* Zaloguj się   * Zarejestruj się


Napisz nowy temat Ten temat został zablokowany, nie możesz edytować ani pisać nowych postów.  [ 121 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
 Temat postu: Re: Obserwacje i koronawirus.
PostWysłany: Czw Mar 25, 2021 2:04 pm 
Offline

Rejestracja: Sob Gru 08, 2018 10:20 am
Posty: 80
Na Covid zachorowałem w październiku. Zaczęło się od syna i epidemii w jego klasie. Cały dom poszedł na kwarantannę. Kilka dni po pierwszych objawach zachorowała niemal w jednym czasie i z takimi samymi objawami trójka dorosłych w domu. Zostaliśmy wysłani na testy i wyszły trzy dodatnie. Objawy pominę, ponieważ pełno tego w internecie. Osobiście zostałem mocno sponiewierany przez trzy dni, następnie ponad tydzień że tak to określę "kiszenia" się. Podobnie pozostali domownicy. Niestety, moja żona z chorobą współistniejącą wylądowała na ponad tydzień w szpitalu. Pokazały się zmiany na płucach utrudniające oddychanie, które na szczęście są obecnie w trakcie zaniku. Był to akurat dość wzmożony okres zakażeń. Trzy razy dzwoniłem po karetkę, która ze względu na zajętość w najbliższych punktach przyjęć został wysłana z odległego miasto o ponad 50km. Nikomu nie życzę sytuacji, w której bliska, chora osoba czeka na przybycie karetki. Po to są między innym te zaostrzenia, aby ten czas przybycia pomocy był jak najkrótszy. Z wirusem poradził sobie również najstarszy domownik (73l). Jednak w trakcie choroby wielokrotnie sprawdzałem czy jest wydolny oddechowo. Generalnie, obecnie żartujemy że przeszedł chorobę najlżej. Jak to powiadają. Zahartowany człowiek starej daty. Chorowałem już wcześniej, mam też inne problemy zdrowotne. Myślałem nawet czasem że już przeszedłem tego "strasznego" wirusa. Jednak prawdziwy uderzył w nasz dom mocniej, niż był bym sobie to w stanie wcześniej wyobrazić. Moja starsza siostra pracuje w sklepie spożywczym i nieraz bagatelizowała tego wirusa twierdząc że przeszła go bezobjawowo. Raczej rzadko choruje. W końcu cały czas kontakt z obcymi ludźmi w miejscu pracy uśpił jej czujność. Ponad tydzień temu wzięła urlop i wybrała się z mężem na zakupy do pobliskiej galerii. Obecni od kilku dni dość ciężko przechodzi chorobę z mężem. Znam niestety kilka przypadków, w tym w mojej dalekiej rodzinie, osób, którym się nie udało. Sami starsi ludzie ale i osoba po czterdziestce. Jeden mój kolega do tej pory boryka się z dziwnymi skokami ciśnienia i problemami z sercem. Powikłania po przebytej grypie dręczą go już ponad dwa miesiące. Inna znana mi dobrze osoba miała zajęte ponad 50% płuc. Byliśmy z nią w ciągłym kontakcie SMSowym gdy przebywała w szpitalu. Obecnie jesteśmy naturalnie zaszczepieni i mimo kontaktu z osobą zakażoną, nie zachorowałem. Mamy to za sobą i nie zazdroszczę obecnie chorującym i tym, którzy jeszcze mogą zachorować. Obecnie uważam, że osobiście w miarę łagodnie przeszedłem chorobę, ale muszę przyznać że obecna mutacja grypy ma ostre zęby i żarty się kończą gdy je w nas zatopi. Moja żona przyniosła z szpitala (oddział Covid) kilka historyjek, w tym reakcję pielęgniarek, gdy na jednego z pacjentów brakło akurat czarnego worka, ale to historyjki na forum zajmujące się horrorami.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Obserwacje i koronawirus.
PostWysłany: Czw Mar 25, 2021 3:13 pm 
Offline

Rejestracja: Nie Maj 19, 2013 3:42 pm
Posty: 1237
Miejscowość: okolice Świdwina
abc napisał(a):
Na Covid zachorowałem w październiku. Zaczęło się od syna i epidemii w jego klasie. Cały dom poszedł na kwarantannę. Kilka dni po pierwszych objawach zachorowała niemal w jednym czasie i z takimi samymi objawami trójka dorosłych w domu. Zostaliśmy wysłani na testy i wyszły trzy dodatnie. Objawy pominę, ponieważ pełno tego w internecie. Osobiście zostałem mocno sponiewierany przez trzy dni, następnie ponad tydzień że tak to określę "kiszenia" się. Podobnie pozostali domownicy. Niestety, moja żona z chorobą współistniejącą wylądowała na ponad tydzień w szpitalu. Pokazały się zmiany na płucach utrudniające oddychanie, które na szczęście są obecnie w trakcie zaniku. Był to akurat dość wzmożony okres zakażeń. Trzy razy dzwoniłem po karetkę, która ze względu na zajętość w najbliższych punktach przyjęć został wysłana z odległego miasto o ponad 50km. Nikomu nie życzę sytuacji, w której bliska, chora osoba czeka na przybycie karetki. Po to są między innym te zaostrzenia, aby ten czas przybycia pomocy był jak najkrótszy. Z wirusem poradził sobie również najstarszy domownik (73l). Jednak w trakcie choroby wielokrotnie sprawdzałem czy jest wydolny oddechowo. Generalnie, obecnie żartujemy że przeszedł chorobę najlżej. Jak to powiadają. Zahartowany człowiek starej daty. Chorowałem już wcześniej, mam też inne problemy zdrowotne. Myślałem nawet czasem że już przeszedłem tego "strasznego" wirusa. Jednak prawdziwy uderzył w nasz dom mocniej, niż był bym sobie to w stanie wcześniej wyobrazić. Moja starsza siostra pracuje w sklepie spożywczym i nieraz bagatelizowała tego wirusa twierdząc że przeszła go bezobjawowo. Raczej rzadko choruje. W końcu cały czas kontakt z obcymi ludźmi w miejscu pracy uśpił jej czujność. Ponad tydzień temu wzięła urlop i wybrała się z mężem na zakupy do pobliskiej galerii. Obecni od kilku dni dość ciężko przechodzi chorobę z mężem. Znam niestety kilka przypadków, w tym w mojej dalekiej rodzinie, osób, którym się nie udało. Sami starsi ludzie ale i osoba po czterdziestce. Jeden mój kolega do tej pory boryka się z dziwnymi skokami ciśnienia i problemami z sercem. Powikłania po przebytej grypie dręczą go już ponad dwa miesiące. Inna znana mi dobrze osoba miała zajęte ponad 50% płuc. Byliśmy z nią w ciągłym kontakcie SMSowym gdy przebywała w szpitalu. Obecnie jesteśmy naturalnie zaszczepieni i mimo kontaktu z osobą zakażoną, nie zachorowałem. Mamy to za sobą i nie zazdroszczę obecnie chorującym i tym, którzy jeszcze mogą zachorować. Obecnie uważam, że osobiście w miarę łagodnie przeszedłem chorobę, ale muszę przyznać że obecna mutacja grypy ma ostre zęby i żarty się kończą gdy je w nas zatopi. Moja żona przyniosła z szpitala (oddział Covid) kilka historyjek, w tym reakcję pielęgniarek, gdy na jednego z pacjentów brakło akurat czarnego worka, ale to historyjki na forum zajmujące się horrorami.

