* Zaloguj się   * Zarejestruj się


Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 15 posty(ów) ] 
 Temat postu: 300 pogodnych nocy w roku czyli „Pocztówka z Australii cz.2"
PostWysłany: Sob Lip 30, 2011 10:40 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Wto Kwi 18, 2006 5:37 pm
Posty: 235
Arkaroola
Tą miejscowość w Australii Południowej (SA – South Australia) doradzono mi jako szczególny punkt wypraw Australijczyków spragnionych kryształowo czystych, pogodnych nocy, z bardzo dużym prawdopodobieństwem, że w ciągu dowolnie wybranych kilku dni większość nocy będzie pogodna. Arkaroola znajduje się w północnym paśmie Gór Flindersa, nie specjalnie wysokich ale bardzo ładnych i na tyle skalistych by wyróżniać się na tle w większości łagodnych australijskich gór. Droga do Arkarooli prowadzi na północ od Adelajdy przez 600km. Najpierw jest to około 400km dobrej asfaltowej drogi, potem trzeba zjechać z asfaltu na ubity trakt który miejscami mocno daje się we znaki samochodom.
Image
Typowa droga w okolicach Arkarooli (na początku dość równa, potem bywa różnie).

Sama Arkaroola znajduje się w dolinie otoczonej niewysokimi ale skalistym górami, trochę jak miniatura naszego Zakopanego. Jest to rodzaj dużego motelu i kurortu zajmującego się modną ostatnio tzw. „ekoturystyką”. Składa się z centralnego budynku – recepcji i restauracji oraz dużej liczby rozrzuconych wokoło budynków motelowych.

Image
Widok na Arkaroola z jednej z okolicznych gór.

Jednak atmosfera jaka panuje w Arkaroola przypomina jako żywo nasze polskie schroniska z tą różnicą, że zamiast turystów objuczonych plecakami zjawiają się tu głównie wielkie jak „czołgi” australijskie auta 4x4 urlopowiczów szukających nowych wrażeń. Czasem jest to nawet mały samolot. Spędziłem tu raz cały wieczór przy grillu z miłą 6-osobową rodziną państwa Grant z Sydney podróżującą małym samolotem po całej Australii. Takie podróżowanie ułatwia dogodny klimat i duża liczba małych lotnisk w całej Australii. Arkaroola to przede wszystkim miejsce wypoczynkowe o specyficznej faunie i florze oraz unikalnej geologii opisanej szczegółowo na stronie Internetowej ( http://www.arkaroola.com.au/ ). Arkaroola swoim niepowtarzalnym klimatem oraz wysoką marką „ekoturystycznego” ośrodka zyskała nawet rządowe wsparcie i ostatnim dekretem Parlamentu wstrzymano planowane wydobywanie złóż uranu w jej bezpośrednim sąsiedztwie.
Do najbliższej (małej) miejscowości jest z Arkarooli co najmniej 120km. Między innymi stąd tak piękne, ciemne niebo. Ma to jednak też wady bo nawet prąd trzeba tu wytwarzać samemu z generatorów spalinowych, telefonia komórkowa nie funkcjonuje, a jedyny kontakt ze światem to dwie budki telefoniczne „Telstra” i mały, przestarzały „kiosk internetowy”.

Pokazy nieba, astro-turystyka i co można znaleźć w nieużywanym teleskopie
Arkaroola oprócz ekoturystyki ma coś do zaoferowania mniej lub bardziej zaawansowanym astro turystom. Są to pokazy nieba z jednego z dwu tutejszych, niewielkich obserwatoriów realizowane zp., sterowanego komputerowo 14-calowego SCT pod kopułą.

Image
Kopuła zawierająca 14” SCT z systemem „GOTO” (po prawej rozsuwany budynek zawierający fotele z lornetkami i kilka prostszych teleskopów).

