* Zaloguj się   * Zarejestruj się


Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 516 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1 ... 17, 18, 19, 20, 21
 Temat postu: Re: Astronomiczny Kalendarzyk Niesystematyczny
PostWysłany: Wto Lis 08, 2016 8:41 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Paź 09, 2006 2:59 pm
Posty: 9940
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa
Niebo w drugim tygodniu listopada 2016 roku
8 listopada 2016, 1:56 am Ariel Majcher
Zaczął się już kolejny tydzień listopada br., a w nim oraz w tygodniu następnym głównym aktorem nocnego nieba będzie Księżyc w pobliżu pełni, przez co słabiej świecące obiekty będą trudne do odszukania przez teleskopy. W najbliższych dniach Srebrny Glob minie planety Neptun i Uran, zakrywając pierwszą z nich. W trakcie tego zjawiska oba ciała niebieskie będą w Polsce nad horyzontem, niestety będzie wtedy nad nim również Słońce, stąd zakrycie to będzie u nas nieobserwowalne. Księżyc zakryje też kilka dość jasnych gwiazd, lecz tutaj też nie będziemy mieć szczęścia, ponieważ pas zakrycia ominie Polskę. Na niebie wieczornym Wenus coraz bardziej oddala się od Saturna i zbliża się do Marsa, wznosząc się stopniowo coraz wyżej i jest już bez kłopotu widoczna tuż po zmierzchu, jeśli tylko powietrze jest odpowiednio przejrzyste. Przed końcem nocy coraz lepiej widoczna jest planeta Jowisz, która o wschodzie Słońca wznosi się już na wysokość ponad 25° nad widnokrąg.
Na niebie wieczornym świeci obecnie aż 5 planet Układu Słonecznego. 3 z nich, te łatwo widoczne gołym okiem, czyli Saturn, Wenus i Mars znajdują się niezbyt wysoko nad południowo-zachodnim widnokręgiem i zachodzą sporo przed północą, natomiast dwie pozostałe – Neptun i Uran – widoczne są dopiero, jak się porządnie ściemni, a zachodzą w drugiej części nocy. O nich więcej napiszę pod następną mapką.
Para planet Wenus-Saturn coraz wyraźniej się rozluźnia. Do końca tygodnia odległość między nimi urośnie do ponad 16°. Saturn dąży do koniunkcji ze Słońcem, która będzie miała miejsce 10 grudnia, czyli już za miesiąc. Stąd właściwie z każdym dniem jest on widoczny coraz gorzej i już niedługo zginie w zorzy wieczornej. Na szczęście na jego wyłonienie się z zorzy porannej nie trzeba będzie czekać długo i już na początku stycznia przyszłego roku będzie go można dostrzec tuż przed świtem. Na razie jednak Saturn godzinę po zachodzie Słońca (na tę porę wykonane są mapki animacji) znajduje się na wysokości zaledwie 2° nad południowo-zachodnim widnokręgiem i znika za nim zaledwie pół godziny później. A przy jasności +0,5 wielkości gwiazdowej może on być trudny do dostrzeżenia na jasnym jeszcze niebie bez pomocy przyrządów optycznych. Turbulencje atmosfery na tak małej wysokości powodują również, że trudno w teleskopie uzyskać dobry obraz planety i w zasadzie trzeba być zadowolonym z faktu odnalezienia Saturna na niebie.
Planeta Wenus przejdzie w tym tygodniu z gwiazdozbioru Wężownika do gwiazdozbioru Strzelca, gdzie zastąpi planetę Mars, która z kolei przejdzie do gwiazdozbioru Koziorożca. Wenus świeci dużo jaśniej od Saturna – z jasnością -4,1 wielkości gwiazdowej – a to powoduje, że można ją próbować dostrzec już w momencie zachodu Słońca, a nawet przed nim, gdy znajduje się na wysokości prawie 10° nad horyzontem. Godzinę po zmierzchu Wenus znajduje się już niecałe 5°, zaś chowa się pod widnokrąg godzinę później, czyli pół godziny po Saturnie. Drugą planetę od Słońca warto próbować dostrzec jak najwcześniej nie tylko dlatego, że jest wtedy wyżej nad widnokręgiem, ale również dlatego, że jej duża jasność powoduje, że na ciemnym niebie, gdy kontrast między nią a tłem nieba jest duży, w obrazie planety ujawniają się wszelkie wady optyczne teleskopów i tarcza planety jest widoczna zdecydowanie gorzej (co wiem z własnego doświadczenia). Na razie jednak i tak wenusjańska tarcza nie jest zbyt atrakcyjnym celem dla posiadaczy teleskopów, gdyż jej średnica wynosi 15″ (tyle samo, co średnica kątowa Saturna), zaś faza – wciąż duże 74%.
Trzecia z widocznych w tym rejonie nieba planet, planeta Mars, zbliża się do Słońca w zdecydowanie mniejszym tempie, niż czyni to Saturn i nadal jest jeszcze dość dobrze widoczna na niebie wieczornym. O zmierzchu planeta jest jeszcze przed górowaniem, natomiast godzinę później – niewiele po, zajmując pozycję na wysokości około 17°. Mars chowa się za widnokrąg sporo po godzinie 21. Jak już wspomniałem Mars na początku tego tygodnia przejdzie z gwiazdozbioru Strzelca do gwiazdozbioru Koziorożca i pod koniec tygodnia będzie się znajdował mniej więcej 6,5 stopnia na południe od gwiazdy Dabih, która świeci z jasnością obserwowaną +3 magnitudo, a na mapach nieba jest oznaczana grecką literą β. Jasność Marsa spadła już do +0,5 wielkości gwiazdowej, natomiast jego tarcza zmniejszyła się do 7″, przy fazie 87%.
Pora przenieść się na wschód od południka lokalnego, gdzie w pierwszej części nocy znajduje się Księżyc i planety Neptun oraz Uran. W tym tygodniu Księżyc odwiedzi gwiazdozbioru Koziorożca, Wodnika, Wieloryba oraz Ryb, zwiększając w tym czasie swoją fazę z I kwadry do pełni i mijając znajdujące się w tym rejonie planety Neptun oraz Uran, a także planetę karłowatą (1) Ceres.
Pierwszej nocy tego tygodnia Księżyc przejdzie przez I kwadrę (dokładnie stanie się to o godzinie 20:51 naszego czasu), świecąc na tle gwiazdozbioru Koziorożca, prawie w połowie drogi między jasnymi gwiazdami na zachodzie tej konstelacji, czyli Algedi i Dabih (α i β Cap) a jasnymi gwiazdami na wschodzie konstelacji, czyli Deneb Algedi i Nashira (δ i γ Cap). Od obu par Księżyc będzie dzielił dystans po około 10°. Tej nocy Srebrny Glob nie zdąży się jeszcze oddalić zbytnio od Marsa – niestety nie zmieścił się on na mapce. Czerwoną Planetą można było odnaleźć około 15° na południowy zachód od Księżyca. Dobę później Srebrny Glob zwiększy swoją fazę do 59% i będzie zajmował pozycję na pograniczu gwiazdozbiorów Koziorożca i Wodnika, jakieś 4° na północny wschód od gwiazdy Deneb Algedi.
W środę 9 listopada największy z naturalnych satelitów Ziemi świecił będzie bardzo blisko planety Neptun. Jednak jego faza – 69% – spowoduje, że planeta będzie ginąć w jego blasku. Tej doby Księżyc zakryje ósmą planetę Układu Słonecznego, co będzie można obserwować z północno-zachodniej części Azji. Zakrycie zajdzie również nad wschodnią częścią Europy, północno-wschodnią Afryką i nad Bliskim Wschodem, ale w tym rejonie świata dojdzie do niego za dnia, przez co – ze względu na wynoszącą +7,9 magnitudo jasność planety – będzie ono praktycznie niemożliwe do zaobserwowania. Na początku nocy astronomicznej, czyli około godziny 18 jasny brzeg księżycowej tarczy będzie oddalony od Neptuna już o 70 minut kątowych. Neptun jest już bliski wykonania zwrotu na swojej pętli po niebie – wykona go dokładnie 20 listopada – stąd prawie już się nie porusza względem okolicznych gwiazd, zaś na początku przyszłego miesiąca planeta wyraźnie będzie wędrować na północny wschód, zbliżając się ponownie do gwiazdy λ Aquarii. Obecnie oba ciała niebieskie dzieli 2,5 stopnia.
Ta ostatnia gwiazda również tej nocy będzie zakrywana przez Księżyc, kilka godzin po zakryciu Neptuna. Niestety zjawisko to będzie widoczne z południowo-zachodniej Azji oraz północnej i centralnej Afryki. W Polsce Księżyc minie λ Aquarii w odległości mniejszej, niż 0,5 stopnia.
Do kolejnego ciekawego spotkania Księżyca z innym ciałem niebieskim trzeba będzie czekać aż do soboty 12 listopada. Tej nocy tarcza Srebrnego Globu zwiększy się już do 95% i będzie świecił na pograniczu gwiazdozbiorów Ryb, Wieloryba i Barana. Blisko niego znajdowały się będą m.in. planeta Uran oraz planeta karłowata (1) Ceres. O godzinie podanej na mapce Uran będzie się znajdował niecałe 6° na północny zachód od Księżyca, zaś Ceres – 7,5 stopnia prawie dokładnie na południe od niego.
Uran będzie zmieniał kierunek swojego ruchu wśród gwiazd dopiero za półtora miesiąca i na razie jeszcze dość szybko zbliża się do gwiazdy ζ Psc. Pod koniec tego tygodnia odległość między tymi ciałami niebieskimi zmniejszy się do 80 minut kątowych. Natomiast planeta karłowata Ceres wędruje obecnie niecałe 7° na południowy zachód od Alreshy, najjaśniejszej i najbardziej na południowy wschód wysuniętej gwiazdy z głównej figury konstelacji Ryb.
Ostatniej nocy tego tygodnia tarcza Srebrnego Globu będzie oświetlona w 99% (pełnia przypada mniej więcej 18 godzin po porze podanej na mapce) i będzie świecił na granicy między gwiazdozbiorami Wieloryba i Barana. Około 15° na północny zachód od niego odnaleźć będzie można najjaśniejsze gwiazdy tej ostatniej konstelacji, czyli Hamala, Sheratana i Mesarthim. Jednak nie będzie to takie proste, ponieważ powodowana przez Księżyc łuna będzie tej nocy bardzo silna. Na pewno przy próbie dostrzeżenia tych i innych gwiazd tej nocy warto zasłaniać sobie Księżyc ręką, lub jakąś przeszkodą terenową.
Tuż przed świtem coraz wyraźniej poprawia się widoczność Jowisza, który pojawia się na nieboskłonie już 3,5 godziny przed Słońcem, zaś godzinę przed świtem znajduje się już ponad 20° nad widnokręgiem. Największa planeta Układu Słonecznego wędruje obecnie między Porrimą (γ Vir) a gwiazdą θ Vir, znajdując się 4° od pierwszej i 5° do drugiej z wymienionych gwiazd. Jednocześnie 11° od Jowisza, na godzinie 7, świecić będzie najjaśniejsza gwiazda Panny, czyli Spika. Obecnie Jowisz świeci blaskiem -1,7 wielkości gwiazdowej, a jego tarcza ma średnicę 32″.
W układzie księżyców galileuszowych planety w tym tygodniu z terenu Polski będzie można zaobserwować następujące zjawiska (na podstawie strony Sky and Telescope):
• 8 listopada, godz. 4:32 – Io chowa się za tarczą Jowisza,
• 8 listopada, godz. 5:38 – wejście cienia Europy na tarczę Jowisza,
• 9 listopada, godz. 3:33 – od wschodu Jowisza Io i jej cień na tarczy Jowisza; Io tuż nad środkiem, jej cień – w północno-zachodniej ćwiartce planety,
• 9 listopada, godz. 4:02 – zejście cienia Io z tarczy Jowisza,
• 9 listopada, godz. 4:44 – zejście Io z tarczy Jowisza.
• 10 listopada, godz. 4:28 – wyjście Europy zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
• 12 listopada, godz. 4:06 – wyjście Ganimedesa zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia).
http://news.astronet.pl/index.php/2016/ ... 2016-roku/


Załączniki:
Ariel Majcher.jpg
Ariel Majcher.jpg (3.08 KiB) Obejrzany 1431 razy

_________________
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Astronomiczny Kalendarzyk Niesystematyczny
PostWysłany: Pon Lis 14, 2016 8:48 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Paź 09, 2006 2:59 pm
Posty: 9940
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa
Niebo w trzecim tygodniu listopada 2016 roku
4 listopada 2016, 2:50 am Ariel Majcher
Kończy się drugi miesiąc kalendarzowej jesieni i do przesilenia zimowego zostanie już tylko miesiąc. Przez taki sam czas będzie się skracała jeszcze długość dnia i jednocześnie zwiększała różnica jego długości między Polską północną i południową. W środku tygodnia w Bieszczadach dzień będzie trwał 9 godzin i 3 minuty, zaś nad Bałtykiem – 8 godzin i 17 minut, zatem 46 minut krócej. Do 23 grudnia różnica ta zwiększy się do ponad godziny. W najbliższych dniach życie obserwatorom nocnego nieba będzie utrudniał silny blask Księżyca w fazie między pełnią a ostatnią kwadrą, przez co więcej wysiłku będzie kosztowało odnalezienie odległych planet Układu Słonecznego, czy planetoid, jak również promieniujących corocznie w dniach 16-17 listopada meteorów ze słynnego roju Leonidów. Z nieba wieczornego już na dobre zniknie planeta Saturn, za to coraz lepiej widoczna jest planeta Wenus, która coraz bardziej zbliża się do Marsa, zaś w tym tygodniu przejdzie bardzo blisko całkiem jasnej gwiazdy z konstelacji Strzelca Kaus Borealis. Na niebie porannym Jowisz coraz bardziej oddala się od Porrimy, zbliżając się jednocześnie do gwiazdy θ Virginis i do najjaśniejszej gwiazdy Panny, Spiki.
Kilka ostatnich wpisów o tym, co dzieje się teraz na niebie zaczynałem w kolejności chronologicznej, od początku do końca nocy. Tak będzie też i tym razem, gdyż wieczorem, nisko nad południowo-zachodnim widnokręgiem dość dobrze widoczne są dwie bezpośrednie planetarne sąsiadki naszej planety, natomiast trudno już dostrzegalna planeta Saturn przestanie być możliwa do zaobserwowania. 10 grudnia Saturn przejdzie za Słońcem (dokładnie Słońce minie tę planetę w odległości 4/3 stopnia na południe), będąc wtedy w tzw. koniunkcji górnej i choć w tym tygodniu odległość między tymi ciałami niebieskimi wynosi jeszcze ponad 20°, to wciąż niezbyt korzystne nachylenie ekliptyki do widnokręgu o tej porze doby powoduje, że Saturn ginie w zorzy wieczornej. Na niebo poranne i do moich cotygodniowych wpisów planeta powróci na początku przyszłego roku.
Gdyby ktoś jednak chciał podjąć niełatwe wyzwanie i zapolować na Saturna, to warto do tego celu wykorzystać planetę Wenus, czyli wewnętrzną sąsiadkę Ziemi. Druga planeta od Słońca coraz bardziej oddala się kątowo od niego, zbliżając się jednocześnie fizycznie do naszej planety, dzięki czemu systematycznie rośnie jej jasność i tarcza, zaś spada faza, przez co Wenus powoli staje się coraz atrakcyjniejszym celem dla posiadaczy teleskopów. Do końca tygodnia jasność Wenus urośnie do -4,1 wielkości gwiazdowej, jej tarcza urośnie do 16″, zaś faza spadnie do 72%. Wenus wędruje przez gwiazdozbiór Strzelca.
W zeszłym tygodniu Wenus minęła punkt Koziorożca, czyli punkt przesilenia zimowego i począwszy od tego tygodnia jej deklinacja (odległość kątowa do równika niebieskiego) będzie się zmniejszać. Tym samym planeta każdego tygodnia będzie wędrowała wyraźnie wyżej po niebie i będzie coraz łatwiejsza do odnalezienia, choć już teraz nie powinno sprawiać to trudności, jeśli tylko dysponuje się odpowiednio odsłoniętym widnokręgiem. W momencie zachodu Słońca Wenus znajduje się na wysokości około 10° nad horyzontem, zaś godzinę później – na tę porę wykonane są mapki animacji – jest już 4° niżej. Planeta schodzi z nieboskłonu niewiele ponad kolejną godzinę później, ale w kolejnych tygodniach da się zauważyć zwiększającą się różnicę między czasem zachodu Słońca, a czasem zachodu Wenus.
Jak już pisałem we wstępie druga planeta od Słońca wędruje przez konstelację Strzelca, bogatą w jasne gwiazdy i obiekty mgławicowe. W tym tygodniu najpierw minie ona gromadę kulistą M28 (w środę 16 listopada, w odległości niecałych 50 minut kątowych), następnie gwiazdę 3. wielkości Kaus Borealis, oznaczaną na mapach nieba grecką literą λ (dobę później w odległości 7-krotnie mniejszej), natomiast w sobotę 19 listopada Wenus przejdzie 1,5 stopnia na południe od gromady kulistej M22. Żeby dostrzec obie gromady kuliste trzeba niestety poczekać, aż się odpowiednio ściemni, co oznacza, że ich i tak niewielka wysokość nad widnokręgiem w momencie zachodu Słońca zmniejszy się do około 2°, przez co ich dostrzeżenie będzie możliwe tylko w przypadku bardzo stabilnej atmosfery.
Ostatnia, lecz najlepiej widoczna w tym rejonie nieba planeta Mars przebywa w sąsiednim gwiazdozbiorze Koziorożca. Do końca tygodnia odległość między Marsem a Wenus spadnie do 28° i z upływem kolejnych dni będzie się wyraźnie zmniejszać z dnia na dzień. Jednak nie dojdzie do koniunkcji obu planet, ponieważ zanim to nastąpi, na początku lutego przyszłego roku Wenus zawróci w kierunku Słońca i po zbliżeniu się do Marsa na jakieś 5° zacznie się od niego oddalać. Na razie jednak można obserwować pogoń Wenus za Marsem. O godzinie pokazywanej na mapkach animacji Mars jest tuż po górowaniu na wysokości około 18° i do końca roku widoczność tej planety będzie podobna, będzie tylko spadać jej jasność i średnica kątowa, rosła za to będzie wysokość nad widnokręgiem w momencie górowania. Obecnie Czerwona Planeta świeci blaskiem +0,5 wielkości gwiazdowej, a jej tarcza ma średnicę 7″ i fazę 87%.
Planeta Wenus zachodzi tuż po rozpoczęciu się nocy astronomicznej, a to jest już odpowiednia pora na próby odszukania planet Neptun i Uran. Na początku tygodnia będzie to jeszcze trudniejsze, niż zazwyczaj, ponieważ na niebie oprócz nich widoczny będzie Księżyc w pełni, lub bliski niej. Lecz w drugiej części tygodnia Księżyc będzie miał już zdecydowanie mniejszą fazę (więcej o tym pod następną mapką) i będzie wschodził w drugiej części nocy, zatem na obserwacje dwóch ostatnich planet Układu Słonecznego będzie można poświęcić czas przed jego pojawieniem się na nieboskłonie.
W niedzielę 20 listopada Neptun wykona zwrot na swojej pętli po niebie, zmieniając kierunek swojego ruchu z wstecznego na prosty. Oznacza to, że obecnie prawie nie porusza się on względem gwiazd i że kończy się właśnie okres jego najlepszej widoczności w tym sezonie obserwacyjnym. Neptun przebywa nieco ponad 2,5 stopnia na południowy zachód od gwiazdy λ Aquarii i jednocześnie 42 minuty kątowe prawie dokładnie na południe od świecącej z jasnością obserwowaną +6,5 magnitudo gwiazdą HIP112168 (pokazanej we wstawce). Sam Neptun świeci z jasnością +7,9 wielkości gwiazdowej. W związku ze zmianą ruchu Neptun w kolejnych tygodniach będzie się ponownie zbliżał do λ Aquarii, jednak nie zdąży minąć jej przed koniunkcją ze Słońcem na przełomie zimy i wiosny przyszłego roku. Gwiazda ta będzie jeszcze lepszym niebowskazem do odszukania Neptuna w kolejnym sezonie obserwacyjnym 2017/2018.
Przedostatniego z gazowych olbrzymów Układu Słonecznego, planetę Uran, dzieli na niebie od ostatniego dystans mniej więcej 42°, dzięki czemu zmieni on kierunek swojego ruchu dopiero za półtora miesiąca i na razie wciąż przesuwa się ruchem wstecznym, zbliżając się do gwiazdy ζ Psc. Pod koniec tego tygodnia odległość między tymi ciałami niebiańskimi niewiele będzie przekraczać 1°. Jasność Urana powoli spada i wynosi obecnie +5,7 magnitudo (jasność ζ Psc to +5,2 magnitudo). Również tę planetę lepiej obserwować, gdy nie ma Księżyca nad widnokręgiem, a więc trzeba poczekać do drugiej połowy tego tygodnia.
11° na południowy wschód od Urana przebywa planeta karłowata (1) Ceres, która szeroką pętlą okrąża najjaśniejszą gwiazdę konstelacji Ryb – Alreshę. Blask Ceres również powoli słabnie i obecnie wynosi +7,1 wielkości gwiazdowej, zatem do jej obserwacji też lepiej wykorzystać okres bez Księżyca nad widnokręgiem. Dokładna mapka nieba z trajektorią Urana i Ceres, wykonana w programie Nocny Obserwator), jest do pobrania tutaj.
Czas na opisanie wędrówki największego naturalnego satelity naszej planety. Ten tydzień Księżyc zacznie na pograniczu gwiazdozbiorów Wieloryba i Barana, zaś w kolejnych dniach odwiedzi gwiazdozbiory Byka, Oriona, Bliźniąt i Raka. Pierwszej, jeszcze niepełnej nocy tego tygodnia, Srebrny Glob będzie miał fazę 99% (pełnia przypada 14 listopada o 14:52 naszego czasu). O godzinie podanej na mapce 7,5 stopnia na południe od niego można próbować dostrzec jedną z jaśniejszych gwiazd Wieloryba, oznaczanego na mapach nieba grecką literą α Menkara, natomiast mniej więcej 17° na prawo od niego świecić będą najjaśniejsze gwiazdy konstelacji Barana.
Kolejnej nocy początkowo faza Księżyca będzie wynosiła 100%, ale do godziny podanej na mapce spadnie ona do 99%. Przez całą noc będzie można obserwować wędrówkę Srebrnego Globu 10° na południe od Plejad i jednoczesne zbliżanie się go do Hiad i Aldebarana. Wciąż trwa sezon na zakrycia Hiad i Aldebarana przez Księżyc, jednak tym razem szczęście do możliwości obserwacji tych zjawisk będą mieli mieszkańcy wschodniej i centralnej Azji. W Polsce, w momencie zachodu Księżyca we wtorek 15 listopada Księżyc dotrze na odległość 4° do najbardziej na zachód wysuniętej gwiazdy Hiad γ Tauri i jednocześnie 8° od Aldebarana. Wchodzący kilkanaście godzin później Księżyc będzie już 1° na wschód od Aldebarana, a do godziny pokazanej na mapce oddali się od niego na ponad 6°, zaś faza Srebrnego Globu spadnie do 96%.
Kolejnego ranka, w czwartek 17 listopada, naturalny satelita Ziemi będzie świecił na tle gwiazdozbioru Oriona, około 11° na północ od Betelgeuzy i jednocześnie 8° na zachód od trzeciej co do jasności gwiazdy Bliźniąt, Alheny.
Dwie ostatnie doby Księżyc spędzi w gwiazdozbiorze Raka. W sobotę 19 listopada jego tarcza będzie oświetlona w 73% i będzie przebywał przy granicy Raka z Bliźniętami. 12° na północ od niego świecić będzie gwiazda Polluks, zaś kolejne 4,5 stopnia dalej w tym samym kierunku – Kastor, czyli dwie najjaśniejsze gwiazdy Bliźniąt. Jednocześnie 9° na północny wschód od Księżyca będzie się znajdowała znana gromada otwarta gwiazd M44. Ostatniego ranka tego tygodnia Księżyc będzie miał fazę 62% i przesunie się on do granicy Raka z Lwem. M44 będzie się znajdowała 8° na północy zachód od Księżyca.
Coraz dłużej przed świtem widoczna jest planeta Jowisz, która jest już oddalona od Słońca na ponad 40°. Jasność i średnica kątowa Jowisza powoli rośnie. Obecnie świeci on z jasnością -1,7 wielkości gwiazdowej, a tarcza ma średnicę 32″. Jowisz porusza się ruchem prostym i w tym tygodniu będzie zajmował pozycję w połowie drogi między Porrimą a gwiazdą θ Virginis. Od obu gwiazd Jowisza będzie dzieliło po około 4°. W kolejnych tygodniach największa planeta Układu Słonecznego będzie coraz bliżej Spiki, niedaleko której zmieni ona kierunek swojego ruchu na wsteczny na początku lutego przyszłego roku. Będzie wtedy nieco ponad 3,5 stopnia na północny zachód od niej. Na razie jednak oba ciała niebieskie dzieli odległość 3 razy większa.
W układzie księżyców galileuszowych Jowisza będzie można dostrzec następujące zjawiska (na podstawie strony Sky and Telescope oraz programu Starry Night):
• 15 listopada, godz. 6:24 – Io chowa się w cień Jowisza, 10″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
• 16 listopada, godz. 3:40 – przejście Kallisto 2″ na południe od brzegu tarczy Jowisza,
• 16 listopada, godz. 3:40 – wejście cienia Io na tarczę Jowisza,
• 16 listopada, godz. 4:40 – wejście Io na tarczę Jowisza,
• 16 listopada, godz. 5:54 – zejście cienia Io z tarczy Jowisza,
• 16 listopada, godz. 6:42 – zejście Io z tarczy Jowisza,
• 17 listopada, godz. 3:54 – wyjście Io zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
• 17 listopada, godz. 7:16 – wyjście Europy zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia).
http://news.astronet.pl/index.php/2016/ ... 2016-roku/


