* Zaloguj się   * Zarejestruj się


Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 4 posty(ów) ] 
 Temat postu: Pytania ośmiolatka
PostWysłany: Śro Lut 07, 2018 11:16 pm 
Offline

Rejestracja: Nie Paź 18, 2015 5:35 pm
Posty: 15
Miejscowość: ok. Bydgoszczy
Wieczór zapowiadał się świetnie.

Szybko wskoczyłem do biblioteki wypożyczyć "Astrofizykę układów planetarnych". Po utrzymującym się od listopada kożuchu chmur nie było ani śladu na niebie. I do tego jeszcze start Falcon Heavy.

W oczekiwaniu na start, spragniony obserwacji, wyskoczyłem na chwilę z lornetką za dom. Chwila adaptacji do ciemności i już wiedziałem, że dzisiaj na szybkim przeglądzie nieba się nie skończy. Przeleciałem nie skupiając się zbytnio przez kilka zimowych klasyków, po czym zająłem wygodnie horyzontalną pozycję obserwacyjną na ławce i krążyłem od Bliźniąt po Kasjopeę, zaliczając sztuka po sztuce gromady gwiazd: M35, M37, M36, M38, Melotte 20, Tr2 i oczywiście Chichotki. Znalazłem nawet w niedalekiej okolicy Collinder 33, która wyjątkowo ładnie wyglądała w lornetce, a której wcześniej nie miałem okazji obserwować.

Po powrocie do domu szybko sprawdziłem informacje i okazało się, że start został znów opóźniony. Świetnie! Szybko wystawiłem teleskop (wciąż 130/1000 Bressera, z moich wcześniejszych obserwacji) i złagodziłem nagłe zdziwienie żony wyrzucając przy okazji śmieci. W czasie gdy sprzęt chłodził się na dworze, ja gorączkowo przygotowywałem mapy na obserwacje. Miałem jakąś dobrą godzinę do startu, więc planowałem odwiedzić kilka miejsc, które chwilę wcześniej widziałem w lornetce. Na ostatniej prostej przygotowań w bezpośrednim sąsiedztwie pojawiła się moja starsza, ośmioletnia latorośl, Pan K.

"Tata, będziesz obserwować przez teleskop?"

"Tak."

"A będziesz długo oglądać?"

"Nieee, tylko chwilę i wracam na start rakiety."

"To czekaj, ja idę z Tobą!"

Nie wiem, czy w tym momencie byłem bardziej szczęśliwy czy zdziwiony. Mniej więcej dwa lata temu wyciągnąłem go na obserwacje, ale zainteresowanie było, delikatnie mówiąc, słabe. A teraz taka niespodzianka! Papierzyska z mapami nieba szybko trafiły w kąt. Trzeba wykorzystać okazję i zapał Pana K. Collinder 33 będzie musiał poczekać na kolejne obserwacje, stawiam na klasyki nieba, które będzie można szybko jeden po drugim pokazać. Miałem wrażenie, że ośmiolatek raczej nie wykaże znacznej cierpliwości i zrozumienia względem ojca, który spędza sporo czasu, żeby star hoppingiem dojść do jakiegoś słabo widocznego obiektu.

W ciągu kilku minut znaleźliśmy się za domem i zaczęliśmy obserwacje.

"Pokażę Ci na początek coś fajnego".

Pierwsze o czym pomyślałem to M42. Lampa u sąsiada bijąca po oczach trochę przeszkadzała, ale mgławica wyraźnie się odcinała od ciemnego nieba. W trakcie jak Pan K. podziwiał ją przyklejony swoimi okularami do okularu ja nawijałem o tym jak daleko jest od nas, że tworzą się tam gwiazdy i żeby się dokładnie przypatrzył jaki ma kształt.

"Tata, a gdzie jest Betelgeza? I gdzie jest Aldebaran?"

No tak, w pośpiechu zapomniałem o laserze! Pan K. zna kilka podstawowych gwiazd, ale bez ich lokalizacji na niebie, więc przy pomocy lasera moment można by mu je pokazać. Na szczęście po krótkim wytłumaczeniu gdzie ma ich szukać odnalazł obie bez problemu.

"A pokażesz mi Betelgezę w teleskopie?"

Mówisz, masz! Mnie jakoś nigdy nie podniecał jej widok w teleskopie, ale po okrzyku w stylu: "Łooo, ale jest jasna" stwierdziłem, że to chyba tylko moje osobiste zdanie na ten temat.

"A jak daleko jest Betelgeza od Aldebarana?"

Oho, to jedno z "tych pytań". Oczywiście, że to można policzyć. Odległości znamy, kąt między nimi też można sprawdzić. Pewnie jakoś by się dało obliczyć długość brakującego boku trójkąta, chociaż zgrubnie. Ale ciemna noc na polu i brak jakichkolwiek urządzeń liczących znacznie utrudnia takie zadania. Na szczęście podanie odległości w latach świetlnych do jednej i do drugiej gwiazdy wystarczyło.

"Popatrzymy teraz jeszcze na coś innego."

W 40mm okularze Plejady praktycznie mieszczą się w polu widzenia. Piękne, niebieskie, prawdziwa uczta dla oka. Pan K. znów obserwuje a ja w międzyczasie komentuję ogólnymi informacjami o gromadach gwiazd. Moje stwierdzenie, że są bardzo młode bo mają tylko jakieś 100 mln lat zostało skwitowane, że wcale takie młode to one nie są.

"A teraz porównaj sobie Plejady z tą gromadą."

