* Zaloguj się   * Zarejestruj się


Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 53 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna
 Temat postu: zdjęcia z prowadzeniem - jak długo? nieostrości i składanie
PostWysłany: Sob Cze 06, 2015 4:01 pm 
Offline

Rejestracja: Wto Mar 25, 2014 2:21 pm
Posty: 701
Witam!

Mam pytanie do astrfotografów. Jestem początkującym w tej dziedzinie. W przyszłości chciałbym może nieco pofotografować DS, ale to ma być budżetowe astrofoto, max dla mnie to EQ5. Zdecydowanie nie chcę guidingu, nie chcę się z tym po prostu bawić. Teleskop, jakim chciałbym focić to jakiś mały refraktor (może mniejszy ED lub większy achromat) lub newton, do 6" max, ogniskowa ok. 1000mm x mnożnik ogniskowej mojego Canona 350D, czyli ok. 1,6x = 1600mm. No i tu powstaje pytanie: jak długo/ile sekund takim sprzętem będę mógł mniej więcej wykonywać 1 ekspozycję (zakładamy średnie ustawienie, z lunetką biegunową, ale ustawia mało zaawansowany astrofotograf), aby gwiazdy nie były kreskami tylko punktami:

a) z EQ5 + napęd w jednej osi
b) z EQ5 + napęd w 2 osiach
c) z EQ5 + GoTo/SynScan/SynTrek (nie mam pojęcia, co czym jest i co z "czym się je")
d) z EQ3-2 + napęd w 1 osi
e) z EQ3-2 + napęd w 2 osiach
f) z EQ3-2 + GoTo/SynScan/SynTrek

I jeszcze jedno pytanie apropo składania zdjęć w programie komputerowym. Mówimy teraz zarówno o foto planet jak i DS, wcześniej mówiliśmy tylko o DS, to tak dla ścisłości. Wiele razy próbowałem złożyć/nałożyć na siebie zdjęcia DS tak, żeby były bardziej widoczne. Pojedyncze foty to Canon EOS 350D + GSO 10" na dobsonie, więc czas, dla którego zdjęcia nie są jeszcze poruszone to ok. 0.6s, a więc prawie żadnego DS-u w tym czasie nie widać na jednej klatce, dlatego chcę składać. No i robiłem zarówno w Registaxie, w DeepSkyStacke-rze, i nic. Albo jakoś beznadziejny efekt, albo nie może zrobić bo wywala jakiś błąd, albo mi tak kompa ścina, że przez pół dnia się odciąć nie może, itd. I nigdy nic dobrego z tego nie wyszło. Próbowałem zarówno w RAW-ach jak i w JPG. To samo z planetami - nakłada się przecież zdjęcia z filmików planet tak, aby szczegół był większy. Chciałem więc nałożyć zwykłe zdjęcia (nie filmy, bo EOS 350D nie ma możliwości ich nagrywania) Jowisza na siebie, żeby lepiej było WCP i pasy widać i nic. Szczegóły z jednego zdjęcia przysłaniały te z drugiego i cała ostrość i widoczność szczegółów się pogarszała a nie poprawiała... Co więc robię źle? Co robić, żeby foty się ładnie i dobrze składały, tak planet i Księżyca jak i DSO?

Aha i jeszcze jeden temat mi się przypomniał: mianowicie dość kiepska ostrość moich zdjęć. Wiem, że 2 lustra to nie superteleobiektyw, wiem też, że większość zdjęć Księżyca czy planet jest składana z wielu klatek. Ale chyba moje zdjęcia są i tak nie w pełni ostre. Zawsze jak zbliżę pojedynczą fotę księżyca to widać straszną nieostrość. A np. przy zdjęciach z Nikona P510 dużo szybciej jest zauważalne pixeloza niż nieostrość. A tu odwrotnie... Kolimacja dobra, wychłodzenie też, niby wszystko ok a ostrość 100% moim zdaniem nie ma. Dużo ostrzejszy jest obraz, który widzę w wizjerze niż już po zrobieniu zdjęcia. Mało tego - porównywałem takie zdjęcia z projekcją afokalną: Dobs 10" + Meade UWA 24mm + Barlow ED GSO 2x + EOS 350D + Helios 58mm f/2. No i chyba nieco więcej szczegółów (nie mówię o ostrości i o jasności) było w projekcji... afokalnej.... Załączam zdjęcia GSO 10" + Canon 350D, oceńcie sami. Aha, dla porównania foty, które mi się wydają ostre jak brzytwa, np. użytkownika Quintrix, ale i nie tylko, sprzęt prawie tan sam, tylko nieco nowszy model aparatu: http://lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogolne ... 5_a-2.html

Pozdrawiam i z góry dzięki za odpowiedzi!