Załączniki:
Ariel Majcher.jpg
Ariel Majcher.jpg (7.71 KiB) Obejrzany 1408 razy

_________________
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Astronomiczny Kalendarzyk Niesystematyczny
PostWysłany: Wto Lis 22, 2016 11:51 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Paź 09, 2006 2:59 pm
Posty: 9940
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa
Niebo w czwartym tygodniu listopada 2016 r.
21 listopada 2016, 11:49 pm Ariel Majcher
W poniedziałek 21 listopada Słońce przekroczy równoleżnik niebieski 20°, co oznacza, że do przesilenia zimowego został jeszcze tylko miesiąc i że aż przez dwa miesiące, do trzeciej dekady stycznia przyszłego roku, Słońce zmieni swoją wysokość na niebie już tylko o 3,5 stopnia. Oczywiście najniżej będzie wędrować w dniu przesilenia, który w tym roku przypada 21 grudnia, kwadrans przed południem naszego czasu. W najbliższych dniach, jeśli tylko chmury się rozejdą, warto będzie wstawać niewiele przed świtem, ponieważ o tej porze doby świeci Jowisz, a towarzystwa jemu dotrzyma zbliżający się do nowiu Księżyc, który zakryje m.in. gwiazdę Zaniah (β Vir), co będzie można obserwować z północno-wschodniej części Polski. Na niebie wieczornym coraz wyraźniej zmniejsza się odległość między Wenus a Marsem i jednocześnie między Marsem a Neptunem, natomiast planeta karłowata Ceres przez cały czas zakreśla wielką pętlę niedaleko planety Uran.
Na początku następnego tygodnia największy naturalny satelita Ziemi przejdzie przez nów, stąd w tym tygodniu będzie można obserwować zmniejszanie się fazy Srebrnego Globu od ostatniej kwadry (21 listopada o 9:33) do bardzo już cienkiego sierpa niewiele przed nowiem. W tym czasie Księżyc odwiedzi gwiazdozbiory Lwa, Panny i Wagi. Początkowo będzie świecił on dość wysoko nad widnokręgiem, na długo przed świtem, lecz każdej kolejnej doby Księżyc będzie wędrował coraz niżej i wschodził coraz później. Ostatniego ranka tego tygodnia Księżyc wzejdzie kwadrans przed godziną 5 rano (2,5 godziny przed Słońcem), a do wschodu Słońca wzniesie się na wysokość ponad 30°.
Trzy pierwsze poranki tego tygodnia Księżyc spędzi w gwiazdozbiorze Lwa. Srebrny Glob w tym rejonie nieba przesunął się już na północ i przestał już odwiedzać gwiazdozbiór Sekstantu. Powróci do niego za 9 lat, gdy znowu przez okolice gwiazdozbioru Lwa będzie przechodził pod ekliptyką. W poniedziałek 21 listopada rano Księżyc świecił 3° na zachód od Regulusa, najjaśniejszej gwiazdy tej konstelacji, a jego tarcza była oświetlona w 51%. Nieco bliżej Księżyca, 2° pod Regulusem, znajdowała się gwiazda 31 Leonis, która miesiąc temu, przy poprzednim przejściu Srebrnego Globu przez ten obszar nieba była przez niego zakrywana i było to dobrze widoczne w naszym kraju. Podobnie też było tym razem, lecz niestety u nas podczas zakrycia był już dzień, zatem było to zjawisko nieobserwowalne.
Kolejne ciekawe spotkanie Księżyca z innych ciałem niebieskim czeka nas w czwartek 24 listopada. Tego ranka faza jego tarczy będzie wynosiła już tylko 23%, a Księżyc czeka bliskie spotkanie z gwiazdą Zaniah, czyli gwiazdą konstelacji Panny, świecącej z jasnością obserwowaną +3,9 magnitudo i oznaczanej na mapach nieba grecką literą η. W półnonej Europie będzie można obserwować zakrycie tej gwiazdy przez tarczę Srebrnego Globu, zaś przez północno-wschodnią część Polski będzie przechodziła południowa granica zjawiska. Na linii, łączącej Kołobrzeg z Siedlcami będzie można obserwować zakrycie brzegowe tej gwiazdy, na południe od niej zakrycia nie będzie (tak będzie m.in. w Łodzi, dla której wykonywana jest większość mapek, ukazujących się w tym cyklu), natomiast na północ od niej Księżyc na jakiś czas zasłoni Zaniah. Dokładniejsze mapki z linią zakrycia brzegowego są do pobrania tutaj: część zachodnia, część wschodnia.
Poniżej tabela z dokładnymi czasami zakryć dla niektórych miast Polski:
Tej samej nocy Księżyc będzie już blisko Jowisza i Porrimy. Od γ Vir będzie go dzieliło 5°, zaś od Jowisza – 10. Lecz dużo bliżej największej planety Układu Słonecznego będzie Księżyc następnej doby, w piątek 25 listopada. Tego ranka jego faza spadnie już do 15%, a będzie on zajmował pozycję 2° na lewo od Jowisza i jednocześnie nieco ponad 1° od gwiazdy θ Vir. 8° pod Księżycem, w tym samym kierunku, co θ Vir będzie się znajdowała Spica – najjaśniejsza gwiazda całej konstelacji. Jowisz powoli zwiększa swoją jasność i rozmiary kątowe. Obecnie planeta świeci blaskiem -1,8 magnitudo, a jej tarcza ma średnicę 32″.
W układzie księżyców galileuszowych w tym tygodniu będzie można zaobserwować następujące zjawiska (na podstawie strony Sky and Telescope oraz programu Starry Night):
• 23 listopada, godz. 5:34 – wejście cienia Io na tarczę Jowisza,
• 23 listopada, godz. 6:28 – wejście Io na tarczę Jowisza,
• 24 listopada, godz. 2:46 – Io chowa się w cień Jowisza, 12″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
• 24 listopada, godz. 5:34 – Europa chowa się w cień Jowisza, 19″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
• 24 listopada, godz. 5:52 – wyjście Io zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
• 25 listopada, godz. 2:47 – o wschodzie Jowisza Io w północno-zachodniej ćwiartce tarczy planety,
• 25 listopada, godz. 3:12 – zejście Io z tarczy Jowisza,
• 26 listopada, godz. 2:44 – o wschodzie Jowisza Europa w północno-wschodniej ćwiartce tarczy planety,
• 26 listopada, godz. 4:26 – zejście Europy z tarczy Jowisza,
• 26 listopada, godz. 6:20 – Ganimedes chowa się w cień Jowisza, 32″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia).
: Dwa ostatnie poranki tego tygodnia będą ucztą dla lubiących obserwować światło popielate Księżyca. Już od połowy tygodnia powinno ono być dobrze widoczne, ale w weekend będzie najwyraźniejsze, a korzystne nachylenie ekliptyki do widnokręgu o tej porze doby i roku spowoduje, że mimo bardzo małej fazy Księżyc będzie świecił stosunkowo wysoko nad widnokręgiem. W sobotę 26 listopada Srebrny Glob będzie świecił około 8° na prawo od Spiki, a jego tarcza będzie oświetlona jedynie w 9%. Na godzinę przed świtem będzie on zajmował pozycję na wysokości 20° nad południowo-wschodnim horyzontem. Dobę później jego faza spadnie do 5% i o tej samej porze odnaleźć go będzie można na wysokości ponad 10° Tego ranka Księżyc dotrze już do gwiazdozbioru Wagi. 5,5 stopnia pod nim świecić będzie gwiazda Zuben Elgenubi (niestety na mapce jest ona za drzewami), zaś Zuben Eschamali, najjaśniejsza gwiazda w Wadzie, choć oznaczana na mapach grecką literą β, świecić będzie niecałe 10° na wschód od niego (na godz. 8).
Po opisaniu atrakcji nieba porannego czas zająć się niebem wieczornym. Niestety nie ma już na nim Saturna, ale dobrze widoczne gołym okiem są dwie najbliższe sąsiadki Ziemi: krążąca bliżej Słońca Wenus i krążący dalej od niego Mars. Wenus szybko wędruje przez gwiazdozbiór Strzelca, gdzie po minięciu gwiazdy Kaus Borealis w tym tygodniu minie gwiazdę Nunki, choć nie tak blisko, jak poprzedniczkę. We wtorek 22 listopada oba ciała niebieskie będzie dzielił dystans niewiele przekraczający 1°, czyli dwie średnice kątowe Księżyca, czy Słońca. Obecnie jasność drugiej planety od Słońca wynosi -4,1 wielkości gwiazdowej, a jej tarcza ma średnicę 16″ i fazę 70%.
Druga z sąsiadek Ziemi wędruje dużo wolniej przez gwiazdozbiór Koziorożca, zatem odległość między nią a Wenus stale się zmniejsza. Ostatniego dnia tego tygodnia zmaleje ona do 25°, czyli prawie tyle, ile wynosi rozpiętość wyciągniętej przed siebie dłoni z rozstawionymi palcami. Jasność Marsa spadła już do +0,6 wielkości gwiazdowej, jej tarcza zmalała poniżej 7″, zaś faza wynosi 88%, lecz przy takiej średnicy tarczy faza jest trudna do dostrzeżenia. Pod koniec tygodnia Czerwona Planeta przejdzie niecały stopień na południe od gwiazdy 4. wielkości θ Cap.
Po zapadnięciu całkowitych ciemności, czyli około godziny 17:40, można zapolować na słabiej świecące ciała Układu Słonecznego, czyli planety Neptun i Uran oraz planetę karłowatą (1) Ceres. Wszystkie te ciała systematycznie przesuwają się na zachód i górują coraz wcześniej, ale wciąż jeszcze podczas nocy astronomicznej. Najwcześniej czyni to Neptun, który najwyżej nad widnokręgiem znajduje się tuż przed godziną 18, na wysokości około 30°, zatem całkiem sporej. Do niego coraz bardziej zbliża się dużo jaśniejszy Mars. Ostatniego dnia tygodnia obie planety będą oddalone od siebie o mniej więcej 25°, czyli prawie tyle samo, to Marsa i Wenus. Neptun rozpędza się już w swoim ruchu prostym i zbliża się do gwiazdy λ Aquarii, choć na razie ma do niej ponad 2,5 stopnia, czyli 5 średnic kątowych Księżyca. Ruch prosty Neptuna oznacza, że okres najlepszej widoczności tej planety już się skończył i teraz dąży ona do koniunkcji ze Słońcem, która będzie miała miejsce 2 marca przyszłego roku. Blask planety i średnica jej tarczy systematycznie spada, jednak przy promieniu jej orbity, przekraczającej 4,5 mld km, +/- 300 mln km, o ile zmienia się jej odległość od Ziemi, nie ma dużego wpływu na te wielkości. Stąd wahania jasności i średnicy tarczy Neptuna nie są duże. Obecnie świeci on blaskiem +7,9 wielkości gwiazdowej.
Znajdujący się dużo bliżej od Neptuna Uran przebywa w gwiazdozbiorze Ryb, niedaleko gwiazdy ζ Psc. W tym przypadku zmiany odległości, spowodowane rozmiarem orbity Ziemi również nie mają dużego znaczenia, choć rozpiętość zmian jest nieco większa. Uran nadal porusza się ruchem wstecznym i zbliża się do gwiazdy ζ Psc. Pod koniec tygodnia odległość między tymi ciałami niebieskimi spadnie poniżej 1°, a do końca roku zmniejszy się o dodatkowe 0,5 stopnia. Najwyżej nad widnokręgiem – na wysokości mniej więcej 45° – Uran znajduje się około godziny 20:30, zatem ponad 2,5 godziny po Neptunie. Jego obecna jasność to +5,7 wielkości gwiazdowej, a więc słabiej od ζ Psc, która świeci z jasnością obserwowaną +5,2 magnitudo, ale lepiej od znajdującej się 37′ na południe od niej gwiazdy 88 Psc, której jasność obserwowana to prawie równe +6 magnitudo. Zatem ta para gwiazd znakomicie nadaje się do porównywania jasności planety z nimi.
Urana od Alreshy, najjaśniejszej gwiazdy Ryb, dzieli ponad 12°. Bliżej niej, w odległości 8° na południowy zachód, swoją pętlę na niebie kreśli planeta karłowata (1) Ceres. Ona również na razie porusza się ruchem wstecznym, ale niedługo zmieni kierunek swojego ruchu na ku północnemu wschodowi. Ceres systematycznie słabnie, a jej obecny blask to +7,2 wielkości gwiazdowej.
Dokładna mapka nieba z trajektorią Urana i Ceres, wykonana w programie Nocny Obserwator, jest do pobrania tutaj.
http://news.astronet.pl/index.php/2016/ ... da-2016-r/


Załączniki:
Autor.jpg
Autor.jpg (8.6 KiB) Obejrzany 1359 razy

_________________
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Astronomiczny Kalendarzyk Niesystematyczny
PostWysłany: Pią Lis 25, 2016 8:17 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Paź 09, 2006 2:59 pm
Posty: 9940
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa
Spojrzenie w listopadowe niebo 2016
W nadchodzące mgliste i chłodne a zarazem coraz to krótsze dni, można tu zacytować następujące przysłowie: "Kwitną drzewa w listopadzie - zima do maja się kładzie"
W związku z tym porzekadłem, nie wiemy co będzie lepsze, czas pokaże. Mimo jesiennego zachmurzenia, interesować nas będzie przede wszystkim Słońce, które jak zwykle nie próżnuje. Jego deklinacja systematycznie z dnia na dzień maleje, a w związku z tym długość dnia, na półkuli północnej, stale się skraca, zaś na południowej wydłuża i tam teraz mają upragnioną wiosnę. W listopadzie, dnia ubędzie "tylko" o 82 minuty; z 9 godz. 47 minut w pierwszym dniu, do 8 godz. 25 minut ostatniego dnia miesiąca. W dniu Wszystkich Świętych, Słońce wschodzi o godz. 6.30 a zachodzi o godz. 16.17. Natomiast ostatniego listopada, wschód Słońca nastąpi o godz. 7.16, zaś zachód o 15.41. W praktyce, z wieloletnich obserwacji wiemy, że najczęściej Słońce wynurzy się z mgieł i niskich chmur dopiero południową porą. Natomiast z całą pewnością, we wtorek 22.XI. o godz. 03.45, "przejdzie " ze znaku Skorpiona w znak Strzelca. Ponadto, przez cały miesiąc, aktywność magnetyczna Słońca będzie raczej na średnim poziomie, tylko w pierwszej dekadzie i pod koniec miesiąca będzie nieco podwyższona. Jednym słowem, jak na razie nie ma kryzysu w ilości plam na Słońcu (czyli nie brakuje tam silnych pół magnetycznych), w jego aktualnie trwającym 24 cyklu aktywności.
Ciemne bezksiężycowe noce, dogodne do obserwacji astronomicznych, wystąpią na początku i końcem miesiąca, bowiem kolejność faz Księżyca będzie następująca: pierwsza kwadra 7.XI. o godz. 20.51, pełnia 14.XI. o godz. 14.52, ostatnia kwadra 21.XI. o godz. 09.33 i nów 29.XI. o godz. 13.18. W perygeum (najbliżej Ziemi) będzie Księżyc 14.XI. o godz. 12, a w apogeum (najdalej od Ziemi) znajdzie się Księżyc 27.XI. o godz. 21. Warto zaznaczyć, że wieczorem 14.XI. będziemy mogli obserwować tzw. "super Księżyc", który będzie jednocześnie w pełni i w perygeum. Jego widoma średnica wyniesie wtedy 33' łuku.
Jeśli chodzi o planety, to Merkury kryje się za Słońcem, a pojawi się nam na wieczornym niebie dopiero w połowie listopada. Wenus jako Gwiazda Wieczorna przez cały miesiąc dominuje nisko na zachodnim niebie, podobnie jak nieco wyżej paradujący Saturn i powyżej niego czerwonawy Mars. Jowisza z gromadką czterech galileuszowych księżyców, można obserwować na wschodnim niebie, który to coraz wcześniej poprzedzać będzie wschód Słońca. Planeta Uran przebywająca w gwiazdozbiorze Ryb, dostępna będzie do obserwacji teleskopowych od wczesnych godzin wieczornych. Neptuna w Wodniku, możemy obserwować w pierwszej połowie nocy, na południowej części naszego nieba.
Natomiast, bez względu na pogodę, po uprzednim uzgodnieniu telefonicznym, będzie można złożyć wizytę w Młodzieżowym Obserwatorium Astronomicznym im. Kazimierza Kordylewskiego, mieszczącym się przy ul. M. Kopernika 2 (tel. 12-281-15-61), aby tam zobaczyć sztuczne niebo w planetarium, lub zaobserwować przez lunetę planetę Uran lub Neptuna, czy też odbyć wycieczkę po górach, kraterach i morzach lawy na Księżycu.
W listopadzie promieniują dwa silne roje meteorów: Taurydy i Leonidy. Taurydy mają podwójny radiant (południowy - S i północny - N) w gwiazdozbiorze Byka. Maksimum ich aktywności przypada na 6.XI. (S) i 12.XI. (N). Ten rój meteorów, to pozostałość po warkoczu krótkookresowej (obiegała Słońce w ciągu 3.3 lat) komety Enckego, która swego czasu rozpadła się na dwie części. Obserwuje się przeciętnie z tego roju, od 10 do 15 "spadających gwiazd" na godzinę. Stosunkowo często, występują też jasne bolidy, wybiegające z obszaru nieba w pobliżu gromad gwiazd: Plejad i Hiad. W tym roku, obserwacjom wieczornym obu rojów będzie przeszkadzał Księżyc podążający do pełni. Leonidy zaś, promieniują z konstelacji Lwa, od 10 do 23 listopada (do 20 przelotów na godzinę), z maksimum 18.XI. nad ranem. Rój ten związany jest z pozostałością po warkoczu komety Tempel-Tuttle'a. Warunki obserwacyjne maksimum tego roju też nie będą łatwe, bowiem Księżyc będzie po pełni. Dysponując zaś wolną chwilą spójrzmy w niebo, niestety najczęściej spowite listopadowymi mgłami i chmurami, o czym dobitnie świadczy takie tęskne staropolskie przysłowie:
" Jesień, jesień, - gdzież się podział cudny wrzesień"
Zatem u progu grudnia i zbliżającej się milowymi krokami zimy, pogodnego nieba wszystkim Państwu gorąco życzę.