Wszystko ok, dobry głos w sprawie z własnego doświadczenia. Może tylko małe sprostowanie nie należy Covid 19 nazywać grypą- to dwie różne choroby i wywoływane przez inne wirusy

_________________
Refraktory: SW 120/600 i SW 80ED, MAK Celestron C90, AZ GTi, AZ5, AZ3, kilka kątówek, trochę okularów, Baader Q-barlow 2,25x, ASI 120 MC, Canon EOS M100, SM 15x70+statyw


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Obserwacje i koronawirus.
PostWysłany: Czw Mar 25, 2021 3:37 pm 
Offline

Rejestracja: Nie Maj 19, 2013 3:42 pm
Posty: 1237
Miejscowość: okolice Świdwina
A teraz powiem tak: Zdumiony jestem naprawdę czytając niektóre wypowiedzi :shock: Jeśli już ktoś jest naprawdę ignorantem biologicznym to niech sobie popatrzy chociaż zwyczajnym zdroworozsądkowym okiem. Grypa sezonowa jest sprawcą maksymalnie kilkudziesięciu zgonów rocznie w naszym kraju do tego sam osobiście nigdy nie spotkałem się bezpośrednio z ofiarą śmiertelną grypy. W przypadku Covid 19 sam jestem w stanie już naliczyć kilka ofiar smiertelnych ze swojego osiedla które jedne znałem trochę bardziej inne trochę mniej plus jeszcze następne kilka które znałem z poza swego osiedla. Do tego jeszcze mogę naliczyć sporo z ciężkim przebiegiem. Kilka dni temu po prawie 3 miesięcznej śpiączce udało się wybudzić mojego sąsiada. Facet przed Bożym narodzeniem twierdził, że ma grypę a nie Covida i mu przejdzie a po świętach go wywieźli w ciężkim stanie praktycznie od razu pod respirator i w śpiączkę farmakologiczną. Więc naprawdę jak czytam niektóre wypociny to mnie trochę mdli, jestem jeszcze jakoś w stanie zrozumieć , że np. latem było sporo tzw. coronasceptyków (choć to też był przejaw ignorancji) no ale okres od jesieni to już moim zdaniem powinien każdemu naocznie przemówić do rozumu.

_________________
Refraktory: SW 120/600 i SW 80ED, MAK Celestron C90, AZ GTi, AZ5, AZ3, kilka kątówek, trochę okularów, Baader Q-barlow 2,25x, ASI 120 MC, Canon EOS M100, SM 15x70+statyw


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Obserwacje i koronawirus.
PostWysłany: Czw Mar 25, 2021 4:39 pm 
Offline

Rejestracja: Sob Gru 08, 2018 10:20 am
Posty: 80
Słuszna uwaga. Są to dwa różne wirusy. Warto mieć to na uwadze i znać jakie objawy wywołują. Często wśród znajomych słyszę sformułowanie grypa i szczerze przyznam że sam używam potocznie takiego określenie w stosunku do COVID-19 :( . Nie można wykluczyć jednoczesnego zakażenia oboma rodzajami wirusa, co może skomplikować przebieg choroby. Pamiętam jak odchorowałem znacznie lżej A/H1N1, na który w Polsce zmarło podobno 180 osób. Tamta pandemia grypy niema porównania do obecnej wywołanej przez ludzką odmianę koronawirusa COVID-19. Widząc żarty z pandemii czy obostrzeń, lub podważanie ich zasadności czuję jednak trochę niesmak.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Obserwacje i koronawirus.
PostWysłany: Czw Mar 25, 2021 6:14 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Cze 08, 2007 1:01 pm
Posty: 156
Miejscowość: Rzeszów
Dariusz.p napisał(a):
A teraz powiem tak: Zdumiony jestem naprawdę czytając niektóre wypowiedzi :shock .

Romumiem że to do mnie. Nie gniewam się. Już niedługo wszyscy poczujecie się lepiej. Temat covida będziecie mogli zamieść pod dywan. Dwa dni temu wysłałem wiadomość do admina z prośbą o usunięcie konta. Tylko się nie odzywa. Jak macie kontakt z Dominikiem to możecie mi na zakończenie pomóc i przyśpieszyć ten proces. Wszystkich Was przepraszam. Moje poglądy na świat nie są tożsame z osobami będące miłośnikami astronomii.

_________________
Synta/Sky-Watcher SK1309 EQ2, okulary: kellnery 25 i 10mm oraz UWA 15mm
Lornetka Delta Optical Discovery 10x50


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Obserwacje i koronawirus.
PostWysłany: Pią Mar 26, 2021 12:52 am 
Offline

Rejestracja: Nie Lip 02, 2006 5:21 pm
Posty: 1536
Dariusz.p napisał(a):
A teraz powiem tak: Zdumiony jestem naprawdę czytając niektóre wypowiedzi :shock: Jeśli już ktoś jest naprawdę ignorantem biologicznym to niech sobie popatrzy chociaż zwyczajnym zdroworozsądkowym okiem. Grypa sezonowa jest sprawcą maksymalnie kilkudziesięciu zgonów rocznie w naszym kraju do tego sam osobiście nigdy nie spotkałem się bezpośrednio z ofiarą śmiertelną grypy. W przypadku Covid 19 sam jestem w stanie już naliczyć kilka ofiar smiertelnych ze swojego osiedla które jedne znałem trochę bardziej inne trochę mniej plus jeszcze następne kilka które znałem z poza swego osiedla. Do tego jeszcze mogę naliczyć sporo z ciężkim przebiegiem. Kilka dni temu po prawie 3 miesięcznej śpiączce udało się wybudzić mojego sąsiada. Facet przed Bożym narodzeniem twierdził, że ma grypę a nie Covida i mu przejdzie a po świętach go wywieźli w ciężkim stanie praktycznie od razu pod respirator i w śpiączkę farmakologiczną. Więc naprawdę jak czytam niektóre wypociny to mnie trochę mdli, jestem jeszcze jakoś w stanie zrozumieć , że np. latem było sporo tzw. coronasceptyków (choć to też był przejaw ignorancji) no ale okres od jesieni to już moim zdaniem powinien każdemu naocznie przemówić do rozumu.


Albo znasz bardzo dużo osób na osiedlu, albo średnia wieku ludzi na twoim osiedlu jest min. 70 lat. Ja znam tylko 1 ofiarę śmiertelną, kolegi kolega z pracy, którego może raz widziałem. A Covid przechodziły ze 2-3 osoby u mnie w pracy, przechorowało kilku znajomych, kilka osób w rodzinie.

