* Zaloguj się   * Zarejestruj się


Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 33 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2
 Temat postu: Re: Moje opisanie widzianego nieba
PostWysłany: Wto Wrz 11, 2018 4:59 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Nie Sty 13, 2013 10:23 pm
Posty: 1400
Miejscowość: Ławy
Wczoraj były znakomite warunki obserwacyjne. Przejrzystość powietrza - doskonała. Leżak, lornetka w rękach i nocne oglądanie nieba. Andromeda była olbrzymia, w dobrych warunkach widać ile kątowo zajmuje miejsca na nocnym firmamencie. Znakomicie widać było gromadę w Herkulesie i wiele innych obiektów z katalogu Messiera. Na deser poszedł Saturn i Mars ale tu już było odrobinę gorzej, przy powiększeniu x100 ( ED-ek ) falowanie atmosfery dawało znać o sobie ale i tak widoki były znośne. To był udany wieczór, zresztą jak zawsze.
P.S. Chyba już grubo przekroczyłem ilość 1000 obserwacji.

_________________
SW 100 ED Schott, DO Silver 10x50, Stigma 20x80 i sporo niezłego szkliwa do ED-ka.
Krzysiek z Kosmosu


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Moje opisanie widzianego nieba
PostWysłany: Śro Wrz 19, 2018 7:49 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Nie Sty 13, 2013 10:23 pm
Posty: 1400
Miejscowość: Ławy
Cześć. Dzisiaj widoczny Księżyc, Saturn i Mars. Gorąco to i duże falowanie atmosfery - tak, że w użytku ES-11 mm, który dawał najlepsze obrazy. Natomiast zwróciłem uwagę na potężny, wszechobecny kurz, którego całe fale przelewały się w świetle czołowej latarki. Jest bardzo sucho to i kurzy się jak diabli, aż szkoda sprzętu.

_________________
SW 100 ED Schott, DO Silver 10x50, Stigma 20x80 i sporo niezłego szkliwa do ED-ka.
Krzysiek z Kosmosu


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Moje opisanie widzianego nieba
PostWysłany: Śro Wrz 19, 2018 9:30 pm 
Offline

Rejestracja: Pon Sty 24, 2011 3:12 pm
Posty: 1273
A dziś u ciebie nie wiało czasem? Może stąd ten unoszący się kurz? Gdzie obserwujesz na trawie czy szutrze, gdzieś blisko zaoranych suchych pól, a może blisko jakiejś ruchliwej drogi?

Czasem jadę świeżutko umytym autem w pole w nocy, a jak już dojeżdżam okazuje się że całe się klei z pyłu i na rękach się roznosi nieprzyjemnie po sprzęcie.

Ja miałem i takie przygody że plewy ze świeżo skoszonego za dnia zboża wpadały do oczu przy umiarkowanym wietrze (właściwie takim niezbyt przeszkadzającym w obserwacjach) ale się zwinąłem z pola i przyjechałem nazajutrz z racji sporego dyskomfortu.

Tak się czasem zastawiam czy to co lata przed latarkami to zawsze kurz, bo czasem wydaje mi się że to jakby grube kropelki wody w słabej mgle taki efekt dają, a często trafiam na takie chłodne wilgotne noce.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Moje opisanie widzianego nieba
PostWysłany: Śro Wrz 19, 2018 9:44 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Nie Sty 13, 2013 10:23 pm
Posty: 1400
Miejscowość: Ławy
Obok są pola uprawne a ponieważ jest sucho to kurz jest wszędzie. Podrywają go przejeżdżające samochody oraz pociągi towarowe ( 80 metrów od posesji ). Generalnie mam dobre warunki obserwacyjne, bez problemu widoczna Droga Mleczna.

_________________
SW 100 ED Schott, DO Silver 10x50, Stigma 20x80 i sporo niezłego szkliwa do ED-ka.
Krzysiek z Kosmosu


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Moje opisanie widzianego nieba
PostWysłany: Czw Paź 11, 2018 2:10 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Nie Sty 13, 2013 10:23 pm
Posty: 1400
Miejscowość: Ławy
Cześć. Rano po 5-tej jak idę do pracy to Orion wspaniale góruje na niebie. Jak pogoda będzie O.K to w Sobotę rano około godziny 04.00 odpalam leżak, Stigmę 20x80 i biorę Oriona na tapetę. Ja przy takich obserwacjach odpoczywam i się relaksuję. Pozdrawiam.