Adam Michalec
MOA w Niepołomicach, 11 października 2016
http://orion.pta.edu.pl/niebo/spojrzeni ... niebo-2016

_________________
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Astronomiczny Kalendarzyk Niesystematyczny
PostWysłany: Pią Lis 25, 2016 8:18 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Paź 09, 2006 2:59 pm
Posty: 9940
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa
Wschody i zachody Słońca w Krakowie - Listopad 2016
Wschody i zachody Słońca w Krakowie - Listopad 2016

Dlug. Dluzszy Krotszy Fazy Ksiezyca,
Data Ws Za Dnia od od Przew. akt. Slonca
h m h m h m Najkrot Najdluz (m, s, d, bd)

1.Wto 06 30 16 17 09 47 1 42 6 36 d - duza
2.Sro 06 32 16 15 09 43 1 38 6 40 d
3.Czw 06 34 16 13 09 39 1 34 6 44 d
4.Pia 06 36 16 12 09 36 1 31 6 47 d
5.Sob 06 37 16 10 09 33 1 28 6 50 d
6.Nie 06 39 16 08 09 29 1 24 6 54 d h m
7.Pon 06 40 16 06 09 26 1 21 6 57 s I kwadra 20 51
8.Wto 06 42 16 05 09 23 1 18 7 00 s - srednia
9.Sro 06 43 16 03 09 20 1 15 7 03 s
10.Czw 06 45 16 02 09 17 1 12 7 06 s

11.Pia 06 47 16 01 09 14 1 09 7 09 s
12.Sob 06 48 15 59 09 11 1 06 7 12 s
13.Nie 06 50 15 58 09 08 1 03 7 15 s h h m
14.Pon 06 52 15 57 09 05 1 00 7 18 s Ks. w perygeum 12, Pelnia 14 52
15.Wto 06 53 15 55 09 02 0 57 7 21 s
16.Sro 06 55 15 54 08 59 0 54 7 24 s
17.Czw 06 56 15 53 08 57 0 52 7 26 s
18.Pia 06 58 15 52 08 54 0 49 7 29 s
19.Sob 06 59 15 51 08 52 0 47 7 31 s
20.Nie 07 01 15 50 08 49 0 44 7 34 d
h m
21.Pon 07 02 15 49 08 47 0 42 7 36 d Ost.kwadra 09 33
22.Wto 07 04 15 48 08 44 0 39 7 39 d
23.Sro 07 05 15 47 08 42 0 37 7 41 d
24.Czw 07 07 15 46 08 39 0 34 7 44 d
25.Pia 07 08 15 45 08 37 0 32 7 46 d
26.Sob 07 10 15 44 08 34 0 29 7 49 d h
27.Nie 07 12 15 44 08 32 0 27 7 51 s Ks. w apogeum 21
28.Pon 07 13 15 43 08 30 0 25 7 53 s h m
29.Wto 07 14 15 42 08 28 0 23 7 55 s Now 13 18
30.Sro 07 16 15 41 08 25 0 20 7 58 s

Dane wyznaczone na podstawie:
The American Ephemeris and Nautical Almanac * 2016
Staniatki, dnia 4 pazdziernika 2016
Adam Michalec
http://orion.pta.edu.pl/niebo/wschody-i ... topad-2016

_________________
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Astronomiczny Kalendarzyk Niesystematyczny
PostWysłany: Pią Lis 25, 2016 8:19 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Paź 09, 2006 2:59 pm
Posty: 9940
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa
Wschody i zachody Księżyca w Krakowie - Listopad i Grudzień 2016
Listopad Grudzień

Data Ws Za Data Ws Za
1. 07 52 17 38 1. 08 34 17 38
2. 08 50 18 14 2. 09 23 18 30
3. 09 45 18 45 3. 10 06 19 27
4. 10 36 19 42 4. 10 44 20 29
5. 11 23 20 35 5. 11 18 21 34
6. 12 04 21 35 6. 11 49 22 43
7. 12 42 22 39 7. 12 18 23 54
8. 13 15 23 47 8. 12 45 -
9. 13 46 - 9. 13 14 01 08
10. 14 15 00 59 10. 13 44 02 24
11. 14 45 02 14 11. 14 19 03 42
12. 15 05 03 32 12. 14 59 05 01
13. 15 49 04 52 13. 15 47 06 18
14. 16 28 06 13 14. 16 43 07 29
15. 17 13 07 32 15. 17 46 08 31
16. 18 05 08 46 16. 18 54 09 23
17. 19 04 09 51 17. 20 05 10 05
18. 20 09 10 46 18. 21 14 10 40
19. 21 16 11 31 19. 22 22 11 10
20. 22 24 12 08 20. 23 27 11 36
21. 23 30 12 39 21. - 12 01
22. - 13 07 22. 00 31 12 24
23. 00 35 13 32 23. 01 33 13 49
24. 01 39 13 55 24. 02 35 13 14
25. 02 41 14 19 25. 03 36 13 42
26. 03 43 14 44 26. 04 36 14 14
27. 04 44 15 10 27. 05 34 14 51
28. 05 45 15 40 28. 06 29 15 35
29. 06 44 16 14 29. 07 20 16 24
30. 07 41 16 53 30. 08 06 17 20
31. 08 47 18 21

Dane obliczone na podstawie:
The American Ephemeris and Nautical Almanac * 2016.
w Niepołomicach, 5 października 2016
Adam Michalec

http://orion.pta.edu.pl/niebo/wschody-i ... dzien-2016

_________________
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Astronomiczny Kalendarzyk Niesystematyczny
PostWysłany: Wto Lis 29, 2016 8:31 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Paź 09, 2006 2:59 pm
Posty: 9940
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa
Niebo na przełomie listopada i grudnia 2016 roku
28 listopada 2016, 9:17 pm Ariel Majcher
Kończy się przedostatni i zaczyna ostatni miesiąc 2016 roku. Coraz bliżej też do kalendarzowej zimy. Słońce już nie wędruje tak szybko na południe i tempo zmniejszania się długości dnia znacznie osłabło, mniej więcej do połowy tego, co miało miejsce w okolicach równonocy jesiennej. W kolejnych tygodniach będzie ono słabło jeszcze bardziej, aż do całkowitego wyhamowania w dniu przesilenia zimowego (21 grudnia), zaś po nim dzień zacznie się wydłużać. Lecz nie oznacza to, że właśnie 21 grudnia Słońce najpóźniej pojawi się nad widnokręgiem i najszybciej z niego zniknie. Najwcześniejszy zachód Słońca będzie miał miejsce 12 grudnia, zatem ponad tydzień przed przesileniem, natomiast najpóźniejszy wschód – dopiero 30 grudnia, czyli prawie 10 dni po nim. Jak łatwo policzyć, najwcześniejszy zachód od najpóźniejszego wschodu Słońca dzielą prawie 3 tygodnie. Na przełomie listopada i grudnia Księżyc będzie w okolicach nowiu, który przypada we wtorek 29 listopada. Dzień przed nim można było dostrzec go tuż przed wschodem Słońca, nisko nad wschodnim widnokręgiem, zaś dużo wyżej o tej samej porze doby świeci planeta Jowisz. Wieczorem coraz lepiej widoczna jest stopniowo zbliżająca się do Marsa Wenus, a przez większą część nocy – dwa ostatnie olbrzymy Układu Słonecznego, czyli Neptun i Uran oraz planeta karłowata (1) Ceres.
Opis zdarzeń na niebie nadchodzącego tygodnia zacznę od tego, co można obserwować niewiele przed świtem. W poniedziałkowy poranek 28 listopada, na niecałą godzinę przed wschodem Słońca (na tę porę wykonana jest mapka) można było dostrzec Księżyc w fazie zaledwie 1%, na wysokości mniej więcej 5° nad południowo-wschodnim horyzontem. Nie było to proste, co sprawdziłem osobiście. Księżyc nie rzucał się w oczy, tak jak to było jeszcze dobę, czy dwie temu, gdy był on blisko Jowisza. Żeby go dostrzec trzeba było wiedzieć, gdzie patrzeć i się trochę skupić. Trochę ponad 30 godzin później Srebrny Glob przejdzie przez nów, a następnie zacznie pojawiać się na niebie wieczornym, gdzie spotka się z Wenus i z Marsem, ale o tym więcej napiszę pod następną mapką.
Na niebie porannym widoczna jest jeszcze planeta Jowisz, wschodząca już około godziny 2:30. W poniedziałek Jowisz był oddalony od Księżyca o prawie 40° na zachód, ale mógł on służyć, jako punkt orientacyjny, gdzie go szukać. Na godzinę przed świtem Jowisz wznosi się na wysokość prawie 30° i niestety nie odbiega to znacząco od maksymalnej wysokości, zajmowanej przez tę planetę w tym sezonie obserwacyjnym. W kolejnych kilku latach niestety będzie jeszcze gorzej, ponieważ Jowisz przesunie się przez Wagę, Skorpiona i Wężownika do Strzelca. Trzeba będzie czekać pół jowiszowego roku (6 lat), gdy dotrze on do gwiazdozbioru Ryb, żebyśmy widzieli go na większej wysokości. W tym tygodniu największa planeta Układu Słonecznego świeci blaskiem -1,8 wielkości gwiazdowej, a przez lornetki i teleskopy można próbować obserwować jej tarczę, o średnicy 33″. Jowisz zbliża się do świecącej z jasnością obserwowaną +4,4 magnitudo gwiazdy θ Virginis. W niedzielę 4 grudnia oba ciała niebieskie będzie dzieliło 1,5 stopnia. Natomiast 7,5 stopnia pod Jowiszem (na godzinie 7.) można odnaleźć najjaśniejszą gwiazdę Panny, Spikę, której jasność obserwowana to +1 magnitudo.
W układzie księżyców galileuszowych Jowisza w tym tygodniu będzie można dostrzec następujące zjawiska (na podstawie strony Sky and Telescope oraz programu Starry Night):
• 28 listopada, godz. 2:32 – o wschodzie Jowisza Ganimedes w północno-zachodniej ćwiartce tarczy planety,
• 28 listopada, godz. 2:42 – zejście Ganimedesa z tarczy Jowisza,
• 28 listopada, godz. 6:46 – minięcie się Io (N) i Europy w odległości 8″, 74″ na wschód od tarczy Jowisza,
• 28 listopada, godz. 7:28 – wejście cienia Io na tarczę Jowisza,
• 1 grudnia, godz. 4:38 – Io chowa się w cień Jowisza, 13″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
• 1 grudnia, godz. 7:50 – wyjście Io zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
• 2 grudnia, godz. 2:26 – o wschodzie Jowisza cień Io w północno-wschodniej ćwiartce tarczy planety,
• 2 grudnia, godz. 2:58 – wejście Io na tarczę Jowisza,
• 2 grudnia, godz. 4:10 – zejście cienia Io z tarczy Jowisza,
• 2 grudnia, godz. 5:10 – zejście Io z tarczy Jowisza,
• 3 grudnia, godz. 2:34 – wejście cienia Europy na tarczę Jowisza,
• 2 grudnia, godz. 2:44 – minięcie się Io (N) i Kallisto w odległości 14″, 6″ na wschód od tarczy Jowisza,
• 3 grudnia, godz. 3:17 – minięcie się Europy (N) i Io w odległości 11″, 14″ na wschód od tarczy Jowisza,
• 3 grudnia, godz. 3:30 – minięcie się Europy (N) i Kallisto w odległości 25″, 11″ na wschód od tarczy Jowisza,
• 3 grudnia, godz. 4:34 – wejście Europy na tarczę Jowisza,
• 3 grudnia, godz. 5:12 – zejście cienia Europy z tarczy Jowisza,
• 3 grudnia, godz. 7:08 – zejście Europy z tarczy Jowisza.
Ciekawie będzie zwłaszcza rankiem w sobotę 3 grudnia. Najpierw, około godziny 23:30, jeszcze 2 grudnia, Kallisto przejdzie 3″ na południe od tarczy swojej planety macierzystej (niestety nie będzie to widoczne z naszego kraju), a gdy już Jowisz ze swoimi księżycami pojawi się na nieboskłonie, tuż na wschód od jego tarczy będą przebywały aż trzy księżyce: Io, Kallisto i Europa, które w pewnym momencie, tuż po godzinie 3., będą znajdowały się na jednej linii, choć nie równoległej do Jowisza. W tym samym czasie po jowiszowej tarczy będzie wędrował cień Europy, a potem sam księżyc. Ganimedes tej nocy będzie świecił samotnie 1,5 minuty kątowej na zachód od Jowisza.
Po wtorkowym nowiu Księżyc przeniesie się na niebo wieczorne, na którym zacznie świecić już od czwartku 1 grudnia. Tego dnia godzinę po zachodzie Słońca Srebrny Glob będzie zajmował pozycję na wysokości ponad 5° nad południowo-zachodnim widnokręgiem. Jego faza urośnie już wtedy do 4%, a prawie 22° na lewo od niego, czyli na rozpiętość rozstawionych palców wyciągniętej przed siebie dłoni, od kciuka do palca małego, świecić będzie bardzo jasna planeta Wenus. Do końca tygodnia blask drugiej planety od Słońca zwiększy się do -4,2 wielkości gwiazdowej, jej tarcza urośnie do 17″, zaś faza spadnie do 67%.
Dobę później, w piątek 2 grudnia, faza Księżyca urośnie do 9% i o tej samej porze będzie świecił na wysokości ponad 11°. Około 2° na południe od niego dostrzec będzie można charakterystyczny wianek gwiazd (wśród nich π, o i ξ1 oraz 2 Sagittarii) z północno-wschodniej części gwiazdozbioru Strzelca. Planeta Wenus świecić będzie nieco ponad 10° na lewo od Księżyca, natomiast 7° pod Księżycem świecić będzie gwiazda Nunki, jednak ze względu na jasne tło nieba trudno będzie ją dostrzec. Najbliżej Wenus Księżyc przejdzie w sobotę 3 grudnia. Tego wieczoru jego tarcza będzie oświetlona w 15%, a druga planeta od Słońca świecić będzie 5° pod Księżycem.
Ostatniej doby tego tygodnia Srebrny Glob zajmie pozycję między Wenus a Marsem, a jego faza zwiększy się do 23%. Do niedzieli 4 grudnia dystans między dwiema sąsiadkami Ziemi zmniejszy się do 22°. Tego wieczoru Czerwoną Planetę będzie można odnaleźć niecałe 10° na lewo od naturalnego satelity Ziemi, natomiast 6,5 oraz 8° na prawo do niego świecić będą dwie jasne gwiazdy konstelacji Koziorożca, odpowiednio Dabih i Algedi. Sama Wenus świecić będzie 14° na prawo i w dół od Srebrnego Globu. Jasność Marsa osłabła już do +0,7 wielkości gwiazdowej, zaś jego tarcza zmalała do 6″. W tym tygodniu minie on świecącą z jasnością obserwowaną +4,3 magnitudo gwiazdę ι Capricorni. W piątek 2 grudnia oba ciała niebieskie będzie dzieliła odległość 31 minut kątowych, natomiast dobę później będzie to tylko 13′, lecz Mars będzie po na wschód od tej gwiazdy.
Na całkowicie ciemnym niebie można podjąć próby odnalezienia dwóch ostatnich planet Układu Słonecznego. 22° na północny wschód od Marsa (liczba 22 króluje w tym odcinku „Teraz na niebie”) świeci planeta Neptun, przebywająca na tle gwiazdozbioru Wodnika. Neptun zbliża się do świecącej z jasnością obserwowaną +3,7 wielkości gwiazdowej gwiazdy λ Aquarii, obecnie dystans ten wynosi 2,5 stopnia. Jasność samego Neptuna wynosi +7,9 wielkości gwiazdowej.
Prawie 42° na północny wschód od Neptuna, w sąsiednim gwiazdozbiorze Ryb, znajduje się planeta Uran. Ta planeta nadal porusza się ruchem wstecznym i pod koniec tygodnia zbliży się do gwiazdy ζ Psc na odległość 52′. Uran świeci blaskiem +5,7 magnitudo, czyli 0,5 magnitudo słabiej od gwiazdy ζ Psc.
W graniczącym od północy z Rybami gwiazdozbiorze Wieloryba swoją pętlę na niebie kreśli planeta karłowata (1) Ceres. Jej jasność jest bardziej zbliżona do Neptuna, niż do Urana, gdyż wynosi +7,2 magnitudo. Do jej odnalezienia można wykorzystać Alereshę, najjaśniejszą gwiazdę Ryb, od której Ceres odległa jest o ponad 8° na południowy wschód, korzystając z dokładniejszej mapki z trajektorią Urana i Ceres, wykonanej w programie Nocny Obserwator.
http://news.astronet.pl/index.php/2016/ ... 2016-roku/


Załączniki:

_________________
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Astronomiczny Kalendarzyk Niesystematyczny
PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 8:17 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Paź 09, 2006 2:59 pm
Posty: 9940
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa
Niebo w końcu pierwszej dekady grudnia 2016 roku
5 grudnia 2016, 3:07 am Ariel Majcher
Najbliższe kilkanaście dni upłynie w blasku Księżyca. Srebrny Glob w połowie tego tygodnia przejdzie przez I kwadrę i podąży ku pełni. Jego blask spadnie dopiero w trzeciej dekadzie grudnia, gdy będzie on blisko nowiu. Pierwszy tydzień w całości należący do grudnia Księżyc zacznie niedaleko Marsa, a następnie minie m.in. planety Neptun i Uran oraz planetę karłowatą (1) Ceres. Zakryje również gwiazdę 5. wielkości 89 Psc. Niestety podczas zakrycia jego faza będzie już znaczna (+76%). Coraz bliżej Marsa, ale już dość daleko od Księżyca świeci wznosząca się coraz wyżej planeta Wenus. Na niebie porannym wyraźnie poprawiają się warunki obserwacyjne Jowisza.
W pierwszej części najbliższego tygodnia największy naturalny satelita Ziemi przejdzie od gwiazdozbioru Koziorożca, poprzez Wodnika do Ryb. Poniedziałek 5 grudnia Księżyc spędzi w północno-wschodniej części tej konstelacji. Dwie godziny po zachodzie Słońca (na tę porę wykonane są mapki animacji) Księżyc będzie zajmował pozycję na wysokości około 23° nad południowym fragmentem nieboskłonu i będzie prezentował tarczę w fazie 32%. W odległości mniej więcej 3° na południe od niego będzie można odnaleźć planetę Mars oraz jasne gwiazdy Koziorożca Nashirę (bliżej Marsa) i Deneb Algiedi. Czerwona Planeta do końca tygodnia zmniejszy swój blask do +0,7 wielkości gwiazdowej, zmniejszając przy tym średnicę do 6 sekund kątowych i fazę do 89%. W tym tygodniu Mars przejdzie w odległości jakieś 1,5 stopnia na północ od obu wspomnianych przed chwilą gwiazd Koziorożca, zahaczy też prawie o charakterystyczny łuk gwiazd 5. i 6. wielkości gwiazdowej (45, 44 i 44 Capricorni) tuż nad nimi. W piątek 9 grudnia Mars będzie się znajdował 1,5 stopnia nad Nashirą, w sobotę 10 grudnia – 11′ na południe od gwiazdy 45 Cap, natomiast w niedzielę 11 grudnia – 1,5 stopnia nad Deneb Algiedi.
Dwa następne dni Księżyc spędzi w gwiazdozbiorze Wodnika. We wtorek 6 grudnia jego faza urośnie do 42%, a tej nocy dotrze on do planety Neptun i gwiazdy λ Aquarii. O godzinie podanej na mapce Księżyc będzie tracił do Neptuna ponad 3°, zaś do λ Aqr – niecałe 6. W trakcie nocy Księżyc będzie się zbliżał do obu ciał niebieskich, i potem je nawet zakryje, ale w Polsce wszystkie te trzy ciała znikną za widnokręgiem, zanim się to stanie. Zakrycie Neptuna będzie można obserwować z Wysp Brytyjskich i zachodniej Francji (przy zachodzie) oraz z północno-zachodniej Hiszpanii, Islandii, południowej Grenlandii oraz wschodniej Kanady, natomiast zakrycie λ Aquarii będzie można obserwować z Ameryki Środkowej oraz północno-zachodniej części Ameryki Południowej. Dobę później tarcza Księżyca będzie oświetlona w 53% (I kwadra przypada tego dnia 3 minuty po 10) i od λ Aqr Srebrny Glob oddali się już na 8°, zaś od Neptuna – na 10.
Coraz wyżej nad widnokrąg wspina się planeta Wenus, choć na razie robi to dość niemrawo. Planeta przesuwa się po niebie w tempie prawie 1° na dobę i dzięki temu szybko dogania ona Marsa. Pod koniec tygodnia dystans między dwiema bezpośrednimi sąsiadkami Ziemi zmniejszy się do 19°, a Wenus przejdzie do tego samego gwiazdozbioru, w którym już od kilku tygodni przebywa Mars. Jednak zanim to zrobi, na początku tego tygodnia druga planeta od Słońca minie w małej odległości świecącą blaskiem +9,5 wielkości gwiazdowej gromadę kulistą M75. We wtorek 6 grudnia Wenus przejdzie około 52 minuty kątowe na południe od M75, zaś następnego dnia będzie już w Koziorożcu. Do końca tygodnia blask najjaśniejszej planety na naszym niebie urośnie do -4,2 wielkości gwiazdowej, jej tarcza urośnie do 18″, natomiast faza spadnie do 65%.
W drugiej części tygodnia Srebrny Glob przejdzie przez pogranicze gwiazdozbiorów Ryb i Wieloryba, aż zakończy go w konstelacji Barana. Najciekawiej będzie w piątek 9 grudnia, gdy Księżyc przejdzie między Uranem a Ceres i dodatkowo zakryje świecącą z jasnością obserwowaną +5,1 magnitudo gwiazdę 89 Psc. Niestety tego dnia jego faza urośnie już do 76%, co zdecydowanie będzie utrudniać dostrzeżenie wszystkich wymienionych w tym akapicie ciał niebieskich. Uran, świecący blaskiem +5,7 wielkości gwiazdowej będzie się znajdował 3,5 stopnia na północ od Księżyca, natomiast Ceres (jej blaski to +7,3 wielkości gwiazdowej) będzie można odnaleźć mniej więcej 5° na południe do niego. Uran cały czas porusza się ruchem wstecznym, stąd w tym tygodniu jego odległość do gwiazdy ζ Psc spadnie do 43′.
Gwiazda 89 Psc świeci z jasnością obserwowaną +5,1 wielkości gwiazdowej, zatem będzie ona ginąć w księżycowym blasku, ale warto jej się przyglądać przez teleskop, ponieważ tej nocy naturalny satelita Ziemi przejdzie dokładnie między nami a tą gwiazdą, co będzie można obserwować w Polsce, choć nie całej (poza tym w północno-zachodniej Europie i Azji). Na tej ogólnej mapie tego nie widać, lecz granica zakrycia będzie przebiegać przez Bieszczady, m.in gdzieś między Sanokiem a Leskiem, natomiast mieszkańcy Krosna będą musieli podjechać 30 km, aby zaobserwować brzegówkę (tak podaje program Occult, choć z mapki w Google Earth widać, że przebiega ona bliżej).
Dokładne momenty przebiegu zjawiska pokazuje poniższa tabela. Z ujętych w niej miast z Żywca do granicy zakrycia będzie brakowało 109 km, natomiast z Krakowa – 127 (o ile wierzyć programowi Occult 4.2.0.3).
Ostatnie dwa dni tego tygodnia Księżyc spędzi na pograniczu konstelacji Wieloryba i Barana. W sobotę 10 grudnia o godzinie podanej na mapce tarcza naturalnego satelity Ziemi będzie oświetlona w 86%, dobę później – w 93. W sobotę w odległości 12 – 15 stopni na północ od niego będzie można odnaleźć najjaśniejsze gwiazdy Barana, w niedzielę będą one się znajdowały około 20° na północny zachód od niego.
W drugiej części nocy niebo rozświetla planeta Jowisz, która na ogół jest czwartym co do jasności (po Słońcu, Księżycu i Wenus) naturalnym obiektem na niebie, jedynie co mniej więcej 15 lat ustępuje ona miejsca planecie Mars podczas tzw. wielkiej opozycji – najbliższe takie zdarzenie będzie miało miejsce już podczas następnej opozycji Czerwonej Planety, na wakacjach 2018 roku. Obecnie Jowisz wędruje ruchem prostym na tle gwiazdozbioru Panny i w tym tygodniu minie on świecącą z jasnością obserwowaną +4,4 magnitudo gwiazdę θ Virginis. W niedzielę 11 grudnia planeta przejdzie niecałe 32′ na południe od niej. Sam Jowisz świeci ponad 300 razy jaśniej od niej, z jasnością obserwowaną -1,8 wielkości gwiazdowej. Przez teleskopy i większe lornetki można obserwować jego tarczę o średnicy 34″.
W układzie księżyców galileuszowych Jowisza z naszego kraju będzie można być świadkiem następujących zjawisk (lista na podstawie strony Sky and Telescope):
• 7 grudnia, godz. 2:11 – o wschodzie Jowisza cień Ganimedes na środku północnej części tarczy planety,
• 7 grudnia, godz. 3:50 – zejście cienia Ganimedesa z tarczy Jowisza,
• 7 grudnia, godz. 4:26 – wejście Ganimedesa na tarczę Jowisza,
• 7 grudnia, godz. 6:54 – zejście Ganimedesa z tarczy Jowisza,
• 8 grudnia, godz. 6:32 – Io chowa się w cień Jowisza, 14″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
• 9 grudnia, godz. 3:48 – wejście cienia Io na tarczę Jowisza,
• 9 grudnia, godz. 4:54 – wejście Io na tarczę Jowisza,
• 9 grudnia, godz. 6:04 – zejście cienia Io z tarczy Jowisza,
• 9 grudnia, godz. 7:08 – zejście Io z tarczy Jowisza,
• 10 grudnia, godz. 4:16 – wyjście Io zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
• 10 grudnia, godz. 5:06 – wejście cienia Europy na tarczę Jowisza,
• 10 grudnia, godz. 7:16 – wejście Europy na tarczę Jowisza,
• 10 grudnia, godz. 7:44 – zejście cienia Europy z tarczy Jowisza,
• 12 grudnia, godz. 4:52 – wyjście Europy zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia).
http://news.astronet.pl/index.php/2016/ ... 2016-roku/


