* Zaloguj się   * Zarejestruj się


Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 93 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
 Temat postu: Re: MÓJ NOWY 120 ED w Wersji EQUINOX z DE.
PostWysłany: Pon Lip 31, 2017 12:05 pm 
Offline

Rejestracja: Sob Paź 17, 2009 3:24 am
Posty: 826
Miejscowość: Zabrze, Brenna
Nie ma żadnej degradacji obrazu od lusterka wtórnego?
Ja zawsze widzę obraz w jakimś stopniu zdegradowany od obstrukcji jeśli patrzę idealnie w osi tak aby cień lusterka wszedł w pole widzenia na środku. Trzeba się postarać przy dużych powiększenia aby trafić z tym na siatkówkę oka. W małych powiększenia od razu to widać.
Equinox 120 tego nie ma.
Trudno też porównywać 120 do 180 mm


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: MÓJ NOWY 120 ED w Wersji EQUINOX z DE.
PostWysłany: Pon Lip 31, 2017 12:13 pm 
Offline

Rejestracja: Nie Sie 06, 2006 11:03 am
Posty: 5527
Miejscowość: Kraków
Witam.

Jest LW więc jest obstrukcja i degradacja , ale apertura 180 mm z warstwami 96% i Bardzo Dokładna Wypadkową Całego Układu a nie pojedynczego lustra daje taki efekt iż Detalu jest dużo więcej na Jowiszu i Saturnie a obrazy są kontrastowe i Wspaniałe jak z większego APO , żaden Mak SW 180 mm a miałem ich kilka nie pokazywał mi tak pięknie planet , jakość optyki , każdego elementu z osobna i tym samym wypadkowa dokładność optyki całego układu decyduje o jakości obrazów.
Tak czy inaczej dlatego ceny tych Maków są parokrotnie wyższe od Chińskiej masówki bez Certyfikatu.Wystarczy aby jedna powierzchnia optyczna była spaprana i mamy po zawodach.Warstwy też są na Menisku o niebo lepsze od warstw na Meniskach Maków SW , podejrzewam też że szkło użyte na Menisk ma zachowane lepiej wszelkie normy , itp.
Fakt jest faktem że obrazy są Wyśmienite a to jest dla mnie najważniejsze.

Pozdrawiam Krzysztof. :wink:

_________________
INTES MK Delux 203/2030mm F-10 na HEQ5 Syn Scan , Vixen Japan AC/ED 100/640mm F-6,4 na EQ3-2 , S-Flex 12" Mod. , Lorneta Fujinon Japan 10X70 FMT-SX i Masa Szkliwa.

Cóż piękniejszego nad niebo , które nas otacza.

Pozdrawiam Krzysztof P. z Krakowa.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: MÓJ NOWY 120 ED w Wersji EQUINOX z DE.
PostWysłany: Pon Lip 31, 2017 1:54 pm 
Offline

Rejestracja: Sob Paź 17, 2009 3:24 am
Posty: 826
Miejscowość: Zabrze, Brenna
Ja mówię o maknewtonie ES 152/730. Nie jest to półka Intesa ale obrazy są ogólnie rzecz biorąc bardzo dobre. Jest jednak miejsce w obrazie gdzie obstrukcja degraduje obraz. Przykładowo gwiazdki z okrągłych robią się roziskrzone. Z pewnością jest to obraz powstający dokładnie na osi optycznej. W Equinoxie 120 nie obserwuję tego zjawiska. Nie obserwuję bo go tam nie ma.
Dlatego jestem ciekawy jak to jest w makach z górnej półki. Zjawisko musi występować bo inaczej oczekiwalibyśmy zmian praw optyki. Lusterko jednak nie jest znowu takie małe w Twoim maku
i efekt musi być wyraźnie widoczny. Jeśli tak jest to porównywanie tej optyki do APO z górnej półki musi być mocno przesadzone ponieważ w takich refraktorach tego po prostu nie ma.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: MÓJ NOWY 120 ED w Wersji EQUINOX z DE.
PostWysłany: Pon Lip 31, 2017 2:15 pm 
Offline

Rejestracja: Nie Sie 06, 2006 11:03 am
Posty: 5527
Miejscowość: Kraków
Witam.