Jest możliwość wynajęcia tych specjalnych, sterowanych joystickiem foteli z przymocowanymi do nich lornetkami (!).
Image
Widok "astro-foteli" (zdjecie ze strony Internetowej Arkaroola.com.au)
Aktualnie były jednak nieczynne. Możliwe jest także wynajęcie teleskopów z systemem „GO TO” przez grupy obserwatorów na dłuższy czas. Jako długoletni astromaniak poprosiłem tutejszego zarządcę, przemiłego Doug’a Sprigg’a, o wypożyczenie 12” teleskopu „dobsona” do dłuższych nocnych sesji, na co chętnie przystał. Gdy jednak otwarliśmy wejście do budynku z teleskopami i fotelami obserwacyjnymi oraz odsunęliśmy dach, w tubusie przykrytego folią, nieużywanego od roku 12-calowego dobsona znaleźliśmy mysie legowisko i gniazdo os w podstawie (rocker-box).
Image
Gniazdo os w „rockerbox”

Cały dzień trwało demontowanie, czyszczenie oraz ponowny montaż i kolimacja które robiłem z poznanym tu geologiem z Tasmanii, Alanem Chester’em chętnym do nocnych obserwacji. W końcu odczyszczony i wyregulowany teleskop wrócił pod rozsuwany budynek.

Image
12-calowy teleskop dobsona f/5 w rozsuwanym budynku.

Do obserwatorium z Arkarooli dojeżdżać trzeba na wysoką górę autem 4x4 albo wspinać się pół godziny na piechotę w kompletnych ciemnościach wśród przemykających kangurów i wallaby.

Wallaby widoczny po drodze z auta
Image
Image
Wallaby widoczny po drodze z auta

Na początku towarzyszył mi Alan Chester który przy tej okazji uczył się jak zostać astromaniakiem. Po kilku dniach jednak wyjechał i dalsze obserwacje prowadziłem sam. Dodam, że nawet zaawansowany astromaniak mógł czuć się trochę nieswojo pozostając sam nocą w małym obserwatorium w buszu, w odległości 3km od najbliżej osady.

Obserwacje
Jednak te wszystkie trudności i wysiłki warte były wydatkowanej w nie energii. Niebo nad Arkaroolą na pewno uznać można za autentycznie wyjątkowe. 300 pogodnych nocy w roku, 30 stopień szerokości geograficznej, południowej i australijska, lipcowa zima z 11-godzinnymi nocami od 19 do 6 rano - to wystarczające argumenty.
Zacznijmy od „Światła Zodiakalnego”. To pasmo światła widoczne przed wschodem i po zachodzie Słońca jest, jak wiemy, delikatnym przedłużeniem struktury korony słonecznej. Obserwowane bywa na ogół z równika, przy Słońcu wschodzącym (lub zachodzącym) prostopadle do horyzontu i braku „light pollution”. Tutaj „Światło Zodiakalne” widać było w całej okazałości.

Image
Światło Zodiakalne widoczne z Arkaroola zaraz po zapadnięciu zmroku.

Zagadką pozostaje dla mnie fakt jak na przestrzenii 16 godzin jazdy samochodem można jednocześnie oglądać zorze polarne (przylądek Mornington pod Melbourne) i Światło Zodiakalne? Taka różnorodność to właśnie jedna z cech Australii. Muszę dodać w tym miejscu, że Doug Sprigg mówił mi, że nawet z Arkaroola udało mu się kilka razy dostrzec zorzę polarną.
Przejdźmy jednak do nieboskłonu. Wieczorem, patrząc z obserwatorium, w stronę Arkaoola widać było piękną Drogę Mleczną z towarzyszącymi jej, po lewej, obłokami Magellana.

Image

Image
Nocny widok na Arkaroola (kierunek południowy)

Tym razem w pierwszej części nocy po południowej stronie nieba dominował Mały obłok Magellana z przepięknym 47 Tukane (Caldwel 106, NGC 104).

Image

Image

Image

Image
Obłoki Magellana w zbliżeniu

Oglądając powyższe zdjęcia można do podanych tu kiedyś sposobów znajdowania kierunku południowego (przy braku tak wyrazistej gwiazdy jak Polarna) dodać jeszcze jeden sposób, w którym oba obłoki Magellana stanowią jeden z boków trójkąta równobocznego, a pozostałe dwa boki tego trójkąta przecinają się w punkcie wyznaczającym południowy biegun na nieboskłonie.

