejscowość: Wieś koło Łukowa, Lubelskie
forem napisał(a):
Na forach o boreliozie ludzie piszą, że to pomaga. Napisane jest to także w linku wyżej wklejonym Fish3ra, gdzie są jedynie słuszne i poprawne informacje na temat boreliozy (https://www.astromaniak.pl/viewtopic.php?f=2&t=44396). Wystarczy zjeść dwie główki czosnku i trzy cebule na surowo, zawiesić na szyi 4 warkocze czosnku i srebrny łańcuszek z Matką Boską Zielną albo Matką Boską Częstochowską, a jak kleszcz to przejdzie i pójdzie dalej to osinowy kołek wbić mu w serce, odciąć głowę srebrnym nożem i ułożyć mu ją między nogami twarzą do ziemi. Do tego posadzić na leżakach 4 dmuchane lale udające towarzystwo i nie zapomnieć zabrać dziadka ochroniarza z I-szą grupą inwalidzką.

Wtedy nic nam nie grozi :) Zwierzyna i lokalsi padną ze śmiechu, gdy nas tak zobaczą.


To twarzą do ziemi to z książki "Grzech"?
Akurat czosnek i cebulę wciągam praktycznie codziennie na zmianę i kleszcze kochają mnie ponad wszystko. Nawet więcej, ostatnio wylazł taki jegomość z włosów mojej lubej żeby poczuć moją cieplutką krew. Nie posmakował mnie oczywiście bo go wyczułem a potem zastosowałem rady kolegi forem. Trochę się zeszło z ciosaniem kołka ale teraz mam pewność, że nie wyjdzie z szamba razem ze swoimi kolegami, których utopiłem już w kibelku w tym roku chyba 6, wszystkie zdjęte ze mnie oczywiście.

_________________
| Meade LB 12" |


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Co może grozić nam na miejscówkach i jak się bronić
PostWysłany: Wto Maj 22, 2018 3:01 pm 
Offline

Rejestracja: Nie Lip 15, 2012 12:40 pm
Posty: 1556
forem napisał(a):
Na forach o boreliozie ludzie piszą, że to pomaga. Napisane jest to także w linku wyżej wklejonym Fish3ra, gdzie są jedynie słuszne i poprawne informacje na temat boreliozy (viewtopic.php?f=2&t=44396).


Nie odpowiadam za czyjeś wpisy i że ktoś wyraził swoją opinię że czosnek pomaga na kleszcze, tak jak i tutaj w TYM temacie. Być może na pewne osoby ta metoda działa lepiej, a na inne nie. Ja poleciłem permatrynę - znajdź coś lepszego albo zamilcz.

Z ciekawości więc pozerkałem na ten czosnek. Na portalach są jednak informacje, że to (rzekomo) pomaga, więc nie dziwią mnie takie wpisy - może coś w tym jest, a jego wybiórcze działanie jest wypadkową zależną od rodzaju organizmu (krew, pocenie się, zapach) gatunku kleszcza (ponad 850 typów) sposób aplikacji (np dodatkowe smarowanie, ilość ząbków itd). Więc człowieku spasuj lub przedstaw badania które definitywnie wykluczają że czosnek nie działa na kleszcze, bo jak na razie znowu mędrkujesz, a wnioski sam wyciągasz z opowiadanek ludowych, nie lepszych źródeł niz te podane niżej:
np:
https://krokdozdrowia.com/kleszcze-6-sp ... ozbyc-sie/
https://etermed.pl/jak-chronic-sie-prze ... e-sposoby/
https://portal.abczdrowie.pl/czosnek-na ... k-dziala/2

Powtórzę. Ja NIE WIEM czy działa czy nie, ale nie ośmieszałbym zaraz tak tych osób i mieszając do tego zaraz religię (a właściwie ubliżając jej) .


Ostatnio edytowany przez •Fish3r•, Wto Maj 22, 2018 5:10 pm, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Co może grozić nam na miejscówkach i jak się bronić
PostWysłany: Wto Maj 22, 2018 3:26 pm 
Offline

Rejestracja: Czw Lut 25, 2016 6:15 pm
Posty: 368
A co zrobic jak lecacy nietoperz noca zrzuci bobka na nas? I jak mamy sie przed tym bronic?