Poczytaj zachodnie fora co właściciele piszą o Makach Intesa to sam się przekonasz , te Maki są stawiane na równi z Refraktorami APO o 1" mniejszymi i nic nie przesadzam , Zapraszam do nas do Krakowa do obserwatorium aby naocznie przekonać się jakie obrazy daje taki Mak. :D
Ponadto to konstrukcja Rutten-Maksutov gdzie wszelkie aberacje są najlepiej skorygowane.Oczywiście im mniejsza obstrukcja tym lepiej ale przede wszystkim dokładność optyki , ponadto żadnego wyrażnie widocznego roziskrzenia gwiazd nie stwierdziłem ani jakichś tam defektów.Wymieniony przez Ciebie Mak Es jak i Mak Newton SW 190mm czy też SW 180 mm F15 to ubodzy krewni do Maka którego posiadam.Owszem gwiazdy nie są tak punktowe jak w Refraktorze ale brakuje im naprawdę niewiele do obrazu z Refraktora. Tło nieba jest też czarne i bije tło SCT na starcie.Jeszcze lepszy pod tym względem jest Mak-Newton Intesa MN 76 180/1040 którego też posiadamy w obserwatorium i ma on już naprawdę maleńką obstrukcję centralną od LW wynoszącą zaledwie 20% , w ślepym teście obrazy gwiazd jakie generuje są praktycznie nie do odróżnienia od Refraktora APO.Kontrast obrazu jest jeszcze lepszy niż w moim Maku i tło nieba jest tak czarne jak w większym APO.

Pozdrawiam Krzysztof. :wink:

_________________
INTES MK Delux 203/2030mm F-10 na HEQ5 Syn Scan , Vixen Japan AC/ED 100/640mm F-6,4 na EQ3-2 , S-Flex 12" Mod. , Lorneta Fujinon Japan 10X70 FMT-SX i Masa Szkliwa.

Cóż piękniejszego nad niebo , które nas otacza.

Pozdrawiam Krzysztof P. z Krakowa.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: MÓJ NOWY 120 ED w Wersji EQUINOX z DE.
PostWysłany: Pon Lip 31, 2017 2:50 pm 
Offline

Rejestracja: Sob Paź 17, 2009 3:24 am
Posty: 826
Miejscowość: Zabrze, Brenna
Rozumiem, że im wyższa półka, z której pochodzi mak tym bliżej mu do prawdziwego APO.
Mam na myśli tryplety fluorytowe a nie edki, które wysypały jak grzyby po deszczu.
Jednym słowem zbliżamy się do jakiegoś wzorca i jest lepiej lub gorzej ale to jeszcze nie jest to tylko prawie że....:mrgreen:


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: MÓJ NOWY 120 ED w Wersji EQUINOX z DE.
PostWysłany: Pon Lip 31, 2017 2:52 pm 
Offline

Rejestracja: Nie Wrz 27, 2015 10:22 pm
Posty: 476
Z tego co miałem do czynienia z MC Intesa - lukałem przez 2 sztuki, w tym identyczny jaki ma Krzysztof P. plus z moim MN Intesa 5" - tu mam porównanie tylko z MN SW 190, wychodzi, że Intes to rzeczywiście kompletnie inna półka. Nie widziałem nigdy żadnej degradacji obrazu na osi optycznej. Chyba serio nie da się porównać tych konstrukcji, ani odnosić wad jednych do drugich.
Szczerze: większość ludzi nie ma pojęcia jak bardzo jakość optyki i odpowiednia konstrukcja teleskopu (tuby) wpływają na obrazy. Już kilka razy pisałem na forum choćby o moim stareńkim Newtonie Celestrona 127/760, ale jeszcze made in Japan - lepiej rozbija kulki i wyciąga więcej z mgławic niż współczesne Newtony SW o CAL WIĘKSZE (150/750 i 150/1200 - z tymi były bezpośrednie porównania). A Intes jest jeszcze inną klasą - gdy się spojrzy na choćby Słońce, Jowisza przez współczesnego Newtona, czy achro i następnie przez takiego MC - MN Intesa, to mogą wypaść z wrażenia oczęta :)
Ale trzeba koniecznie najpierw pobawić się takim teleskopem choć chwilkę, bo choćby się zapisało sto stron zachwytów i porównań, to nie da 30% efektu.

Dlatego Franz - przejedź się kiedyś w dobrą noc do Krzysztofa i wtedy pisz, że jest "prawie" ;)


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: MÓJ NOWY 120 ED w Wersji EQUINOX z DE.
PostWysłany: Pon Lip 31, 2017 3:36 pm 
Offline

Rejestracja: Nie Sie 06, 2006 11:03 am
Posty: 5527
Miejscowość: Kraków
Witam.

Domyślam się że chodzi o plackowate gwiazdy które to występują w SCT gdzie mamy bardzo Dużą obstrukcję centralną około 40% , to fakt że obrazy dyfrakcyjne SCT wypadają blado przy moim Maku , mamy SCT 8" bardzo dobrego optycznie i ma się kiepsko do wspomnianego Maka. Ponadto im dokładniejsza optyka tym więcej światła procentowo jest skupione w centrum obrazu dyfrakcyjnego gwiazdy co też przekłada się na punktowanie gwiazd , mniej rozproszonego światła na prążki dyfrakcyjne skutkuje zdecydowanie lepiej wyglądającymi gwiazdami i niewiele odstępującymi od obrazów z Refraktora.Maka Newtona MN56 Intesa też miałem swego czasu i dawał piękne punktowe obrazy gwiazd , na jego temat mogą napisać Grzegorz i Krzysztof Bolidy którym sprzedałem Tego Równie Świetnego Maka Newtona Intesa 127/762 mm.Kontrast obrazu i czarne tło nieba w Makach na Optyce Intes Micro jest naprawdę Wspaniały.


