* Zaloguj się   * Zarejestruj się


Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 8 posty(ów) ] 
 Temat postu: Toast szampanem za Kaskadę Łabędzia/Liska
PostWysłany: Wto Wrz 27, 2016 3:32 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Wto Wrz 02, 2014 11:59 am
Posty: 634
Sprzęt: Nikon Action Ex 10x50, DO Extreme 15x70, żuraw zmodyfikowany z głowicą kulową Vanguard BBH-200, "Krzesło relaksacyjne" rozkładane do pozycji poziomej.
Miejsce: Osolin - wieś położona około 30 km od Wrocławia, lornetkarium w przydomowym ogródku.
Data obserwacji: 25.09.2016 r.
Warunki: raczej średnie, po niebie włóczyły się pasma chmur, ale zenit nie wyglądał najgorzej...

....postanowiłem więc wypróbować swój zmodyfikowany zestaw czyli lornetkę DO Extreme 15x70, zwaną "Świętym Graalem Astronomii" na żurawiu z głowicą kulową (to ta nowość, która miała mi ułatwić nawigowanie ważącą 2,5 kg dwururką). Najpierw jednak na rozgrzewkę zerknąłem "Nikonem z ręki" na okolice Obłoku Orła, potem przesunąłem się do Obłoku Tarczy. Mimo lekkiego zasyfienia było widać trochę szczegółów: ciemne mgławice i delikatną poświatę gwiazd, która dobywała się z głębin Drogi Mlecznej, spoza krawędzi ciemnych obłoków Wielkiej Szczelny. Potem już przesiadłem się na zmodyfikowany zestaw z DO i looknąłem na ogryzek M27. Dalej - błądziłem po Łabędziu, zerknąłem na Amerykę. Potem spróbowałem gwiazd z pucharka M29.

Co by tu jeszcze...

Przesuwałem się znowu w dół ku Liskowi. Nagle w polu mojego "Graala" zamigotało spore skupisko gwiazd, które odruchowo określiłem jako gwiezdną chmurę. Popadłem w ekscytację... Nie miałem do tej pory żadnej przyjemności z tą nieznajomą gwiezdną Panią. Rozproszyłem nieco ciemności delikatnym blaskiem czerwonej latarki i zagłębiłem się w „Interstellarum Deep Sky Atlas”. NGC 6940 to zasobna w gwiazdy gromada o jasności 6,3 magnitudo i rozmiarze kątowym 25 minut czyli prawie dorównującym wielkości Księżyca! Wygląda jak delikatny, mieniący się kobierzec o nieregularnym kształcie. (Tak opisali Nieznajomą w Wikipedii: "Znajduje się w niej około 170 gwiazd. Gromada ma kształt wzdętej litery Y, bo każde z ramion Y jest chmurą iskierek, a nie linią. Centrum gromady znaczy pomarańczowa gwiazda". To "wzdęcie" kojarzy mi się mało romantycznie, ale fakt, owal gromady mienił się nieregularnie. Muszę więc tam wrócić i spojrzeć oczami autora wiki-hasła). Moją uwagę skupiła pobliska do NGC 6940 linia gwiazd. Po chwili wyłonił się przed moimi oczami kształt spiczastego, odwróconego trójkąta, a po następnym zapatrzeniu ujrzałem podobną formę, w której zanurzona była nowopoznana gromada. Dwa kieliszki szampana. Jeden z nich, w którym delikatnie buzują gwiezdne bąbelki NGC 6940 - tylko dla mnie. Za chwilę dowiedziałem się za co wzniosę toast. Znowu zmieniłem lornetki, przesiadłem się na Nikona i nawigowałem w górę. Zajaśniała iskrzącym się światłem 41 Cygni (czy aby na pewno to był chłód? Takie było pierwsze wrażenie... Kolory gwiazd to dla mnie prawdziwa zagadka, rozróżniam bodajże trzy... ;-) ). A potem całe 6,5 stopniowe pole lornetki od brzegu do brzegu wypełnił sznur gwiazd, który przypomniał mi Kaskadę Kemble'a. Może ten układ nie jest taki linearny jak w asteryzmie położonym w Żyrafie, ale łańcuch na pograniczu Łabędzia, zwieszający się do Liska po prostu "narzuca się" oczom. Pomyślałem, że idealne byłoby mniejsze powiększenie do jego podziwiania...

U góry, gdzie świeci ciepłym, pomarańczowym blaskiem 39 Cygni Kaskada ma zawadiacki "wichajster" złożony z kilkunastu gwiazd a w Lisku kończy się trójkątnym rozlewiskiem, którego brzegi tworzą 23 i 21 Vul. Kiedy przedłużymy nieco wspomniany łukowaty "wichajster", to zaprowadzi on nas do rozległej gromady Roslund 5 (choć zbudowana z bardziej wyraźnych gwiazd niż NGC 6940, to w mojej ocenie nie tak interesująca wizualnie jak ta ostatnia. Może dlatego, że tutaj jest już obszar obfitujący w różnorodne skupiska gwiazd, w którym "prawdziwe" gromady gwiazd po prostu się "gubią").