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Co może grozić nam na miejscówkach i jak się bronić
PostWysłany: Wto Maj 22, 2018 3:44 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Gru 25, 2017 12:12 am
Posty: 554
Miejscowość: Wrocław
Nic nie robić. ;)
Ale przypomniałeś mi, że polskie nietoperze też mogą przenosić wściekliznę i dlatego w przypadku ugryzienia przez takiego (np gdy przypadkiem wpadł na nas i w zamieszaniu ugryzł) bezwzględnie należy zaszczepić się przeciwko wściekliźnie.

Co do wspominanych wcześniej lokalsów (i dużych zwierząt) to istnieje jeszcze bardzo, bardzo głośny alarm uruchamiany wyrwaniem swego rodzaju "zawleczki".
Trudno (z konstrukcyjnej zasady nawet) go potem wyłączyć więc zlatują się z okolicy prawie wszyscy ludzie, którzy to słyszą.

Wydaje mi się, że dobrą obroną i ostrzegawczym alarmem że coś się skrada jest pies, a tego łatwo można zabezpieczyć przed kleszczami na trwałe (bez doraźnego pryskania) - są obroże oraz płyn (kropi się w jednym chyba miejscu i czeka aż "rozejdzie" po całym psie).

Ja chyba raz w życiu, jak spałem sam w lesie pod namiotem, wpadłem na jeszcze inny pomysł.
Dookoła mojej bazy przeciągnąłem między wbitymi patykami sznurek lub żyłkę wędkarską - na wysokości stopy - z czymś dźwięczącym w razie zahaczenia kogoś o sznurek.

Pozdrawiam
p.s.
Trochę a poropo to mi się przypomniał dowcip

Przy ognisku siedzą: Winnetou, Old Shatterhand i Inczuczuna i palą fajkę pokoju.
W pewnym momencie Winnetou wstaje i odchodzi w mrok.
Po chwili słychać:
- ŁUP! Aua!!!
Winnetou wraca z ogromnym guzem na czole.
Nic jednak nie mówi, tylko siada przy ognisku i pali dalej fajkę. Po chwili wstaje Inczuczuna i odchodzi w ciemność.
I znów słychać:
- ŁUP! Aua!
Inczuczuna wraca z ogromnym guzem na czole.
Jest jednak indiańskim wodzem, więc spokojnie i bez słowa siada przy ognisku gdzie pali swoją fajkę.
Widząc to Old Shatterhand wstaje i rusza w ciemność.
I znów słychać:
- ŁUP! Aua!!!
Old Shatterhand wraca do ogniska z ogromna bulą na czole i siada przy ognisku bez słowa.
Widząc to Winnetou mówi do Old Shatterhanda:
- Widzę, że mój biały brat też nadepnął na te grabie.

_________________
Wielki Wybuch był tylko etapem na drodze od nieskończonej przeszłości. Wszystkie wszechświaty są wieczne.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Co może grozić nam na miejscówkach i jak się bronić
PostWysłany: Wto Maj 22, 2018 3:48 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Śro Sty 21, 2009 8:57 pm
Posty: 4571
Miejscowość: Oświęcim
Najgroźniejszy na miejscówkach jest człowiek , po obserwacjach można wrócić do domu w samych skarpetach, jak toś ma złote zęby też nie radzę wołać o pomoc.
Tak więc na obserwację najlepiej udać się z ochroniarzem , może nawet z dwoma w zależności od zasobności sprzętu obserwacyjnego.

Image

_________________
TAL 100R ; Celestron Omni 150 XLT;
Nikon 10x50 EX ; Celestron 25x100
Nasadka bino Zeiss


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Co może grozić nam na miejscówkach i jak się bronić
PostWysłany: Wto Maj 22, 2018 5:49 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Nie Maj 06, 2018 11:42 am
Posty: 77
Miejscowość: Silesia Superior
15-latek ze stanu Waszyngton przyznał się do tego, że wywołał pożar w sąsiednim Oregonie. W zeszłym roku wrzucił on dwie petardy do lasu w rejonie kanionu rzeki Columbia. Wywołały one pożar, którzy szybko się rozprzestrzenił. W sumie spłonęło blisko 20 tys. hektarów lasu. Konieczne były ewakuacje, zamknięcie autostrady i zniszczenie popularnych atrakcji turystycznych - wymienia AP. 

W lutym, po przyznaniu się do winy, sąd skazał go na karę prac społecznych i kurateli sądowej, a także napisanie ponad 150 listów z przeprosinami do poszkodowanych. 
Teraz sąd orzekł, że nastolatek ma zapłacić 36,6 mln dolarów odszkodowania m.in. za koszty akcji strażaków, napraw budynków i rewitalizacji lasu.

Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... Z_MTstream


Nagłówek wiadomości skojarzył mi się z jedną z rad tutaj udzielonych - suchej trawie wystarczy iskra. Taniej jest uczyć się na cudzych błędach ;)

_________________
Opticron 8x32 , Nikon 12x50 , swivel recliner binoarmchair , grus grus
SCT 279/2800


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: .
PostWysłany: Wto Maj 22, 2018 6:45 pm 
Offline

Rejestracja: Pon Sty 24, 2011 3:12 pm
Posty: 1189
.


Ostatnio edytowany przez Soczi, Nie Cze 24, 2018 11:25 am, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Co może grozić nam na miejscówkach i jak się bronić
PostWysłany: Śro Maj 23, 2018 12:49 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Gru 25, 2017 12:12 am
Posty: 554
Miejscowość: Wrocław
Należy zdawać sobie sprawę, że kleszcze atakują też jak są młodsze - w postaci nimfy - trudnej do zauważenia na skórze.
Tym, bardziej warto się zaszczepić zatem.

http://www.webniusy.com/nimfy-kleszczy/

Pozdrawiam


Załączniki:

_________________
Wielki Wybuch był tylko etapem na drodze od nieskończonej przeszłości. Wszystkie wszechświaty są wieczne.
Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Co może grozić nam na miejscówkach i jak się bronić
PostWysłany: Śro Maj 23, 2018 1:32 pm 
Offline

Rejestracja: Wto Lip 26, 2005 9:05 pm
Posty: 2865
Miejscowość: Internet
Informacja ze strony: http://szczepienia.pzh.gov.pl/szczepionki/kleszczowe-zapalenie-mozgu/

"Liczbę zachorowań na kleszczowe zapalenie mózgu szacuje się na 150 do ponad 250 przypadków rocznie. Najwięcej zachorowań obserwuje się w rejonach północno-wschodniej Polski (do 80% zakażeń w danym roku). Sezonowość zachorowań wiąże się z dwoma okresami aktywności kleszczy: dominującym – wiosenno-letnim i słabszym – jesiennym. Na świecie odnotowuje się rocznie ponad 10,000 zachorowań na kleszczowe zapalenie mózgu, głównie w północno-wschodnich oraz środkowych regionach Europy oraz w północnych regiona".

Czyli może to nie jest jakiś olbrzymi problem? Śmiertelność to 1%. Może zachowanie środków ostrożności, na przykład prysznic po obserwacjach w terenie i upranie ciuchów, dają już wystarczający komfort przed ewentualnym zarażeniem?


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Co może grozić nam na miejscówkach i jak się bronić
PostWysłany: Śro Maj 23, 2018 2:31 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Nie Maj 06, 2018 11:42 am
Posty: 77
Miejscowość: Silesia Superior
Psychiczny komfort, dobre samopoczucie pewnie dają, ale to będzie PO zakażeniu ;) Uważam, że lepiej jednak nie znaleźć się w grupie 87% chorych, u których KZM przechodzi w fazę drugą. W odróżnieniu od boreliozy, którą w krótkim czasie zdiagnozowaną łatwo się leczy, po ukąszeniu przez kleszcza jest już 'po ptokach', nie ma skutecznych leków na zakażenie flawiwirusami. Jedyną obroną jest szczepionka przed, a czy warto się szczepić to już każdy sam musi sobie odpowiedzieć. Wszyscy pracownicy służb leśnych są szczepieni obowiązkowo (w teorii ;)); i nie tylko oni. A mogli przecież prać ciuchy ;)

Pierwsza faza kleszczowego zapalenia mózgu rozpoczyna się nagle i objawia się niecharakterystycznymi, grypopodobnymi objawami z towarzyszącą gorączką, bólami głowy oraz nudnościami i wymiotami. Ta faza choroby trwa 1-8 dni (średnio 4 dni). Choroba kończy się na pierwszej fazie u 13-26% zakażonych.