Pozdrawiam Krzysztof. :wink:

_________________
INTES MK Delux 203/2030mm F-10 na HEQ5 Syn Scan , Vixen Japan AC/ED 100/640mm F-6,4 na EQ3-2 , S-Flex 12" Mod. , Lorneta Fujinon Japan 10X70 FMT-SX i Masa Szkliwa.

Cóż piękniejszego nad niebo , które nas otacza.

Pozdrawiam Krzysztof P. z Krakowa.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: MÓJ NOWY 120 ED w Wersji EQUINOX z DE.
PostWysłany: Pon Lip 31, 2017 3:48 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Wto Kwi 12, 2005 6:17 pm
Posty: 19278
Miejscowość: 15 km na południe od Krakowa
Tak naprawdę wiele zależy od seeingu im większy teleskop tym gorszy dla niego seeing i bardziej plackowate gwiazdy wyglądające jak rozmyte kulki, dlatego teleskopy z dobra optyką tak do 125 - 150 mm średnicy nawet przy przeciętnym seeingu dają ostre gwiazdy :arrow: :idea: 8)

_________________
Astropozdrówko Janusz P.

Fujinon 10x50, SCT 6 podręczny, SCT-14" HyperStar, EQ-6, Coronado 60, EOS-6D-mod i takie tam szkiełka do niego od 8 do 4000 mm plus lasery RGB do 2 W :-)


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: MÓJ NOWY 120 ED w Wersji EQUINOX z DE.
PostWysłany: Pon Lip 31, 2017 3:54 pm 
Offline

Rejestracja: Sob Paź 17, 2009 3:24 am
Posty: 826
Miejscowość: Zabrze, Brenna
wiechu napisał(a):
Z tego co miałem do czynienia z MC Intesa - lukałem przez 2 sztuki, w tym identyczny jaki ma Krzysztof P. plus z moim MN Intesa 5" - tu mam porównanie tylko z MN SW 190, wychodzi, że Intes to rzeczywiście kompletnie inna półka. Nie widziałem nigdy żadnej degradacji obrazu na osi optycznej. Chyba serio nie da się porównać tych konstrukcji, ani odnosić wad jednych do drugich.
Szczerze: większość ludzi nie ma pojęcia jak bardzo jakość optyki i odpowiednia konstrukcja teleskopu (tuby) wpływają na obrazy. Już kilka razy pisałem na forum choćby o moim stareńkim Newtonie Celestrona 127/760, ale jeszcze made in Japan - lepiej rozbija kulki i wyciąga więcej z mgławic niż współczesne Newtony SW o CAL WIĘKSZE (150/750 i 150/1200 - z tymi były bezpośrednie porównania). A Intes jest jeszcze inną klasą - gdy się spojrzy na choćby Słońce, Jowisza przez współczesnego Newtona, czy achro i następnie przez takiego MC - MN Intesa, to mogą wypaść z wrażenia oczęta :)
Ale trzeba koniecznie najpierw pobawić się takim teleskopem choć chwilkę, bo choćby się zapisało sto stron zachwytów i porównań, to nie da 30% efekt



Dlatego Franz - przejedź się kiedyś w dobrą noc do Krzysztofa i wtedy pisz, że jest "prawie" ;)


A w maknewtonie SW 190 widziałeś degradację obrazu na osi optycznej?


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: MÓJ NOWY 120 ED w Wersji EQUINOX z DE.
PostWysłany: Pon Lip 31, 2017 4:03 pm 
Offline

Rejestracja: Nie Sie 06, 2006 11:03 am
Posty: 5527
Miejscowość: Kraków
Witam.

MN SW 190 mm ma stosunkowo duże LW i tym samym obstrukcję centralną im jest ona mniejsza tym obrazy gwiazd są lepsze i bliżej im do Refraktorowych.To bardzo istotny parametr wpływający znacznie na jakość gwiazd i kontrast obrazu o czym zapomniałem dopisać wcześniej.

Pozdrawiam Krzysztof. :wink:

_________________
INTES MK Delux 203/2030mm F-10 na HEQ5 Syn Scan , Vixen Japan AC/ED 100/640mm F-6,4 na EQ3-2 , S-Flex 12" Mod. , Lorneta Fujinon Japan 10X70 FMT-SX i Masa Szkliwa.