Potem rzut oka na znajdujące się blisko siebie, moje dwa ulubione obiekty nieba południowego: Jak zawsze porywająca swoją wielkością Omega Centauri (Caldwell 80, NGC 5139)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Omega_Centauri
i zaraz obok niej Centaurus A (Caldwell 77, NGC 5128)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Centaurus_A
jedyna znana mi galaktyka wyglądająca w małym teleskopie prawie tak samo jak na fotografiach). Warto dodać, że o ile Omegę Centauri widać tu jak słabą mgiełkę o tyle na zdjęciach wygląda jak jasna gwiazda. Wynika to z faktu, że stosunkowo jasny obiekt mgławicowy rozświetla więcej pikseli na matrycy światłoczułej niż punktowy obraz nawet jasnej gwiazdy. W teleskopie, przy 115x ładnie wygląda także Alfa Centauri jako gwiazda podwójna. Ta jasna gwiazda jest najbliższą od nas gwiazdą jeśli pominąć znane nam Słońce i niewiele bliższą, ale bardzo słabo widoczną Proximę.

Image

Image
Fragment gwiazdozbioru Centaura z wyróżnionym fragmentem. Nadspodziewanie jasno w porównaniu do sąsiednich gwiazd widać (na zdjęciu) wielką gromadę kulistą Omega Centauri.

Poza tym warto było pooglądać znaną nam z zimowych nocy, wspaniałą, tutaj wczesnym, lipcowym wieczorem, wysoko położoną galaktykę Sombreo (M 104, NGC 4594),
http://pl.wikipedia.org/wiki/Galaktyka_Sombrero

A jeszcze wyżej na niebie, w konstelacji Hydra, M83 (NGC 5236) – nieznana mi jak dotąd z Polski, piękna galaktyka, którą tu, przez 12” teleskop, przy powiększeniu 115x, widać było z wyraźnymi spiralnymi ramionami – prawie podobnie jak Whirlpool’a u nas w zenicie. Nic dziwnego, że M83 w Polsce nie wywołuje większego wrażenia, skoro wznosi się u nas nad południowym horyzontem nie wyżej niż 10 stopni. Już jednak z szerokości geograficznej Egiptu oraz Wysp Kanaryjskich (po dodaniu 15-20 stopni wysokości) powinien być to DSO położony dogodnie do obserwacji). Więcej na temat M83 można znaleźć w następującym linku:
[url]http://pl.wikipedia.org/wiki/Galaktyka_Po%C5%82udniowy_Wiatraczek]/url]

Jednak szczególnym zainteresowaniem obdarzyłem możliwość pooglądania dwu znanych nam z letniego nieba, konstelacji Strzelca i Skorpiona tu w lipcu znajdujące się w zenicie około godziny 21-23. Odstawiłem teleskop, odwróciłem głowę do góry i starałem się odnotować które z pośród znanych mi obiektów Messiera widziałem tu gołym okiem. Odpowiedź była szokująca – prawie wszystkie! Następnie wyciągnąłem lornetkę 18x50 i starałem się uchwycić jak najwięcej szczegółów. Dodać tu trzeba, że znaczna część Strzelca i Skorpiona w Polsce w ogóle nie wychyla się ponad horyzont, a te obiekty które już widać położone są jednak dość nisko i trudno je dobrze obejrzeć. Trudno w tym miejscu omawiać wszystkich obiektów DSO widocznych w tych dwu gwiazdozbiorach. Dlatego zostawiam poniżej dwa zdjęcia jedynie z naszkicowaną, uproszczoną strukturą Strzelca (czajniczek - „Teapot”) i Skorpiona.

Image

Image

Image
Gwiazdozbiór Strzelca w zenicie (najniżej wersja najmocniej naświetlona)

Image

Image

Image
Gwiazdozbiór Skorpiona w Zenicie (najniżej wersja najmocniej naświetlona)

Jeden z działaczy Stowarzyszenia Amatorów Astronomii Południowej Australii (South Australia), Joe Grida, zwrócił mi uwagę na fakt, że na zdjęciach gwiazdozbioru Strzelca widać, jak z czajniczka wydobywa się „para” (w tym obszarze drogi mlecznej.). Osobom zainteresowanym zabawą w rozpoznawanie wszystkich obiektów Messiera z tych dwu gwiazdozbiorów mogę wysłać na (podany przez PW) adres e-mail oba te zdjęcia w pełnej rozdzielczości. „Skanując” lornetką obszar tych gwiazdozbiorów uwagę moją zwróciła (jak zauważyłem to podczas poprzednich astro-podróży) charakterystyczna, obserwowana tu w lornetce, „mleczność” struktury Drogi Mlecznej (białe tło nierozdzielanych na pojedyncze gwiazd).