Załączniki:

_________________
Meade LB 16" upgrade (Carbon, szukacz kątowy, lekki Dobson, bez każdorazowej kolimacji, itd.); Meade UWA 20mm; TV Delos 10mm; Orion Ultrablock 2"

Foto: Nikon D7100 + Nikkor 18-300, Sigma 50 1.4, Tamron 150-600
Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: zdjęcia z prowadzeniem - jak długo? nieostrości i składa
PostWysłany: Sob Cze 06, 2015 4:21 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Śro Lip 04, 2007 11:41 am
Posty: 238
Miejscowość: limanowa
Montaże klasy eq3-2 czy eq-5 nadają się raczej do krótkich ogniskowych i 1000mm to stanowczo za dużo. Następna sprawa to nawet nie myśl o achromatach , bo one do astrofoto się nie nadają . Celuj raczej w jakieś obiektywy fotograficzne lub krótkie apochromaty. Sensowne ogniskowe to rzędu do 300mm , max 500 mm , chociaż nie jest tak że nie da sie 750 mm na tym zawiesić . Ale to wymaga dobrego montażu i dobrego ustawienia. Oczywiście relatywnie osiągane czasy expozycji będą coraz krótsze

Co do twoich zdjęć na których nic nie widać to wszystko sie zgadza . Przy czasach 0,6s choćbyś złożył 1000 klatek to i tak dalej nic nie będzie widać . To nie jest tak że 1000 klatek po 1s jest równoznaczne z 10 po 100 s .

Następna sprawa do wykonania ostrego nieporuszonego zdjęcia potrzebny jest pilot lub wężyk spustowy .

_________________
Synta 12" z drobnymi dodatkami


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: zdjęcia z prowadzeniem - jak długo? nieostrości i składa
PostWysłany: Sob Cze 06, 2015 4:25 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Nie Lis 27, 2011 10:09 pm
Posty: 3444
Miejscowość: Wieliczka
Jeśli chcesz wykonywać zdjęcia bez guidingu na EQ5, to o teleskopach zapomnij. Największe, co ma sens to teleobiektyw 100-200 mm. Ale oczywiście takim obiektywem też można zrobić dużo fajnych zdjęć. Ogniskową do 100 mm możesz prowadzić przez kilka minut.
Co do Twoich problemów ze składaniem, to niestety jeśli masz kiepski materiał (mało ostry, pojechany, duże różnice w kadrze między klatkami), to programy mają z tym duży problem. Szczególnie registax lubi się wywalać na słabym materiale, szczególnie z lustrzanki. DSS radzi sobie dużo lepiej, ale on jest tylko do DS. Do planet w zasadzie nie ma dobrego programu dla aparatu. No i po nawet właściwym zestackowaniu trzeba to jeszcze obrobić. Surowy stack jest gorszy, niż pojedyncze zdjęcie. Planety/Księżyc trzeba wyostrzyć, a DSy wyciągnąć.

_________________
SW 200/1000, TSAPO65Q, NEQ6, CEM25EC, Atik 383L+, ASI1600MMC, PG Chameleon3, MPCC, IDAS LPS P2, Nagler 9mm, Powermate 5x, 2,5x, Nikon D80, Nikon D7500, Samyang 135
DreamFocuser
Ty też możesz mieć swój motofocuser!


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: zdjęcia z prowadzeniem - jak długo? nieostrości i składa
PostWysłany: Sob Cze 06, 2015 4:41 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Cze 06, 2014 9:13 am
Posty: 633
Miejscowość: Zduńska Wola
Na EQ3-2 można z dużym powodzeniem robić klatki po 180s przy 750mm. Sam kiedyś jak testowałem pilota do EQ3-2 którego naprawiałem byłem w stanie wyciągnąć klatki po 5min przy 900mm. Wiadomo że nie wszystkie były idealne ale do 180s to uzysk jest naprawdę wysoki. Oczywiście zależy też od warunków atmosferycznych czy wiatru.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: zdjęcia z prowadzeniem - jak długo? nieostrości i składa
PostWysłany: Sob Cze 06, 2015 6:09 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Cze 06, 2014 9:13 am
Posty: 633
Miejscowość: Zduńska Wola
Co do ostrości zdjęć w 350d to problemem jest brak trybu live view. Trzeba zrobić fotkę, zerknąć jak wyszła, poprawić i tak w kółko aż uzyskamy najlepszy rezultat. Niestety wpływ na zdjęcie ma też seeing i falowanie powietrza w atmosferze. Raz wyjdą lepsze fotki a raz gorsze.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: zdjęcia z prowadzeniem - jak długo? nieostrości i składa
PostWysłany: Sob Cze 06, 2015 7:53 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Sie 17, 2012 9:21 pm
Posty: 807
Miejscowość: Pólnocna Jura
michael99 napisał(a):
ogniskowa ok. 1000mm x mnożnik ogniskowej mojego Canona 350D, czyli ok. 1,6x = 1600mm.