Załączniki:

_________________
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Astronomiczny Kalendarzyk Niesystematyczny
PostWysłany: Wto Gru 13, 2016 7:59 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Paź 09, 2006 2:59 pm
Posty: 9940
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa
Niebo w końcu drugiej dekady grudnia 2016 roku

To już ostatni tydzień w całości należący do kalendarzowej jesieni. Za 9 dni zaczyna się astronomiczna zima. Jednak zanim to nastąpi w poniedziałek 12 grudnia będzie miał miejsce najwcześniejszy zachód Słońca. W środkowej Polsce nastąpi on około godz. 15:32 i już od następnego dnia Słońce zacznie zachodzić coraz później. Początkowo różnica będzie minimalna, kilka – kilkanaście sekund na dobę, ale ostatniego dnia grudnia Słońce zniknie za widnokręgiem 10 minut później, niż dzisiaj. Nadal jednak skraca się dzień (aż do przesilenia zimowego 21 grudnia), a także Słońce, aż prawie do końca tego miesiąca będzie wschodzić coraz później. W najbliższych dniach na niebie wieczornym do świecących na nim już od dłuższego czasu planet Wenus i Mars dołączy Merkury. Poza nimi przez lornetki, ale w południowej części nieba widoczne są planety Uran i Neptun.
Jutrzejszej nocy Księżyc przejdzie przez pełnię i przeniesie się na niebo poranne, ale jeszcze dzisiejszej nocy Srebrny Glob przejdzie przez rozległą gromadę otwartą gwiazd Hiady i zakryje kilka jej jasnych gwiazd oraz Aldebarana. Lecz zakrycie tej ostatniej gwiazdy będzie widoczne tylko z południowo-zachodnich krańców Polski, tuż przed zachodem obu ciał niebieskich. W kolejnych dniach Księżyc podąży ku widocznemu w drugiej części nocy Jowiszowi, ale minie go dopiero w pierwszych dniach zimy. Jak co roku w okolicach 13 grudnia maksimum swojej aktywności ma jeden z obfitszych rojów meteorów – Geminidy, które pojawiają się w liczbie ponad 100 zjawisk na godzinę. Niestety w ich obserwacjach tym razem będzie przeszkadzał Księżyc w pełni, przez co liczba widocznych meteorów będzie znacznie mniejsza, niż podczas nocy bezksiężycowej.
Pierwsza planeta od Słońca dąży do maksymalnej elongacji wschodniej. 11 grudnia osiągnęła ona odległość prawie 21°. Jednak na naszych szerokościach geograficznych nachylenie ekliptyki do widnokręgu wciąż nie jest korzystne, a dodatkowo Merkury znajduje się pod nią. To wszystko sprawi, że planeta w dniu maksymalnej elongacji godzinę po zmierzchu będzie się wznosić na wysokość niewiele większą od 1°. Stąd jej obserwacje z Polski będą bardzo trudne. Na początku tygodnia planeta przejdzie niecałe 2° na północ od gwiazdy Nunki w Strzelcu, a jej jasność osiągnie -0,4 wielkości gwiazdowej. Pod koniec tygodnia spadnie ona do +0,2 magnitudo. W tym samym czasie tarcza planety urośnie z 7 do 8 sekund kątowych, a jej faza spadnie z 58 do 33%. Merkury dotrze wtedy 1,5 stopnia na południe od charakterystycznego łuku gwiazd 3. wielkości w północno-wschodniej części gwiazdozbioru Strzelca.
28° na wschód od Merkurego znajduje się znacznie lepiej widoczna planeta Wenus. Godzinę po zachodzie Słońca Wenus świeci już na wysokości 16° nad południowym widnokręgiem. Wenus wędruje obecnie przez środek konstelacji Koziorożca, prawie przez te same miejsca, przez które trzy tygodnie temu wędrowała planeta Mars. Jasność Wenus urosła już do -4,3 wielkości gwiazdowej, a jej tarcza zwiększyła się do 19″, natomiast jej faza spadnie do 62%.
Czerwoną Planetę można odnaleźć kolejne 17° na północny wchód od Wenus, ale w drugiej części tygodnia już w sąsiedniej konstelacji Wodnika. Pod koniec tygodnia Mars przejdzie 1° na północ od świecącej z jasnością obserwowaną +4,3 magnitudo gwiazdą ι Aquarii. Do tego czasu jego jasność spadnie do +0,8 wielkości gwiazdowej, jego tarcza będzie miała średnicę 6″, zaś faza – 89%.
Niedaleko Marsa, w niedzielę 18 grudnia w odległości już tylko 13°, świeci kolejna planeta Układu Słonecznego, którą jest Neptun. Jednak żeby dostrzec Neptuna, trzeba poczekać, aż się ściemni bardziej, najlepiej do początku nocy astronomicznej, czyli do mniej więcej godziny 17:40. O tej porze jest już niestety po górowaniu Neptuna, ale nadal znajduje się on na wysokości prawie 30° nad południowym widnokręgiem. Neptun porusza się ruchem prostym i powoli zbliża do łatwo widocznej gołym okiem gwiazdy λ Aquarii. W tym tygodniu dystans między tymi ciałami niebieskimi spadnie poniżej 2,5 stopnia, czyli 5. średnic Księżyca. Blask Neptuna, w związku z oddalaniem się jego od Ziemi, powoli spada i obecnie wynosi +7,9 wielkości gwiazdowej.
We wschodniej części gwiazdozbioru Ryb można odnaleźć następną z widocznych wieczorem, lecz na ciemnym niebie, planet. Oczywiście jest to Uran. Ta planeta powoli przygotowuje się do pokonania zakrętu na kreślonej przez siebie po niebie pętli, czyli do zmiany ruchu z wstecznego na prosty, ale to nastąpi dopiero za kilkanaście dni. Na razie Uran zwalnia w ruchu wstecznym i cały czas zbliża się do gwiazdy ζ Psc. Pod koniec tygodnia Uran, ζ oraz 88 Psc będą tworzyć trójkąt równoramienny z wierzchołkiem w gwieździe ζ. Ramiona trójkąta będą miały długość po prawie 38′. Jasność Urana również powoli spada i zmniejszyła się już do +5,8 wielkości gwiazdowej.
7,5 stopnia na południowy wschód od Urana swoją pętlę po niebie kreśli planeta karłowata (1) Ceres. Jej jasność spadła już do +7,5 wielkości gwiazdowej. Ceres już coraz szybciej zmierza na północny wschód, przechodząc 1° na wschód od układu słabych gwiazd 5. i 6. wielkości w konstelacji Wieloryba, przypominających nieco gromadę otwartą gwiazd Hiady. Dokładna mapka nieba z trajektorią Urana i Ceres, wykonana w programie Nocny Obserwator, jest do pobrania tutaj.
W minionym tygodniu jasna tarcza Księżyca mocno dawała się we znaki obserwatorom nocnego nieba i nie inaczej będzie w najbliższych dniach. Jutrzejszej nocy, dokładnie o godzinie 1:06, Księżyc przejdzie przez pełnię, mijając w odległości 3,5 stopnia gwiazdę ζ Tauri i już w momencie powstawania tego tekstu ma fazę 98%. W tym momencie Srebrny Glob znajduje się w środkowej części konstelacji Byka, a tylko 9′ na wschód od niego znajduje się świecąca blaskiem +3,6 magnitudo gwiazda γ Tauri, czyli najbardziej na zachód wysunięta gwiazda Hiad, zwaną tez Hyadum I. Za kilkanaście minut zniknie ona na ponad godzinę za księżycową tarczą, a następnie to samo czeka również gwiazdy: 70, θ1 i 2, 75 Tauri oraz HIP21029. Na samym końcu zakryty zostanie również Aldebaran, lecz w przeważającej części Polski zanim to nastąpi, oba ciała niebieskie znikną już za horyzontem. Dla czterech z wymienionych gwiazd w naszym kraju będzie można obserwować zarówno zakrycie, jak i odkrycie, zakrycie gwiazdy 75 Tauri będzie widoczne tylko w południowo-zachodniej części naszej kraju, a zakrycie brzegowe będzie można obserwować na południe od linii, łączącej Zieloną Górę, przez Kielce do Hrebennego na wschodniej granicy Polski, natomiast zakrycie najjaśniejszej gwiazdy Byka będzie widoczne tylko z Kotliny Turoszowskiej i jej najbliższych okolic. W Żarach, które znajdą się na północnym krańcu widoczności zjawiska, będzie można zaobserwować zakrycie brzegowe Aldebarana podczas jego zachodu.
Dokładne momenty zakryć i odkryć poszczególnych gwiazd pokazuje poniższa tabela (w przeciwieństwie do wcześniejszych takich tabel tutaj podany jest czas UT, do którego trzeba dodać obecnie godzinę, aby otrzymać czas obowiązujący w Polsce):
W nocy z 13 na 14 grudnia, a więc podczas księżycowej pełni, maksimum swojej aktywności będą miały meteory z corocznego roju Geminidów. Jest to rój obfitszy w zjawiska od słynniejszego roju Perseidów, promieniujących w sierpniu, lecz zapewne ze względu na mniej sprzyjającą nocnym obserwacjom pogodę i fakt, że znacznie mniej osób wypoczywa wtedy na urlopach, jest on dużo rzadziej obserwowany przez osoby nie będące miłośnikami astronomii. W latach, gdy Srebrny Glob nie przeszkadza w obserwacjach można spodziewać się nawet 120 meteorów na godzinę, jednak w tym roku pod tym względem jest prawie najgorzej, jak tylko może być: Księżyc w pełni niecałe 30° na zachód od radiantu, przez co trudno będzie zaobserwować któregokolwiek Geminida.
Kolejną noc największy naturalny satelita Ziemi spędzi już w Bliźniętach. Jego tarcza ponownie będzie oświetlona w 98%, lecz fazy będzie już ubywać. Niecałe 2° na południe od niego świecić będzie Alhena, trzecia co do jasności gwiazda Bliźniąt, oznaczana na mapach nieba grecką literą γ. Dobę później Księżyc wciąż odwiedzał będzie Bliźnięta i w fazie 93% przetnie linię, łączącą Polluksa z Bliźniąt z Procjonem z Małego Psa. Od Polluksa Księżyc będzie wtedy odległy o 10°, od Procjona – o 2° więcej.
17 grudnia nad ranem Srebrny Glob będzie świecił już wyraźnie słabiej, gdyż oświetlenie jego tarczy spadnie do 87%. Tej nocy przejdzie on jakieś 4,5 stopnia na południe od znanej gromady otwartej gwiazd M44 w Raku. Natomiast ostatniego ranka w tym tygodniu Księżyc w fazie 78% będzie się przyglądał Regulusowi, czyli najjaśniejszej gwieździe Lwa, z odległości 8°.
Przez coraz większą część nocy widoczna jest planeta Jowisz, która pojawia się na niebie przed godziną 2 w nocy. Największa planeta Układu Słonecznego wędruje w tym sezonie obserwacyjnym przez gwiazdozbiór Panny. W tym tygodniu Jowisz minie gwiazdę θ Virginis. Stanie się to na początku tygodnia, kiedy to odległość między tymi ciałami niebieskimi spadnie do niewiele ponad 30 minut kątowych. Jowisz powoli zbliża się do Ziemi i jego warunki obserwacyjne się poprawiają. W tym tygodniu jasność planety urośnie do 1-,8 wielkości gwiazdowej, a jej tarcza zwiększy swoją średnicę do 34″.
W układzie księżyców galileuszowych Jowisza w tym tygodniu można być świadkiem następujących zjawisk (na podstawie strony Sky and Telescope oraz programu Starry Night):
• 12 grudnia, godz. 4:52 – wyjście Europy zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
• 14 grudnia, godz. 4:04 – wejście cienia Ganimedesa na tarczę Jowisza,
• 14 grudnia, godz. 6:46 – zejście cienia Ganimedesa z tarczy Jowisza,
• 15 grudnia, godz. 2:04 – minięcie się Ganimedesa (N) i Europy (S) w odległości 13″, 124″ na zachód od tarczy Jowisza,
• 16 grudnia, godz. 5:42 – wejście cienia Io na tarczę Jowisza,
• 16 grudnia, godz. 6:52 – wejście Io na tarczę Jowisza,
• 16 grudnia, godz. 7:58 – zejście cienia Io z tarczy Jowisza,
• 17 grudnia, godz. 2:52 – Io chowa się w cień Jowisza, 16″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
• 17 grudnia, godz. 6:14 – wyjście Io zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
• 18 grudnia, godz. 1:36 – o wschodzie Jowisza cień Io i jej cień na tarczy planety (Io przy zachodniej krawędzi,
w IV ćwiartce tarczy, jej cień – na północ od środka), Ganimedes – 1″ na wschód od tarczy planety,
• 18 grudnia, godz. 2:26 – zejście cienia Io z tarczy Jowisza,
• 18 grudnia, godz. 3:34 – zejście Io z tarczy Jowisza,
• 19 grudnia, godz. 2:38 – Europa chowa się w cień Jowisza, 26″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
• 19 grudnia, godz. 7:34 – wyjście Europy zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia).
http://news.astronet.pl/index.php/2016/ ... 2016-roku/


Załączniki:
2016-12-13_07h50_48.jpg
2016-12-13_07h50_48.jpg (8.08 KiB) Obejrzany 1224 razy

_________________
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Astronomiczny Kalendarzyk Niesystematyczny
PostWysłany: Pon Gru 19, 2016 8:42 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Paź 09, 2006 2:59 pm
Posty: 9940
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa
Niebo w trzecim tygodniu grudnia 2016 roku
19 grudnia 2016, 3:26 am
Ariel Majcher
21 grudnia o godz. 11:44 naszego czasu Słońce osiągnie najdalej na południe wysunięty punkt na swojej drodze po niebie. W tym momencie zacznie się astronomiczna zima, zatem ten tydzień będzie podzielony prawie dokładnie na pół między jesień i zimę. Środa będzie najkrótszym dniem w roku, co oczywiście nie oznacza, że tego dnia Słońce wzejdzie najpóźniej i zajdzie najwcześniej. Najwcześniejszy zachód Słońca już był 12 grudnia, natomiast najpóźniejszy wschód dopiero będzie 30 grudnia. Jednak tempo utraty dnia o poranku jest większe, niż tempo odzyskiwania dnia wieczorem. Stąd czeka nas jeszcze kilka dni skracania się dnia i wydłużania nocy, choć zmiany już nie będą duże.
Natomiast między zachodem a wschodem Słońca można próbować dostrzec wszystkie planety Układu Słonecznego oraz zbliżający się do nowiu Księżyc. Najtrudniej wygląda sprawa z Merkurym, który szybko dąży do koniunkcji dolnej ze Słońcem i jest widoczny bardzo słabo, tuż po zmierzchu. Jeszcze przed początkiem zimy planeta zniknie z nieba wieczornego. Dużo lepiej, bez żadnego kłopotu, widoczne są dwie najbliższe sąsiadki Ziemi, czyli planety Wenus i Mars, między którymi przerwa robi się coraz mniejsza. Zmniejsza się również odległość między Marsem a Neptunem, lecz na tę ostatnia planetę polować można dopiero, jak się znacznie ściemni. Na szczęście Księżyc nie przeszkadza już w jej obserwacjach, tak samo, jak w obserwacjach zakręcającego właśnie w okolicach gwiazdy ζ Psc Urana. Srebrny Glob również 21 grudnia, lecz o 2:56 naszego czasu, przejdzie przez ostatnią kwadrę i podąży ku nowiu. Lecz zanim to nastąpi, czeka go spotkanie z Jowiszem oraz kilkoma dość jasnymi gwiazdami konstelacji Lwa i Panny. Jednak z Europy widoczne będzie zakrycie jedynie gwiazdy 47 Virginis, o jasności obserwowanej +4,7 magnitudo.
Pierwsza planeta od Słońca najlepsze warunki obserwacyjne, co nie oznacza dobre, ma już dawno za sobą i obecnie dąży do koniunkcji dolnej, czyli przejścia między Ziemią a Słońcem, co nastąpi 28 grudnia. Stąd planeta na początku tygodnia zachodzi 70-kilka minut po zmierzchu i wartość ta szybko spada. Jeśli ktoś będzie próbować odszukać Merkurego na wieczornym niebie, to szansa na sukces jest tylko w najbliższy poniedziałek i wtorek. 19 grudnia godzinę po zmierzchu planeta zajmuje pozycję na wysokości niewiele ponad 1° nad południowo-zachodnim widnokręgiem, dobę później będzie to już mniej niż 1°. Jasność planety spadnie w tym czasie z 0,5 magnitudo w poniedziałek, do 0,7 magnitudo we wtorek, przez co raczej nie da się Merkurego odnaleźć bez pomocy przynajmniej lornetki. Stosunkowo duża będzie jej tarcza, gdyż jej średnica urośnie do 9″, natomiast faza zmniejszy się z 24 do 19%.
Znacznie wyżej świecą i dzięki temu są bez porównania łatwiejsze do odnalezienia planety Wenus i Mars. Pierwsza z planet przez cały czas ściga drugą i w końcu tygodnia dystans miedzy nimi zmniejszy się poniżej 15°. Wenus już jest bardzo daleko od Słońca – w odległości 46°, co jest prawie maksymalną osiąganą przez nią wartością, lecz maksymalna elongacja wschodnia, nieco ponad 1° większa od obecnej, będzie miała miejsce 12 stycznia przyszłego roku. Do niedzieli 25 grudnia jasność Wenus, która dzień wcześniej będzie pełniła rolę pierwszej gwiazdki, urośnie do -4,3 wielkości gwiazdowej, jej tarcza zwiększy swoje rozmiary do 20″, zaś faza spadnie do 59%. W niedzielę 25 grudnia Wenus znajdzie się niecałe 2° na zachód od Nashiry, zaś w przyszłym tygodniu przejdzie w odległości mniejszej niż 1° od dwóch jasnych gwiazd z północno-wschodniej części Koziorożca.
Jak już wspomniałem mniej więcej 15° na północny wschód od Wenus świeci planeta Mars. Ta z kolei najlepszy okres widoczności w tym roku ma już dawno za sobą i obecnie świeci blaskiem +0,8 magnitudo, zatem ponad 100 razy słabiej od Wenus. Jednak w tym rejonie nieba poza Czerwoną Planetą nie ma innego ciała niebieskiego z porównywalnym do niej blaskiem stąd z jej identyfikacją również nie powinno być kłopotu, zwłaszcza, że poza blaskiem wyróżnia ją wyraźnie rdzawo-pomarańczowa barwa. Okoliczne gwiazdy i Wenus mają inną. Tarcza Marsa zmalała już poniżej 6″ i dostrzeżenie jakichkolwiek jej szczegółów sprawia coraz więcej kłopotów, natomiast przy odpowiednim powiększeniu i średnicy teleskopu nie powinno być problemu z dostrzeżeniem jej fazy, która wynosi 90%. W przyszły poniedziałek 26 grudnia Mars przejdzie niecałe 20′, czyli 2/3 średnicy Słońca, czy Księżyca, od gwiazdy σ Aquarii i zbliży się na niewiele ponad 4° do Neptuna, jednak ze względu na jasne tło nieba o porze pokazywanej na mapkach animacji nie zdecydowałem się zaznaczyć na nich ostatniej planety Układu Słonecznego.
Neptun wędruje przez ten sam gwiazdozbiór, co Mars, jednak świeci znacznie słabiej do niego – blaskiem +7,9 magnitudo, co sprawia, że jego odnalezienie na jasnym tle nieba jest jeśli nie niemożliwe, to bardzo trudne i trzeba dysponować teleskopem z dużym lustrem. Lepiej jednak poczekać z tym do godziny mniej więcej 17:45, gdy zaczyna się noc astronomiczna, czyli gdy – pomijając zanieczyszczenie sztucznym światłem – niebo jest całkowicie czarne. Oprócz krótkiej bliskości Marsa do odszukania Neptuna można wykorzystać świecącą blaskiem +3,7 magnitudo gwiazdę λ Aquarii. Neptun od miesiąca porusza się ruchem prostym i systematycznie się do tej gwiazdy zbliża. Pod koniec tygodnia dystans między tymi ciałami niebieskimi zmniejszy się do 2,25 stopnia.