Cóż piękniejszego nad niebo , które nas otacza.

Pozdrawiam Krzysztof P. z Krakowa.


Ostatnio edytowany przez Krzysztof_P, Pon Lip 31, 2017 10:23 pm, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: MÓJ NOWY 120 ED w Wersji EQUINOX z DE.
PostWysłany: Pon Lip 31, 2017 4:10 pm 
Offline

Rejestracja: Sob Paź 17, 2009 3:24 am
Posty: 826
Miejscowość: Zabrze, Brenna
Janusz_P. napisał(a):
Tak naprawdę wiele zależy od seeingu im większy teleskop tym gorszy dla niego seeing i bardziej plackowate gwiazdy wyglądające jak rozmyte kulki, dlatego teleskopy z dobra optyką tak do 125 - 150 mm średnicy nawet przy przeciętnym seeingu dają ostre gwiazdy :arrow: :idea: 8)


Nie idzie mi o seeing ale roziskrzenie gwiazd w centrum, które zaraz znika po minimalnej zmianie miejsca patrzenia. Jest to pewne, że przyczyną jest obstrukcja. W nocy nie widać cienia lusterka wtórnego ale w dzień wyraźnie widać jak obstrukcja przeszkadza, tym bardziej im mniejsze jest powiększenie. W obserwacjach gwiazd musi się to przekładać na jakieś wady.
Wierzę, że drogie maki mają wspaniałe obrazy ale nie o to mi chodzi.
Chodzi mi o dokładne zbadanie obrazów generowanych w cieniu lusterka wtórnego, czyli na osi jak rozumiem. Może się mylę?
Ja w sprzętach obstrukcyjnych zawsze widzę te niedomagania ale nie miałem jeszcze maka z najwyższej półki. Nie widzę tego w ED 80, ED 100 i ED 120.
Wyciągam stąd być może błędny wniosek, że wszystkie maki tak mają, niezgodny z rzeczywistością, że Intes tak nie ma i obstrukcja centralna nic mu nie przeszkadza.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: MÓJ NOWY 120 ED w Wersji EQUINOX z DE.
PostWysłany: Pon Lip 31, 2017 4:17 pm 
Offline

Rejestracja: Sob Paź 17, 2009 3:24 am
Posty: 826
Miejscowość: Zabrze, Brenna
Krzysztof_P napisał(a):
Witam.

MN SW 190 mm ma stosunkowo duże LW i tym samym obstrukcję centralną im jest ona mniejsza tym obrazy gwiazd są lepsze i bliżej im do Refraktorowych.To bardzo istotny parametr wpływający znacznie na jakość gwiazd.

Pozdrawiam Krzysztof. :wink:


Rozumiem :D
Im mniejsze jest lusterko wtórne tym bardziej obraz jest zbliżony do refraktorowego i gdyby to było możliwe, całkiem znikło, osiągnęlibyśmy obraz identyczny z bardzo dobrym refraktorem APO.
Teraz wszystko jest jasne!


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: MÓJ NOWY 120 ED w Wersji EQUINOX z DE.
PostWysłany: Pon Lip 31, 2017 5:55 pm 
Offline

Rejestracja: Nie Wrz 27, 2015 10:22 pm
Posty: 476
Franz napisał(a):
A w maknewtonie SW 190 widziałeś degradację obrazu na osi optycznej?

Ze względu na sporą różnicę apertury (127 vs 190 mm) i wielką różnicę obstrukcji (Intes ma LW wręcz minimalistyczne, a SW wielgachne) trudno jest jakoś jasno wyrazić widziane różnice, takie porównania powinno się jednak robić na zbliżonych średnicach. Tym niemniej MN Intesa na pewno o wiele lepiej punktuje gwiazdy w dowolnym miejscu pola, lepiej pokazuje ich kolory, daje zauważalnie lepsze obrazy planet i idealnie czarne tło. Obrazy z MN 5" zdecydowanie bardziej były podobne do tych z Taka 102 (ale z nim były tylko porównania w dzień) niż z MN SW 190. W głębszą porównywanologię się nie bawiłem, zresztą nie jestem purystą - np. z lornetek mam (i używam!) Skymastery 15x70 i 25x100, czy też używam okularów które zdaniem wielu z forum "wprowadzają niedopuszczalne aberracje w co najmniej 50% nader mikrego pola" :D