Około godziny 23 rzut oka na całą Drogę Mleczną pokazuje, że widać tu wyraźny obraz galaktyki obserwowanej od cieńszej strony („on the edge”). Trzy szerokie zdjęcia obejmujące 180 stopni które tu zestawiłem razem (z braku dobrego programu typu „panorama”) oddają wyraźnie to wrażenie. Właśnie w okolicach Strzelca i Skorpiona widać wybrzuszenie jądra naszej galaktyki.
Image

Image
Widok Drogi Mlecznej jako galaktyki widzianej z brzegu („on the edge”).
O godzinie 2.30 w nocy Droga Mleczna była już stosunkowo nisko. Tutejsza przejrzystość powietrza powoduje jednak, że Droga Mleczna, nawet nisko nad horyzontem, ciągle przytłacza swoim ogromem, jak wielka chmura burzowa. Widać to na poniższym zdjęciu.
Image

Image
Obszar Drogi Mlecznej w okolicy konstelacji Skorpiona, nisko nad horyzontem

Gdy Droga Mleczna chyliła się powoli ku zachodowi pozostawało rozważyć które jeszcze obiekty warto oglądać w drugiej części nocy. Mój wybór padł na wielka galaktykę, NGC 253 (Caldwell 65) w gwiazdozbiorze Rzeźbiarza (Sculptor), która w Polsce góruje nie wyżej niż 15 stopni. Tutaj, w lipcu, około godziny 4.30 (długo przed świtem) zbliżała się do zenitu. James O’Meare w swojej książce „Caldwell Objects”opis swój zaczyna od słów: „Oszałamiająca, widowiskowa, niewiarygodna”. Zasługuje na uwagę także faktem, że odkryta została przez Caroline Hershell, siostrę Williama Hershella, na ogół raczej pomagającej Williamowi w jego wielkich, teleskopowych odkryciach. Widok tej galaktyki przez 12” dobsona przy powiększeniu 115x robił ogromne wrażenie. Wielka na około 26’x6’ wypełniła połowę pola widzenia okularu Ethos 13mm. Kształt jej nasuwa skojarzenie z M31 w miniaturze. Jednak pozostałe wrażenie jest inne.M31 nie mieści się cała w polu widzenia zwykłych teleskopów i pozostaje zatem dogodnym obiektem dla średnich lornetek (pole widzenia większe od 3.5 stopnia).Natomiast Wielka Galaktyka w gwiazdozbiorze Rzeźbiarza jest jakby stworzona dla teleskopów dobsona o dużej aperturze. Na pewno wrócę do niej także w Polsce. Przy odrobinie szczęścia może zdarzy się szczególnie pogodna noc podczas jej górowania u nas. Stosunkowo łatwo ją odnaleźć w połowie drogi między jasną gwiazdą Deneb Kaitos (gwiazdozbiór WIeloryba) i alfą Rzeźbiarza. Znajduje się przy tym bardzo blisko ładnej gromady kulistej NGC 288 (oba te obiekty znajdą się jednocześnie w polu widzenia małej lornetki). Ciekawi mnie jakie są wrażenia innych astromaniaków z jej ewentualnych obserwacji w Polsce. Więcej na jej temat można znaleźć w następującym linku:
http://pl.wikipedia.org/wiki/NGC_253
Na koniec rzut oka w kierunku północnym gdzie ponad pasmem gór Flindersa, nisko nad horyzontem wznosi się Corona Borealis. Nic dziwnego, że Aborygenom kojarzy się z bumerangiem. A mnie widok na północ przypomniał mi, że czas wracać do Kraju.
Image

Image
Widok z Arkaroola w kierunku północnym na delikatnie oświetlone światłem Księżyca Góry Flindersa.