W drugiej fazie choroba może przybrać postać:
Oponową. Przebiega ona najłagodniej, z objawami typowymi dla limfocytarnego zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych. Charakteryzuje się ona wysoką gorączką, nudnościami, wymiotami, silnymi bólami głowy oraz nadwrażliwością na światło. Objawy oponowe to sztywność karku, objawy Brudzińskiego i Kerniga, chociaż nie zawsze występują u pacjenta. Objawy postaci oponowej KZM utrzymują się od 7 do 14 dni i stopniowo ustępują.Oponowo-mózgową. Ma znacznie cięższy przebieg, z cechami zapalenia mózgu, w której mogą wystąpić: ataksja, zaburzenia koncentracji, pamięci, nadmierna drażliwość, zaburzenia świadomości o różnym nasileniu (od spowolnienia lub zamroczenia do stanu śpiączkowego), a niekiedy nawet porażenie nerwów czaszkowych i mięśni oddechowych.Oponowo-mógowo-rdzeniową.Jest to postać najcięższa, występująca u ok. 10% chorych. Przebiega z cechami uszkodzenia rogów przednich rdzenia kręgowego i wiotkim porażeniem kończyn (częściej górnych, niż dolnych ale obserwuje się również porażenie czterokończynowe). Objawy ustępują powoli, ale często nie cofają się całkowicie. U części chorych może wystąpić porażenie mięśni oka, atonia pęcherza moczowego, a w najcięższych przypadkach porażenie mięśni oddechowych. Zajęcie rdzenia przedłużonego oraz pnia mózgu znacznie pogarsza rokowanie, wymaga stosowania oddychania zastępczego z powodu porażenia ośrodka oddechowego. Śmierć następuje zwykle w 5.–7. dobie od wystąpienia objawów neurologicznych i często jest następstwem wystąpienia zespołu opuszkowego i rozległego obrzęku mózgu.Zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, mózgu i korzeni nerwowych.Przebiega z objawami oponowymi objawami ogniskowego uszkodzenia OUN oraz korzeni nerwowych i nerwów obwodowych. Najczęściej dochodzi do uszkodzenia splotu barkowego, z niedowładem kończyny górnej. Postać ta występuje rzadko, a niedowład cofa się powoli i nie zawsze ustępuje całkowicie.

_________________
Opticron 8x32 , Nikon 12x50 , swivel recliner binoarmchair , grus grus
SCT 279/2800


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Co może grozić nam na miejscówkach i jak się bronić
PostWysłany: Śro Maj 23, 2018 5:38 pm 
Offline

Rejestracja: Nie Lip 15, 2012 12:40 pm
Posty: 1556
W nawiązaniu do ustawicznego lekceważena i upartego mącenia odnośnie rzekomej łatwości diagnozowania i leczenia boreliozy (w tym na tzw wszesnym etapie) pewnego niedoinformowanego w tym temacie osobnika, warto jednak zapoznać się bezpośrednio z tematem, na przykład poprzez wspomniany już link:
borelioza.org w którym można odwiedzić także zestaw artykułów nt temat: http://www.borelioza.org/artykuly.htm.
Jak ktoś ma mało może także odwiedzić:
https://www.lymedisease.org/ ; http://www.lymediseaseaction.org.uk ; http://www.ilads.org/ ; lub poczytać fora/artykuły w którym głos zabierają lekarze np http://razemztoba.pl/beta/index.php?NS= ... artyk=5985 czy https://choroby-zakazne.mp.pl/choroby/z ... ioza-zlyme
gdzie i (nawet) tu po raz enty można wyczytać że:
Diagnostyka laboratoryjna boreliozy z Lyme jest trudna. Idealne byłby testy pozwalające ocenić skuteczność zastosowanego leczenia antybiotykiem. Niestety, dotychczas nie opracowano badań laboratoryjnych, które pozwoliłyby potwierdzić aktywne zakażenie krętkami. Pewność można uzyskać po wyizolowaniu żywych krętków od chorego na boreliozę, co jest bardzo trudne, kosztowne i udaje się tylko u niektórych chorych.
Tudzież z limedisease:
"There is currently no test that can determine whether a patient has active infection or whether the infection has been eradicated by treatment."
"The ideal antibiotics, route of administration and duration of treatment for persistent Lyme disease are not established. No single antibiotic or combination of antibiotics appears to be capable of completely eradicating the infection, and treatment failures or relapses are reported with all current regimens,"


Łatwo dojść po ogólnej lekturze do wniosku, że borelioza jest skomplikowanym tematem w którym niewiele wiadomo pewnego, a sprzeczne opinie wyrażaja nawet dwie głowne organizacje IDSA (http://www.idsociety.org/Index.aspx) oraz ILADS (http://www.ilads.org/). Pierwsza wyznaje klasyczny pogląd którym asekuruje się wciąż wiele naszych lekarzy, że boreliozę leczy się z wysoką skutecznoscią przez krótką terapię antybiotykową. Po drugiej stronie stoi ILADS który twierdzi coś zupełnie przeciwnego.