Generalnie jedyną naprawdę zauważalną różnicą w dość rozbudowanych porównaniach mojego MN z TAKiem był brak w tym pierwszym jakiejkolwiek aberracji chromatycznej, która z pewną grupą okularów bardzo rzucała się w oczy w TAKu. Tzn. nie była tam marginalna - była bardzo wyraźna - najwyraźniej rzucała się w oczy przy obserwacji liści drzewa, z których część była jasno oświetlona przez Słońce, a część schowana w cieniu. Dotyczyło to RKE Soligora i Edmunda oraz Erfli, a wyglądało aż tak, jakby te okulary wręcz zabarwiały obraz. W MN to wrażenie nagle znikało.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: MÓJ NOWY 120 ED w Wersji EQUINOX z DE.
PostWysłany: Pon Lip 31, 2017 6:07 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Paź 20, 2006 6:45 pm
Posty: 2216
Miejscowość: Andrychów
W nocy z soboty na niedzielę obserwowaliśmy przez Newtona 20" z lustrem o dokładności 1/19 lambda kilka popularnych kulek przy powiększeniu 350x gdzie obraz powalał na kolana,kulki rozbite na czynniki pierwsze przy czym gwiazdki ostre jak szpileczki,niesamowity efekt dawała również M27 gdzie z za jej zasłony przebijały słabiutkue gwiazdki :shock: Jednak dobra optyka pokazuje pazur przy dużych powiększeniach

_________________
Columbus Steel 20",ATM AstroScope 14" w budowie,Meade SCT 10"mod,Intes Alter MN56,ATM Saturn 6",Meade LXD75 GoTo,Zeiss 10x50,Nikon 10x50,TS 15x70,SkyMaster Pro 20x80,TS 25X100 UHC, Canon EOS 350 D,i troche okularów...


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: MÓJ NOWY 120 ED w Wersji EQUINOX z DE.
PostWysłany: Pon Lip 31, 2017 7:39 pm 
Offline

Rejestracja: Nie Wrz 27, 2015 10:22 pm
Posty: 476
Dlatego też dość mocno mnie bawią dążenia, żeby do seryjnej chińskiej optyki dowalać hiper wypaśne okulary czy wyciągi - i uważać, że TERAAA to jest spszeńcior ;)


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: MÓJ NOWY 120 ED w Wersji EQUINOX z DE.
PostWysłany: Pon Lip 31, 2017 7:59 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Paź 20, 2006 6:45 pm
Posty: 2216
Miejscowość: Andrychów
wiechu napisał(a):
Dlatego też dość mocno mnie bawią dążenia, żeby do seryjnej chińskiej optyki dowalać hiper wypaśne okulary czy wyciągi - i uważać, że TERAAA to jest spszeńcior ;)

Chętnie bym porównał jakiegoś seryjnego Newtona 20" z moim,ale to pewnie długo nie dojdzie do skutku.Pamiętam jednak gdy porównywaliśmy Newtona 12" z lustrem wykonanym ręcznie o dużej dokładności z SW flex 12" rozsuwanym i odziwo różnic w obrazie się nie dopatrzyłem

_________________
Columbus Steel 20",ATM AstroScope 14" w budowie,Meade SCT 10"mod,Intes Alter MN56,ATM Saturn 6",Meade LXD75 GoTo,Zeiss 10x50,Nikon 10x50,TS 15x70,SkyMaster Pro 20x80,TS 25X100 UHC, Canon EOS 350 D,i troche okularów...


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: MÓJ NOWY 120 ED w Wersji EQUINOX z DE.
PostWysłany: Pon Lip 31, 2017 8:44 pm 
Offline

Rejestracja: Sob Paź 17, 2009 3:24 am
Posty: 826
Miejscowość: Zabrze, Brenna
bolid25 napisał(a):
W nocy z soboty na niedzielę obserwowaliśmy przez Newtona 20" z lustrem o dokładności 1/19 lambda kilka popularnych kulek przy powiększeniu 350x gdzie obraz powalał na kolana,kulki rozbite na czynniki pierwsze przy czym gwiazdki ostre jak szpileczki,niesamowity efekt dawała również M27 gdzie z za jej zasłony przebijały słabiutkue gwiazdki :shock: Jednak dobra optyka pokazuje pazur przy dużych powiększeniach


Da się zrobić takie lustro i nie stracić tej dokładności podczas naparowania?
A jak dokładne masz lusterko wtórne?