W przeciwieństwie do Neptuna Uran dopiero w przyszłym tygodniu, dokładnie w czwartek 29 grudnia, pokona zakręt na swojej drodze po niebie i zmieni ruch z wstecznego na prosty. Jak zawsze oznacza to, że kończy się właśnie najlepszy okres widoczności tej planety w bieżącym sezonie obserwacyjnym. Jednak Uran będzie widoczny jeszcze dość długo, ponieważ zimą i na wiosnę ekliptyka jest korzystnie nachylona do wieczornego widnokręgu. Ze względu na bliską zmianę kierunku ruchu Uran stoi prawie w miejscu względem okolicznych gwiazd (w ciągu tygodnia przesunie się o jakieś 3′), zaś trójkąt równoramienny, jaki tworzyła ta planeta niedawno z gwiazdami ζ i 88 Psc przypomina już bardziej prostokątny, z kątem prostym przy Uranie, lecz do utworzenia kąta prostego nie dojdzie. W dniu zmiany ruchu kąt ten będzie miał miarę 70°. W tym tygodniu Uran świeci z jasnością +5,8 wielkości gwiazdowej, zaś jego odległość od gwiazdy 88 Psc zmniejszy się do 30′ natomiast do ζ Psc brakuje mu 5 minut kątowych więcej.
7,5 stopnia na południowy wschód od Urana swoją pętlę po niebie kreśli planetoida (1) Ceres, wędrująca przez sąsiedni gwiazdozbiór Wieloryba. Jasność Ceres zmniejszyła się już do +7,5 magnitudo i w następnych tygodniach systematycznie będzie się zmniejszać dalej. Jednak wciąż jest ona widoczna w nawet niezbyt dużych lornetkach.
Dokładna mapka nieba z trajektorią Urana i Ceres do końca tego roku, wykonana w programie Nocny Obserwator, jest do pobrania tutaj.
W drugiej części nocy, a pod koniec tygodnia zdecydowanie bliżej świtu, można obserwować zbliżający się do nowiu Księżyc i planetę Jowisz. W najbliższych dnach Księżyc odwiedzi konstelacje Lwa, Panny i Wagi, gdzie jest sporo dość jasnych gwiazd, jednak żadna z nich nie zostanie zakryta przez Srebrny Glob tak, żeby można to było obserwować w Europie.
Noc z niedzieli 18 grudnia na poniedziałek 19 grudnia oraz noc kolejną Księżyc spędzi w Lwie. Pierwszej z wymienionych nocy jego tarcza będzie oświetlona w 70% i będzie zajmowała pozycję 5° na południowy wschód od Regulusa, najjaśniejszej gwiazdy Lwa. Jednocześnie 2° na wschód od niego świeci gwiazda ρ Leonis, której jasność obserwowana wynosi +3,8 magnitudo i to jest pierwsza z gwiazd, których zakrycie ominie nasz kontynent. Dobę później, tarcza największego naturalnego satelity Ziemi będzie miała fazę 60% i dotrze ona na granicę między Lwem a Panną. Tej nocy niecałe 1,5 stopnia na północ od niego świecić będzie gwiazda 4. wielkości σ Leonis, którą w zeszłym sezonie obserwacyjnym kilkukrotnie mijała planeta Jowisz.
Ponad 3 kolejne doby Księżyc spędzi w konstelacji Panny. W nocy z wtorku 20 grudnia na środę 21 grudnia jego tarcza będzie oświetlona w 50% (ostatnia kwadra tej nocy przed godziną 3), zaś będzie on zajmował pozycję prawie w połowie drogi między gwiazdami Zavijava (β Vir) a Zaniah (η Vir). Od obu gwiazd Srebrny Glob będzie dzieliło niecałe 4°. Kolejna noc zastanie Księżyc na południowy wschód od Porrimy, gwiazdy Panny, oznaczanej na mapach nieba grecką literą γ. O godzinie podanej na mapce tarcza Księżyca znajdzie się 3° od Porrimy, a jej faza spadnie do 39%. Podczas dnia i gdy Księżyc będzie przebywał pod horyzontem, minie on gwiazdę θ Vir i Jowisza. 22 grudnia Księżycowi do Jowisza brakowało prawie 7°, natomiast 23 grudnia znajdzie się on 5,5 stopnia na wschód od największej planety Układu Słonecznego. Tej nocy ponad 5° na południe od Księżyca świecić będzie Spica, najjaśniejsza gwiazda Panny, a naturalny satelita Ziemi zakryje gwiazdę 74 Vir, która świeci blaskiem +4,7 magnitudo i w tym tygodniu jest oddalona o 4° na wschód od Jowisza. Odkrycie może być atrakcyjne wizualnie, ponieważ zajdzie przy ciemnym brzegu Księżyca w fazie 31%. Zjawisko nie będzie widoczne w zachodniej Polsce (Księżyc wzejdzie tam już po odkryciu gwiazdy, granica biegnie od Kołobrzegu na północy do Kłodzka na południu), a dodatkowym utrudnieniem w obserwacji tego zjawiska będzie niskie położenie obiektów, biorących w nim udział.
Dokładne czasy wyłonienia się gwiazdy zza księżycowej tarczy pokazuje poniższa tabela:
Sam Jowisz świeci obecnie z jasnością -1,9 wielkości gwiazdowej, a jego tarcza urosła już do 35″. Do końca tygodnia Jowisz oddali się od gwiazdy θ Vir na odległość 2°.
W układzie księżyców galileuszowych Jowisza w tym tygodniu będzie można dostrzec następujące zjawiska (na podstawie strony Sky and Telescope oraz programu Starry Night):
• 19 grudnia, godz. 2:38 – Europa chowa się w cień Jowisza, 26″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
• 19 grudnia, godz. 7:34 – wyjście Europy zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
• 21 grudnia, godz. 1:27 – o wschodzie Jowisza Europa na tarczy planety (w I ćwiartce),
• 21 grudnia, godz. 1:48 – zejście Europy z tarczy Jowisza,
• 21 grudnia, godz. 8:02 – wejście cienia Ganimedesa na tarczę Jowisza,
• 23 grudnia, godz. 7:36 – wejście cienia Io na tarczę Jowisza,
• 24 grudnia, godz. 4:44 – Io chowa się w cień Jowisza, 18″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
• 24 grudnia, godz. 8:08 – wyjście Io zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
• 25 grudnia, godz. 2:04 – wejście cienia Io na tarczę Jowisza,
• 25 grudnia, godz. 3:08 – Ganimedes chowa się za tarczę Jowisza (początek zakrycia),
• 25 grudnia, godz. 3:18 – wejście Io na tarczę Jowisza,
• 25 grudnia, godz. 4:20 – zejście cienia Io z tarczy Jowisza,
• 25 grudnia, godz. 5:26 – wyjście Ganimedesa zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
• 25 grudnia, godz. 5:30 – zejście Io z tarczy Jowisza,
• 26 grudnia, godz. 2:38 – wyjście Io zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
• 26 grudnia, godz. 5:12 – Europa chowa się w cień Jowisza, 28″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia).
Ostatniego poranka tego tygodnia tarcza Księżyca będzie już miała kształt wąskiego sierpa, o fazie 15% i będzie się znajdowała dobrze wewnątrz gwiazdozbioru Wagi. 4° na północ od niego świecić będzie gwiazda Zuben Eschamali, czyli β Lib, zaś 5,5 stopnia na południowy zachód – Zuben Elgenubi, czyli α Lib. W weekend, jeśli ktoś wstanie rano, będzie miał szansę na obserwacje bardzo ładnie widocznego tzw. światła popielatego Księżyca, natomiast przez cały bieżący tydzień Księżyc powinien być widoczny na niebie dziennym w pierwszej części dnia, zwłaszcza w pierwszej części tygodnia, przy większej fazie i wyższym położeniu na nieboskłonie.
Na koniec został do opisania akcent meteorowy. Jak zawsze pod koniec grudnia aktywne są meteory z roju Ursydów. Są one związane z kometą 8P/Tuttle i promieniują od 17 do 26 grudnia, z maksimum w okolicach 22 grudnia. Radiant roju znajduje się jedyne 2,5 stopnia do gwiazdy Kochab (β UMi) i jednocześnie niecałe 20′ od gwiazdy 5 UMi, przez co na większości północnej półkuli Ziemi jest on stale obecny nad widnokręgiem. Niestety radiant góruje za dnia, lecz nawet podczas dołowania, około godz. 21:20, znajduje się on na wysokości prawie 40° nad północnym widnokręgiem, a 2 godziny przed wschodem Słońca – na wysokości ponad 60°. Aktywność roju to najczęściej 10 zjawisk na godzinę, lecz zdarzało się w historii obserwować nawet 50 zjawisk na godzinę. W tym roku nie prognozuje się jakiejś szczególnej aktywności, ale warto spróbować obserwować ten rój, gdyż Księżyc w fazie 30% nie będzie mocno przeszkadzał w obserwacjach, zwłaszcza, że wzrok będzie skierowany od niego.
http://news.astronet.pl/index.php/2016/ ... 2016-roku/


Załączniki:
Niebo w trzecim tygodniu grudnia 2016 roku.jpg
Niebo w trzecim tygodniu grudnia 2016 roku.jpg (8.08 KiB) Obejrzany 865 razy

_________________
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Astronomiczny Kalendarzyk Niesystematyczny
PostWysłany: Wto Gru 27, 2016 8:51 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Paź 09, 2006 2:59 pm
Posty: 9940
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa
Niebo w ostatnim tygodniu 2016 roku
Ariel Majcher
27 grudnia 2016,
Ostatni tydzień grudnia, jak i całego 2016 roku będzie tygodniem, w którego prawie dokładnie środku Księżyc przejdzie przez nów, stąd na początku tygodnia można go będzie dostrzec na niebie porannym, gdzie spotka się z Saturnem, rozpoczynającym kolejny sezon obserwacyjny po koniunkcji ze Słońcem na początku grudnia; natomiast w drugiej części tygodnia, już na niebie wieczornym, Księżyc minie widoczną już w większych lornetkach kometę okresową 45/P Honda-Mrkos-Pajduszakowa i zbliży się do planety Wenus. O tej samej porze i w tej samej części nieba Mars minie Neptuna, przechodząc kilka minut kątowych od niego. Nadarza się zatem wspaniała okazja do zidentyfikowania tej planety przez tych, którym się to jeszcze nie udało. Przez pierwszą część nocy widoczna jest planeta Uran, która w tym tygodniu pokona już zakręt na kreślonej przez siebie pętli i zmieni kierunek ruchu z wstecznego na prosty.
Opis zdarzeń w końcówce 2016 roku zacznę od nieba porannego, na którym od poniedziałku do środy można obserwować zbliżający się do nowiu Księżyc. Jednak zanim pojawi się on na nieboskłonie, dużo wcześniej pojawia się na nim Jowisz. Największa planeta Układu Słonecznego zaczyna być widoczna już od godziny 1, zaś góruje jeszcze przed świtem i coraz bardziej zbliża się do najjaśniejszej gwiazdy Panny – Spiki. Pod koniec tygodnia odległość między tymi ciałami niebieskimi zmniejszy się do 4,5 stopnia. Jowisz systematycznie zbliża się do Ziemi i jego warunki obserwacyjne stale się poprawiają. Jego jasność urosła do -1,9 wielkości gwiazdowej, natomiast tarcza ma średnicę 36″ i zaobserwowanie słynnych pasów równikowych staje się coraz łatwiejsze.
W układzie księżyców galileuszowych Jowisza z terenu Polski będzie można dostrzec następujące zjawiska (na podstawie strony Sky and Telescope oraz programu Starry Night):
• 26 grudnia, godz. 2:38 – wyjście Io zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
• 26 grudnia, godz. 5:12 – Europa chowa się w cień Jowisza, 28″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
• 27 grudnia, godz. 4:50 – minięcie się Kallisto (N) i Europy w odległości 21″, 145″ na wschód od tarczy Jowisza,
• 28 grudnia, godz. 1:05 – o wschodzie Jowisza cień Europa na północ od środka tarczy planety,
• 28 grudnia, godz. 1:54 – wejście Europy na tarczę Jowisza,
• 28 grudnia, godz. 2:06 – zejście cienia Europy z tarczy Jowisza,
• 28 grudnia, godz. 2:21 – minięcie się Kallisto (N) i Europy w odległości 12″, Europa na tarczy Jowisza, Kallisto – 7″ nad nią,
• 28 grudnia, godz. 3:40 – przejście Kallisto 4″ na północ od tarczy Jowisza,
• 28 grudnia, godz. 4:26 – zejście Europy z tarczy Jowisza,
• 28 grudnia, godz. 7:03 – minięcie się Ganimedesa (N) i Io w odległości 10″, 86″ na wschód od tarczy Jowisza,
• 29 grudnia, godz. 2:45 – minięcie się Kallisto (N) i Europy w odległości 12″, 146″ na zachód od tarczy Jowisza,
• 29 grudnia, godz. 5:02 – minięcie się Ganimedesa (N) i Io w odległości 12″, 84″ na zachód od tarczy Jowisza,
• 30 grudnia, godz. 5:30 – minięcie się Io (N) i Europy w odległości 11″, 67″ na wschód od tarczy Jowisza,
• 31 grudnia, godz. 6:38 – Io chowa się w cień Jowisza, 18″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
• 1 stycznia, godz. 2:06 – Ganimedes chowa się w cień Jowisza, 47″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
• 1 stycznia, godz. 3:56 – wejście cienia Io na tarczę Jowisza,
• 1 stycznia, godz. 4:48 – wyjście Ganimedesa z cienia Jowisza, 22″ na zachód od tarczy planety (koniec zaćmienia),
• 1 stycznia, godz. 5:12 – wejście Io na tarczę Jowisza,
• 1 stycznia, godz. 6:12 – zejście cienia Io z tarczy Jowisza,
• 1 stycznia, godz. 7:14 – Ganimedes chowa się za tarczę Jowisza (początek zakrycia),
• 1 stycznia, godz. 7:24 – zejście Io z tarczy Jowisza.
Nów Księżyca przypada w tym tygodniu w czwartek 29 grudnia o godzinie 7:53 naszego czasu. Do tego momentu Srebrny Glob odwiedzi gwiazdozbiory Wagi, Skorpiona, Wężownika i Strzelca, wschodząc tuż przed Słońcem i prezentując swoją tarczę w fazie bardzo cienkiego sierpa. Do jego odszukania można wykorzystać Jowisza, świecącego znacznie wyżej i stąd zdecydowanie bardziej rzucającego się w oczy, choć ten świeci dość daleko od naturalnego satelity Ziemi.
Pierwszego ranka tego tygodnia, z niedzieli 25 na poniedziałek 26 grudnia Księżyc znajdował się na granicy gwiazdozbiorów Wagi i Skorpiona, zaś jego tarcza była oświetlona w 8%. W tym czasie Jowisz zajmował pozycję ponad 40° na północny zachód od Księżyca. Niecałe 4° prawie dokładnie pod nim świeciła gwiazda Graffias, czyli atrakcyjna dla małych teleskopów gwiazda podwójna – separacja składników 14″ – o jasności obserwowanej +2,5 magnitudo, natomiast w odległości 12°, lecz trochę w lewo, można było odnaleźć gwiazdę Antares, najjaśniejszą w całej konstelacji Skorpiona.
Dwie kolejne doby Księżyc spędzi w gwiazdozbiorze Wężownika, w którym przebywa planeta Saturn. 10 grudnia przeszła ona przez koniunkcję ze Słońcem i już niecałe cztery tygodnie później nieśmiało zaczyna pokazywać się na porannym niebie. W najbliższych dniach Saturn będzie bardzo nisko, godzinę przed wschodem Słońca – na tę porę wykonane są mapki animacji – na wysokości zaledwie 1° nad południowo-wschodnim widnokręgiem we wtorek i w środę, gdy mijał go będzie Księżyc, do 3° w niedzielę 1 stycznia. Lecz w kolejnych tygodniach Saturn będzie zwiększał wysokość nad widnokręgiem i za miesiąc o tej samej porze przed świtem zajmie pozycję na wysokości 10° nad widnokręgiem. Niestety w tym sezonie obserwacyjnym planeta nie wzniesie się już wiele wyżej. Maksymalna wysokość podczas górowania Saturna to w naszym kraju około 15°.
Wracając do sytuacji bieżącej: jasność planety to +0,5 magnitudo, zaś jej tarcza ma średnicę 15″. We wtorek rano Księżyc będzie miał fazę 4% i na godzinę przed wschodem Słońca zajmie pozycję na wysokości niecałych 8° nad południowo-wschodnim widnokręgiem. Prawie tyle samo od niego, lecz na godzinie 7 znajdował się będzie Saturn, natomiast prawie 10° na godzinie 5 – Antares. W środę 28 grudnia na godzinę przed świtem do nowiu Księżyca zostanie niewiele ponad doba i jego faza spadnie już do 1%. Tego ranka zarówno on, jak i planeta Saturn będą o tej porze na wysokości około 1° nad widnokręgiem, lecz tym razem to Saturn powinien być łatwiejszy do odszukania, ponieważ dla naszych oczu jest punktowym źródłem światła. Księżyc będzie się znajdował 5,5 stopnia na lewo od niego. Tak czy inaczej, gdy ktoś będzie starał się dostrzec Saturna i świecący niedaleko niego Księżyc, na pewno przyda mu się lornetka, musi też mieć odpowiednio odsłonięty południowo-wschodni nieboskłon oraz szczęście do przejrzystego powietrza.
W czwartek 29 grudnia Księżyc przejdzie przez nów i będzie niewidoczny, lecz już następnego dnia zacznie świecić na niebie wieczornym, początkowo nisko nad widnokręgiem i krótko po zmierzchu. W piątek 30 grudnia godzinę po zachodzie Słońca tarcza Srebrnego Globu będzie oświetlona w 2&, lecz z sierpem zwróconym w drugą stronę i będzie się znajdowała na wysokości zaledwie 3° nad południowo-zachodnim widnokręgiem. Do jego odszukania można wykorzystać bardzo jasną planetę Wenus, świecącą tego dnia 32° na wschód od niego, a Srebrny Glob będzie na godzinie 4 względem Wenus. Druga planeta od Słońca powoli przygotowuje się do wykonania zakrętu na swojej drodze po niebie i zmiany ruchu z prostego na wsteczny. Na razie przesuwa się ruchem prostym, w tempie prawie takim samym, jak Słońce, czyli obecnie nieco ponad 1°/dobę, ze względu na bliskość peryhelium naszej planety. W tym tygodniu blask Wenus wyniesie -4,3 magnitudo, jej tarcza zwiększy swoje rozmiary do 22″, natomiast jej faza spadnie do 56%. Planeta powoli przejdzie z gwiazdozbioru Koziorożca do Wodnika, mijając w towarzystwie Księżyca (o czym więcej niżej) dwie jasne gwiazdy w tej części gwiazdozbioru: Nashirę i Deneba Algedi. W poniedziałek 26 grudnia Wenus przeszła mniej niż 53′ na północ od Nashiry, zaś w środę 28 grudnia przejdzie 57′ na północ od drugiej z wymienionych gwiazd. W Nowy Rok Wenus gościć już będzie w Wodniku, mniej niż 12° od planet Mars i Neptun.
Ostatniego dnia 2016 roku, w piątek 31 grudnia, Księżyc będzie znacznie łatwiejszy do odnalezienia, ponieważ o tej samej porze zajmie pozycję już na wysokości 10° nad południowo-zachodnim widnokręgiem. Jego faza zwiększy się do 5%, a 4 i 6° na prawo od niego znajdą się dwie jasne gwiazdy konstelacji Koziorożca, odpowiednio Dabih i Algedi. Księżyc zbliży się do Wenus na 20°. Pierwszy wieczór nowego, 2017 roku, Księżyc spędzi również w Koziorożcu. Tego wieczoru jego tarcza będzie oświetlona już w 11% i godzinę po zachodzie Słońca zajmie pozycję na wysokości 18° nad widnokręgiem. Planeta Wenus będzie oddalona już tylko o 9° na wschód od niego, zaś dużo bliżej – w odległości 4 i 5° na lewo od niego świecić będą dwie jasne gwiazdy z północno-wschodniej części tej konstelacji, odpowiednio: Nashira i Deneb Algedi.
O Wenus już napisałem, czas zatem na planety Mars i Neptun, które na przełomie roku 2016 i 2017 będą stanowiły ciasną parę. Szkoda tylko, że między nimi jest aż tak duża różnica jasności, co czyni te spotkanie nie aż tak atrakcyjne, jak mogłoby być, gdy by Mars spotkał się z którąś z planet, łatwo widocznych gołym okiem. Ostatnia planeta Układu Słonecznego świeci blaskiem +7,9 magnitudo, zaś Mars – z jasnością +0.9 wielkości gwiazdowej, przy tarczy wielkości 6″. Czerwona Planeta porusza się po niebie niewiele wolniej od Wenus, w tempie ponad 40’/dobę i choć na początku tygodnia dzieliło go od Neptuna ponad 4°, to do niedzieli 1 stycznia dystans ten zostanie prawie całkowicie zniwelowany. W piątek 30 grudnia Marsowi do Neptuna braknie 61 minut kątowych, dobę później będzie to już tylko 28′, zaś jeszcze kolejną dobę później Mars znajdzie się już po drugiej stronie Neptuna, w odległości 18′ od niego. 1 stycznia za dnia, niestety gdy u nas Mars z Neptunem będą pod widnokręgiem, Czerwona Planeta minie Neptuna w odległości 74″, co będzie można obserwować z basenu Oceanu Spokojnego, np. na Hawajach obie planety będą świeciły wtedy ponad 20° nad widnokręgiem (tam będzie jeszcze stary rok).
Na koniec należy wspomnieć o komecie 45/P Honda-Mrkos-Pajduszakowa, wędrującą, tak jak Wenus, przez gwiazdozbiór Koziorożca. W połowie lutego, gdy przeniesie się ona na niebo poranne, zbliży się do Ziemi na 0,08 AU, czyli 12 milionów km i może wtedy osiągnąć jasność +6 magnitudo. Obecnie kometa świeci blaskiem +7,5 wielkości gwiazdowej i jest widoczna dość słabo, ponieważ żeby ją dostrzec, trzeba poczekać aż się odpowiednio ściemni. A na początku nocy astronomicznej, czyli około godziny 17:30 kometa znajduje się na wysokości mniej więcej 5°, prawie dokładnie nad punktem SW widnokręgu i zachodzi niecałą godzinę później. Do odszukania komety można wykorzystać planetę Wenus oraz Księżyc. Druga planeta od Słońca zajmuje pozycję około 15° na północny wschód od komety 45/P, natomiast Księżyc w sobotę 31 grudnia znajdzie się niecałe 6° na lewo od niej (mając ją na godzinie 9), zaś dobę później będzie świecił 8° od komety, mając ja na godzinie 5.