Chcę zwrócić Ci uwagę że popełniasz błąd.Ogniskowa to ogniskowa,parametr niezmienny dla stosowanej w danej chwili optyki,obiektyw czy teleskopu.Mnożnik określa tylko"ekwiwalent".czyli jak dany kadr będzie wyglądał przy danej ogniskowej obiektywu gdy współpracuje on z aparatem o mniejszej matrycy zamiast z pełnoklatkową.Czyli takie porównanie pełna klatka 35mm vs APS-C Twojego 350D przy ogniskowej np 100mm obiekty osiągną wielkość w stosunku do kadru jakbyś użył 160mm ale bez wzrostu szczegółów,bo to nadal rzeczywiste 100mm.
MateuszW napisał(a):
Do planet w zasadzie nie ma dobrego programu dla aparatu.

Święta prawda :!: Zawsze powtarzam że lustrzanka to najgorszy wybór jeśli idzie o planety.Pliki są bardzo"ciężkie" bo matryca wielka,a że matryca wielka to planetka na niej malutka itp.Stary dobre kamerki Philipsa jeszcze nie tak dawno niemal nie zastąpione i tanie dzisaj,czy microsoftowskie life cam studio itp ze względu na małe przetworniki dadzą o wiele lepsze efekty.
A ogólnie to Koledzy dobrze radzą,najtaniej to EQ3-2 i lustrzanka plus obiektyw do 300mm i wtedy zacząć naukę składania.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: zdjęcia z prowadzeniem - jak długo? nieostrości i składa
PostWysłany: Nie Cze 07, 2015 10:51 am 
Offline

Rejestracja: Wto Mar 25, 2014 2:21 pm
Posty: 701
marianowski napisał(a):
michael99 napisał(a):
ogniskowa ok. 1000mm x mnożnik ogniskowej mojego Canona 350D, czyli ok. 1,6x = 1600mm.

Chcę zwrócić Ci uwagę że popełniasz błąd.Ogniskowa to ogniskowa,parametr niezmienny dla stosowanej w danej chwili optyki,obiektyw czy teleskopu.Mnożnik określa tylko"ekwiwalent".czyli jak dany kadr będzie wyglądał przy danej ogniskowej obiektywu gdy współpracuje on z aparatem o mniejszej matrycy zamiast z pełnoklatkową.Czyli takie porównanie pełna klatka 35mm vs APS-C Twojego 350D przy ogniskowej np 100mm obiekty osiągną wielkość w stosunku do kadru jakbyś użył 160mm ale bez wzrostu szczegółów,bo to nadal rzeczywiste 100mm.


To wiem, ale myślałem, że "powiększając" dany obraz, będzie on bardziej wrażliwy na niedokładności prowadzenia, dlatego to zaznaczyłem. Natomiast oświeciłeś mnie z tym, że nie będzie wzrostu szczegółów, aż ciężko mi w to uwierzyć... No bo jeśli Weźmiemy np. mojego Nikona P510 na full zoom i obok np. Nikona D4 z obiektywem 180mm (tyle ma P510 bez mnożnika), no to po zrobieniu zdjęcia i przybliżeniu ich potem cyfrowo okaże się chyba, że w P510 szczegółów będzie więcej, bo przy takim przybliżeniu cyfrowym (musi być ok. 5,5x większe niż w P510 żeby obiekt był tej samej wielkości) w D4 będzie straszna pixeloza i nic nie będzie widać tych szczegółów. Tak mi się przynajmniej wydaje ;)

marianowski napisał(a):
MateuszW napisał(a):
Do planet w zasadzie nie ma dobrego programu dla aparatu.

Święta prawda :!: Zawsze powtarzam że lustrzanka to najgorszy wybór jeśli idzie o planety.Pliki są bardzo"ciężkie" bo matryca wielka,a że matryca wielka to planetka na niej malutka itp.Stary dobre kamerki Philipsa jeszcze nie tak dawno niemal nie zastąpione i tanie dzisaj,czy microsoftowskie life cam studio itp ze względu na małe przetworniki dadzą o wiele lepsze efekty.
A ogólnie to Koledzy dobrze radzą,najtaniej to EQ3-2 i lustrzanka plus obiektyw do 300mm i wtedy zacząć naukę składania.