Spojrzałem na statystyki - zaszczepione juz ponad 5,3 mln ludzi, a zagrożonych zgonem jest ok 1 mln (przy śmiertelności 2,6% na 38 mln ludzi). Więc śmiertelność dzienna juz powinna być już dużo niższa (tak ze 3x przynajmniej) niż na jesień zakładając podobną ilosć zakażeń. Pytanie dlaczego ciagle jesteśmy w ciemnej dupie od pół roku (licząc od faktycznej epidemii gdzieś od października, hcoicaż niektóre obostrzenia ciągną się od roku), mimo ciągłych locdownów, dystansów i maseczek. Albo jest duża manipulacja statystykami, albo te szczepionki nie działają. Albo jedno i drugie. Pandemia teraz juz powinna się kończyć (jak pisałem wczesniej, wystarczy mieć skuteczna szczepionkę i zaszczepić grupę największego ryzyka), a już na pewno powinniśmy znać w przybliżeniu datę końca obostrzeń i powrotu do normalnego życia. Więc nie ma się co dziwić teoriom spiskowym, że to jest kreowana nowa rzeczywistość (nawet ministre Niedzielski palnął w króymś wywiadzie, że maski mogą zostać na stałe), czy sztuczne pogłebianie kryzysu gospodarczo-społecznego.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Obserwacje i koronawirus.
PostWysłany: Pią Mar 26, 2021 5:28 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Sob Mar 22, 2008 4:51 pm
Posty: 763
Charon X napisał(a):
Więc śmiertelność dzienna juz powinna być już dużo niższa (tak ze 3x przynajmniej) niż na jesień zakładając podobną ilosć zakażeń.

nikt nie wie ile naprawdę zakażeń było jesienią i nikt nie wie ile naprawdę zakażeń jest teraz, więc wszystkie takie wnioski można sobie wsadzić w... maseczkę :wink:


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Obserwacje i koronawirus.
PostWysłany: Pią Mar 26, 2021 10:27 pm 
Offline

Rejestracja: Nie Maj 19, 2013 3:42 pm
Posty: 1237
Miejscowość: okolice Świdwina
Charon X napisał(a):
Albo znasz bardzo dużo osób na osiedlu, albo średnia wieku ludzi na twoim osiedlu jest min. 70 lat. Ja znam tylko 1 ofiarę śmiertelną, kolegi kolega z pracy, którego może raz widziałem. A Covid przechodziły ze 2-3 osoby u mnie w pracy, przechorowało kilku znajomych, kilka osób w rodzinie.

Spojrzałem na statystyki - zaszczepione juz ponad 5,3 mln ludzi, a zagrożonych zgonem jest ok 1 mln (przy śmiertelności 2,6% na 38 mln ludzi). Więc śmiertelność dzienna juz powinna być już dużo niższa (tak ze 3x przynajmniej) niż na jesień zakładając podobną ilosć zakażeń. Pytanie dlaczego ciagle jesteśmy w ciemnej dupie od pół roku (licząc od faktycznej epidemii gdzieś od października, hcoicaż niektóre obostrzenia ciągną się od roku), mimo ciągłych locdownów, dystansów i maseczek. Albo jest duża manipulacja statystykami, albo te szczepionki nie działają. Albo jedno i drugie. Pandemia teraz juz powinna się kończyć (jak pisałem wczesniej, wystarczy mieć skuteczna szczepionkę i zaszczepić grupę największego ryzyka), a już na pewno powinniśmy znać w przybliżeniu datę końca obostrzeń i powrotu do normalnego życia. Więc nie ma się co dziwić teoriom spiskowym, że to jest kreowana nowa rzeczywistość (nawet ministre Niedzielski palnął w króymś wywiadzie, że maski mogą zostać na stałe), czy sztuczne pogłebianie kryzysu gospodarczo-społecznego.


Na pierwszą kwestię odpowiem Ci podobnie: Chyba Ty znasz bardzo mało ludzi albo średnia wieku u Ciebie jest wyjątkowo niska albo po prostu słabo śledziłeś sytuację. U mnie średnia na osiedlu nie wynosi 70 lat aczkolwiek tzw seniorów jest rzeczywiście sporo i rzeczywiście to oni byli ofiarami. Mój sąsiad o którym pisałem to też zresztą emeryt choć był generalnie stosunkowo zdrowy i sprawny. Ofiarą Covida u mnie był np. facet ze współistniejącą cukrzycą, też emeryt ale jednak też dość sprawny i raczej jest niemal pewne , że gdyby nie Covid to by się nic mu jeszcze póki co nie stało. Kilka km ode mnie w takiej wiosce zmarły dwie osoby w rodzinie ciotka wraz z mieszkającym razem z nią siostrzeńcem. Ciotka emerytka ale facet miał 42 lata, zmarł mniej więcej dwa tygodnie po ciotce.

Co do drugiej kwestii: Spowolnienie wyraźne pandemii nastąpi prawdopodobnie jak przekroczymy dość wyraźnie 60% osób które będą miały odporność bądź nabytą przez szczepienie bądź przez przechorowanie. do tego jeszcze sporo brakuje a trzeba brać pod uwagę , że od czasu dominacji wariantu brytyjskiego pandemia przyspieszyła a nie spowolniła, zaraźliwość jest tego wariantu znacznie większa. Zaszczepieni są na tą chwilę głównie seniorzy a oni mimo wszystko nie są głównymi przenoszącymi , że się tak wyrażę. Oni są podatni na ciężki przebieg niemniej przenoszą w większym stopniu Ci którzy mają więcej kontaktów, pracują itp. skuteczność szczepionek można oceniać po zachorowalności u ludzi zaszczepionych a nie po zachorowalności u ogółu populacji. Póki co nie znam przypadku osobiście osoby zaszczepionej która by zachorowała i nie widzę jakichkolwiek danych, które by wskazywały na istotny odsetek zachorowań po szczepieniu. Wszystko wskazuje na to, że będzie on prawdopodobnie taki jaki wynika z badań klinicznych czyli rzędu kilku procent co najwyżej.
A śmiertelność liczysz w sposób opatrzny. Jeśli zakażenie jakimkolwiek wirusem ma określoną statystycznie śmiertelność to ilość ofiar śmiertelnych jest zależna od ilości osób zakażonych z pewnym przesunięciem czasowym bo nikt nie umiera w dniu zakażenia ani nawet wystąpienia pierwszych objawów choroby i to, że w tej chwili jest już pewien procent osób zaszczepionych nie oznacza tym samym , że tych ofiar ma być mniej, choć fakt gdyby tych zaszczepionych nie było to ofiar byłoby w tej chwili jeszcze sporo więcej.

_________________
Refraktory: SW 120/600 i SW 80ED, MAK Celestron C90, AZ GTi, AZ5, AZ3, kilka kątówek, trochę okularów, Baader Q-barlow 2,25x, ASI 120 MC, Canon EOS M100, SM 15x70+statyw


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Obserwacje i koronawirus.
PostWysłany: Sob Mar 27, 2021 8:03 am 
Offline

Rejestracja: Nie Lip 02, 2006 5:21 pm
Posty: 1536
Dariusz.p napisał(a):
Charon X napisał(a):
Albo znasz bardzo dużo osób na osiedlu, albo średnia wieku ludzi na twoim osiedlu jest min. 70 lat. Ja znam tylko 1 ofiarę śmiertelną, kolegi kolega z pracy, którego może raz widziałem. A Covid przechodziły ze 2-3 osoby u mnie w pracy, przechorowało kilku znajomych, kilka osób w rodzinie.

Spojrzałem na statystyki - zaszczepione juz ponad 5,3 mln ludzi, a zagrożonych zgonem jest ok 1 mln (przy śmiertelności 2,6% na 38 mln ludzi). Więc śmiertelność dzienna juz powinna być już dużo niższa (tak ze 3x przynajmniej) niż na jesień zakładając podobną ilosć zakażeń. Pytanie dlaczego ciagle jesteśmy w ciemnej dupie od pół roku (licząc od faktycznej epidemii gdzieś od października, hcoicaż niektóre obostrzenia ciągną się od roku), mimo ciągłych locdownów, dystansów i maseczek. Albo jest duża manipulacja statystykami, albo te szczepionki nie działają. Albo jedno i drugie. Pandemia teraz juz powinna się kończyć (jak pisałem wczesniej, wystarczy mieć skuteczna szczepionkę i zaszczepić grupę największego ryzyka), a już na pewno powinniśmy znać w przybliżeniu datę końca obostrzeń i powrotu do normalnego życia. Więc nie ma się co dziwić teoriom spiskowym, że to jest kreowana nowa rzeczywistość (nawet ministre Niedzielski palnął w króymś wywiadzie, że maski mogą zostać na stałe), czy sztuczne pogłebianie kryzysu gospodarczo-społecznego.