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: MÓJ NOWY 120 ED w Wersji EQUINOX z DE.
PostWysłany: Pon Lip 31, 2017 9:05 pm 
Offline

Rejestracja: Sob Paź 17, 2009 3:24 am
Posty: 826
Miejscowość: Zabrze, Brenna
My się chyba nie rozumiemy..
Staram się dowiedzieć o wielkość konkretnej wady optycznej w katadioptrykach z górnej półki, do których zaliczają się maki Intesa a nie o jakieś ogólne wrażenia czy porównania, że obraz jest jak w APO o jeden cal mniejszym.
Mnie też podoba się obraz w moim maknewtonie 152/730 a pod pewnymi względami nawet bardziej niż w Equinoxie 120. Equinox 120 to jednak nie jest prawdziwe APO a tylko lepszy achromat o mniejszej aberacji chromatycznej.
Nie obserwuję w nim jednak efektu, który opisuję powyżej, a który wiążę z obstrukcją centralną.
Na razie dowiedziałem się, że prawdopodobnie im mniejsze lusterko wtórne tym lepiej ale chciałbym wiedzieć czy zjawisko to jest widoczne w maku Intesa czy nie albo czy jest tak znikome, że można je pominąć tak jak można pominąć szczątkową aberację chromatyczną w markowym tryplecie fluorytowym.
Testów robionych z erflami można nie brać pod uwagę. Raczej potrzebne są lepsze okulary.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: MÓJ NOWY 120 ED w Wersji EQUINOX z DE.
PostWysłany: Pon Lip 31, 2017 9:05 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Paź 20, 2006 6:45 pm
Posty: 2216
Miejscowość: Andrychów
Franz napisał(a):
bolid25 napisał(a):
W nocy z soboty na niedzielę obserwowaliśmy przez Newtona 20" z lustrem o dokładności 1/19 lambda kilka popularnych kulek przy powiększeniu 350x gdzie obraz powalał na kolana,kulki rozbite na czynniki pierwsze przy czym gwiazdki ostre jak szpileczki,niesamowity efekt dawała również M27 gdzie z za jej zasłony przebijały słabiutkue gwiazdki :shock: Jednak dobra optyka pokazuje pazur przy dużych powiększeniach


Da się zrobić takie lustro i nie stracić tej dokładności podczas naparowania?
A jak dokładne masz lusterko wtórne?

Lusterko wtórne też minimum 1/12 lambda,to jest naprawdę optyka klasa,ręczna dopieszczona robota przez najlepszego polskiego fachowca wykonującego optykę min do taurusów,pablitusów i columbusów

_________________
Columbus Steel 20",ATM AstroScope 14" w budowie,Meade SCT 10"mod,Intes Alter MN56,ATM Saturn 6",Meade LXD75 GoTo,Zeiss 10x50,Nikon 10x50,TS 15x70,SkyMaster Pro 20x80,TS 25X100 UHC, Canon EOS 350 D,i troche okularów...


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: MÓJ NOWY 120 ED w Wersji EQUINOX z DE.
PostWysłany: Pon Lip 31, 2017 9:11 pm 
Offline

Rejestracja: Sob Paź 17, 2009 3:24 am
Posty: 826
Miejscowość: Zabrze, Brenna
wiechu napisał(a):
Dlatego też dość mocno mnie bawią dążenia, żeby do seryjnej chińskiej optyki dowalać hiper wypaśne okulary czy wyciągi - i uważać, że TERAAA to jest spszeńcior ;)


Okulary raczej różnią się między sobą w zależności od ceny.
Bardziej konkretne odpowiedzi są wskazane.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: MÓJ NOWY 120 ED w Wersji EQUINOX z DE.
PostWysłany: Pon Lip 31, 2017 9:15 pm 
Offline

Rejestracja: Sob Paź 17, 2009 3:24 am
Posty: 826
Miejscowość: Zabrze, Brenna
bolid25 napisał(a):
Franz napisał(a):
bolid25 napisał(a):
W nocy z soboty na niedzielę obserwowaliśmy przez Newtona 20" z lustrem o dokładności 1/19 lambda kilka popularnych kulek przy powiększeniu 350x gdzie obraz powalał na kolana,kulki rozbite na czynniki pierwsze przy czym gwiazdki ostre jak szpileczki,niesamowity efekt dawała również M27 gdzie z za jej zasłony przebijały słabiutkue gwiazdki :shock: Jednak dobra optyka pokazuje pazur przy dużych powiększeniach


Da się zrobić takie lustro i nie stracić tej dokładności podczas naparowania?
A jak dokładne masz lusterko wtórne?

Lusterko wtórne też minimum 1/12 lambda,to jest naprawdę optyka klasa,ręczna dopieszczona robota przez najlepszego polskiego fachowca wykonującego optykę min do taurusów,pablitusów i columbusów


A w sumie to na jakim poziomie jest cała tuba co do dokładności?


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: MÓJ NOWY 120 ED w Wersji EQUINOX z DE.
PostWysłany: Pon Lip 31, 2017 9:38 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Paź 20, 2006 6:45 pm
Posty: 2216
Miejscowość: Andrychów
To nie jest tuba,to kratownicowy Newton Columbus

_________________
Columbus Steel 20",ATM AstroScope 14" w budowie,Meade SCT 10"mod,Intes Alter MN56,ATM Saturn 6",Meade LXD75 GoTo,Zeiss 10x50,Nikon 10x50,TS 15x70,SkyMaster Pro 20x80,TS 25X100 UHC, Canon EOS 350 D,i troche okularów...