Czyli co, jeśli kupiłbym taką jakąś tanią kamerkę internetową do 100zł, wyjął z niej obiektyw, dał nosek 1,25" i wsadził do teleskopu, nagrał filmik (jak to jest, no bo normalnie kamerka musi mieć wejście USB, a przez teleskop? Musi być też podłączona do kompa? Gdzie jest zapisywany filmik, no bo normalnie nie ma ona wewnętrznej pamięci, bo po co) i go złożył i obrobił (co nie byłoby proste, ale może któryś z kolegów by pomógł), to otrzymałbym zdjęcia o dużo większej ilości szczegółów i ostrości niż z lustrzanki? No bo tu w takim razie częściowo w łeb bierze poprzednia teoria, że zmniejszając matrycę nie poprawiamy ilości widocznych szczegółów.

kaczor_ks napisał(a):
Co do ostrości zdjęć w 350d to problemem jest brak trybu live view. Trzeba zrobić fotkę, zerknąć jak wyszła, poprawić i tak w kółko aż uzyskamy najlepszy rezultat. Niestety wpływ na zdjęcie ma też seeing i falowanie powietrza w atmosferze. Raz wyjdą lepsze fotki a raz gorsze.


Ja posiadam mocowanie bezpośrednie z Canon EOS do 2", bez żadnych T2. Tzn. to całkowity ATM: rurka 2" + pierścień EOS --> M42, zmocowane na śruby. Mógłbym zamiast tego zwykłego pierścienia EOS-->M42 zrobić takie mocowanie z Pierścienia z potwierdzeniem ostrości. Czy to by coś dało? Oczywiście potwierdzenie miałbym tylko na jasnych obiektach, czyli w nocy tylko Księżyc, a w dzień wszystko.

kaczor_ks napisał(a):
Na EQ3-2 można z dużym powodzeniem robić klatki po 180s przy 750mm. Sam kiedyś jak testowałem pilota do EQ3-2 którego naprawiałem byłem w stanie wyciągnąć klatki po 5min przy 900mm. Wiadomo że nie wszystkie były idealne ale do 180s to uzysk jest naprawdę wysoki. Oczywiście zależy też od warunków atmosferycznych czy wiatru.


No 180s, czyli 3 min to moim zdaniem już bardzo dużo (teraz max robię ok. 8s, gwiazdy są mocno pojechane, ale radość jest, jeśli dłużej to już nie bardzo ;) ) :D Chyba mi by zdecydowanie wystarczyło (może i nawet pojedyncze klatki, jeśli teleskop miałby koło 6"), tym bardziej dla ogniskowej 900mm. No ale koledzy wcześniej piszą, że jednak do 300mm jak bez guidingu (rozumiem, że do tego potrzebne sterowanie programem z kompa, tak?). No a 300, a nawet te 500mm to dla mnie za mało. Sprawdzałem w Stellarium, jaki to mniej więcej obszar nieba obejmie, no i jest sporo za duży. Mnie interesują bowiem bardziej małe wycinki, pojedyncze EM-ki, a nie szerokie kąty.

Rozumiem też już, dlaczego nie chcą mi się za bardzo zdjęcia składać :)

Aha, a jeśli mówicie o tych kilku minutach, że się da na EQ3-2 utrzymać, to po pierwsze: jak jest z EQ5 (ile dłużej), i na jakim to napędzie? 2 osie? 1? GoTo?

Pozdrawiam!

_________________
Meade LB 16" upgrade (Carbon, szukacz kątowy, lekki Dobson, bez każdorazowej kolimacji, itd.); Meade UWA 20mm; TV Delos 10mm; Orion Ultrablock 2"

Foto: Nikon D7100 + Nikkor 18-300, Sigma 50 1.4, Tamron 150-600


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: zdjęcia z prowadzeniem - jak długo? nieostrości i składa
PostWysłany: Nie Cze 07, 2015 11:06 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Wto Kwi 12, 2005 6:17 pm
Posty: 19432
Miejscowość: 15 km na południe od Krakowa
Tu masz sensowne zestawienie parametrów montaży, postudiuj na spokojnie bo jest co czytać i porównywać:
http://lambermont.dyndns.org/astro/pe.html

_________________
Astropozdrówko Janusz P.

Fujinon 10x50, SCT 6 podręczny, SCT-14" HyperStar, EQ-6, Coronado 60, EOS-6D-mod i takie tam szkiełka do niego od 8 do 4000 mm plus lasery RGB do 2 W :-)


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: zdjęcia z prowadzeniem - jak długo? nieostrości i składa
PostWysłany: Nie Cze 07, 2015 12:32 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Cze 06, 2014 9:13 am
Posty: 633
Miejscowość: Zduńska Wola
Zerknj kolego do działu astrofoto na EQ3-2
viewtopic.php?f=4&t=20659
Zobaczysz na co stać EQ3-2 i np 150/750