Na pierwszą kwestię odpowiem Ci podobnie: Chyba Ty znasz bardzo mało ludzi albo średnia wieku u Ciebie jest wyjątkowo niska albo po prostu słabo śledziłeś sytuację. U mnie średnia na osiedlu nie wynosi 70 lat aczkolwiek tzw seniorów jest rzeczywiście sporo i rzeczywiście to oni byli ofiarami. Mój sąsiad o którym pisałem to też zresztą emeryt choć był generalnie stosunkowo zdrowy i sprawny. Ofiarą Covida u mnie był np. facet ze współistniejącą cukrzycą, też emeryt ale jednak też dość sprawny i raczej jest niemal pewne , że gdyby nie Covid to by się nic mu jeszcze póki co nie stało. Kilka km ode mnie w takiej wiosce zmarły dwie osoby w rodzinie ciotka wraz z mieszkającym razem z nią siostrzeńcem. Ciotka emerytka ale facet miał 42 lata, zmarł mniej więcej dwa tygodnie po ciotce.

Co do drugiej kwestii: Spowolnienie wyraźne pandemii nastąpi prawdopodobnie jak przekroczymy dość wyraźnie 60% osób które będą miały odporność bądź nabytą przez szczepienie bądź przez przechorowanie. do tego jeszcze sporo brakuje a trzeba brać pod uwagę , że od czasu dominacji wariantu brytyjskiego pandemia przyspieszyła a nie spowolniła, zaraźliwość jest tego wariantu znacznie większa. Zaszczepieni są na tą chwilę głównie seniorzy a oni mimo wszystko nie są głównymi przenoszącymi , że się tak wyrażę. Oni są podatni na ciężki przebieg niemniej przenoszą w większym stopniu Ci którzy mają więcej kontaktów, pracują itp. skuteczność szczepionek można oceniać po zachorowalności u ludzi zaszczepionych a nie po zachorowalności u ogółu populacji. Póki co nie znam przypadku osobiście osoby zaszczepionej która by zachorowała i nie widzę jakichkolwiek danych, które by wskazywały na istotny odsetek zachorowań po szczepieniu. Wszystko wskazuje na to, że będzie on prawdopodobnie taki jaki wynika z badań klinicznych czyli rzędu kilku procent co najwyżej.
A śmiertelność liczysz w sposób opatrzny. Jeśli zakażenie jakimkolwiek wirusem ma określoną statystycznie śmiertelność to ilość ofiar śmiertelnych jest zależna od ilości osób zakażonych z pewnym przesunięciem czasowym bo nikt nie umiera w dniu zakażenia ani nawet wystąpienia pierwszych objawów choroby i to, że w tej chwili jest już pewien procent osób zaszczepionych nie oznacza tym samym , że tych ofiar ma być mniej, choć fakt gdyby tych zaszczepionych nie było to ofiar byłoby w tej chwili jeszcze sporo więcej.


Przed Covidem też sporo ludzi umierało od zawałów, udarów, wylewów, nowotworów, teraz przy tej służbie zdrowia znacznie więcej.

Zaszczepienionych i po Covidzie (licząc bezobijawowych i niewykrytych - których musi być przynajmniej kilka razy więcej niż tych po testach) już powinno przekroczyć połowę. Jak dla mnie się to kupy i dupy nie trzyma, powinno być już najwyżej konócwka pandemii i luzowanie obostrzeń. Należy pamietać, że każdy dzień obostrzeń też oznacza straty w gospodarce i ludzkiej psychice. To też są dodatkowe zgony.
Śmiertelność sprawdziłem na jakiejś stronie - epidemia trwa już ponad rok czasu więc można wyliczyć śmiertelność.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Obserwacje i koronawirus.
PostWysłany: Sob Mar 27, 2021 12:30 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Sob Mar 22, 2008 4:51 pm
Posty: 763
zrobiłeś założenia z dupy ("połowa już przeszła covida") i się dziwisz że nie zgadzają się z faktami, a nawet według twoich własnych nieprawdziwych założeń, zakładając nieprawdziwą śmiertelność 2,6%, przy połowie populacji zarażonych, powinno umrzeć pół miliona, tymczasem nawet licząc z ofiarami niedziałającej służby zdrowia, zmarło najwyżej 100-150 tys.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Obserwacje i koronawirus.
PostWysłany: Sob Mar 27, 2021 3:31 pm 
Offline

Rejestracja: Nie Maj 19, 2013 3:42 pm
Posty: 1237
Miejscowość: okolice Świdwina
Jeszcze kilka kwestii: Charon x cyfrę którą podałeś (bo właśnie sprawdziłem) to nie jest liczba zaszczepionych tylko wykonanych szczepień (pierwsze dawki + drugie). Liczba zaszczepionych pierwszą dawką wynosi ok. 3,25 mln a oboma ok 1,8 mln. tym samym brakuje jeszcze do 10% nawet zaszczepionych tylko pierwszą dawką. oboma to nawet brakuje do 5%.

I jeszcze dokonałem paru przeliczeń na podstawie danych dotyczących zachorowań. Otóż na dzień dzisiejszy mamy ok 2,12 mln potwierdzonych przypadków Covid 19 od początku pandemii. Zakładając wariant że ilość wszystkich zachorowań jest czterokrotnością przypadków potwierdzonych (tak się często szacuje jako 3-4 krotność choć dokładnie to będzie wiadome za jakiś czas) to mamy 8,5 mln tych którzy przeszli lub mają zarówno wiedząc jak i nie wiedząc. To stanowi ok 22 % populacji. Doliczając nawet zaszczepionych pierwszą dawką, zakładając jakoby już odporność choć wiadomo, że nie do końca (to jest w przybliżeniu 8,5%) to mamy razem 30,5 % populacji. No to jest połowa tego co trzeba by przyhamować pandemię. Mało tego tutaj z tych 30,5 % musimy jeszcze odjąć tych którzy i przeszli i się zaszczepili bo automatycznie policzyliśmy ich dwa razy. Będzie to prawdopodobnie 15% z 8,5% przy tych założeniach które podałem wcześniej czyli ok 1,3%. Ii już mamy 29,2% a nie 30,5 tych odpornych. i w sumie jeszcze na tym nie koniec bo jakiś odsetek tych którzy zachorowali na samym początki wiosna-lato 2020 mógł już stracić taka pełną odporność- te osoby pewnie będą miały odporność przed ciężkim przebiegiem ale przed łagodnym niekoniecznie a tym bardziej zakażeniem i byciem ewentualnie ogniwem transmisji. więc tutaj te końcowe 29,2 jeszcze może ulec jakiemuś pomniejszeniu :)

A co do śmiertelności- jeśli przyjąć założenie powyższe, że 8,5 mln przeszło lub ma obecnie tego wirusa to na dzień dzisiejszy 50 tys zgonów u nas stanowi ok 0,6 % czyli taka byłaby śmiertelność ale można założyć niedoszacowanie bo ileś osób wśród zarażonych , chorych dzisiaj dopiero umrze a nie umarło. Zgon jak napisałem we wcześniejszym poście zachodzi z opóźnieniem w stosunku do zachorowania.