W ośrodku Arkaroola osobą najważniejszą która zajmuje się turystami nie tylko astronomicznymi jest Douglas Sprigg który udostępnił mi duży teleskop, czasem i pojazd abym dojechał na miejsce obserwacji oraz użyczył mi swój cenny czas którego jako dyrektor zarządzający Arkarool’ą ma niewiele. Ma bardzo obszerną wiedzę, nie tylko z astronomii ale przede wszystkim z geologii, biologii (tutejszej flory i fauny). Dzięki jego staraniom Arkaroola unknęła na razie zakrojonej na szeroką skalę eksploatacji uranu, co świętowano tu hucznie 22 lipca w dniu decyzji parlamentu.

Image
Douglas Sprigg (drugi od lewej na pierwszym planie).

Na koniec należy dodać, że z moich rozmów wynika, że Australijczycy mają świadomość szczególnie dogodnych warunków do uprawiania amatorskiej astronomii. Niektórzy bywają często w Europie. Trudno dziwić się im, że narzekają przy tym na niełatwe możliwości trafienia na dobrą pogodę i odpowiednio ciemne miejsce. Ja zachęcałem ich aby, gdy będą odwiedzać półkulę północną w miesiącach wrzesień-październik, zabierali ze sobą małą lornetkę i próbowali odnaleźć w zenicie M31 która tutaj ledwo wychyla się ponad horyzont. To jeden z niewielu obiektów naszego nieba którego mogą nam pozazdrościć.
Wszystkie zdjęcia w niniejszej relacji wykonane zostały ze statywu, bez prowadzenia, EOS’em 50D i 5D Mk II z obiektywami EFS 10-22mm oraz EFL 35mm.

_________________
"A foolish consistency is the hobgoblin of little minds", Self-Reliance by Ralph Waldo Emerson


Ostatnio edytowany przez Zbig, Sob Lip 30, 2011 12:19 pm, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: 300 pogodnych nocy w roku czyli „Pocztówka z Australii c
PostWysłany: Sob Lip 30, 2011 11:01 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Czw Gru 25, 2008 12:46 am
Posty: 832
Miejscowość: Mysłowice
Super relacja
Zazdroszcze mozliwości takiego podróżowania,zwiedzania i prowadzania obserwacji.

_________________
DYSORTOGRAFIK
newtony Karlik 20"
8" Flex
BST 100 st 9mm,16mm, Orion24mm


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: 300 pogodnych nocy w roku czyli „Pocztówka z Australii c
PostWysłany: Sob Lip 30, 2011 11:10 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Wto Sie 08, 2006 11:40 pm
Posty: 3028
Miejscowość: Wolne Miasto Gdańsk
Świetne! Dzięki za te rozrysowane gwiazdozbiory!

_________________
"Nie ma znaczenia, ile zaćmień widziałeś, nigdy nie masz ich dosyć. Uzależnienie od zaćmień jest gorsze od jakiegokolwiek nałogu".
http://www.ptroa.co.il/petition/index.php


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: 300 pogodnych nocy w roku czyli „Pocztówka z Australii c
PostWysłany: Sob Lip 30, 2011 11:30 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Wto Mar 01, 2011 10:40 pm
Posty: 384
Miejscowość: Częstochowa
Trzeba uważać, żeby w teleskopie ptaszki nie uwiły sobie gniazdka ! :roll: Pamiętam, że kiedyś w altance komputer zaczął mi się zawieszać i okazało się, że myszki zrobiły sobie tam gniazdko. Za bardzo nie było jak się tam dostać, więc postanowiłem je wyczaić jak to robią. Przyłapałem je na gorącym uczynku, jak wchodziły od strony napędu 5/25" spłaszczając swoje dupki do grubości dyskietki :shock: . Niestety, jak podają sobie rączki jedna drugiej, nie zdołałem zaobserwować :lol: .

Fajne masz widoki w tej Australii, ciekawe czy na Syberii też dobrze by się obserwowało. Wkleję kilka fotek z Ałtaju, z pobliża granic Mongolsko- Rusko- Kazachstańskiej, z czasów kiedy jeszcze nie patrzyłem na niebo.
Image
Widok na góry Ałtaj
Image
Stelle


Załączniki:
syber3.jpg
syber3.jpg (11.49 KiB) Obejrzany 1044 razy
syber1.jpg
syber1.jpg (12.03 KiB) Obejrzany 1044 razy

_________________
moja stronka www
WegaStar 70F900EQ1, napęd osi, PL30;6,5, lidletka 10-30x60, Folia Baadera, filtr ND96-0,6, Benq C1450 14Mpx, laser