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: zdjęcia z prowadzeniem - jak długo? nieostrości i składa
PostWysłany: Nie Cze 07, 2015 2:20 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Nie Lis 27, 2011 10:09 pm
Posty: 3444
Miejscowość: Wieliczka
Strasznie mieszasz. W astrofoto znaczenie mają dwa parametry matrycy: jej wymiary oraz rozmiar piksela. Pole widzenia = wymiar matrycy/ogniskowa, Skala = rozmiar piksela/ogniskowa (wszystko w tych samych jednostkach, np mm, a wynik wychodzi w radianach). Nie ma żadnych mnożników i innych dupereli, o tym zapomnij. Pole widzenia określa, ile nieba się zmieści na zdjęciu, to chyba proste. Skala określa, jak szczegółowe będzie zdjęcie. Czyli np ile sekund łuku przypada na jeden piksel. Im ta liczba mniejsza, tym obraz bardziej szczegółowy (teoretycznie, bo trzeba brać pod uwagę seeing i błędy prowadzenia). Np mój newton 200/1000 z Atikiem 383, który ma piksel 5,4 um ma skalę ok 1,1"/pix.
Analizując jakość prowadzenia ważna jest skala naszego zestawu. Im mamy lepszą skalę (łapiemy drobniejsze szczegóły) tym są większe wymagania do jakości prowadzenia, żeby gwiazdy był punktowe.
Musisz jeszcze dużo poczytać, bo widzę, że poruszasz się tu dość po omacku.

Jeśli chodzi o planetki, to webcam da lepsze zdjęcie, niż lustrzanka z kilku powodów.
Po pierwsze ma mniejszą rozdzielczość, a więc klatki ważą mniej MB, dzięki czemu programy do stackowania się nie zapychają i wywalają - jednym słowem z lustrzanki często nie da się nic zrobić, bo programy nie wyrabiają.
Po drugie webcam łapie 30-60 klatek / sekundę (FPS), a wiec możesz szybko zebrać kilkaset/kilka tysięcy klatek do stackowania. Z lustrzanki jak zrobisz serię 100 klatek, to już jest wyczyn, a migawka się wykańcza. Im więcej klatek, tym lepszej jakości zdjęcie, bo można odrzucić te z gorszym seeingiem, a tych dobrych jest na tyle dużo, że szum się dobrze uśredni.
Teoretyczną ilość szczegółów, jak mówiłem wcześniej określa skala. Przy tym samym teleskopie mocując webcama zamiast lustrzanki otrzymujesz zazwyczaj lepszą skalę, bo webcam ma mniejsze piksele. Dzięki temu obraz np Jowisza jest większy. Oczywiście możesz go jeszcze powiększyć stosując soczewki barlowa, ale im mocniejszy barlow, tym więcej światła tracisz (kwadratowo dużo, czyli np barlow 2x przyciemnia obraz 4x). Dlatego też większy obraz planety "na starcie" daje możliwość użycia słabszego barlowa, a wiec masz jaśniejszy obraz.

Webcama wsadzonego do teleskopu podłączasz normalnie do laptopa po USB, tu nie ma żadnej magii. Filmy zapisują się na kompie.
kaczor_ks napisał(a):
Na EQ3-2 można z dużym powodzeniem robić klatki po 180s przy 750mm. Sam kiedyś jak testowałem pilota do EQ3-2 którego naprawiałem byłem w stanie wyciągnąć klatki po 5min przy 900mm. Wiadomo że nie wszystkie były idealne ale do 180s to uzysk jest naprawdę wysoki. Oczywiście zależy też od warunków atmosferycznych czy wiatru.

Moim zdaniem te wartości są zdecydowanie przesadzone. Niestety każdy ma inną definicję "dobrej i niepojechanej klatki" i obawiam się, że to co uznajesz za akceptowalne, ja uznałbym a kompletnie pojechane. Myślę, że za jakiś czas sam zauważysz, że Twoje poprzednie zdjęcia były pojechane, a Ty tego nie widziałeś. Na EQ3-2 nie da się fizycznie uzyskać niepojechanej klatki 180s, bo błąd PE tego montażu jest wielokrotnie większy, niż skala zdjęcia. Ja bym nie robił koledze fałszywej nadziei, że na EQ3-2 coś uzyska z tubą 6". To będzie mordęga.
Dobre zdjęcia (niepojechane w standardach doświadczonych astrofotografów) można na EQ5 uzyskać dla ogniskowych max 100-300 mm. Wtedy można naświetlać te kilka minut, czyli tyle, ile jest potrzebne w astrofoto. EQ3-2 ja bym sobie odpuścił, skoro kolegę stać na EQ5, bo różnica między tymi montażami jest znaczna. EQ3-2 z tubą 6" to się ledwo nadaje do wizuala (niektórzy narzekają na silne drgania i uważają, że nawet do wizuala jest za słaby). Jeśli chodzi o napęd, to na początek wystarczy zwykły, jednoosiowy. Napęd GOTO nic nie poprawi jeśli chodzi o jakość prowadzenia. Lepiej za te pieniądze kupić np używany HEQ5 SynTrek (nówki się obecnie nie opłaca).