W pierwszej połowie nocy można jeszcze obserwować planetę Uran i planetę karłowatą (1) Ceres. W czwartek 29 grudnia Uran zmieni kierunek swojego ruchu z wstecznego na prosty, co – jak zawsze w przypadku planet zewnętrznych – oznacza, że jego najlepszy okres widoczności w tym sezonie obserwacyjnym właśnie dobiega końca. Uran zakręci 35 minut kątowych na wschód od gwiazdy ζ Psc, której jasność obserwowana wynosi +5,2 magnitudo, zatem jest ona o ponad 0,5 magnitudo jaśniejsza od siódmej planety Układu Słonecznego, gdyż jej obecna jasność to +5,8 magnitudo. Najwyżej nad widnokręgiem i najlepiej widoczna planeta jest widoczna około godziny 18:30.
Nieco ponad 7° na południowy wschód Urana swoją pętlę na niebie kreśli planeta karłowata (1) Ceres. Przebywa ona na tle konstelacji Wieloryba, lecz wkrótce przejdzie konstelacji Ryb. Niestety nie zbliży się do Urana bardziej, niż na obecne 7°, ponieważ przesuwa się po niebie znacznie szybciej od Urana i kieruje się na północny wschód. W tym tygodniu Ceres świeci blaskiem +7,6 wielkości gwiazdowej.
Dokładna mapka nieba z trajektorią Urana i Ceres do końca tego roku, wykonana w programie Nocny Obserwator, jest do pobrania tutaj.
http://news.astronet.pl/index.php/2016/ ... 2016-roku/


Załączniki:
Autor.jpg
Autor.jpg (8.08 KiB) Obejrzany 525 razy

_________________
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Astronomiczny Kalendarzyk Niesystematyczny
PostWysłany: Pon Sty 02, 2017 5:27 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Paź 09, 2006 2:59 pm
Posty: 9940
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa
Niebo w pierwszym tygodniu stycznia 2017 roku
2 stycznia 2017
Nowy rok przywita nas powracającym na wieczorne niebo Księżycem, którego początkowo bardzo cienki, lecz każdej nocy rosnący sierp będzie wspinał się coraz wyżej na nieboskłonie oraz możliwością obserwacji w ciągu nocy wszystkich planet Układu Słonecznego. Srebrny Glob przejdzie obszar nieba od gwiazdozbioru Wodnika do Byka, przechodząc po drodze blisko czterech planet (Wenus, Neptun, Mars i Uran) oraz planety karłowatej (1) Ceres. Separacja między Marsem a Neptunem będzie się zwiększać, ale na początku tygodnia będą na tyle blisko siebie, że obie planety zakryje Księżyc (niestety nie będzie tego można obserwować z Europy), a bardzo szybko do ostatniej planety Układu Słonecznego zbliża się druga od Słońca Wenus. Nad ranem można obserwować trzy pozostałe planety krążące wokół Słońca. Najwcześniej na niebie pojawia się Jowisz, zaś niewiele przed świtem nisko nad horyzontem pojawiają się planety Saturn i Merkury, jednak dwie ostatnie planety nie są łatwe do odnalezienia i przy ich szukaniu warto mieć przy sobie co najmniej lornetkę.
Kometa 45P (Honda-Mrkos-Pajduszakowa) wędruje przez środek północnej części konstelacji Koziorożca, niedaleko gwiazdy 4. wielkości θ Capricorni i granicy Koziorożca z Wodnikiem. Choć przeszła ona przez peryhelium swojej orbity ostatniego dnia zeszłego roku, to z naszej perspektywy zbliża się ona do Słońca i pod koniec stycznia przejdzie około 10° na północ od niego, dlatego kometę 45P będzie można obserwować jeszcze przez niecałe 2 tygodnie na niebie wieczornym, następnie przez kolejne 3 tygodnie stanie się ona niewidoczna ze względu na bliskość Słońca, natomiast w lutym kometa szybko powędruje w górę na niebie porannym i będzie bardzo dobrze widoczna przed świtem, choć jej jasność już się zmniejszy.
W poniedziałek 2 stycznia do odnalezienia komety można wykorzystać Księżyc i planetę Wenus. Zaczynając od Srebrnego Globu, jego tarcza będzie oświetlona w 18%, niecałe 4° na południowy zachód od niego świecić będzie planeta Wenus, zaś przedłużając tę linię o kolejne 16° trafi się na kometę. W kolejnych dniach również pomocna będzie linia, łącząca Księżyc z Wenus, ale oba ciała niebieskie nie będą już tak blisko siebie. Jak wspomniałem kometa 45P wędruje obecnie blisko gwiazdy θ Cap. Najbliżej niej kometa przejdzie w czwartek 5 stycznia, kiedy minie ją w odległości niecałych 30 minut kątowych, a więc w średniej wielkości tarczy Księżyca. W tym tygodniu kometa 45P ma jasność około +7,2 wielkości gwiazdowej, a 1,5 godziny po zachodzie Słońca (na tę chwilę są wykonane mapki animacji), zajmuje ona pozycję na wysokości około 8° nad południowo-zachodnim widnokręgiem. Zatem do jej dostrzeżenia potrzebna jest przejrzysta atmosfera, odsłonięta odpowiednia część nieboskłonu oraz przynajmniej lornetka.
Oprócz komety, Księżyca i Wenus, o których było już napisane pod poprzednią animacją, na wieczornym niebie widoczne są również planety Neptun, Mars i Uran. Dwie pierwsze planety i początkowo Księżyc, odwiedzają gwiazdozbiór Wodnika i ze względu na coraz korzystniejsze nachylenie ekliptyki do tej części wieczornego widnokręgu druga planeta od Słońca pozostaje widoczna ponad 4 godziny po zachodzie Słońca, zaś Neptun z Marsem – jeszcze o godzinę dłużej.
Wspominałem już o tym, że w poniedziałek 2 stycznia Księżyc w fazie 18% minie Wenus. Około godziny 15 naszego czasu, a więc jeszcze w dzień, ale wtedy Wenus jest najwyżej nad widnokręgiem, na wysokości około 25°, oba ciała niebieskie będą odległe od siebie o niecałe 3°, a Wenus będzie na godzinie 4 względem Księżyca. Tę bliskość można wykorzystać do próby odszukania Wenus w dzień, o ile tylko uda się odnaleźć Srebrny Glob. Nie jest to może bardzo łatwe, ponieważ faza Srebrnego Globu jest jeszcze mała, ale powinno się to udać, pamiętając że razem z Wenus jest on 47-50 stopni od Słońca, wzdłuż ekliptyki, którą trzeba sobie wyobrazić. Niecałe 50°, to jest troszkę więcej, niż podwójna odległość między kciukiem a małym palcem wyciągniętej przed siebie dłoni z rozsuniętymi palcami. Wenus jest już bardzo blisko maksymalnej elongacji względem Słońca, którą osiągnie w przyszłym tygodniu i będzie to ponad 47°, ale już od dłuższego czasu znajduje się ona niewiele bliżej i jest widoczna bardzo dobrze na wieczornym niebie. Obecnie planeta świeci z jasnością -4,4 wielkości gwiazdowej (co ułatwia jej odnalezienie w dzień) a przez teleskopy można obserwować jej tarczę wielkości 23″ i w fazie około 53%. Najlepiej robić to właśnie w dzień, albo niewiele po zmierzchu, gdy kontrast między niebem a planetą nie jest duży i tarcza jest lepiej widoczna. W niedzielę 8 stycznia Wenus przejdzie 22′ na północ od świecącej z jasnością +4,8 magnitudo gwiazdy σ Aquarii.
Tego dnia blisko Księżyca, lecz po drugiej stronie będzie też para planet Neptun-Mars. O godzinie podanej na mapce Księżycowi do Neptuna zabraknie 7°, zaś do Marsa – stopień więcej. Jak z tego wynika w poniedziałek 2 stycznia Mars znajdzie się 1° od Neptuna, a w kolejnych dniach wyraźnie się od niego oddali. W niedzielę 8 stycznia odległość między tymi planetami zwiększy się do 5,5 stopnia. Wcześniej, we wtorek 3 i środę 4 stycznia Czerwona Planeta minie w odległości mniejszej niż 0,5 stopnia gwiazdę λ Aquarii. Neptun świeci z jasnością +7,9 magnitudo i do jego dostrzeżenia potrzebna jest przynajmniej lornetka, natomiast jasność Marsa spadła już do +0,9 magnitudo, a jego tarcza zmniejszyła swoje rozmiary do 5″.
Dobę później, we wtorek 3 stycznia Księżyc w fazie 27% znajdzie się już na północny wschód od pary Neptun-Mars. O godzinie podanej na mapce naturalny satelita Ziemi świecić będzie 4,5 stopnia od Marsa. Wcześniej, nad ranem naszego czasu, gdy niestety obie planety będą u nas pod widnokręgiem, przed oboma z nich przejdzie Księżyc, lecz aby to obserwować trzeba się udać do zachodnich Stanów Zjednoczonych lub położonych na zachód od nich wysp pacyfiku w przypadku Neptuna lub na Hawaje lub inne wyspy środkowo-zachodniego Pacyfiku w przypadku Marsa.
W środę 4 stycznia Księżyc znajdzie się już w gwiazdozbiorze Ryb, a jego faza urośnie do 37%. Tej doby Księżyc przejdzie przez prostokąt gwiazd 4. i 5. wielkości, złożony z gwiazd 27, 29, 30 i 33 Piscium, który położony jest przy granicy Ryb z Wodnikiem i Wielorybem. Dwie pierwsze gwiazdy Księżyc zasłoni swoją tarczą i stanie się to wtedy, gdy wszystkie te ciała niebieskie będą w Polsce nad horyzontem, ale gwiazda 27 Psc, o jasności obserwowanej +4,9 magnitudo zniknie za księżycową tarczą wczesnym południem naszego czasu, gdy będzie jeszcze widno, natomiast słabsza
o 0,2 magnitudo 29 Psc zniknie mniej więcej 20 minut po godzinie 16 naszego czasu (15 czasu UT) i pojawi się ponownie nieco ponad godzinę później. Dokładne godziny zakrycia i odkrycia można znaleźć w tabeli 2 akapity niżej.
W czwartek 5 stycznia Księżyc przejdzie przez I kwadrę, a będzie wtedy odwiedzał gwiazdozbiór Wieloryba, choć najbliższe w miarę jasne gwiazdy będą te z gwiazdozbioru Ryb: około 6° na północ od niego znajdą się gwiazdy δ i ε Psc, niedaleko których sezon i dwa temu wędrowała planeta Uran. Jak wiadomo w tym sezonie obserwacyjnym Uran jest blisko gwiazdy ζ Psc i w czwartek znajdzie się 7° na północny wschód od Księżyca. W tym samym momencie 9,5 stopnia na wschód od Srebrnego Globu odnaleźć będzie można planetę karłowatą (1) Ceres. Dobę później Księżyc minie już oba wspomniane przed chwilą ciała Układu Słonecznego, zaś jego faza urośnie do 60%. O godzinie podanej na mapce Księżyc znajdzie się 8° na wschód od Urana, niecałe 5° na północny wschód od Ceres oraz w podobnej odległości, lecz na północny zachód od Alreshy – najjaśniejszej gwiazdy konstelacji Ryb. Niecałe 2° na zachód od niego świecić będzie gwiazda 4. wielkości ν Psc, którą Księżyc zakryje, ale niestety w dzień naszego czasu. Planeta Uran pokonała już zakręt na swojej pętli po niebie i oddala się od pary gwiazd ζ i 88 Psc, świecąc z jasnością +5,8 wielkości gwiazdowej. Pod koniec tygodnia jej odległość od pierwszej z wymienionych gwiazd urośnie do 37′. Jasność planety karłowatej Ceres spadła już do +7,7 wielkości gwiazdowej, a obecnie wędruje ona 6° na zachód od Alreshy.
Sobotę 7 stycznia Księżyc ponownie spędzi w gwiazdozbiorze Wieloryba, lecz tym razem przy granicy tej konstelacji z Baranem. Jego tarcza będzie oświetlona już w 71%. Tego wieczoru, około godziny 17 naszego czasu (16 UT) naturalny satelita Ziemi, zakryje świecącą z jasnością +4,4 magnitudo gwiazdę μ Ceti. Dokładne czasy zakryć i odkryć tej gwiazdy, jak i 29 Psc pokazuje poniższa tabela:
W niedzielę 8 stycznia Księżyc już będzie całkiem bliski pełni, jego tarcza będzie miała fazę 81%. Tej nocy dotrze on już do gwiazdozbioru Byka. Wieczorem znajdzie się on 10,5 stopnia na południe od Plejad i jednocześnie 9° na zachód od gwiazdy γ Tauri oraz 13° od Aldebrana, które zakryje dobę później. Tym razem będziemy mieć jednak pecha, ponieważ do zakryć Hiad i Aldebrana dojdzie, gdy jeszcze wszystkie te ciała niebieskie będą u nas pod horyzontem.
W drugiej połowie nocy, na razie daleko od Księżyca można obserwować trzy nie wspominane do tej pory planety Układu Słonecznego. Najwcześniej na nieboskłonie pojawia się planeta Jowisz, czyniąca to już przed godziną 1. Można ją obserwować wędrującą na tle gwiazdozbiorze Panny, nieco ponad 4° na północny zachód do Spiki. Jasność Jowisza urosła już do -2 magnitudo, a jego tarcza zwiększyła swoje rozmiary do 36″. Jowisz powoli zbliża się do linii, łączącej Spikę z położoną niecałe 11° na północ od niej gwiazdą Heze (ζ Vir), ale nie zdoła jej przeciąć przed zmianą swojego ruchu z prostego na wsteczny za miesiąc. Zrobi to dopiero we wrześniu br., gdy z Polski będzie widoczny już słabo, mimo oddalenia o prawie 40° od Słońca.
W układzie księżyców galileuszowych Jowisza w tym tygodniu będzie można dostrzec następujące zjawiska: (na podstawie strony Sky and Telescope oraz programu Starry Night):
• 2 stycznia, godz. 1:06 – Io chowa się w cień Jowisza, 18″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
• 2 stycznia, godz. 4:32 – wyjście Io zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
• 2 stycznia, godz. 7:48 – Europa chowa się w cień Jowisza, 29″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
• 3 stycznia, godz. 0:43 – o wschodzie Jowisza Io na północ od środka tarczy planety,
• 3 stycznia, godz. 1:52 – zejście Io z tarczy Jowisza,
• 4 stycznia, godz. 2:02 – wejście cienia Europy na tarczę Jowisza,
• 4 stycznia, godz. 4:32 – wejście Europy na tarczę Jowisza,
• 4 stycznia, godz. 4:40 – zejście cienia Europy z tarczy Jowisza,
• 4 stycznia, godz. 7:02 – zejście Europy z tarczy Jowisza,
• 6 stycznia, godz. 2:10 – wyjście Io zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
• 8 stycznia, godz. 5:50 – wejście cienia Io na tarczę Jowisza,
• 8 stycznia, godz. 6:04 – Ganimedes chowa się w cień Jowisza, 47″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia).

Po godzinie 6, a więc jakieś 100 minut przed Słońcem, na nieboskłonie pojawia się planeta Saturn, która w tym sezonie obserwacyjnym swoją pętlę na niebie będzie kreślić na granicy między gwiazdozbiorami Wężownika i Strzelca. Na razie planeta przebywa w tym pierwszym gwiazdozbiorze, w tym tygodniu około 1° od świecącej z jasnością obserwowaną gwiazdy ξ Ophiuchi. W kolejnych tygodniach Saturn będzie coraz bliżej granicy ze Strzelcem, którą przetnie 24 lutego, ale w Strzelcu spędzi na razie niecałe 3 miesiące. Jeszcze w drugiej dekadzie maja planeta ponownie zawita do Wężownika. Obecnie jasność Saturna wynosi +0,5 magnitudo, a jego tarcza ma średnicę 15″. Godzinę przed świtem (na tę porę wykonane są mapki animacji) Saturn zajmuje pozycję na wysokości niewiele ponad 4° nad południowo-wschodnim widnokręgiem.
W drugiej części tygodnia do Saturna dołączy planeta Merkury. Tym samym zamykając listę planet, krążących wokół Słońca, które można dostrzec na niebie w ciągu jednej nocy. Pierwsza planeta od Słońca pojawia się nad widnokręgiem 1,5 godziny przed Słońcem, dążąc do koniunkcji górnej ze Słońcem na początku marca. Jednak zanim dojdzie do koniunkcji, wcześniej będzie maksymalna elongacja zachodnia i to już w tym miesiącu, 19 stycznia. Kilka dni przed i po tej dacie Merkury znajdzie się 24° na zachód od Słońca. Jednak wobec mało już korzystnego nachylenia ekliptyki do widnokręgu o tej porze doby i roku planeta przez cały ten okres będzie bardzo nisko nad południowo-wschodnim horyzontem. Na szczęście również przez cały okres widoczności jasność planety będzie rosła i każdej kolejnej doby powinna być ona łatwiejsza do odnalezienia. Pod koniec tego tygodnia Merkury znajdzie się niecałe 7° na wschód od Saturna, świecąc z prawie taką samą jasnością +0,5 magnitudo. Tego ranka jego tarcza będzie miała średnicę ponad 8″ kątowych i fazę 31%. Wraz z upływem czasu jasność i faza planety będzie rosła, wielkość tarczy będzie malała.
Ostatnim, choć wcale nie najmniej atrakcyjnym widowiskiem nocnego nieba na początku stycznia są coroczne meteory z roju Kwadrantydów. Radiant tego roju znajduje się na północ od głównej figury gwiazdozbioru Wolarza, prawie w połowie drogi od ostatniej gwiazdy dyszla Dużego Wozu, a charakterystycznym trapezem głowy Smoka, wewnątrz trójkąta prawie równobocznego, utworzonego z gwiazd Alkaid, Gemma z Korony Północnej i Rastaban (β w gwiazdozbiorze Smoka), zatem na naszych szerokościach geograficznych jest on stale nad widnokręgiem. Jednak wieczorem zbliża się on do linii horyzontu, dołując około godziny 21, na wysokości 10°. Do wschodu Słońca wzniesie się on prawie do zenitu, natomiast o godzinie podanej na mapce jest na wysokości 60°, zatem również jest bardzo dobrze widoczny, wysoko nad wschodnim widnokręgiem.
Aktywność roju jest bardzo krótka, maksymalnie obejmuje ostatnie dni grudnia i pierwszy tydzień stycznia, z maksimum w okolicach 3 i 4 stycznia, kiedy można się spodziewać nawet 120 meteorów na godzinę, a nawet więcej. W tym roku na początku stycznia Księżyc zachodzi około północy, stąd nie będzie przeszkadzał w porannych obserwacjach tego roju, ale, oczywiście, trzeba pamiętać o ciepłym ubraniu się. Niestety w tym roku maksimum aktywności spodziewane jest na godzinę 15 naszego czasu, a więc gdy jeszcze u nas będzie widno, ale Słońce chylić się będzie już ku zachodowi i wkrótce zacznie się ściemniać. Warto zatem wyjść wieczorem i obserwować północno-zachodni i zachodni nieboskłon.
http://news.astronet.pl/index.php/2017/ ... 2017-roku/