_________________
Refraktory: SW 120/600 i SW 80ED, MAK Celestron C90, AZ GTi, AZ5, AZ3, kilka kątówek, trochę okularów, Baader Q-barlow 2,25x, ASI 120 MC, Canon EOS M100, SM 15x70+statyw


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Obserwacje i koronawirus.
PostWysłany: Sob Mar 27, 2021 4:25 pm 
Offline

Rejestracja: Nie Maj 19, 2013 3:42 pm
Posty: 1237
Miejscowość: okolice Świdwina
I tak naprawdę jeszcze jedno bo tak naprawdę jeszcze zawyżyłem ta cyfrę ok 29 % bo policzyłem z obecnie chorującymi a o nich nie można mówić że są już odporni, dopiero będą. Ci którzy obecnie chorują jeśli są niezdiagnozowani to oni obecnie właśnie napędzają pandemię. w zasadzie to bardziej miarodajne by było może przemnożenie ozdrowieńców razy cztery a nie wszystkich obecnie potwierdzonych przypadków a wtedy by to nie było 8,5 mln tylko 1,7x4 czyli 6,8 mln i końcowy wynik wyjdzie jeszcze sporo mniejszy niż 29 % odpornych.

_________________
Refraktory: SW 120/600 i SW 80ED, MAK Celestron C90, AZ GTi, AZ5, AZ3, kilka kątówek, trochę okularów, Baader Q-barlow 2,25x, ASI 120 MC, Canon EOS M100, SM 15x70+statyw


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Obserwacje i koronawirus.
PostWysłany: Sob Mar 27, 2021 6:14 pm 
Offline

Rejestracja: Nie Lip 02, 2006 5:21 pm
Posty: 1536
szuu napisał(a):
zrobiłeś założenia z dupy ("połowa już przeszła covida") i się dziwisz że nie zgadzają się z faktami, a nawet według twoich własnych nieprawdziwych założeń, zakładając nieprawdziwą śmiertelność 2,6%, przy połowie populacji zarażonych, powinno umrzeć pół miliona, tymczasem nawet licząc z ofiarami niedziałającej służby zdrowia, zmarło najwyżej 100-150 tys.


Śmiertelność z danych oficjalnych to 2,6 %, ogólnie zakłada się mniejszą śmiertelność, ze wzgledu na to, że wykrywalność jest znacznie mniejsza niż zakażonych.

Dariusz.p napisał(a):
Jeszcze kilka kwestii: Charon x cyfrę którą podałeś (bo właśnie sprawdziłem) to nie jest liczba zaszczepionych tylko wykonanych szczepień (pierwsze dawki + drugie). Liczba zaszczepionych pierwszą dawką wynosi ok. 3,25 mln a oboma ok 1,8 mln. tym samym brakuje jeszcze do 10% nawet zaszczepionych tylko pierwszą dawką. oboma to nawet brakuje do 5%.

I jeszcze dokonałem paru przeliczeń na podstawie danych dotyczących zachorowań. Otóż na dzień dzisiejszy mamy ok 2,12 mln potwierdzonych przypadków Covid 19 od początku pandemii. Zakładając wariant że ilość wszystkich zachorowań jest czterokrotnością przypadków potwierdzonych (tak się często szacuje jako 3-4 krotność choć dokładnie to będzie wiadome za jakiś czas) to mamy 8,5 mln tych którzy przeszli lub mają zarówno wiedząc jak i nie wiedząc. To stanowi ok 22 % populacji. Doliczając nawet zaszczepionych pierwszą dawką, zakładając jakoby już odporność choć wiadomo, że nie do końca (to jest w przybliżeniu 8,5%) to mamy razem 30,5 % populacji. No to jest połowa tego co trzeba by przyhamować pandemię. Mało tego tutaj z tych 30,5 % musimy jeszcze odjąć tych którzy i przeszli i się zaszczepili bo automatycznie policzyliśmy ich dwa razy. Będzie to prawdopodobnie 15% z 8,5% przy tych założeniach które podałem wcześniej czyli ok 1,3%. Ii już mamy 29,2% a nie 30,5 tych odpornych. i w sumie jeszcze na tym nie koniec bo jakiś odsetek tych którzy zachorowali na samym początki wiosna-lato 2020 mógł już stracić taka pełną odporność- te osoby pewnie będą miały odporność przed ciężkim przebiegiem ale przed łagodnym niekoniecznie a tym bardziej zakażeniem i byciem ewentualnie ogniwem transmisji. więc tutaj te końcowe 29,2 jeszcze może ulec jakiemuś pomniejszeniu :)

A co do śmiertelności- jeśli przyjąć założenie powyższe, że 8,5 mln przeszło lub ma obecnie tego wirusa to na dzień dzisiejszy 50 tys zgonów u nas stanowi ok 0,6 % czyli taka byłaby śmiertelność ale można założyć niedoszacowanie bo ileś osób wśród zarażonych , chorych dzisiaj dopiero umrze a nie umarło. Zgon jak napisałem we wcześniejszym poście zachodzi z opóźnieniem w stosunku do zachorowania.



Statystycznie, aby zakończyć pandemię odporność ma uzyskać cała populacja w wieku 60+ czyli nieco ponad 20 % ludności, podliczyłem % wg tabeli, to jest z 2012 roku, teraz jest troszkę więcej - https://pl.wikipedia.org/wiki/Demografia_Polski

Tobie z wyliczeń wyszło więcej niż te 20%, wiadomo, że nie wszyscy 60+ mają już odporność, ale przynajmniej znacząca część powinna już ją mieć (z 1/3, może połowa), aby miało to znaczenie w statystykach. Powinnismy przynajmniej znać termin konca szczepień 60+ i tym samym zniesienia wszelkich obostrzeń.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Obserwacje i koronawirus.
PostWysłany: Sob Mar 27, 2021 7:02 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Sob Mar 22, 2008 4:51 pm
Posty: 763
Charon X napisał(a):
Powinnismy przynajmniej znać termin konca szczepień 60+ i tym samym zniesienia wszelkich obostrzeń.

teraz to już pójdzie z górki, byle dotrwać do końca lockdownu, następnie w lecie pokonujemy covida i nie trzeba już się jego bać, jesienią czwarta fala, potem już tylko zamknięcie cmentarzy i znowu święta! 8)


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Obserwacje i koronawirus.
PostWysłany: Sob Mar 27, 2021 8:03 pm 
Offline

Rejestracja: Nie Maj 19, 2013 3:42 pm
Posty: 1237
Miejscowość: okolice Świdwina
Śmiertelność powyżej 2 % może dotyczyć wyłącznie stosunku zgonów do potwierdzonych przypadków Covid 19. WHO podaje też cyfry po przecinku jako najbardziej prawdopodobną śmiertelność tego wirusa. Śmiertelność można oszacować w miarę dokładnie jedynie po oszacowaniu dość dokładnym tego ile osób przeszło Covid 19 co można zrobić za pomocą testów serologicznych na dość dużych grupach populacji.

Charon x a w drugiej kwestii to już piszesz totalną bzdurę. Zasada znana od lat (w wirusologii, epidemiologii itp ) mówi by uzyskać tzw. odporność zbiorową potrzeba uodpornienia się średnio 60-70% populacji. Ile dokładnie zależy też od zaraźliwości wirusa. Zaszczepionych wg danych na dzisiaj mamy jak wcześniej podałem 8,5% (pierwszą dawką). Doliczając tych co przechorowali będzie nieco ponad 20% (przy założeniu czterokrotności w stosunku do oficjalnych przypadków) czyli potrzeba 3 razy tyle. koniec, kropka .