Takimi montażami bez guidingu możesz robić tylko mniej lub bardziej szerokie kadry. Też są one atrakcyjne, jest mnóstwo obiektów, które są bardzo rozległe na niebie, a o których nie masz pojęcia :) Jednak szerokie kadry wymagają po pierwsze ciemnego nieba. To, co ujdzie przy dłuższej ogniskowej, zepsuje już całe szerokie zdjęcie. Jeśli chciałbyś robić zdjęcia pojedynczych emek, to potrzebujesz np newtona 150/750 + HEQ5 + guiding, a to już inne pieniądze.

Ja to oczywiście mówię o porządnych zdjęciach. Jeśli interesuje Cię "pstrykanie" czegokolwiek, czymkolwiek, to śmiało możesz nawet tubę 300/1500 wieszać na EQ1.

_________________
SW 200/1000, TSAPO65Q, NEQ6, CEM25EC, Atik 383L+, ASI1600MMC, PG Chameleon3, MPCC, IDAS LPS P2, Nagler 9mm, Powermate 5x, 2,5x, Nikon D80, Nikon D7500, Samyang 135
DreamFocuser
Ty też możesz mieć swój motofocuser!


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: zdjęcia z prowadzeniem - jak długo? nieostrości i składa
PostWysłany: Nie Cze 07, 2015 5:01 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Sie 17, 2012 9:21 pm
Posty: 807
Miejscowość: Pólnocna Jura
michael99 napisał(a):
marianowski napisał(a):
michael99 napisał(a):
ogniskowa ok. 1000mm x mnożnik ogniskowej mojego Canona 350D, czyli ok. 1,6x = 1600mm.

Chcę zwrócić Ci uwagę że popełniasz błąd.Ogniskowa to ogniskowa,parametr niezmienny dla stosowanej w danej chwili optyki,obiektyw czy teleskopu.Mnożnik określa tylko"ekwiwalent".czyli jak dany kadr będzie wyglądał przy danej ogniskowej obiektywu gdy współpracuje on z aparatem o mniejszej matrycy zamiast z pełnoklatkową.Czyli takie porównanie pełna klatka 35mm vs APS-C Twojego 350D przy ogniskowej np 100mm obiekty osiągną wielkość w stosunku do kadru jakbyś użył 160mm ale bez wzrostu szczegółów,bo to nadal rzeczywiste 100mm.


To wiem, ale myślałem...

...Aby nie wyglądało że olałem Twoje pytania i wątpliwości dodam tylko że dzięki cierpliwemu i zarazem skrupulatnemu Koledze MateuszW już nic nie muszę dodawać.Ja nic nie wspominałem o wielkości pikseli i radiantach,chciałem prosto po chłopsku aby łatwiej było załapać,ale tak się nie stało :? Mam nadzieje że szczegółowe wyjaśnienia Kolegi powyżej wyjaśniają Ci w czym rzecz.Zarazem im dalej brniemy w temat widać że brak Tobie podstaw które można bez problemu uzupełnić czytając starsze posty z tego choćby forum.Bez nich choćbyś dostał gotowe instrukcje i tak niewiele zdziałasz,musisz iść małymi kroczkami,tym czasem chcesz od razu kompleksowo zaczynać pomijając podstawowy początek,co prowadzi do kompletnej klapy.
Uff ale się rozpisałem,nie odbierz tego źle,zwyczajnie nie chcę abyś się zraził,Już kolega wyżej napisał że mgławice czyli obiekty DS zajmują na niebie spore rozmiary kątowe,i 100mm ogniskowej kadry zupełnie wystarczą aby powstały imponujące zdjęcia,takich też tu na forum nie brak.Jest na czym ćwiczyć i zbierać wiedze,tym bardziej że w zasadzie brakuje Ci tylko montażu.
Powodzenia i pozdrawiam :)


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: zdjęcia z prowadzeniem - jak długo? nieostrości i składa
PostWysłany: Nie Cze 07, 2015 5:19 pm 
Offline

Rejestracja: Wto Mar 25, 2014 2:21 pm
Posty: 701
Niestety interesują mnie głównie wąskie kadry. Szerokie okazjonalnie. Fakt faktem, że niektóre są bardzo imponujące i może nawet lepsze od wąskich, ale ogólnie chciałbym "przefotografować" katalog Messiera i raczej tyle.

Popatrzyłem natomiast na te zdjęcia z podlinkowanego tematu, no i muszę powiedzieć, że niektóre są naprawdę bardzo ładne. No i EQ3-2 + 150/750mm daje naprawdę widzę fajne efekty, więc może nie jest tak źle? Czy może jednak jest to robione nie z napędem, tylko guidowane? Dla przykładu jakbym otrzymał taki efekt jak kolega Tomek 76 na 3. stronie (M42), to byłbym wniebowzięty :mrgreen:

Natomiast jeśli chodzi o planetki, to zrezygnuję z kamerek, bo nie chce mi się taszczyć laptopa na obserwacje, po prostu nie ;) :lol:

Mówisz, że lepiej zamiast np. EQ5 + GoTo kupić HEQ5 SynTrek. A czy przypadkiem to GoTo nie jest tym samym co SynTrek?