Załączniki:

_________________
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Astronomiczny Kalendarzyk Niesystematyczny
PostWysłany: Wto Sty 10, 2017 9:03 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Paź 09, 2006 2:59 pm
Posty: 9940
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa
Niebo w drugim tygodniu stycznia 2017 roku
10 stycznia 2017
Ariel Majcher
Podczas najbliższych kilku nocy oprócz zimna w obserwacjach dokuczać będzie silne światło Księżyca w okolicach pełni, świecącego przez praktycznie całą noc. Tym razem Srebrny Glob nie minie żadnej z planet, lecz pokona większość drogi, dzielącej go obecnie od Jowisza. Na niebie wieczornym kończy się widoczność komety 45P (Honda-Mrkos-Pajduszakowa). Przez kolejne kilka tygodni znajdzie się ona zbyt blisko Słońca, lecz od drugiej połowie lutego da się ją obserwować na niebie porannym, gdzie będzie widoczna znacznie lepiej, niż teraz, choć jej jasność będzie wyraźnie słabła. W środku tygodnia Wenus osiągnie swoją maksymalną elongację wschodnią. Tym razem będzie to nieco 47°. Tego samego dnia druga planeta do Słońca przejdzie bardzo blisko planety Neptun. W pierwszej części nocy na południowo-zachodnim nieboskłonie można jeszcze obserwować planetę Uran. Natomiast w drugiej części nocy, po drugiej stronie nieba, świeci o wiele jaśniejszy od Urana Jowisz. Nad samym ranem, nisko nad południowo-wschodnim widnokręgiem wznoszą się planety Saturn i Merkury. Druga z planet dąży do swojej elongacji, tyle że zachodniej, którą osiągnie tydzień po maksymalnej elongacji Wenus.
Tuż po zachodzie Słońca warto obserwować południowo-zachodni nieboskłon, na którym widoczne są dwie jasne planety: Wenus i Mars oraz dwie słabsze: Neptun i Uran, a także kometa 45P (Honda-Mrkos-Pajduszakowa). Pierwsza z zorzy wieczornej wyłania się planeta Wenus, świecąca na naszym niebie zdecydowanie najjaśniej ze wszystkich naturalnych ciał niebieskich, których rozmiary są mniejsze od rozdzielczości ludzkiego oka. W tym tygodniu, dokładnie w czwartek 12 stycznia, Wenus osiągnie swoją maksymalną elongację od Słońca. Przypomnę, że będzie to 47°. W kolejnych dniach planeta zacznie się zbliżać do Słońca, dążąc do koniunkcji dolnej 25 marca, lecz przez pierwsze kilka tygodni będzie to robić bardzo powoli i jeszcze na początku lutego elongacja Wenus wyniesie 45,5 stopnia. Ale przez kolejne dwa miesiące, a zwłaszcza w marcu planeta bardzo szybko zmniejszy swoją odległość kątową od naszej Gwiazdy Dziennej i 25 marca przejdzie ponad 8° na północ od niej. Jednak w najbliższych dniach, konkretnie w niedzielę 15 stycznia, tarcza Wenus osiągnie średnicę 25″ i fazę 49%, przy jasności -4,4 magnitudo.
W tym tygodniu Wenus przejdzie bardzo blisko planety Neptun, a następnie gwiazdy λ Aquarii. Niestety nie będzie to tak bliskie spotkanie, jak zbliżenie Neptuna z Marsem na przełomie zeszłego i bieżącego roku, gdy dystans między planetami był niewiele większy od jednej minuty kątowej. 11 stycznia o godzinie podanej na mapce Wenus braknie do Neptuna prawie 75′, ale dobę później będzie to odległość 3-krotnie mniejsza, natomiast w piątek 13 stycznia zbliży się ponownie do 1°. W tym przypadku różnica jasności będzie jeszcze większa, ponieważ planeta Neptun świeci blaskiem +7,9 wielkości gwiazdowej. Stąd proste – jeśli posiada się kalkulator – rachunki pokazują, że Wenus świeci ponad 83 tysiące razy jaśniej od Neptuna. Kolejną dobę później Wenus minie w odległości mniejszej od 5 minut kątowych znacznie jaśniejszą od Neptuna gwiazdę λ Aquarii.
Wenus systematycznie goni Marsa, lecz ten się nie daje łatwo dogonić i choć do końca tygodnia odległość między tymi planetami spadnie poniżej 8°, to już nie zmieni się bardzo znacząco. Czerwona Planeta zmniejszyła swój blask już do +1 magnitudo, a jej tarcza ma średnicę 5″, przy fazie 91%. Mars też minie dość jasną gwiazdę Wodnika. W tym przypadku będzie to słabsza o 0,5 magnitudo od λ gwiazda φ Aquarii. W środę 11 stycznia odległość między tymi ciałami niebieskimi zmaleje do 25 minut kątowych.
Kometa 45P zbliża się do Słońca i w tym tygodniu przestanie być widoczna na wieczornym niebie. Pod koniec tygodnia kometa znajdzie się na linii, łączącej gwiazdę ι Cap z ε Aquarii, niecałe 3° od pierwszej z wymienionych gwiazd. Lecz 1,5 godziny po zmierzchu kometa zajmuje pozycję na wysokości niecałych 5°, co nie ułatwia jej odnalezienia. Obecna jasność komety, oceniana na 6,3 magnitudo, jest dosyć duża, jednak położenie blisko Słońca sprawia, że zachodzi ona dwie godziny po nim i nie jest obiektem prostym do odnalezienia nawet dla doświadczonych obserwatorów. Nieco ponad 30° na północny wschód od Marsa znajduje się planeta Uran i planeta karłowata (1) Ceres. Dodatkowo Ceres wędruje obecnie około 5° na zachód od Alreshy, najjaśniejszej gwiazdy konstelacji Ryb. Odległość między tymi ciałami Układu Słonecznego wynosi obecnie trochę więcej, niż 7°, zatem oba (razem z &aplha; Psc) mieszczą się w polu widzenia standardowej lornetki. Planeta Uran świeci blaskiem +5,8 wielkości gwiazdowej, zaś Ceres jest o 2 magnitudo słabsza. Uran już od dłuższego czasu tworzy trójkąt prawie równoramienny (czasami równoboczny) z gwiazdami ζ i 88 Psc. Pod koniec tygodnia Uran będzie odległy o 40′ od pierwszej i 35′ od drugiej z wymienionych gwiazd, natomiast wspomniane gwiazdy dzieli niecałe 38′, zatem długości boków tego trójkąta są naprawdę bliskie siebie.
Naturalny satelita Ziemi prawie dokładnie w środku tygodnia, w czwartek 12 stycznia o 12:34 naszego czasu przejdzie przez pełnię, stąd przez cały tydzień będzie praktycznie całą noc rozświetlał niebo swoim silnym blaskiem. Przez ten czas Księżyc odwiedzi gwiazdozbiory Byka, Oriona, Bliźniąt, Raka i Lwa, w których jest sporo jasnych gwiazd, lecz nie ma obecnie żadnej planety.
Pierwszej nocy tego tygodnia, w poniedziałek 9 stycznia tarcza Księżyca ma fazę 90% i zajmuje pozycję w gwiazdozbiorze Byka, 3,5 stopnia na wschód od Aldebarana. Najjaśniejsza gwiazda Byka wraz z Hiadami była oczywiście zakrywana, lecz tym razem też mieliśmy pecha, gdyż z Polski nie można było obserwować tych zakryć. Dobę później tarcza Księżyca oświetlona będzie w 96%. Tej nocy Księżyc zajrzy na chwilę do gwiazdozbioru Oriona, wędrując 12° na północ od Betelgezy i jednocześnie niecałe 5° na południowy wschód od południowego rogu Byka, czyli gwiazdy ζ Tauri;.
W środową noc Srebrny Glob będzie już prawie w pełni (o godzinie podanej na mapce – 14 godzin przed nią), faza jego tarczy wyniesie 99%. Do tego czasu Księżyc dotrze do środkowej części gwiazdozbioru Bliźniąt. Wieczorem Księżyc przetnie linię, łączącą Betelgeuzę z Polluksem, mniej więcej w jej połowie. 5° na prawo od niego świecić będzie Alhena, trzecia co do jasności gwiazda Bliźniąt, lecz takie bliskie sąsiedztwo Księżyca spowoduje, że ciężko będzie ją dostrzec.
Dwie kolejne noce Srebrny Glob spędzi w gwiazdozbiorze Raka. W czwartek, przy fazie 100%, Księżyc znajdzie się na granicy Bliźniąt i Raka, 11° na południe od Polluksa i prawie tyle samo na zachód od słynnej gromady otwartej gwiazd M44. Natomiast w piątek 13 stycznia faza Księżyca spadnie do 97% i dotrze on już do wschodnich krańców konstelacji Raka. Tej nocy M44 znajdzie się 6° na północny zachód od Księżyca, a tylko w połowie tej odległości od niego, lecz na południowy zachód znajdzie się druga ze znanych gromad Raka, czyli M67. Oczywiście blask Księżyca sprawi, że obie gromady staną się wyzwaniem nawet dla starych wyjadaczy.
Na weekend, a także na poniedziałek 16 stycznia Srebrny Glob ma zaplanowane odwiedziny gwiazdozbioru Lwa. W sobotę 14 stycznia o godzinie 21 tarcza Księżyca będzie oświetlona w 93% i znajdzie się 4,5 stopnia na zachód od Regulusa, najjaśniejszej gwiazdy Lwa. Do rana Księżyc przesunie się na południe od Regulusa, od którego wtedy dzieliło go będzie 1,5 stopnia. Jednocześnie bardzo blisko południowego brzegu Księżyca (w Łodzi – niecałe 3 minuty kątowe) znajdzie się gwiazda 4. wielkości 31 Leonis. W niedzielę 15 stycznia faza Srebrnego Globu spadnie do 86%, a będzie on wędrował przez środek południowej części Lwa. Regulus świecić będzie już 10° od niego.
Przed świtem, gdy opisywane wcześniej planety schowają się już pod horyzont, pokażą się kolejno trzy następne planety Układu Słonecznego, dopełniając brakujące elementy do kompletu. Jowisz pojawia się na nieboskłonie niewiele po północy, zaś 20 minut po nim wschodzi Spica, znajdująca się niecałe 4° na południe od niego. Jasność największej planety Układu Słonecznego przekroczyła już -2 magnitudo, a jego tarcza przekroczyła średnicę 37″, dzięki czemu coraz łatwiejsze staje się obserwacja jej szczegółów.

W układzie księżyców galileuszowych Jowisza będzie można dostrzec następujące zjawiska (na podstawie strony Sky and Telescope oraz programu Starry Night):
• 9 stycznia, godz. 2:58 – Io chowa się w cień Jowisza, 19″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
• 9 stycznia, godz. 6:26 – wyjście Io zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
• 10 stycznia, godz. 0:18 – o wschodzie Jowisza wejście cienia Io na tarczę planety,
• 10 stycznia, godz. 1:36 – wejście Io na tarczę Jowisza,
• 10 stycznia, godz. 2:34 – zejście cienia Io z tarczy Jowisza,
• 10 stycznia, godz. 3:46 – zejście Io z tarczy Jowisza,
• 11 stycznia, godz. 0:54 – wyjście Io zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
• 11 stycznia, godz. 3:39 – minięcie się Europy (N) i Io w odległości 12″, 39″ na wschód od tarczy Jowisza,
• 11 stycznia, godz. 4:34 – wejście cienia Europy na tarczę Jowisza,
• 11 stycznia, godz. 7:06 – wejście Europy na tarczę Jowisza,
• 11 stycznia, godz. 7:14 – zejście cienia Europy z tarczy Jowisza,
• 12 stycznia, godz. 1:08 – wejście Ganimedesa na tarczę Jowisza,
• 12 stycznia, godz. 3:16 – zejście Ganimedesa z tarczy Jowisza,
• 13 stycznia, godz. 4:44 – wyjście Europy zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
• 15 stycznia, godz. 6:01 – minięcie się Europy (N) i Ganimedesa w odległości 21″, 83″ na zachód od tarczy Jowisza,
• 16 stycznia, godz. 4:52 – Io chowa się w cień Jowisza, 19″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia).

Dużo później wschodzi para planet Saturn-Merkury. Saturn stopniowo przesuwa się na południe i świeci coraz wyżej i coraz dłużej nad widnokręgiem, natomiast Merkury zbliża się do swojej maksymalnej elongacji 19 stycznia, zatem ten i następny tydzień będą dniami, w których pierwsza planeta od Słońca będzie widoczna najlepiej. Saturn pojawia się na nieboskłonie 2 godziny przed Słońcem, wędrując przez południowo-wschodnią część gwiazdozbioru Wężownika. 7,5 stopnia na północny zachód od niego znajduje się gwiazda Sabik – najjaśniejsza gwiazda Wężownika w tej części tej konstelacji, świecącej blaskiem +2,4 magnitudo. Jasność samego Saturna wynosi +0,5 wielkości gwiazdowej, zaś jego tarcza ma średnicę 15″. Jego największy księżyc, Tytan, w czwartek 12 stycznia osiągnie swoją maksymalną elongację zachodnią, będzie wtedy niecałe 160″ na zachód od swojej planety macierzystej.
7° na początku tygodnia i 9° pod jego koniec na wschód od Saturna świecić będzie planeta Merkury, przebywająca w sąsiednim gwiazdozbiorze Strzelca. W trakcie tygodnia jasność planety wzrośnie z +0,3 magnitudo w poniedziałek 9 stycznia do -0,1 magnitudo w niedzielę 15 stycznia. W tym samym czasie jej tarcza zmaleje z 8 do 7 sekund kątowych, a faza urośnie z 35 do 54%. W sobotę 14 stycznia Merkury przejdzie 100′ na północ od Mgławicy Laguna (M8), lecz z naszego kraju ciężko to będzie zaobserwować ze względu na niskie położenie wszystkich tych obiektów nad widnokręgiem i jasne już tło nieba o tej porze doby. Godzinę przed świtem – na tę porę wykonane są mapki animacji – Saturn wznosi się na wysokość 6°, Merkury świeci 2° niżej, zaś mgławice – jeszcze odpowiednio niżej.

http://news.astronet.pl/index.php/2017/ ... 2017-roku/


Załączniki:
Autor.jpg
Autor.jpg (8.08 KiB) Obejrzany 119 razy

_________________
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Astronomiczny Kalendarzyk Niesystematyczny
PostWysłany: Wto Sty 10, 2017 9:05 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Paź 09, 2006 2:59 pm
Posty: 9940
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa
Spojrzenie w niebo A.D. 2017
Tak oto kolejny raz, znów stajemy u progu Nowego Roku i nadal trzymamy się obowiązującego porządku, w miarę doskonałego, a obserwując nieboskłon, niezależnie od przyszłorocznych wydarzeń na Ziemi, wszystko będzie przebiegać według klasycznych praw astronomii, matematyki i fizyki, znanych ludzkości – lepiej lub gorzej – od wielu stuleci. Czekają nas, w tym 2017 roku, zjawiska okresowe i niespodziewane. Tych drugich, często najciekawszych i wywołujących nie tylko u astronomów dreszcz emocji, nadal nie można wcześniej dokładnie przewidzieć.
Natomiast ze zjawisk okresowych, a mimo to zawierających zawsze w sobie choć odrobinę tajemniczości, wystąpią w tym roku dwa zaćmienia Słońca: 26.II. i 21.VIII., oba niewidoczne w Polsce. To pierwsze, będzie zaćmieniem obrączkowym widocznym w Południowej Ameryce, Antarktyce i Afryce, zaś to drugie zjawisko będzie zaćmieniem całkowitym, obserwowanym w Ameryce Północnej, zachodniej Europie i Afryce.
Wystąpią też dwa zaćmienia Księżyca: 10/11.II. i 7.VIII. To pierwsze zjawisko, to zaćmienie półcieniowe - generalnie dla wytrawnych obserwatorów - będzie widoczne w Polsce. Początek zaćmienia półcieniowego: 10.II. o godz. 23.32, maksimum 11.II. o godz. 01.44, a koniec o godz. 03.55. Zaćmienie sierpniowe zaś, to zaćmienie częściowe. Początek zaćmienia częściowego o godz. 19.22, maksimum o godz. 20.20, a koniec zaćmienia częściowego o godz. 21.19. Wyjście z półcienia nastąpi o godz. 22.53. U nas, Księżyc wzejdzie już częściowo zaćmiony dopiero o godz. 20.04, zatem warunki do obserwacji tego zjawiska będą złe.
Jeśli zaś chodzi o naszą gwiazdę, to jej aktywność magnetyczna jest już w fazie po maksimum 24 cyklu, a zatem powoli, przez najbliższe 3-4 lata, będzie zmierzać ona do minimum i wtedy nie będzie plam, czyli silnych pół magnetycznych na Słońcu. Należy się jednak zawsze liczyć, ze sporadycznym wzrostem lub nagłym spadkiem jego aktywności, co może pociągnąć za sobą powstawanie rozmaitych zjawisk geofizycznych i zaburzeń nie tylko w pogodzie kosmicznej. Dla bardziej zainteresowanych, znaleźć można szczegóły na: www.spaceweather.com
Natomiast na powitanie Nowego Roku, od 1 do 5 stycznia, promieniować będą Kwadrantydy. Nazwa tego roju pochodzi od nieużywanej współcześnie nazwy gwiazdozbioru, a obecnie, radiant roju leży w gwiazdozbiorze Wolarza. Spodziewana liczba meteorów widocznych w ciągu godziny, podczas maksimum (3.I.) może wynieść nawet 100, czyli około 2 przelotów na minutę. W tym roku, w wieczornych obserwacjach będzie przeszkadzał Księżyc - dochodzący do pierwszej kwadry. Ponadto, zawsze mogą się zdarzyć niespodzianki, np.: przelot bolidu, czy też jasna kometa, która rozwinęłaby piękny warkocz tak, abyśmy ją mogli podziwiać na niebie gołym okiem.
Spoglądając z zainteresowaniem w Rocznik Astronomiczny, dowiadujemy się jakie ważniejsze zjawiska niebieskie czekają nas w 2017 roku, które zostały precyzyjnie obliczone na podstawie wcześniejszych obserwacji astronomicznych. Wiosna, na którą czekamy zawsze z utęsknieniem, rozpocznie się 20 marca o godz. 11.29, Lato: 21 czerwca o godz. 06.24, Jesień: 22 września o godz. 22.02, a Zima: 21 grudnia o godz. 17.28.
W dniu 4 stycznia o godz. 15, Ziemia w swym rocznym ruchu po orbicie eliptycznej będzie najbliżej Słońca, czyli w peryhelium, w odległości od niego niewiele ponad 147 mln km. Będzie się wtedy Ziemia poruszała najszybciej w 2017 roku na swej orbicie, bo z prędkością 30,27 km/sek., czyli prawie 109 000 km/godz. Jest to dla nas pocieszający znak, że dnia będzie przybywało coraz szybciej. W Nowy Rok, gdy wielu mieszkańców Małopolski, będzie jeszcze odpoczywało po udanej - mam nadzieję - zabawie sylwestrowej, Słońce wzejdzie o godz. 7.38, a zajdzie o 15.49 – zatem dzień będzie trwał 8 godz. 11 minut i będzie już dłuższy od najkrótszego dnia roku o 6 minut, co wszystkich napawa optymizmem.
Na pocieszenie pragnę też przypomnieć, że Zima kalendarzowa na naszej półkuli, przynajmniej teoretycznie, jest najkrótszą porą roku. Trwa bowiem tylko, lub aż 89 dni! W praktyce, jak wiemy, bywa z nią różnie, bowiem ma swoje kaprysy. Natomiast Ziemia będzie w aphelium (najdalej od Słońca – prawie 153 mln km) w dniu 3 lipca o godz. 22.
Zmiana czasu z zimowego na letni, w ramach Unii Europejskiej, czeka nas 25/26 marca, a powrót na czas zimowy, czyli środkowo-europejski w nocy 28/29 października. Jeśli chodzi o święta ruchome, to w 2017 roku, Popielec wypada 01.III., Wielkanoc przypadnie 16.IV., w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni Księżyca, ta zaś będzie o godz. 08.08 we wtorek 11.IV., Zielone Świątki 04.VI., zaś Boże Ciało 15.VI.
Księżyc powita Nowy Rok podążając do pierwszej kwadry, a zakończy 2017 rok w drodze do pełni. Ponadto, tarcza Księżyca będzie zakrywać: Merkurego (2x), Wenus (1x), Marsa (2x), Neptuna (12x), Aldebarana (13x) najjaśniejszą gwiazdę w konstelacji Byka, Regulusa (12x) najjaśniejszą gwiazdę w gwiazdozbiorze Lwa oraz planetoidy: Ceres (2x), Pallas (1x) i Westę (2x). Z tych niezmiernie ciekawych zjawisk, tylko zakrycia Aldebarana: 28.IV. o godz. 20, 22.VI. o godz. 17, 16.VIII. o godz. 09, 6.XI. o godz. 05 i 31.XII. o godz. 02, oraz zakrycie Regulusa: 8.XII. o godz. 24, powinny być widoczne z regionu Polski.
W tym roku kilkadziesiąt skatalogowanych komet okresowych powróci do peryhelium (punkt ich orbity najbliższy Słońca), lecz niestety, będą one widoczne tylko przez teleskop.
Jeśli chodzi o planety to Merkurego, który zawsze wędruje na niebie blisko Słońca, można zaobserwować nisko nad horyzontem, na wschodnim niebie o świcie, lub na zachodzie o zmierzchu. Jeśli pogoda obserwacyjna nam dopisze, to najłatwiej będzie go można dostrzec przed wschodem Słońca w połowie września i pod koniec grudnia. Zaś wieczorem, najlepsze warunki do jego obserwacji, będą na przełomie marca i kwietnia.
Wenus, w roli Gwiazdy Wieczornej, wystąpi od początku roku, aż do połowy marca. Zaś wspaniale błyszczącą Wenus jako Jutrzenkę, będzie można podziwiać od początku kwietnia do połowy listopada. W pozostałych okresach, skryje się ona w promieniach Słońca. Ponadto, 5.X. o godz. 14 dojdzie do koniunkcji, czyli zbliżenia na niebie Wenus z Marsem, a 13.XI. o godz. 07 z Jowiszem.
Mars, od początku roku widoczny jest na wieczornym niebie, aż do połowy czerwca. Przebywać będzie w styczniu w gwiazdozbiorze Wodnika, potem w lutym w Rybach, następnie w marcu i kwietniu przemieści się przez gwiazdozbiór Barana do Byka w maju, gdzie 7.V. zbliży się na 6 stopni do Aldebarana , najjaśniejszej gwiazdy w tej konstelacji, by z początkiem czerwca zagościć w Bliźniętach. W drugim tygodniu czerwca, Mars skryje się w promieniach Słońca, by pojawić się nam już porannym niebie w połowie września, w gwiazdozbiorze Lwa. Następnie przewędruje w październiku do Panny, gdzie 28.XI. by o północy zbliżyć się do Spiki, najjaśniejszej gwiazdy w tej konstelacji, a następnie osiądzie w Wadze końcem grudnia. Czerwonawy Mars będzie w koniunkcji z Merkurym w dniu 16.IX. o godz. 20, a zbliży się do Wenus na odległość 0.2 stopnia, w dniu 5.X. o godz. 14.
Natomiast Jowisz, jak przystało na planetę olbrzyma, będzie mógł być obserwowany od początku roku w gwiazdozbiorze Panny i to przez większą część nocy. Przemieści się obok Spiki, najjaśniejszej gwiazdy w tej konstelacji, az dwukrotnie 20.I i 23.II., w odległości 4 stopni. Następnie 7.IV. będzie w opozycji do Słońca i wtedy będziemy go mogli obserwować przez całą noc. Od początku lipca będzie widoczny już tylko na wieczornym niebie, by 5.IX. znów zbliżyć się do Spiki (tym razem na odległość 3 stopni), a następnie w połowie października skryje się w promieniach zachodzącego Słońca. Pojawi się nam w drugim tygodniu listopada na porannym niebie, w gwiazdozbiorze Wagi, gdzie pozostanie do końca roku. Jowisz będzie w koniunkcji z Wenus 13.XI. o godz. 07.
Saturn ozdobiony pierścieniami, od początku roku gości w gwiazdozbiorze Wężownika, poprzedzając wschód naszej gwiazdy. Pod koniec lutego przejdzie do Strzelca by w drugiej połowie maja wrócić do Wężownika, gdzie 15.VI. będzie w opozycji do Słońca i wtedy można go będzie obserwować przez całą noc. Od połowy września, aż do początku grudnia będzie dostępny do obserwacji na wieczornym niebie. Potem skryje się za Słońcem, by pojawić się na porannym niebie, ale dopiero po Nowym Roku, znów w gwiazdozbiorze Strzelca. Saturn będzie w koniunkcji z Mercurym 28.XI. o godz. 10.
Uran od początku roku będzie widoczny na wieczornym niebie w gwiazdozbiorze Ryb, w którym to pozostanie do końca roku. Końcem marca nastąpi jego złączenie ze Słońcem, aby się nam pojawić na początku maja na porannym niebie, wydłużając stopniowo okres przebywania nad horyzontem. W opozycji będzie 19.X., a od początku grudnia, widoczny będzie na niebie od wieczora, w pierwszej połowie nocy.
Neptun cały rok spędzi w gwiazdozbiorze Wodnika. Na początku roku będzie widoczny na wieczornym niebie. W drugim tygodniu lutego zniknie w promieniach Słońca, by pojawić się rankiem w drugiej połowie marca. W opozycji będzie 5.IX., a od grudnia będzie widoczny coraz to krócej na wieczornym niebie. Do obserwacji planety Uran i Neptuna musimy użyć lunety.
W tym roku z 18 większych rojów meteorów, które rokrocznie promieniują, polecałbym do obserwacji Perseidy z 13 sierpnia, wspomniane już na wstępie Kwadrantydy z maksimum 3 stycznia, którym będzie przeszkadzał Księżyc przed pierwszą kwadrą i Geminidy z 14 grudnia. Nie najlepsze warunki do ich obserwacji w pierwszej połowie nocy będą mieć Perseidy – Księżyc będzie dwa dni przed ostatnią kwadrą, oraz nieco lepsze z wieczora Geminidy – Księżyc będzie wtedy cztery dni przed nowiem.
Ponadto, w tym roku, będziemy się mogli emocjonować bogactwem napływających wyników obserwacji nieba w różnych zakresach widma elektromagnetycznego, a uzyskiwanymi w Europejskim Południowym Obserwatorium (ESO) w Chile, do którego przystąpiła wreszcie Polska trzy lata temu, oraz informacjami przesyłanymi z pokładów różnorakich pozaziemskich obserwatoriów, w tym z Marsa. Korzystając zaś z każdej wolnej chwili, w długie zimowe wieczory, spójrzmy spokojnie w niebo, z niewątpliwie najpiękniejszym gwiazdozbiorem Orionem i pamiętajmy przy tym o przysłowiu:
„Tęga zima - gorące lato”
Jednym słowem byle do pogodnej i ciepłej Wiosny, tego nowego magicznego 2017 roku.