Ostatnio edytowany przez swordek Sob Lip 30, 2011 2:21 pm, edytowano w sumie 3 razy
Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: 300 pogodnych nocy w roku czyli „Pocztówka z Australii c
PostWysłany: Sob Lip 30, 2011 11:37 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Mar 24, 2008 10:40 am
Posty: 223
Miejscowość: Zielona Góra
WOW! :shock: Niezłe warunki

_________________
Pozdrawiam
Krzysiek/Zielona Góra
do zabawy: TS 65Q,SC8,HEQ5,DMK

Astronomia Żagań


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: 300 pogodnych nocy w roku czyli „Pocztówka z Australii c
PostWysłany: Sob Lip 30, 2011 11:55 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Maj 20, 2011 11:13 pm
Posty: 51
Miejscowość: wielkopolskie
pozazdrościć :)


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: 300 pogodnych nocy w roku czyli „Pocztówka z Australii c
PostWysłany: Sob Lip 30, 2011 12:01 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Wto Sie 08, 2006 11:40 pm
Posty: 3028
Miejscowość: Wolne Miasto Gdańsk
swordek napisał(a):
Fajne masz widoki w tej Australii, ciekawe czy na Syberii też dobrze by się obserwowało.
Oczywiście, że tak. Patrzyłam na Andromedę z lekko oświetlonego podwórka. Gwiazdy jak rodzynki, tylko je brać i jeść.
Z tego samego pogranicza rosyjsko-kazachsko-chińsko-mongolskiego.


Załączniki:

_________________
"Nie ma znaczenia, ile zaćmień widziałeś, nigdy nie masz ich dosyć. Uzależnienie od zaćmień jest gorsze od jakiegokolwiek nałogu".
http://www.ptroa.co.il/petition/index.php
Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: 300 pogodnych nocy w roku czyli „Pocztówka z Australii c
PostWysłany: Sob Lip 30, 2011 12:48 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Wto Kwi 18, 2006 5:37 pm
Posty: 235
swordek napisał(a):
(...) Fajne masz widoki w tej Australii, ciekawe czy na Syberii też dobrze by się obserwowało. Wkleję kilka fotek z Ałtaju, z pobliża granic Mongolsko- Rusko- Kazachstańskiej, z czasów kiedy jeszcze nie patrzyłem na niebo.
Załącznik:
syber1.jpg

Problemem z dobrą pogodą w Europie jest nie tyle nawet jej częsty brak ile trudność zaplanowania kiedy w końcu będzie.
Szczególną cechą Australii jest stabilność dobrych warunków wprowadzana przez ogromną pustynę w jej centrum. To powoduje, że można planować weekendowe wyjazdy obserwacyjne w takie miejsca jak Arkaroola długo na przód, nie bojąc się ich kompletnego fiaska. U nas rzadko można mieć pewność w środę-czwartek czy przez piątek do niedzieli będzie dobra pogoda - a tego wymaga planowanie takich wyjazdów. Do tego dochodzi kolejny element. Otóż w czasie ich zimy (czerwiec-wrzesień) gdy mają najdłuższe noce, Droga Mleczna góruje.
Działacz klubu astronomicznego z Adelaidy, Joe Grida przyjechał tu ze swoją partnerką Linet na weekend robiąc swoim autem 600km i wioząc swój teleskop. I przez 2 noce pod rząd robił obserwacje. Mając tyle pewności - częściej przejeżdżałbym 300km w Beszczady na 2-3 dni obserwacji. Niebo północne ma także swoje piękne obiekty a Bieszczady, wspaniałe, ciemne noce.

_________________
"A foolish consistency is the hobgoblin of little minds", Self-Reliance by Ralph Waldo Emerson


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: 300 pogodnych nocy w roku czyli „Pocztówka z Australii c
PostWysłany: Sob Lip 30, 2011 1:28 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Sob Kwi 10, 2010 1:26 pm
Posty: 122
Miejscowość: Glinna k/Szczecina
Świetna relacja :)
Tam to można sie poczuć jak w niebie :)

_________________
Moje fotki: http://www.astro-foto.pl


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: 300 pogodnych nocy w roku czyli „Pocztówka z Australii c
PostWysłany: Pon Sie 01, 2011 8:34 am 
Offline

Rejestracja: Pon Wrz 14, 2009 4:41 pm
Posty: 170
Miejscowość: Kielce
Zbig, czyżbyś miał okazję obserwować pod niebem Bortle 1 ?