No a o ile mniej więcej czasu będę mógł robić fotki dłużej, jeśli wybiorę napęd dwu-osiowy zamiast jedno? No bo takie jedno to bardzo proste urządzenia, nawet do 100zł kosztują... A w 2 to dużo bardziej zaawansowane, koło 400-500zł. No i w ogóle po co by to było, jeśli by nic nie dawało, a przecież napęd w 2 osiach nie wyszukuje...

No właśnie, wspomniałeś jeszcze, że szerokie kadry potrzebują ciemnego nieba. I tu też jest problem - zwykle mam ok. 5mag, a przy wyjazdach (i tak pod niedużo lepsze niebo) raz mało czasu, dwa chce się wykorzystać bardziej wizual (przynajmniej ja) i tak foto to tam niezbyt. Więc najczęściej 5mag...

Natomiast nie bardzo rozumiem to zestawienie po co ono mi tu: nie ma ani EQ3-2 ani EQ5, i w dodatku po angielsku, więc nic nie rozumiem ;)

Pozd!

_________________
Meade LB 16" upgrade (Carbon, szukacz kątowy, lekki Dobson, bez każdorazowej kolimacji, itd.); Meade UWA 20mm; TV Delos 10mm; Orion Ultrablock 2"

Foto: Nikon D7100 + Nikkor 18-300, Sigma 50 1.4, Tamron 150-600


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: zdjęcia z prowadzeniem - jak długo? nieostrości i składa
PostWysłany: Nie Cze 07, 2015 5:39 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Cze 06, 2014 9:13 am
Posty: 633
Miejscowość: Zduńska Wola
Napęd dwuosiowy nic to nie da. Napęd drugiej osi w EQ3-2 jest moim zdaniem niepotrzebnym gadżetem. Mi nawet przeszkadzał i podłączałem tylko jedną oś. W porównaniu zapewne nie ma EQ3-2 i EQ5 bo są to raczej bardzo amatorskie montaże o dość dużych błędach PE dlatego porównywanie ich do już sensownych montaży zaczynając od HEQ5 było by raczej bezcelowe. Zawsze warto mieć lepszy montaż. Napewno lepiej kupić używany EQ5 niż EQ3-2. Zapewni on dużo lepszą stabilność i nośność. Ale do wąskich kadrów niestety to będzie raczej za mało. Ktoś tu wcześniej napisał że brakuje chyba koledze podstaw teoretycznych i również polecam zapoznanie się z tematem od strony teoretycznej bo na razie wygląda jakby kolega chciał toczyć batalię tylko nie wiedział jeszcze z kim, czym i dlaczego.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: zdjęcia z prowadzeniem - jak długo? nieostrości i składa
PostWysłany: Nie Cze 07, 2015 7:00 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Nie Lis 27, 2011 10:09 pm
Posty: 3444
Miejscowość: Wieliczka
michael99 napisał(a):
Mówisz, że lepiej zamiast np. EQ5 + GoTo kupić HEQ5 SynTrek. A czy przypadkiem to GoTo nie jest tym samym co SynTrek?

No a o ile mniej więcej czasu będę mógł robić fotki dłużej, jeśli wybiorę napęd dwu-osiowy zamiast jedno? No bo takie jedno to bardzo proste urządzenia, nawet do 100zł kosztują... A w 2 to dużo bardziej zaawansowane, koło 400-500zł. No i w ogóle po co by to było, jeśli by nic nie dawało, a przecież napęd w 2 osiach nie wyszukuje...

No to po kolei. Montaże EQ3-2 i EQ5 mogą mieć napędy:
-jednoosiowy (200-300 zł) - zapewnia prowadzenie w RA i możliwość wolnego przesuwania kadru (nadaje się do precyzyjnego ustawienia kadru i np operowania na dużych powiększeniach, do celowania zdecydowanie za wolne, trzeba celować na odblokowanych hamulcach, lub za pomocą mikroruchów w EQ5 (bo w EQ3-2 nie da się już używać mikroruchów z napędem).
-dwuosiowy (500 zł) - prowadzenie w RA + wolne przesuwanie kadru w obu osiach. Nadaje się do ustawiania kadru j.w. Moim zdaniem napęd w Dec to nie jest taki znowu bajer, bo focę czasem Słońce na EQ3-2 i szlag mnie trafia, jak muszę dokonać korekty w Dec. Ruszam lekko mikroruchem, a tu kadr skacze o pół Słońca. Gdyby miał silnik, to nie byłoby problemu.
-goto, czyli SynScan (1500 zł) - zapewnia prowadzenie w RA, możliwość precyzyjnego celowania i ustawiania ręcznego z dużą prędkością, oraz automatyczne ustawianie z użyciem goto i wiele innych funkcji.
Każdy z tych trzech napędów prowadzi tak samo precyzyjnie, wiec na maksymalny czas nie ma wpływu. Różnią się innymi funkcjami i wygodą użycia. Napęd goto ma funkcję PEC, która umożliwia poprawienie błędu okresowego montazu i będzie on prowadził ok 2x lepiej. Czyli teoretycznie można nim uzyskać lepsze prowadzenie, choć ustawienie tej funkcji zajmuje trochę czasu. Ale na pewno nie warto dopłacać 1000 zł za tą funkcję.