Adam Michalec MOA w Niepołomicach, 29 listopada 2016
http://orion.pta.edu.pl/niebo/spojrzeni ... bo-ad-2017

_________________
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Niebo w styczniu 2017 r.
PostWysłany: Sob Sty 14, 2017 10:18 pm 
Offline

Rejestracja: Sob Sty 14, 2017 10:13 pm
Posty: 4
Witam. Zapraszam do obejrzenia filmiku mojego autorstwa dotyczącego wydarzeń astronomicznych w Styczniu. Wiem, że troszkę się spóźniłem ale przed nami jeszcze ponad połowa miesiąca :D Filmik na Luty -> Work in Progress :)

https://youtu.be/ycHhyE9I4a4


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Astronomiczny Kalendarzyk Niesystematyczny
PostWysłany: Pon Sty 16, 2017 8:50 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Paź 09, 2006 2:59 pm
Posty: 9940
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa
Niebo w trzecim tygodniu stycznia 2017 roku
6 stycznia 2017, Ariel Majcher
W nocy z piątku 20 stycznia na sobotę 21 stycznia Słońce przekroczy 20 równoleżnik deklinacji południowej w drodze na północ, zaś prawie dokładnie dobę wcześniej wkroczy do gwiazdozbioru Koziorożca (nie mylić ze znakiem zodiaku). To oznacza, że najgorszy okres z najkrótszymi dniami właśnie się kończy i od tego momentu dnia zacznie wyraźnie przybywać z doby na dobę. Oczywiście im bardziej na północ, tym zmiany wyraźniejsze. Bliżej bieguna już w całej kontynentalnej części Europy skończy się noc polarna, a za miesiąc, w trzeciej dekadzie lutego tamtejszy dzień będzie trwał długość 8 godzin (u nas – prawie 10,5 godziny, ale z każdym dniem ta różnica przy stale rosnącej długości dnia będzie się zmniejszać, a od równonocy wiosennej dłużej widno będzie na północ od Polski). Na razie jednak na północy Skandynawii noc wciąż trwa całą dobę, a u nas – prawie 16 godzin.
W tak długie jeszcze noce, jeśli zdarzą się rozpogodzenia, na wieczornym niebie można obserwować bardzo blisko siebie położone planety Neptun, Wenus i Mars, zaś nie tak daleko od nich znajduje się kolejni członkowie Układu Słonecznego, czyli planeta Uran oraz planeta karłowata Ceres. Przed północą na nieboskłonie pokazuje się planeta Jowisz, zaś nad samym ranem – dwie pozostałe planety: Saturn i Merkury. Warto też zwrócić uwagę na gwiazdozbiór Wieloryba i znajdującą się w nim gwiazdę zmienną, zwaną Cudowną Wieloryba, albo po łacinie Mirą. Ta gwiazda może osiągnąć jasność nawet +2 magnitudo, a pod koniec stycznia spodziewane jest maksimum jej jasności, zatem kształt tego gwiazdozbioru niedługo może na jakiś czas się zmienić.
Trzy z czterech widocznych na wieczornym niebie planet, które od kilku tygodniu stanowią dość ciasny układ, czyli Wenus, Mars i Neptun, nadal wędrują niedaleko siebie, choć Neptuna wyminął zarówno Mars, jak i Wenus, i każdej kolejnej doby odległość dwóch sąsiadek Ziemi do ostatniej z planet krążących wokół Słońca będzie się stale zwiększać. W zeszłym tygodniu wszystkie trzy planety dało się objąć standardową lornetką, niestety od tego tygodnia będzie to już niemożliwe. Na jego początku Mars wędruje ponad 11° od Neptuna, zaś pod jego koniec dystans ten zwiększy się o kolejne 4°. Mijającą później Neptuna Wenus w tym samym czasie będzie dzieliło od tej planety odpowiednio niecałe 4 i ponad 9°.
W tym tygodniu Czerwona Planeta przejdzie z gwiazdozbioru Wodnika do gwiazdozbioru Ryb, natomiast Wenus zrobi to samo w tygodniu następnym, zbliżając się jednocześnie do Marsa na nieco ponad 6°. Niestety dystans między bezpośrednimi sąsiadkami Ziemi zmieni się już niewiele, do około 5,5 stopnia. W lutym wędrująca do tej pory wzdłuż ekliptyki Wenus skręci wyraźnie na północ od niej, a potem zawróci w kierunku Słońca, przy czym początkowo względem okolicznych gwiazd będzie stała prawie w miejscu. Zaś Mars dalej będzie uciekał przed Słońcem wzdłuż jego drogi po niebie. W połowie tygodnia Wenus minie w odległości 1,5 stopnia gwiazdę 4. wielkości φ Aquarii.
Wenus coraz wyraźniej dominuje blaskiem na nocnym niebie, jeśli nie ma na nim Księżyca. Obecnie jej jasność zwiększyła się do -4,5 wielkości gwiazdowej, jej tarcza urosła do 27″, zaś faza spadła do 45%. Z każdym kolejnym tygodniem tarcza będzie rosła, zaś faza – malała, przez co druga planeta od Słońca staje się coraz bardziej atrakcyjnym celem dla posiadaczy nawet niewielkich teleskopów i lornetek. Pamiętać jednak należy, aby obserwować tę planetę na możliwie jasnym niebie, czyli tuż po zmierzchu, lub nawet w dzień, jeśli uda się ją odnaleźć o tej porze doby (w przyszłym tygodniu sprawę ułatwi mijający wieczorne planety cienki sierp Księżyca), aby kontrast między planetą a niebem był jak najmniejszy. Przy większym dają o sobie znać wszelkie wady używanych przyrządów optycznych. powodując zazwyczaj znaczne pogorszenie jakości obrazu, co wielokrotnie sprawdziłem osobiście. Jasność Marsa osłabnie już do +1 magnitudo, przy średnicy tarczy niewiele przekraczającej 5 sekund kątowych. Neptun świeci blaskiem +7,9 magnitudo i zbliża się coraz bardziej do gwiazdy λ Aquarii. Pod koniec tygodnia dystans między tymi ciałami niebieskimi spadnie do 1,5 stopnia, czyli trzech średnic kątowych Słońca, czy Księżyca.
Około 30° na północny wschód od Marsa swoje pętle na niebie kreśli planeta Uran i planeta karłowata (1) Ceres. Obie członkinie Układu Słonecznego znajdują się w gwiazdozbiorze Ryb, niedaleko jego granicy z Wielorybem i Baranem. W tym tygodniu Ceres przetnie linię, łączącą Urana z Alreshą, najjaśniejszą gwiazdą tej konstelacji. Ceres wędruje nieco ponad 4° na północny zachód od tej gwiazdy, zaś Uran znajduje się 8° dalej prawie w tym samym kierunku. Jasność Ceres coraz bardziej przypomina jasność Neptuna i wynosi obecnie +7,8 magnitudo, natomiast Uran świeci 2 magnitudo jaśniej. Siódma planeta Układu Słonecznego powoli oddala się od gwiazdy ζ Ryb. W tym tygodniu dzielący je dystans urośnie do 44 minut kątowych.
Na koniec opisu tej animacji została gwiazda zmienna Mira Ceti, która jest prototypem tej klasy gwiazd zmiennych i zmienia regularnie swój blask z okresem 331 dni, zatem niewiele różniącym się od długości ziemskiego roku. Stąd zdarza się, że kilka lat pod rząd nie można obserwować maksimum blasku tej gwiazdy ze względu na bliskość Słońca. Zwłaszcza na naszej półkuli, gdzie rano na wiosennym niebie ekliptyka jest nachylona niekorzystnie i długo trzeba czekać na możliwość obserwacji Miry po jej minięciu przez Słońce (kolejny powód do zazdroszczenia południowcom, po korzystnym nachyleniu ekliptyki dla maksymalnych, prawie 30-stopniowych elongacji Merkurego i wędrującego wysoko po niebie Marsa podczas tzw. wielkich opozycji). Mira Ceti (mająca też oznaczenie o Cet) w maksimum swojego blasku może osiągnąć nawet +2 magnitudo, stając się wtedy jaśniejsza do będącego na północnym wschodzie Wieloryba Menkara i dorównując blaskiem położonej na południowym jego zachodzie gwieździe Deneb Kaitos. Mirę można szukać na linii, łączącej dwie wspomniane gwiazdy, w odległości 13° od pierwszej z nich, czyli w 1/3 odległości między nimi. Odnaleźć ją też można, odkładając jeszcze jedną odległość między Menkarem a δ Ceti, czyli gwiazdą bezpośrednio pod charakterystycznym wianuszkiem gwiazd w północno-wschodinej części tej konstelacji. Obecnie Mira świeci blaskiem +6 magnitudo, ale szybko jaśnieje i wkrótce stanie się wyraźnie widoczna gołym okiem.
W drugiej części nocy, gdy Wenus z Marsem i Neptunem znikną za widnokręgiem, a Uran z Ceres właśnie będą się do tego szykować na niebie, po jego wschodniej stronie, pojawi się Księżyc i planeta Jowisz. Srebrny Glob odwiedzi w tym tygodniu gwiazdozbiory Lwa, Panny i Wagi, przechodząc przez ostatnią kwadrę, a następnie dążąc do nowiu i spotkania z Saturnem i Merkurym. Jest w nich kilka dość jasnych gwiazd i planeta Jowisz, ale tym razem nie będziemy mieli szczęścia obserwować zakrycia żadnego z tych ciał niebieskich. Księżyc zacznie tydzień w gwiazdozbiorze Lwa, wschodząc około godziny 21, jeszcze w niedzielę 15 stycznia. O godzinie podanej na mapce Księżyc minie już południk lokalny i będzie świecił wysoko nad południowym widnokręgiem w fazie 84%, tworząc trójkąt prawie równoramienny z Regulusem i Denebolą, czyli dwiema najjaśniejszymi gwiazdami Lwa, będąc oddalonym o 13° od Regulusa i 15° od Deneboli.
W środę 18 stycznia tarcza naturalnego satelity Ziemi zmieni oświetlenie swojej tarczy 67% i zbliży się do Porrimy, a więc jednej z jaśniejszych gwiazdy konstelacji Panny. Nad ranem dystans między tymi ciałami niebieskimi spadnie do 1,5 stopnia (o wschodzie Słońca brzeg Księżyca zbliży się do Porrimy na mniej niż 0,5 stopnia. Dobę później Księżyc spotka się z Jowiszem, mając fazę 58%. Około godziny 4:30 Księżycowi braknie do Jowisza 2,5 stopnia, o wschodzie Słońca będzie on o stopień bliżej. W tym samym czasie niecałe 4° pod Jowiszem świecić będzie najjaśniejsza w Pannie gwiazda Spica. Jasność Jowisza wzrosła już do -2,1 wielkości gwiazdowej, a jego tarcza urosła do 38″. Dzięki temu szczegóły jowiszowej tarczy są widoczne w coraz mniejszych przyrządach optycznych. Do dostrzeżenia pasów równikowych tej planety wystarczy mała lunetka, czy większa lornetka, przez które można tez obserwować krążące wokół Jowisza cztery najjaśniejsze księżyce.
Tym razem z terenu Polski będzie można zaobserwować (na podstawie strony Sky and Telescope oraz programu Starry Night):
• 16 stycznia, godz. 4:52 – Io chowa się w cień Jowisza, 19″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
• 17 stycznia, godz. 2:12 – wejście cienia Io na tarczę planety,
• 17 stycznia, godz. 3:28 – wejście Io na tarczę Jowisza,
• 17 stycznia, godz. 4:28 – zejście cienia Io z tarczy Jowisza,
• 17 stycznia, godz. 5:40 – zejście Io z tarczy Jowisza,
• 18 stycznia, godz. 2:46 – wyjście Io zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
• 18 stycznia, godz. 5:50 – minięcie się Europy (N) i Io w odległości 13″, 45″ na wschód od tarczy Jowisza,
• 18 stycznia, godz. 7:08 – wejście cienia Europy na tarczę Jowisza,
• 18 stycznia, godz. 23:52 – o wschodzie Jowisza wejście cienia Ganimedesa na tarczę planety,
zaś Io już będzie na tarczy planety (w I ćwiartce),
• 19 stycznia, godz. 0:08 – zejście Io z tarczy Jowisza,
• 19 stycznia, godz. 2:30 – zejście cienia Ganimedesa z tarczy Jowisza,
• 19 stycznia, godz. 5:04 – wejście Ganimedesa na tarczę Jowisza,
• 19 stycznia, godz. 7:10 – zejście Ganimedesa z tarczy Jowisza,
• 20 stycznia, godz. 2:16 – Europa chowa się w cień Jowisza, 31″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
• 20 stycznia, godz. 7:18 – wyjście Europy zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
• 21 stycznia, godz. 23:38 – Europa na tarczy planety (w IV ćwiartce),
• 22 stycznia, godz. 1:24 – zejście Europy z tarczy Jowisza,
• 22 stycznia, godz. 2:50 – minięcie się Europy (N) i Kallisto w odległości 34″, 18″ na zachód od tarczy Jowisza,
• 22 stycznia, godz. 7:12 – przejście Kallisto 6″ na południe od brzegu tarczy Jowisza,
• 23 stycznia, godz. 6:44 – Io chowa się w cień Jowisza, 20″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia).

Warto tutaj odnotować, że w niedzielny poranek tuż na południe od Jowisza przejdzie jego drugi co do wielkości Księżyc, czyli Kallisto. Największa planeta Układu Słonecznego zwraca ku nam swój południowy biegun i krążąca najdalej od Jowisza Kallisto nie wchodzi w jego cień, z naszej perspektywy omija też swoją planetę macierzystą, zatem w najbliższych latach nie zobaczymy ani zaćmień, ani zakryć tego księżyca przez Jowisza.
W nocy z czwartku 19 stycznia na piątek 20 stycznia Księżyc przejdzie przez ostatnią kwadrę (uczyni to dokładnie w czwartek o 23:45 naszego czasu), świecąc około 10,5 stopnia na wschód od pary Jowisz-Spica, jeszcze na tle gwiazdozbioru Panny. Natomiast dwa ostatnie poranki Srebrny Glob spędzi na tle gwiazdozbioru Wagi. W sobotę rano jego faza spadnie do 39%, a będzie on świecił jakieś 4° na północ od gwiazdy Zuben Elgenubi, czyli gwiazdy Wagi, oznaczanej na mapach nieba grecką literą α. Dobę później księżycowy sierp będzie miał fazę 30% i pojawi się na niebie około godziny 2:30, zatem około 5 godzin przed Słońcem. Tuż po wschodzie Księżyca zaldwie 1° na zachód od jego ciemnego brzegu świecić będzie gwiazda γ Lib.
W niedzielny poranek cienki już sierp Księżyca można wykorzystać do odnalezienia Saturna, a następnie Merkurego. Pierwsza z planet świecić wtedy będzie około 25° na południowy wschód od Księżyca (na godzinie 8 względem niego), natomiast Merkury będzie 15° dalej w tym samym kierunku. Do odnalezienia Saturna można też wykorzystać gwiazdę Antares, która w niedzielę będzie oddalona o 15° od Księżyca, lecz na godzinie 7. Mniej niż połowę tej odległości będzie dzieliło Księżyc od dwóch jasnych gwiazd Skorpiona: Graffias i Dschubba. Saturn przebywa obecnie około 15° na lewo od Antaresa, będąc przy tym o 0,5 magnitudo jaśniejszym i mając wyraźnie żółtawą barwę, w przeciwieństwie do rdzawo-czerwonego Antaresa. Tarcza Saturna ma śrenidcę 15″, a jego największy księżyc Tytan swoją maksymalną elongację (tym razem wschodnią) osiągnie w piątek 20 stycznia.
Dzień wcześniej Merkury osiągnie swoją maksymalną elongację względem Słońca, tyle że zachodnią, oddalając się na ponad 24° od Słońca. Tego ranka godzinę przed świtem Merkruy zajmie pozycję na wysokości 3° nad południowo-wschodnim widnikręgiem. Na początku tygodnia Merkurego od Saturna będzie dzieliło niecałe 10°, zaś pod koniec tygodnia odległość ta zwiększy się do wspomnianych już 15°. W tym samym czasie jasność planety zwiększy się z -0,1 do -0,2 wielkości gwiazdowej, średnica tarczy spadnie z 7 do 6 sekund kątowych, natomiast faza urośnie z 56 do 69%. W następnym tygodniu pierwsza planeta od Słońca zbliży się szybko do Słońca i pzrestanie być widoczna na porannym niebie.
http://news.astronet.pl/index.php/2017/ ... 2017-roku/


Załączniki:
Autor.jpg
Autor.jpg (9.04 KiB) Obejrzany 57 razy

_________________
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Góra
 Profil E-mail  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 516 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1 ... 17, 18, 19, 20, 21


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Majestic-12 [Bot] oraz 12 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group