Żłóbek było widać wprost gołym okiem. Mam do tego obiektu sentyment, bo jest pierwszym jaki obserwowałem przez lornetkę. Gwiazdy pięknie rozsiane w polu widzenia o nieco innych kolorach niż Plejady nie spotkały się jednak z zachwytem młodszego z obserwatorów. Lampa u sąsiada zgasła, więc dalsze obserwacje zrobiły się o wiele bardziej komfortowe.

"A pokażesz mi jakąś galaktykę?"

M31 też było widać na wprost. W tak małym teleskopie nie prezentuje się zbyt pięknie, a o galaktykach satelitarnych można powiedzieć tylko tyle że było je widać. Ale pomimo to odbyliśmy ciekawą dyskusję na temat tego dlaczego widać tylko małą część galaktyki i dlaczego nie widać pojedynczych gwiazd.

"A pokażesz mi jakieś gwiazdy co się okrążają? Mówiłeś kiedyś, że takie są."

Teraz mnie załatwiłeś kolego. Nie przychodzi mi na szybko nic do głowy, co można by rozdzielić takim długoogniskowym okularem. Licząc na przynajmniej możliwość teoretycznego wytłumaczenia tematu ustawiłem teleskop na Mizara. Na szczęście nawet przy tak małym powiększeniu udało się go rozdzielić na pojedyncze składniki. Pan K. był zadowolony zarówno z obserwacji jak i mojej gadki teoretycznej.

"Na koniec jeszcze coś fajnego dla Ciebie mam. Zobacz co zostaje po wybuchu gwiazdy."

Mgławica Krab była już trochę bardziej wymagającym obiektem. Mała, widoczna nawet momentami wprost, stanowiła już nie lada wyzwanie dla mojego młodszego towarzysza. Delikatnie poruszałem teleskopem, kiedy ją obserwował. Udało mu się nie tylko ją zobaczyć, ale i określić kształt jako lekko wydłużony.

O tym, że obserwacje spełniły oczekiwania dowiedziałem się po powrocie do domu, kiedy Pan K. z zapartym tchem wyliczał mamie co dokładnie widział na niebie kończąc wypowiedź: "... i nawet gwiazdę po wybuchu widzieliśmy!".

Żona skwitowała to patrząc na mnie: "A mi to takich rzeczy nigdy nie pokazałeś przez teleskop." Chyba jednymi obserwacjami zyskałem nie jednego a dwoje towarzyszy na kolejne sesje obserwacyjne.


PS.

Żeby dopełnić radości na sam koniec zarządziłem rodzinne oglądanie startu Falcon Heavy.

_________________
GSO 10", Nikon Action EX 10x50
Pozdrawiam i ciemnego nieba życzę!

Michał


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Pytania ośmiolatka
PostWysłany: Śro Lut 07, 2018 11:46 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Sty 19, 2007 2:15 pm
Posty: 221
Heh fajna relacja :D Kurde u mnie to już chyba od października niebo szczelnie zakryte, ilość dni słonecznych to na palcach obu rąk można policzyć :roll: . Od tej szarugi i braku Słońca to już człowiek fiksuje.

_________________
SW8''1200mm ,Super Plossl 25mm i 10mm, TS Planetary HR7mm, ES 4.7mm


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Pytania ośmiolatka
PostWysłany: Pon Lut 19, 2018 6:37 pm 
Offline

Rejestracja: Śro Lis 09, 2016 6:55 pm
Posty: 25
Miejscowość: Jelcz Laskowice
Świetna relacja, masz fajny styl:) Czytałem ją z rozbawieniem i trochę ze smutkiem. Przypomniałem sobie, że we mnie też jest/była ta dziecięca ciekawość tego co widać na niebie. Czasem mam wrażenie, że bardziej zajmuje mnie to jaki jest zasięg gołym okiem, jakie okular wykazuje aberracje i dlaczego czegoś nie widzę skoro inni widzieli i to w mniejszym sprzęcie i tym podobne bzdury.
Zapominam czasem, że można w tak prosty sposób cieszyć się z obserwacji. Dzięki za przypomnienie:).

_________________
Taurus 16" Nagler T5 26mm, Delos 14mm ,Vixen SSW 10mm, Parks GS-5 7.5mm, bino Denkmeier I, 2x Celestron Ultima 30mm, 2xBCO 18mm


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Pytania ośmiolatka
PostWysłany: Śro Mar 21, 2018 7:05 pm 
Offline

Rejestracja: Nie Paź 18, 2015 5:35 pm
Posty: 15
Miejscowość: ok. Bydgoszczy
Rzeczywiście chyba czasem wciągając się "za bardzo" tracimy taką zwykłą radość z obserwacji. Chociaż może to po prostu kwestia różnicy wieku i faktu, że moja latorośl po raz pierwszy widziała w teleskopie większość tych obiektów. Myślę jednak, że wciąż jedno nas łączy - tak samo obserwując te obiekty zadaję sobie sporo pytań.

Mam też inną przypadłość - podczas obserwacji potrafię gnać od jednego obiektu do drugiego nie poświęcając każdemu z nich trochę więcej czasu. Zbytnio mnie zajmuje pościg za tym żeby w jednej sesji zaliczyć jak najwięcej obiektów a nie delektowanie się ich widokiem.

_________________
GSO 10", Nikon Action EX 10x50
Pozdrawiam i ciemnego nieba życzę!

Michał


Góra
 Profil E-mail  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 4 posty(ów) ] 


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 7 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group