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: MÓJ NOWY 120 ED w Wersji EQUINOX z DE.
PostWysłany: Wto Sie 01, 2017 5:03 am 
Offline

Rejestracja: Nie Sie 06, 2006 11:03 am
Posty: 5527
Miejscowość: Kraków
Witam.

Wspomnianego przez Ciebie defektu iskrzenia gwiazd jak do tej pory nie zauważyłem , zarówno przy większych jak i mniejszych powiększeniach a doszukiwać się go na siłę nie planuję gdyż nie mam takiej potrzeby skoro nic mi nie przeszkadza w obrazie.
Obstrukcja od LW w moim Maku wynosi około 32% więc mieści się w normie planetarnych teleskopów gdzie zakłada się aby nie przekraczała 33% co już wyrażnie obniża kontrast obrazu i go degraduje na tyle że teleskop kiepsko wypada w dużych powiększeniach. Kryterium zakłada że 1/4L wypadkowa całego układu czy to w Refraktorze czy Teleskopie jest wystarczającą dokładnością i teoretycznie między np. 1/6L a 1/4L wypadkową wszystkich elementów układu a nie jednego lustra czy też innego elementu zespołu nie powinno być widać różnicy w obrazie. Natomiast w Makach czy to refraktorach dochodzi nam dodatkowo złączka kątowa lustrzana czy też pryzmatyczna która też posiada swoją dokładność i trzeba ją dodać do dokładności wypadkowej Refraktora czy też teleskopu , zatem 1/6L bez złączki to minimum gdyż jak dodamy błędy użytej kątówki to powiedzmy wypadnie nam te 1/4L i możemy być spokojni że z obrazem optycznie jest powiedzmy OK. Maki Intesa budowane są w trzech kategoriach dokładności czy tam przedziałach , 1/4-1/5L , 1/6L lub lepiej i w wersji De Lux 1/7-1/8L , ceny też wynikają z tego parametru i są znacznie zróżnicowane, wszystkie te podane dokładności to wypadkowe błędów z każdego elementu optycznego teleskopu , więc trzeba sobie uzmysłowić jak dokładnie muszą być wykonane poszczególne powierzchnie aby otrzymać tak wysoką dokładność sumaryczną wszystkich błędów elementów optyki. Dlatego Maki Intesa i wszelkie inne np. TEC z Certyfikatami Jakości są tak Drogie i ich ceny są parokrotnie wyższe od chińskiej masówki gdzie mamy loterię i możemy się tylko domyślać po konfrontacji z Certyfikowanym instrumentem.Mój Mak ma 1/6,8L i to już jest naprawdę Bardzo Wysoko jak dodam kątówkę to niech spadnie mi nawet do 1/5L a i tak jestem do przodu w stosunku co do Kryterium 1/4L i Obrazy są naprawdę Bajka jak tylko warunki pogodowe są dobre.Planety , Księżyc jak i wszelkie inne obiekty nieba są naprawdę Rewelacyjne i Wspaniałe , generalnie to najlepszy instrument jaki do tej pory posiadałem. Mam też Syntę Flex 12" F5 modyfikowana Optycznie z LW ORION UK Hillux 97% 1/12L i obrazy Planet jakie mi daje też są Bardzo Dobre , ale nie tak dobre jak w tym Maku. Oczywiście zakres powiększeń Synty jest większy , ale powiedzmy Saturn czy Jowisz w pow 200X pokazuje tyle samo detalu co ta Synta 12" a obraz jest zdecydowanie lepszy w Maku. Przy 300X w Maku już robi się na Saturnie ciemnawo choć nadal doskonale ostro i tu Synta zaczyna wychodzić na prowadzenie ze względu na aperturę 305 mm , szczegół jest nadal dobry i odpowiednio jasny co jest wynikiem wypadkowej żrenicy wyjściowej zależnej od średnicy i danego powiększenia w danym instrumencie.Gwiazdy natomiast w Maku są Piękne i Kolorowe jak i tło nieba zdecydowanie lepsze i ciemniejsze przy tych samych żrenicach. Generalnie Planety mam Ekstra do 300X a Księżyc jest Doskonały nawet przy 2D 360X z Pentaxem XW 5 mm , warunkiem koniecznym są Bardzo Dobre warunki pogodowe i stabilność atmosfery.Czytałem ostatnio parę zachodnich Recenzji i porównań Maków na Optyce Intesa Certyfikowanej z Newtonami , SCT-kami , Refraktorami ED i APO i większość opisów potwierdza znakomitą jakość obrazów z tych Maków na optyce Intesa i generalnie zakłada się i stwierdza w praktyce że Maki na tej optyce dają tak dobre obrazy jak o jeden cal mniejsze APO. M.Ludes z APM DE wypuścił w zeszłym roku serię takich Maków 180 mm na które były składane zamówienia z terminem oczekiwania , było ich 10 sztuk a cena wynosiła 3500 EURO za takiego Maka , tych teleskopów nie produkuje się seryjnie i są aktualnie wykonywane na indywidualne zamówienia. Są tacy których stać na taki wydatek i chcąc mieć wspaniały mobilny sprzęt jakości o jeden cal mniejszego APO płacą właśnie za tą jakość.Jest aktualnie na jednej z giełd podobny do mojego Mak z 180 z Certyfikatem na optyce Intesa i cena wynosi 9500 zł za używkę w doskonałym tak jak mój Mak stanie.Są to Bardzo Drogie Instrumenty , ale jak już zakupimy to wiemy za co zapłaciliśmy.
Prawda jest też taka że dopóki się samemu nie zobaczy na własne oczy to ma się wątpliwości i niedowierzanie dlatego nie dziwią mnie niektóre komentarze.