W związku z tym że istnieje totalny chaos w tym jak rozpoznać właściwie i leczyć boreliozę (i to zaraz na etapie wstępnym) + dochodzi do tego zacofanie naszych niektórych lekarzy w tym temacie + okropieństwa przebiegu późniejszych etapów samej choroby, to dostajemy razem dość ponury obraz. Ważne też aby zrozumieć, że nie zawsze musimy być świadomi, że jakiś kleszcz nas w ogóle kąsnął. np jedno z dosłownie setek przykładów: http://barbra-belt.pl/borelioza-przezyl ... s-przezyc/ .

Nie bede już pisać ciagle w tym wątku tego samego i prostować wpisy nieodpowiedzialnych osobników. Jak ktos chce ignorować tą chorobę bo ja można "ławo wyleczyć" - droga wolna. Inni mam nadzieję będą mieć więcej ostrożności.


Ostatnio edytowany przez •Fish3r• Śro Maj 23, 2018 6:38 pm, edytowano w sumie 2 razy

Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Co może grozić nam na miejscówkach i jak się bronić
PostWysłany: Śro Maj 23, 2018 6:10 pm 
Offline

Rejestracja: Wto Lip 26, 2005 9:05 pm
Posty: 2865
Miejscowość: Internet
Fish, niestety wchodzenie w polemikę z osobą, która wszystko wie lepiej i nie ma szacunku dla innych jest trochę męczące. :lol: A skromność skłaniałaby ku stwierdzeniu: " wiem, że nic nie wiem". :wink: To tak jak z tym powiedzeniem, że nieprawda powtórzona 100x staje się prawdą. 8)

Co do szczepionek to zalecane są zimą, a mamy już późniejszą wiosnę :wink:, mają skutki uboczne i przeciwskazania a być może część społeczeństwa ma już naturalną odporność, ale tego nikt nie bada gdyż chodzi o wciśnięcie ludziom szczepionek. :wink: Swoją drogą to jaki jest koszt takiego szczepienia przeciwko wirusowemu zapaleniu od kleszczy biorąc pod uwagę, że trzeba 3 dawek i potem dwóch przypominających? Ktoś wie?


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Co może grozić nam na miejscówkach i jak się bronić
PostWysłany: Śro Maj 23, 2018 6:26 pm 
Offline

Rejestracja: Nie Lip 15, 2012 12:40 pm
Posty: 1556
Domek napisał(a):
Swoją drogą to jaki jest koszt takiego szczepienia przeciwko wirusowemu zapaleniu od kleszczy biorąc pod uwagę, że trzeba 3 dawek i potem dwóch przypominających? Ktoś wie?

Nie interesowałem się jaki jest koszt, ale tutaj dość dobre informacje ogólne:
http://szczepienia.pzh.gov.pl/szczepion ... nie-mozgu/

oraz
"Szczepionka przeciw środkowoeuropejskiemu odkleszczowemu zapaleniu mózgu, zaliczana do szczepień zalecanych, nie jest niestety refundowana. Cena pojedynczej dawki szczepionki waha się w od 60 do 110 zł. Preparaty są dostępne na receptę w aptece, a także w wielu przychodniach."

"W zależności od punktu szczepień 1 szczepionka kosztuje od 70 do 130 zł. Cennik dla dzieci zazwyczaj podaje nieco niższe ceny, jednak nie wszędzie ceny szczepionek są rozdzielane między dorosłych i dzieci. "


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Co może grozić nam na miejscówkach i jak się bronić
PostWysłany: Śro Maj 23, 2018 6:39 pm 
Offline

Rejestracja: Wto Lip 26, 2005 9:05 pm
Posty: 2865
Miejscowość: Internet
•Fish3r• napisał(a):
Domek napisał(a):
Swoją drogą to jaki jest koszt takiego szczepienia przeciwko wirusowemu zapaleniu od kleszczy biorąc pod uwagę, że trzeba 3 dawek i potem dwóch przypominających? Ktoś wie?

Nie interesowałem się jaki jest koszt, ale tutaj dość dobre informacje ogólne:
http://szczepienia.pzh.gov.pl/szczepion ... nie-mozgu/

oraz
"Szczepionka przeciw środkowoeuropejskiemu odkleszczowemu zapaleniu mózgu, zaliczana do szczepień zalecanych, nie jest niestety refundowana. Cena pojedynczej dawki szczepionki waha się w od 60 do 110 zł. Preparaty są dostępne na receptę w aptece, a także w wielu przychodniach."