_________________
Refraktory: SW 120/600 i SW 80ED, MAK Celestron C90, AZ GTi, AZ5, AZ3, kilka kątówek, trochę okularów, Baader Q-barlow 2,25x, ASI 120 MC, Canon EOS M100, SM 15x70+statyw


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Obserwacje i koronawirus.
PostWysłany: Sob Mar 27, 2021 8:33 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Sob Mar 22, 2008 4:51 pm
Posty: 763
to jest decyzja polityczna a nie epidemiologiczna.
po zaszczepieniu ludzi powyżej jakiegoś wieku reszta może już swobodnie roznosić wirusa bo liczba ciężkich przypadków będzie możliwa do obsłużenia przez szpitale.

na razie nie wiemy jaki to wiek ale po kilku próbach się dowiemy :wink:


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Obserwacje i koronawirus.
PostWysłany: Sob Mar 27, 2021 8:42 pm 
Offline

Rejestracja: Nie Maj 19, 2013 3:42 pm
Posty: 1237
Miejscowość: okolice Świdwina
Dla samej transmisji wiek nie ma większego znaczenia a nawet twierdziłbym , że młodsi, aktywni przenoszą częściej. Wiek może mieć znaczenie i zapewne ma dla ilości ciężkich przypadków. Natomiast cyfry w rodzaju 60-70 % dla uzyskania tzw odporności zbiorowej to nie chodzi tylko o to, że jest mniej osób które może zachorować i być np ofiarą śmiertelną ale przede wszystkim o to że przy takim udziale wyraźnie hamowana jest już transmisja. Ogniwa przenoszenia i zakażania już są wtedy wyraźnie poprzerywane.

_________________
Refraktory: SW 120/600 i SW 80ED, MAK Celestron C90, AZ GTi, AZ5, AZ3, kilka kątówek, trochę okularów, Baader Q-barlow 2,25x, ASI 120 MC, Canon EOS M100, SM 15x70+statyw


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Obserwacje i koronawirus.
PostWysłany: Nie Mar 28, 2021 8:49 am 
Offline

Rejestracja: Sob Gru 08, 2018 10:20 am
Posty: 80
W przypadku październikowego ogniska w szkole mojego syna, wystąpiły dwa przypadki tzw. zespołu pocovidowego u dzieci. Uaktywnił się on około 4 tygodnie po ustąpieniu objawów u dorosłych. Słyszałem o potwornych opuchliznach u tych dzieci. W przypadku jednego z maluchów, które trafiło do małego szpitala, jeszcze w tamtym okresie nie wiedzieli co się dzieje i odesłał go do innego, większego, gdzie już takie przypadki miały miejsce i były wypracowane odpowiednie procedury leczenia. Jeżeli ktoś ma małe dzieci w domu, to warto o tym wiedzieć.

https://pacjent.gov.pl/aktualnosc/pims- ... y-u-dzieci

https://www.medonet.pl/koronawirus-pyta ... 03784.html


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Obserwacje i koronawirus.
PostWysłany: Pon Mar 29, 2021 7:32 pm 
Offline

Rejestracja: Nie Lip 02, 2006 5:21 pm
Posty: 1536
Dariusz.p napisał(a):
Śmiertelność powyżej 2 % może dotyczyć wyłącznie stosunku zgonów do potwierdzonych przypadków Covid 19. WHO podaje też cyfry po przecinku jako najbardziej prawdopodobną śmiertelność tego wirusa. Śmiertelność można oszacować w miarę dokładnie jedynie po oszacowaniu dość dokładnym tego ile osób przeszło Covid 19 co można zrobić za pomocą testów serologicznych na dość dużych grupach populacji.

Charon x a w drugiej kwestii to już piszesz totalną bzdurę. Zasada znana od lat (w wirusologii, epidemiologii itp ) mówi by uzyskać tzw. odporność zbiorową potrzeba uodpornienia się średnio 60-70% populacji. Ile dokładnie zależy też od zaraźliwości wirusa. Zaszczepionych wg danych na dzisiaj mamy jak wcześniej podałem 8,5% (pierwszą dawką). Doliczając tych co przechorowali będzie nieco ponad 20% (przy założeniu czterokrotności w stosunku do oficjalnych przypadków) czyli potrzeba 3 razy tyle. koniec, kropka .


Nie musi być odporności zbiorowej dla całej populacji, aby znieść wszystkie obostrzenia. Odporność mają mieć ludzie szczególnie narażeni na ciezki przebieg i śmierć. Wystarczy spokojnie te 25%, aby sprowadzić koronawirusa do poziomu grypy. I to już powinno byc zrobione. Ale to może trwać latami, bo światowe korporacje, medyczne koncerny i środowisko lekarzy głównie zyskują na tej pandemii.
Już się nawet z tym nie kryją: https://wydarzenia.interia.pl/raporty/r ... Id,5137067


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Obserwacje i koronawirus.
PostWysłany: Wto Mar 30, 2021 3:01 pm 
Offline

Rejestracja: Nie Maj 19, 2013 3:42 pm
Posty: 1237
Miejscowość: okolice Świdwina
śr
Charon X napisał(a):
Nie musi być odporności zbiorowej dla całej populacji, aby znieść wszystkie obostrzenia. Odporność mają mieć ludzie szczególnie narażeni na ciezki przebieg i śmierć. Wystarczy spokojnie te 25%, aby sprowadzić koronawirusa do poziomu grypy. I to już powinno byc zrobione. Ale to może trwać latami, bo światowe korporacje, medyczne koncerny i środowisko lekarzy głównie zyskują na tej pandemii.
Już się nawet z tym nie kryją: https://wydarzenia.interia.pl/raporty/r ... Id,5137067

Po pierwsze: w tej chwili mamy może ok 25 % odpornych ale wcale nie wśród stricte samych seniorów tylko u ogółu populacji. fakt spora część seniorów jest już zaszczepiona ale to właśnie u tej grupy jest widoczny wyraźnie spadek zachorowań.
Po drugie: Największa śmiertelność rzeczywiście jest u seniorów ale to nie jest wcale tak, że dla nie-seniorów to taka zwykła grypka jest. sprawdź ilość ofiar w ciągu roku u nie-seniorów i porównaj z ilością ofiar grypy rocznie.
Po trzecie: mamy brytyjski wariant, który zdecydowanie bardziej atakuje także ludzi młodszych,
Po czwarte: ważna jest transmisja i tutaj jest potrzebne uodpornienie ludzi aktywnych i dlatego tzreba szczepić także młodych. co więcej w niektórych krajach nie przyjęto takiej kolejności szczepień jak u nas właśnie z tych względów. która koncepcja okaże się lepsza to zobaczymy za jakiś czas czy szczepienie przede wszystkim najpierw seniorów czy najpierw transmitujących,
Po piąte: jeśli nie będzie odporności dużego odsetka populacji ogólnej to może się okazać, że za jakiś czas seniorzy znów będą chorować bo na dzień dzisiejszy trudno orzec jak długo będą utrzymywać się przeciwciała na pożądanym poziomie,
Po szóste trzeba zakładać, że prawdopodobne są mutacje kolejne,
Po siódme: link który wstawiłeś się do niczego takiego nie ma o czym piszesz. Co więcej prof. Gut (zresztą ani przedstawiciel koncernów ani lekarz) to akurat gościu który się trochę miotał. Na początku bagatelizował pandemię, później zmienił zdanie na jakiś czas, latem kiedy pandemia lekko przygasła znów bagatelizował a nawet był skłonny to poglądów , że pandemia jest przesadnie nadmuchana i właśnie napędzana niby przez koncerny od szczepionek. Na jesieni dość wyraźnie zmienił zdanie (na szczęście) kiedy pandemia rzeczywiście przycisnęła porządnie. ale dobrze, że chociaż zmienił to zdanie. Jest takie powiedzenie : Tylko krowa nie zmienia poglądów.
Natomiast byłbym mimo wszytko bardziej optymistyczny niż prof. Gut