_________________
SW 100 ED Schott, DO Silver 10x50, Stigma 20x80 i sporo niezłego szkliwa do ED-ka.
Krzysiek z Kosmosu


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Moje opisanie widzianego nieba
PostWysłany: Sob Paź 13, 2018 6:25 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Nie Sty 13, 2013 10:23 pm
Posty: 1400
Miejscowość: Ławy
Wczoraj odpaliłem swoją Stigmę 20x80 i około 19.40 zacząłem lornetkowe obserwacje nocnego nieba. Pomimo dość słabych warunków i potężnego kurzu w atmosferze widoki jakie dawała lornetka były bardzo dobre. Mgławica w Andromedzie zajmowała nieomal całe pole widzenia lornety z doskonale widocznym jądrem i wielkim dyskiem wokół niego. Widoczne wiele gwiezdnych gromad otwartych i jakieś galaktyczne mgiełki. Nigdy nie miałem zacięcia do zaliczania konkretnych obiektów bo po prostu lubię napawać się widokiem piękna samego kosmosu a im więcej tym lepiej. Sam się zdziwiłem ile obiektów jest w stanie wyciągnąć z dość słabego nieba taka duża lorneta. Stigma waży około 2,6 kg ale ja obserwuję z ręki używając leżaka, aluminiowej drabiny rozstawnej z drewnianą poprzeczką i hakiem na "montaż " oraz dopasowanego do wagi lornety - balansera. To naprawdę zdaje egzamin bo można operować lornetą na wszystkie strony a sprzęt praktycznie nic nie waży. Co prawda obraz trochę drży od rąk ale jest to do przełknięcia gdyż ręce praktycznie nie ponoszą żadnego wysiłku z tytułu wagi lornety. Dodaję fajne zdjęcie chmur. Pozdrawiam.


Załączniki:

_________________
SW 100 ED Schott, DO Silver 10x50, Stigma 20x80 i sporo niezłego szkliwa do ED-ka.
Krzysiek z Kosmosu
Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Moje opisanie widzianego nieba
PostWysłany: Sob Lis 17, 2018 10:09 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Nie Sty 13, 2013 10:23 pm
Posty: 1400
Miejscowość: Ławy
Wczoraj ED-kiem obserwowałem Księżyc, wyglądał pięknie i było na co popatrzeć chociaż obraz trochę pływał. Lubię naszego naturalnego satelitę bo jest niezawodny w obserwacjach. Zerknąłem też na Plejady gdzie te w 2"-owym Maxvisionie prezentowały się wspaniale a ich gwiazdki w teleskopie to szpileczki. Piękny widok. Dzisiaj zaś uruchomiłem Stigmę 20x80 i DO Silvera 10x50. Księżyc w lornecie wyglądał bardzo dobrze, obraz był czysty, klarowny i wyraźny. Tylko na obrzeżu pola widać było lekką, zielonkawą otoczkę ale rzecz w zasadzie pomijalna i dla mnie bez znaczenia. Natomiast trzeba powiedzieć, że moc dużej lornety czuć i obraz Łysego jest z dużą ilością szczegółu czego nie można powiedzieć o lornetce 10x50. DO Silver daje za to obraz bez żadnych, najmniejszych zafarbów i sprawuje się świetnie w ogólnym, leżakowym przeglądzie nocnego firmamentu. Doskonale widoczna momentami była wielka mgławica w Orionie z jej ogromnymi skrzydłami gazu i pyłu a Księżyc około 23.20 wyglądał jak wielki, jasny korek , który niewidoczną częścią zatykał nocne niebo, było na co popatrzeć.

_________________
SW 100 ED Schott, DO Silver 10x50, Stigma 20x80 i sporo niezłego szkliwa do ED-ka.
Krzysiek z Kosmosu


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Moje opisanie widzianego nieba
PostWysłany: Czw Gru 06, 2018 4:40 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Nie Sty 13, 2013 10:23 pm
Posty: 1400
Miejscowość: Ławy
Oriona ostatnio oglądałem w Stigmie 20x80. Mgławica była potężna z jej wielkimi , rozłożystymi skrzydłami. Momentami wydawało mi się, że zaczynam widzieć jakiś kolor ale to chyba były jakieś urojenia obserwacyjne. W każdym bądź razie nawet teleskop nie dał takich widoków jak lorneta.

_________________
SW 100 ED Schott, DO Silver 10x50, Stigma 20x80 i sporo niezłego szkliwa do ED-ka.
Krzysiek z Kosmosu


Góra
 Profil E-mail  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 33 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 19 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group