Wracając do trójkątnego rozlewiska ze światłami latarni 23 i 21 Vul. Krok niżej jest jeszcze jedna gromada: NGC 6885. Ale w porównaniu z NGC 6940 to szara myszka...

Wasze zdrowie! Za bystrość Waszych Oczu i Umysłów oraz Ciemne Noce!


Załączniki:

_________________
Oczy nieuzbrojone; Nikon Action Ex 10x50; DO Extreme 15x70;
ATM 110/532mm (20x, 28x, 44x); Minolta 7x35; TS Marine 28x110;
Vixen SG 2,1x42; Nikon ATM: 2x53, 3x65; 2 Poruczników; S-W Dobson 16'';
bino SW; ES: 30/82; 14/9/5,5/100; TV Nagler: 3,5/82.


Ostatnio edytowany przez robi, Śro Wrz 28, 2016 9:28 am, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Toast szampanem za Kaskadę Łabędzia/Liska
PostWysłany: Wto Wrz 27, 2016 9:30 pm 
Offline

Rejestracja: Nie Gru 26, 2010 1:05 am
Posty: 917
Fajna relacja :)


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Toast szampanem za Kaskadę Łabędzia/Liska
PostWysłany: Śro Wrz 28, 2016 4:59 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Sob Wrz 27, 2014 3:02 pm
Posty: 958
Super! :) A możesz wrzucić fotkę jak wygląda ramię żurawia z przymocowaną głowicą kulową, najlepiej w pozycji roboczej?

_________________
Refraktory 80/400 i 120/600 | AZ HD
Mak 150 + bino SW | AZ4
Newton GSO 10" + krzesełko za 19 zeta ;)
Lornetki: Hs 1x7, Nikon 8x40 EX, DO Skyguide 15x70 | żuraw dwulornetkowy


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Toast szampanem za Kaskadę Łabędzia/Liska
PostWysłany: Śro Wrz 28, 2016 11:14 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Wto Wrz 02, 2014 11:59 am
Posty: 634
Piotr. K, robert_sz - dzięki za dobre słowo ;-)

Wróciłem wczoraj do NGC 6940. Ustawiłem przed domem cięższą artylerię czyli lornetę ATM 110/532 mm. Przyjrzałem się nowej dla mnie gromadzie w powerach: 20x, 28x, 44x. O ile przy wcześniejszych obserwacjach lornetkami z pow. 10x i 15x, pomagało zerkanie, aby uczynić bardziej czytelnym obraz składników tej migotliwej, gwiezdnej "chmury", to już od 20x wyraźnie ujawnia się ciekawy kształt gromady nawiązujący do litery "Y", wspominany w Wikipedii.
Jak to w przypadku obserwacji gromad otwartych na różnych powerach po raz kolejny zastanawiałem się, który obraz jest dla mnie najciekawszy, czy ten "migotliwy" i "mieniący się", mniej wyraźny ale bardziej... tajemniczy czy też ten bardziej określony i z wyrazistym detalem....

Gromada w kształcie "Y" jest poziomo położona w stosunku do sąsiadujących z nią gwiazd, które układają się w stożkowaty kształt (lub kieliszka szampana jak to mi podpowiedziała wyobraźnia ;-) NGC 6940 ma najgrubsze jest dolne ramię "Y". W nim też świeci ta "pomarańczowa gwiazda", o której mówi Wikipedia. Widzę także "coś" jakby na przedłużeniu górnego, cieńszego ramienia "Y" był "oderwany" fragment gromady lub jakiś inna, mniejsza gromada (?).

Dodałem foto lornetki na żurawiu z głowicą kulową. Wszystko byłoby ok, ale obawiam się czy śruba łącząca adapter z lornetką z głowicą żurawia kiedyś nie pęknie? Trzeba by zdemontować głowice żurawia i zamocować głowicę kulową na jakiejś podstawce bezpośrednio na ramieniu żurawia.


Załączniki:

_________________
Oczy nieuzbrojone; Nikon Action Ex 10x50; DO Extreme 15x70;
ATM 110/532mm (20x, 28x, 44x); Minolta 7x35; TS Marine 28x110;
Vixen SG 2,1x42; Nikon ATM: 2x53, 3x65; 2 Poruczników; S-W Dobson 16'';
bino SW; ES: 30/82; 14/9/5,5/100; TV Nagler: 3,5/82.
Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Toast szampanem za Kaskadę Łabędzia/Liska
PostWysłany: Czw Wrz 29, 2016 9:17 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Sob Wrz 27, 2014 3:02 pm
Posty: 958
robi napisał(a):
Trzeba by zdemontować głowice żurawia i zamocować głowicę kulową na jakiejś podstawce bezpośrednio na ramieniu żurawia.

Dokładnie to samo mi przyszło do głowy. Dwie duże podkładki i śruba pośrodku między szynami ramienia, i sprawa załatwiona. Dziwi mnie tylko, że głowica od spodu ma ten sam gwint co lornetki - sądziłem, że jest tam "gruby fotograficzny", czyli 3/8"...?