_________________
Refraktory: SW 120/600 i SW 80ED, MAK Celestron C90, AZ GTi, AZ5, AZ3, kilka kątówek, trochę okularów, Baader Q-barlow 2,25x, ASI 120 MC, Canon EOS M100, SM 15x70+statyw


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Obserwacje i koronawirus.
PostWysłany: Pią Kwi 02, 2021 6:37 am 
Offline

Rejestracja: Nie Lip 02, 2006 5:21 pm
Posty: 1536
Dariusz.p napisał(a):
śr
Charon X napisał(a):
Nie musi być odporności zbiorowej dla całej populacji, aby znieść wszystkie obostrzenia. Odporność mają mieć ludzie szczególnie narażeni na ciezki przebieg i śmierć. Wystarczy spokojnie te 25%, aby sprowadzić koronawirusa do poziomu grypy. I to już powinno byc zrobione. Ale to może trwać latami, bo światowe korporacje, medyczne koncerny i środowisko lekarzy głównie zyskują na tej pandemii.
Już się nawet z tym nie kryją: https://wydarzenia.interia.pl/raporty/r ... Id,5137067

Po pierwsze: w tej chwili mamy może ok 25 % odpornych ale wcale nie wśród stricte samych seniorów tylko u ogółu populacji. fakt spora część seniorów jest już zaszczepiona ale to właśnie u tej grupy jest widoczny wyraźnie spadek zachorowań.
Po drugie: Największa śmiertelność rzeczywiście jest u seniorów ale to nie jest wcale tak, że dla nie-seniorów to taka zwykła grypka jest. sprawdź ilość ofiar w ciągu roku u nie-seniorów i porównaj z ilością ofiar grypy rocznie.
Po trzecie: mamy brytyjski wariant, który zdecydowanie bardziej atakuje także ludzi młodszych,
Po czwarte: ważna jest transmisja i tutaj jest potrzebne uodpornienie ludzi aktywnych i dlatego tzreba szczepić także młodych. co więcej w niektórych krajach nie przyjęto takiej kolejności szczepień jak u nas właśnie z tych względów. która koncepcja okaże się lepsza to zobaczymy za jakiś czas czy szczepienie przede wszystkim najpierw seniorów czy najpierw transmitujących,
Po piąte: jeśli nie będzie odporności dużego odsetka populacji ogólnej to może się okazać, że za jakiś czas seniorzy znów będą chorować bo na dzień dzisiejszy trudno orzec jak długo będą utrzymywać się przeciwciała na pożądanym poziomie,
Po szóste trzeba zakładać, że prawdopodobne są mutacje kolejne,
Po siódme: link który wstawiłeś się do niczego takiego nie ma o czym piszesz. Co więcej prof. Gut (zresztą ani przedstawiciel koncernów ani lekarz) to akurat gościu który się trochę miotał. Na początku bagatelizował pandemię, później zmienił zdanie na jakiś czas, latem kiedy pandemia lekko przygasła znów bagatelizował a nawet był skłonny to poglądów , że pandemia jest przesadnie nadmuchana i właśnie napędzana niby przez koncerny od szczepionek. Na jesieni dość wyraźnie zmienił zdanie (na szczęście) kiedy pandemia rzeczywiście przycisnęła porządnie. ale dobrze, że chociaż zmienił to zdanie. Jest takie powiedzenie : Tylko krowa nie zmienia poglądów.
Natomiast byłbym mimo wszytko bardziej optymistyczny niż prof. Gut


Ad 1 - 25% populacji odpornej przy znaczącym udziale seniorów powinno dać jakiś efekt statystyczny. Nie ma żadnego, bo oficjalne statystyki zakażeń i zgonów dogoniły jesienne. Mimo cięzkiego lockdownu od października. A to dopiero początek wiosny.

Ad 2 - też ileś osób łapie, bo w młodszych grupach przecież też sa schorowani ludzie, i tez sporo umiera na skutek nowotworów, chorób układu krążenia itd.

Ad 3 - ale nie jest bardziej śmierteleny od poprzednich, tylko szybciej się rozprzestrzenia

Ad 4-6 - to oczywiscie racja, to także pretekest do ciągnięcia locdownu w nieskończoność. Wirus jest i nie zniknie, trzeba nauczyć się znim żyć. Wiadomo, ze bedzie mutować, szczepionki moą okazać się nieskuteczne, albo nowe odpiany wirusa bedą na nią odporne. Aha zawsze może przyjsć nowy wirus.

Ad 7 - miotali się wszyscy medialni eksperci, tak jak Simon, Horban czy Szumowski. To podważa zaufanie do nich, Gut akurat nie jest lekarzem, ale czy komuś siedzi w kieszeni to tego nie wiemy. Optymizm to miałem ze 2 miesiące temu, że na wiosnę będziemy wracać do normy. Jak w maju-czerwcu Szumowski powiedział, że noszenie maseczek zostanie aż do szczepionki, to tez uznawałem, że przesadza, ludzie tak długo nie wytrzymają. A tymczasem maski sa już od roku i nie szybko się nie skończą. Więc dlaczego nie miałoby być 3- letniego locdownu. W najgorszym razie to wszystko może trwać aż do totalnego załamania gospodarki, głodu i wojny.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Obserwacje i koronawirus.
PostWysłany: Pią Kwi 02, 2021 4:25 pm 
Offline

Rejestracja: Nie Maj 19, 2013 3:42 pm
Posty: 1237
Miejscowość: okolice Świdwina
Do Ad1: By stwierdzić czy jest efekt u seniorów musisz sprawdzić dane dotyczące seniorów. Dane z populacji ogólnej są napędzane przez większą ilość zakażeń, większą zaraźliwość obecnej mutacji. Więcej chorujących daje też więcej zgonów. Dlatego też dogoniliśmy jesień.

Do Ad2: łapią nie tylko schorowani , na nawet nie tylko schorowani umierają. Przykład, który podałem wcześniej zgonu ciotki z siostrzeńcem to paradoksalnie facet 42 lata i dość zdrowy był. Jeśli nie ma powiązania przyczynowego zgonu z covid 19 to zgonu nie notuje się w ilości ofiar covid 19

Do Ad 3: może i nie jest bardziej śmiertelny w sensie odsetka zgonów do zachorowań niemniej większą zachorowalność u ludzi młodych powoduje więcej zgonów także w tych grupach. Teraz bardzo dużo leży w szpitalach ludzi stosunkowo młodych, nawet dzieci bywają. Poza tym nie do końca wiadomo czy w młodszych grupach śmiertelność nie jest większa, to się dokładnie dopiero okaże. Spory odsetek zaszczepionych seniorów zmniejsza ilość zachowań w tej grupie a to może obniżać statystyki śmiertelności w populacji ogólnej nowego wariantu wirusa

Do Ad 4-7: nawet jeśli nie zniknie całkowicie to jest prawdopodobne, że stanie się stosunkowo niegroźny. Podobnie jak stare, znane od lat korona wirusy, które dawno temu też pewnie wywoływały pandemię

Do Ad 7: Prof. Gut nie jest moim idolem, uważam nawet, że się kilka razy skompromitował troszkę o czym pisałem wyżej, niemniej przypisywanie mu siedzenia w kieszeni bez jakichkolwiek podstaw uważam łagodnie mówiąc nie na miejscu.