Gdy już zostanę emerytem, przeprowadzę się do Australii :lol:


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: 300 pogodnych nocy w roku czyli „Pocztówka z Australii c
PostWysłany: Wto Sie 02, 2011 8:25 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Wto Kwi 18, 2006 5:37 pm
Posty: 235
Aby to precyzyjniej sprawdzić potrzebowałbym widzieć M33 - a z tamtąd nie jest dostępna na rozsąnej wysokości. Z innych cech nieba Borlte 1 wnioskuję, że wtedy gdy tam byłem to to takie nie było, bo powinno być tam kompletnie ciemno przy niebie Bortle 1. Zimową porą mogły przeszkadzać odległe zorze polarne. Podobno często nam przeszkadzają osiągnąć idealnie ciemne tło nieba ale my o tym nie wiemy bo dodatkowo nasz "light-pollution" to maskuje.
A oni z szerokośc 35-40 stopnia widzą te zorze. A to raczej my powinnismy widzieć te zorze lepiej z naszego 50-55 stopnia szerokości.
Paciara napisał(a):
Zbig, czyżbyś miał okazję obserwować pod niebem Bortle 1 ?

Gdy już zostanę emerytem, przeprowadzę się do Australii :lol:

_________________
"A foolish consistency is the hobgoblin of little minds", Self-Reliance by Ralph Waldo Emerson


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: 300 pogodnych nocy w roku czyli „Pocztówka z Australii c
PostWysłany: Śro Paź 26, 2011 7:27 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Wto Kwi 18, 2006 5:37 pm
Posty: 235
Jako uzupełnienie moich realacji z rozgwieżdżonej Arkarooli mogę dodać, że z pewnym opóźnienieniem, w galerii fotograficznej na stronie Inernetowej magazynu Sky & Telescope zostały przyjęte dwa zdjęcia z Arkaroola (obydwa które wysłałem)
http://www.skyandtelescope.com/community/gallery/search?keywords=zembaty

_________________
"A foolish consistency is the hobgoblin of little minds", Self-Reliance by Ralph Waldo Emerson


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: 300 pogodnych nocy w roku czyli „Pocztówka z Australii c
PostWysłany: Śro Paź 26, 2011 7:55 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Wto Kwi 12, 2005 6:17 pm
Posty: 16922
Miejscowość: 15 km na południe od Krakowa
Jak zwykle jesteś skromny bo widzę tam 5 pięknych fotek czyli moje skromne gratulacje 8)

_________________
Astropozdrówko Janusz P.

Fujinon 10x50, MT-800, Santel 180/1800, SCT-14" HyperStar, EQ-6, Coronado 60, EOS-350D-mod i takie tam szkiełka do niego od 8 do 4000 mm plus lasery RGB do 1 W :-)


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: 300 pogodnych nocy w roku czyli „Pocztówka z Australii c
PostWysłany: Śro Paź 26, 2011 8:23 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Czw Paź 01, 2009 1:01 pm
Posty: 45
Miejscowość: Radom
Zbig napisał(a):
Jako uzupełnienie moich realacji (...)

Gratulacje i podziękowania.
Południowe niebo to jedno z moich odwiecznych marzeń, Twoje relacje z Australi i Afryki Południowej wręcz tylko zaostrzają ten apetyt.
Podziękowania za piękne i wartościowe zdjęcia i za wysiłek włożony w wersje z naniesionymi gwiazdozbiorami.
To bardzo przybliżyło nam to niebo.
Pozdrawiam
T

_________________
HEQ5 SynScan, SW 200/1000, LVW5, LVW8, ES24


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: 300 pogodnych nocy w roku czyli „Pocztówka z Australii c
PostWysłany: Nie Lut 03, 2013 11:43 pm 
Offline

Rejestracja: Czw Lip 12, 2012 10:33 am
Posty: 504
Chciałbym choć raz w życiu zobaczyć to górujące w zenicie centrum DM w takich warunkach. :D


Góra
 Profil E-mail  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 15 posty(ów) ] 


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group