"W zależności od punktu szczepień 1 szczepionka kosztuje od 70 do 130 zł. Cennik dla dzieci zazwyczaj podaje nieco niższe ceny, jednak nie wszędzie ceny szczepionek są rozdzielane między dorosłych i dzieci. "


Całkiem całkie niedrogo. :wink: Zakładając, że prewencyjnie szczepimy 4 osobową rodzinę i 3 dawki od łebka za średnio 100 zł za dawkę to całkiem niezły biznes dla producentów (4x300 zł + 4x200 (dawki przypominające)). :wink:

Gdybym pracował w lesie to pewnie bym się zaszczepił ale raczej z lasu nie robi się obserwacji astronomicznych, a przy zachowaniu środków ostrożności ryzyko złapania tej choroby nie jest duże.

Dodam jeszcze, że ryzyko jest największe w północnej Polsce (80% przypadków zakarzeń) a tam w okresie letnim nie ma nocy astronomicznych, więc nie prowadzi się długotrwałych obserwacji.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Co może grozić nam na miejscówkach i jak się bronić
PostWysłany: Śro Maj 23, 2018 8:59 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Nie Maj 06, 2018 11:42 am
Posty: 77
Miejscowość: Silesia Superior
•Fish3r• napisał(a):
Nie bede już pisać ciagle w tym wątku tego samego i prostować wpisy nieodpowiedzialnych osobników. Jak ktos chce ignorować tą chorobę bo ja można "ławo wyleczyć" - droga wolna. Inni mam nadzieję będą mieć więcej ostrożności.

Fisch3r, to Ty jesteś nieodpowiedzialny, źle poinformowany, głosisz zabobony i szerzysz ciemnogród jak antyszczepionkowcy :) Oczywiście ja to szanuję :D


Wywiad z Panem Profesorem zw. dr. hab. n. med. Krzysztofem Simonem – Kierownikiem Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii UM we Wrocławiu i jednocześnie Ordynatorem I Oddziału Zakaźnego Klinicznego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu.
Panie Profesorze, co Pan sądzi o diagnostyce i leczeniu boreliozy w Polsce? Co stanowi największą trudność?

Zacznę od podstawowej trudności. Jest nią postawa pacjentów i brak zrozumienia przez nich problemu boreliozy. Są zdezinformowani i wystraszeni – przez media oraz pewne grupy, czy wręcz sekty, jak nazywam stowarzyszenie ILADS. Straszy się ich informacjami o śmiertelnie niebezpiecznej chorobie i wyimaginowanych konsekwencjach zakażenia. Dla większości pacjentów czerpiących wiedzę z takich źródeł każdy kontakt z kleszczem łączy się z zakażeniem, co jest nieprawdą. Każda zmiana skórna po ukłuciu przez kleszcza to dla nich objaw boreliozy, niezależnie od tego, co im dolega.
[...]
To jest oburzające. Walczę z tym, protestuję, wielokrotnie to zgłaszałem, bo uważam, że stanowi to zagrożenie życia i zdrowia pacjentów. Borelioza to nie jest choroba śmiertelna. [...] 90% osób zgłaszających się z podejrzeniem boreliozy to przypadki rzekomej boreliozy, urojenia, fobie, uciekanie od tematu, uciekanie od problemów rodzinnych, koncentrowanie się na własnych dolegliwościach, skrajna hipochondria.


Więcej na: http://euroimmun.pl/blog/szarlatani-sa-wsrod-nas/

_________________
Opticron 8x32 , Nikon 12x50 , swivel recliner binoarmchair , grus grus
SCT 279/2800


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Co może grozić nam na miejscówkach i jak się bronić
PostWysłany: Śro Maj 23, 2018 9:26 pm 
Online
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Lis 22, 2010 7:43 pm
Posty: 2211
Miejscowość: Okolice Dęblina/Sochaczew
forem,
lepiej leczyć czy zapobiegać ?

_________________
SW Flex 14", SW 200/1000, SW ED 80 Schott, ES Maxvision 82* 24mm, SW UWA 8mm, NLV 5 mm, GSO 2x 2" ED, Nikon 10x50, refraktor ATM 80/320, filtr UHC i OIII


Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 54 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 19 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group