_________________
Refraktory 80/400 i 120/600 | AZ HD
Mak 150 + bino SW | AZ4
Newton GSO 10" + krzesełko za 19 zeta ;)
Lornetki: Hs 1x7, Nikon 8x40 EX, DO Skyguide 15x70 | żuraw dwulornetkowy


Ostatnio edytowany przez Piotr K., Czw Wrz 29, 2016 10:40 pm, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Toast szampanem za Kaskadę Łabędzia/Liska
PostWysłany: Czw Wrz 29, 2016 10:02 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Wto Wrz 02, 2014 11:59 am
Posty: 634
Jest właśnie taki gwint jak napisałeś, ale jest też dodatkowo wkręcona redukcja w komplecie.

Piotr K. napisał(a):
robi napisał(a):
Trzeba by zdemontować głowice żurawia i zamocować głowicę kulową na jakiejś podstawce bezpośrednio na ramieniu żurawia.

Dokładnie to samo mi przyszło do głowy. Dwie duże podkładki i śruba po środku między szynami ramienia, i sprawa załatwiona. Dziwi mnie tylko, że głowica od spodu ma ten sam gwint co lornetki - sądziłem, że jest tam "gruby fotograficzny", czyli 3/8"...?

_________________
Oczy nieuzbrojone; Nikon Action Ex 10x50; DO Extreme 15x70;
ATM 110/532mm (20x, 28x, 44x); Minolta 7x35; TS Marine 28x110;
Vixen SG 2,1x42; Nikon ATM: 2x53, 3x65; 2 Poruczników; S-W Dobson 16'';
bino SW; ES: 30/82; 14/9/5,5/100; TV Nagler: 3,5/82.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Toast szampanem za Kaskadę Łabędzia/Liska
PostWysłany: Czw Wrz 29, 2016 10:44 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Sob Wrz 27, 2014 3:02 pm
Posty: 958
OK, wszystko jasne :) I jak się tego używa? Nic się nie kiwa, nie ucieka samo, nie ma jakichś luzów? Głowica ze wspornikiem lornetkowym tworzą sporą dźwignię, a Extremka trochę waży... Tak na oko to wygląda na trochę mało stabilne rozwiązanie - ale może się mylę... :)

_________________
Refraktory 80/400 i 120/600 | AZ HD
Mak 150 + bino SW | AZ4
Newton GSO 10" + krzesełko za 19 zeta ;)
Lornetki: Hs 1x7, Nikon 8x40 EX, DO Skyguide 15x70 | żuraw dwulornetkowy


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Toast szampanem za Kaskadę Łabędzia/Liska
PostWysłany: Pią Wrz 30, 2016 8:26 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Wto Wrz 02, 2014 11:59 am
Posty: 634
Porównuje zawsze do tego co miałem wcześniej. Lornetkę używałem do tej pory ze statywu - im wyżej był obserwowany obiekt, tym było mniej komfortowo (no i czasem z ręki...). Używałem więc sporadycznie albo w stosunku do całej sesji krótko. Teraz mogę obserwować obiekty, również w zenicie leżąc ;-) I DO Extreme staje się bardziej podstawowym sprzętem.

Obawiałem się że przy mocnym wychyleniu w górę lornetki środek ciężkości sprzętu się przesunie za bardzo od osi ramienia żurawia i on będzie się odchylał, ale nic takiego się nie dzieje, jest stabilnie.

Oglądając robię luzy w dociskach do kuli na pion i poziom (trzeba to robić z wyczuciem) i podtrzymuje lornetkę dłonią żeby nie opadała.

W poziomie jest łatwiej - można robić "panoramy" i dość wygodnie obserwować większy odcinek nieba.

W pionie gorzej, bo lornetka zaczyna "wierzgać" i muszę ostrożnie robić ten luz. No i brak "mikroruchów", jak coś namierzę nie dość precyzyjnie i unieruchomię lornetkę, to potem muszę uważać przy luzowaniu i ponownym dociskaniu.

Ale całościowo oceniając to rozwiązanie z głowicą kulową - jest mocno do przodu. A lorneta daje obrazy wysokiej jakości i teraz mogę z niej korzystać w o wiele większym zakresie.

Piotr K. napisał(a):
OK, wszystko jasne :) I jak się tego używa? Nic się nie kiwa, nie ucieka samo, nie ma jakichś luzów? Głowica ze wspornikiem lornetkowym tworzą sporą dźwignię, a Extremka trochę waży... Tak na oko to wygląda na trochę mało stabilne rozwiązanie - ale może się mylę... :)

_________________
Oczy nieuzbrojone; Nikon Action Ex 10x50; DO Extreme 15x70;
ATM 110/532mm (20x, 28x, 44x); Minolta 7x35; TS Marine 28x110;
Vixen SG 2,1x42; Nikon ATM: 2x53, 3x65; 2 Poruczników; S-W Dobson 16'';
bino SW; ES: 30/82; 14/9/5,5/100; TV Nagler: 3,5/82.


Góra
 Profil E-mail  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 8 posty(ów) ] 


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 6 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group