Pozdrawiam Krzysztof. :wink:

_________________
INTES MK Delux 203/2030mm F-10 na HEQ5 Syn Scan , Vixen Japan AC/ED 100/640mm F-6,4 na EQ3-2 , S-Flex 12" Mod. , Lorneta Fujinon Japan 10X70 FMT-SX i Masa Szkliwa.

Cóż piękniejszego nad niebo , które nas otacza.

Pozdrawiam Krzysztof P. z Krakowa.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: MÓJ NOWY 120 ED w Wersji EQUINOX z DE.
PostWysłany: Wto Sie 01, 2017 9:09 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Wto Kwi 12, 2005 6:17 pm
Posty: 19278
Miejscowość: 15 km na południe od Krakowa
Franz napisał(a):
...Nie idzie mi o seeing ale roziskrzenie gwiazd w centrum, które zaraz znika po minimalnej zmianie miejsca patrzenia. Jest to pewne, że przyczyną jest obstrukcja. W nocy nie widać cienia lusterka wtórnego ale w dzień wyraźnie widać jak obstrukcja przeszkadza, tym bardziej im mniejsze jest powiększenie. W obserwacjach gwiazd musi się to przekładać na jakieś wady.
Wierzę, że drogie Maki mają wspaniałe obrazy ale nie o to mi chodzi.
Chodzi mi o dokładne zbadanie obrazów generowanych w cieniu lusterka wtórnego, czyli na osi jak rozumiem. Może się mylę?
Ja w sprzętach obstrukcyjnych zawsze widzę te niedomagania ale nie miałem jeszcze maka z najwyższej półki. Nie widzę tego w ED 80, ED 100 i ED 120.
Wyciągam stąd być może błędny wniosek, że wszystkie maki tak mają, niezgodny z rzeczywistością, że Intes tak nie ma i obstrukcja centralna nic mu nie przeszkadza.

Jeśli w centrum pola następuje roziskrzenie gwiazd to masz raczej schorzenie oka w centralnej plamce i jak popatrzysz niecentralnie to iskrzenie znika jak rozumiem :arrow: :?:
Z definicji każdy teleskop daje najlepszy obraz na osi z najmniejszą ilością aberracji ale prawie każdy ma swoją krzywiznę pola i być może jak wyostrzysz w strefie 2/3 od osi optycznej to środek robi się lekko nieostry i wadzisz tam wtedy iskrzenie ...
Gdyby obstrukcja centralna była przyczyną iskrzenia to o wiele większe było by ono na brzegu pola tam gdzie obraz lusterka wtórnego jest rzutowany niecentralnie na lustro główne czyli zdecydowanie nie tędy droga i takie rozumowanie jest z definicji błędne :arrow: :roll: :oops:

_________________
Astropozdrówko Janusz P.

Fujinon 10x50, SCT 6 podręczny, SCT-14" HyperStar, EQ-6, Coronado 60, EOS-6D-mod i takie tam szkiełka do niego od 8 do 4000 mm plus lasery RGB do 2 W :-)


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: MÓJ NOWY 120 ED w Wersji EQUINOX z DE.
PostWysłany: Wto Sie 01, 2017 10:40 am 
Online
Awatar użytkownika

Rejestracja: Sob Mar 19, 2011 3:59 pm
Posty: 208
Miejscowość: K-Kozle,Antwerpia
Pomylka.Prosze o usuniecie postu

_________________
APO BORG125mm,Mak127 SW,montaz IOPTRON II,CANON550d,filtrUHC 2"Lumicon i trochę szkła,


Ostatnio edytowany przez joachim56, Wto Wrz 26, 2017 8:57 pm, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil E-mail  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 93 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group