_________________
Refraktory: SW 120/600 i SW 80ED, MAK Celestron C90, AZ GTi, AZ5, AZ3, kilka kątówek, trochę okularów, Baader Q-barlow 2,25x, ASI 120 MC, Canon EOS M100, SM 15x70+statyw


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Obserwacje i koronawirus.
PostWysłany: Pią Kwi 02, 2021 6:27 pm 
Offline

Rejestracja: Nie Lip 02, 2006 5:21 pm
Posty: 1536
Dariusz.p napisał(a):
Do Ad1: By stwierdzić czy jest efekt u seniorów musisz sprawdzić dane dotyczące seniorów. Dane z populacji ogólnej są napędzane przez większą ilość zakażeń, większą zaraźliwość obecnej mutacji. Więcej chorujących daje też więcej zgonów. Dlatego też dogoniliśmy jesień.

Do Ad2: łapią nie tylko schorowani , na nawet nie tylko schorowani umierają. Przykład, który podałem wcześniej zgonu ciotki z siostrzeńcem to paradoksalnie facet 42 lata i dość zdrowy był. Jeśli nie ma powiązania przyczynowego zgonu z covid 19 to zgonu nie notuje się w ilości ofiar covid 19

Do Ad 3: może i nie jest bardziej śmiertelny w sensie odsetka zgonów do zachorowań niemniej większą zachorowalność u ludzi młodych powoduje więcej zgonów także w tych grupach. Teraz bardzo dużo leży w szpitalach ludzi stosunkowo młodych, nawet dzieci bywają. Poza tym nie do końca wiadomo czy w młodszych grupach śmiertelność nie jest większa, to się dokładnie dopiero okaże. Spory odsetek zaszczepionych seniorów zmniejsza ilość zachowań w tej grupie a to może obniżać statystyki śmiertelności w populacji ogólnej nowego wariantu wirusa

Do Ad 4-7: nawet jeśli nie zniknie całkowicie to jest prawdopodobne, że stanie się stosunkowo niegroźny. Podobnie jak stare, znane od lat korona wirusy, które dawno temu też pewnie wywoływały pandemię

Do Ad 7: Prof. Gut nie jest moim idolem, uważam nawet, że się kilka razy skompromitował troszkę o czym pisałem wyżej, niemniej przypisywanie mu siedzenia w kieszeni bez jakichkolwiek podstaw uważam łagodnie mówiąc nie na miejscu.


ad 1) - na jesień było rekordowo jak pamiętam ponad 30k zakażeń i ponad 600 zgonów na dzień - teraz powinniśmy nawet przy tej ilości zakażeń mieć mniejszą śmiertelność niż wtedy. Zresztą na jesień mogły się posypać zakażenia po dość luźnym lecie, ale skąd teraz wzrost zakażeń przy tak twardym lockdownie od października i reżimie maskowym.

ad 2) takie przypadki też się zdarzają, ale są raczej zbyt rzadkie aby ciągnąć przez to lockdown

ad 3) to by oznaczało, że nic nie wiemy o nowej mutacji, albo za mało wiemy o koronawirusie. A może szczepionki nie działają

ad 4-6) o tym piszę cały czas, statystycznie wirus jest mało groźny dla ludzi zdrowych poniżej 60tki

ad 7) nie przypisuje mu siedzienie w kieszeni, pisałem, tylko, że nie można wykluczyć

Ogólnie nie chodzi mi tyle o tego wirusa, co o lockdown, który jest na dłuższą metę dużo groźniejszy od Covida. Kilka lat lockdownu może pochłonąć znacznie więcej ofiar niż całkowity brak obostrzeń i puszczenie nowego wirusa na żywioł. Mamy ograniczoną wolność od ponad roku pod prektestem walki z wirusem, a pomimo szczepionek i leków jesteśmy na dzień dzisiejszy w ciemnej dupie i nie widać żadnych przesłanek, aby się miało w najbliższym czasie poprawić.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Obserwacje i koronawirus.
PostWysłany: Pią Kwi 02, 2021 8:16 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Sob Mar 22, 2008 4:51 pm
Posty: 763
jakby ktoś myślał że starsi są zaszczepieni, to... nie całkiem.
Załącznik:

wykres z arkusza
SZCZEPIENIA PRZECIWKO COVID-19 W POLSCE
autorzy: Andrzej Wisłocki i Michał Rogalski
https://docs.google.com/spreadsheets/d/ ... sp=sharing


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Obserwacje i koronawirus.
PostWysłany: Pią Kwi 02, 2021 9:58 pm 
Offline

Rejestracja: Nie Maj 19, 2013 3:42 pm
Posty: 1237
Miejscowość: okolice Świdwina
Oczywiście, że nie wszyscy seniorzy są zaszczepieni i nawet nie wszyscy chcą się szczepić. Mamy też w Polsce taki a nie inny stosunek do tego tematu. Ten wykres pokazuje też, że daleka dość droga jeszcze by szczepienia w widoczny znacząco sposób wyhamowały pandemię.

Natomiast Charon x zlituj się z tym co piszesz . Lockdown nie zlikwiduje pandemii jedynie zmniejsza zachorowania w danym czasie i wypłaszcza krzywą zachorowań. Poza tym jaki mamy rzekomo cały czas lockdown? Mieliśmy od października do grudnia. W grudniu wszystko poszło na żywioł , nie było praktycznie żadnego lockdownu. I skąd niby mielibyśmy mieć mniejszą śmiertelność??
Prawisz jakieś widzi mi się, tyle, że to nie jest oparte na żadnych faktach. To tak zwłaszcza do Ad 1
Dalej na następne odpowiedzi to już nawet nie podajesz żadnych argumentów. Fakty są takie, że jest obecnie potężna fala zachorowań i dlatego jest lockdown.

Spory w ad 3 piszesz , że to by oznaczało, że nic nie wiemy.. niby na jakiej podstawie? No właśnie wiemy sporo i wiemy że atakuje bardziej ludzi młodszych od pierwowzoru. Szczepionki już Ci napisałem wcześniej - skuteczność ocenia się po zachorowalności u zaszczepionych a nie ogółu.

Do Ad 4 to może przedstawisz te statystyki? Bo moim zdaniem zdaniem jest o wiele póki co groźniejszy od grypy także w tych grupach wiekowych a problemem największym jest zaraźliwość. Ja pisałem o tym że stanie się może w przyszłości.

Co do przypisywania siedzenia w kieszeni po coś się takie uwagi pisze. Jak byś nie miał celu to byś nie pisał.

_________________
Refraktory: SW 120/600 i SW 80ED, MAK Celestron C90, AZ GTi, AZ5, AZ3, kilka kątówek, trochę okularów, Baader Q-barlow 2,25x, ASI 120 MC, Canon EOS M100, SM 15x70+statyw


Góra
 Profil E-mail  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Ten temat został zablokowany, nie możesz edytować ani pisać nowych postów.  [ 121 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: mopinek oraz 15 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group