Montaże HEQ5/NEQ6 są w dwóch wersjach, które różnią się tylko pilotem (silniki są te same):
-SynScan - prowadzenie RA, celowanie szybkie oraz precyzyjne i automatyczne celowanie (czyli goto) oraz dużo innych funkcji (np sterowanie z kompa).
-SynTrek - tutaj nie ma goto, jest tylko prowadzenie w RA, oraz możliwość ręcznego celowania z dużą prędkością oraz precyzyjnie. Czyli wszystko, co wyżej, ale bez goto.

Jeśli chcesz faktycznie focić węższe kadry, jak Emki, to masz duży problem. Myślę, że mógłbyś próbować znaleźć jakiś "pośredni" zestaw, jak np EQ5 + jakiś refrakotrek 100 mm f/6. Masz wtedy ogniskową 600 mm, która już pozwala na węższe kadry, a jeszcze na EQ5 może to w miarę działać. Idealnie byłoby mieć do tego guiding, ale bez niego powinieneś dać radę uciągnąć jakieś 60-120s.

_________________
SW 200/1000, TSAPO65Q, NEQ6, CEM25EC, Atik 383L+, ASI1600MMC, PG Chameleon3, MPCC, IDAS LPS P2, Nagler 9mm, Powermate 5x, 2,5x, Nikon D80, Nikon D7500, Samyang 135
DreamFocuser
Ty też możesz mieć swój motofocuser!


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: zdjęcia z prowadzeniem - jak długo? nieostrości i składa
PostWysłany: Nie Cze 07, 2015 8:13 pm 
Offline

Rejestracja: Wto Mar 25, 2014 2:21 pm
Posty: 701
Mateusz, wielkie dzięki za piękne wyjaśnienie sytuacji :-D

W takim razie zdecydowanie zdecyduję się na napęd w 1osi. Tania z tym sprawa, myślałem, że dobranie dobrej prędkości i precyzji jest trudne i swoje kosztuje, a tu okazuje się, że jest w miarę tanio. A może da się jeszcze taniej? :-Djest bowiem coś takiego, jak "napęd ekonomiczny" i kosztuje jak mnie pamięć nie myli koło 100zł. Dałoby to radę do EQ5? No i w sumie postanowione - jeśli się zabiorę za astrofoto, to montażem będzie EQ5 z napędem w 1 osi. No i jak to w końcu jest z tą nośnością. No bo z jednej strony ludzie z powodzeniem jak widzę focą EQ 3-2 + newtonem 150/750, a Wy mi radzicie do EQ 5 max refraktor ED 102/600, a przecież on jest o wiele lżejszy...

_________________
Meade LB 16" upgrade (Carbon, szukacz kątowy, lekki Dobson, bez każdorazowej kolimacji, itd.); Meade UWA 20mm; TV Delos 10mm; Orion Ultrablock 2"

Foto: Nikon D7100 + Nikkor 18-300, Sigma 50 1.4, Tamron 150-600


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: zdjęcia z prowadzeniem - jak długo? nieostrości i składa
PostWysłany: Nie Cze 07, 2015 8:37 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Cze 06, 2014 9:13 am
Posty: 633
Miejscowość: Zduńska Wola
Mniej więcej zasada jest taka że jak dany statyw ma nośność powiedzmy 8kg to znaczy że nadaje się do obserwacji wizualnych sprzętem do 8kg ale jest to górny margines gdzie praca będzie na granicy stabilności. Przy astrofoto nośność powinno się podzielić przez 2. W astrofoto trzeba mieć zapas stabilności a nie niedostatek.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: zdjęcia z prowadzeniem - jak długo? nieostrości i składa
PostWysłany: Pon Cze 08, 2015 10:13 am 
Offline

Rejestracja: Wto Mar 25, 2014 2:21 pm
Posty: 701
No tak, to teoretycznie (pomijając to że nie bardzo można się dowiedzieć prawdziwych informacji o nośności EQ3-2 i EQ5, bo chociażby Delta Optical podaje, że EQ5 ma większą nośność do astrofoto niż do wizuala... :roll: )

Ale praktycznie widzę, że ludzie z powodzeniem robią zdjęcia na EQ3-2 + newton 150/750 i zamieszczają w temacie fotografii niskobudżetowej, czasami piękne foty jak ta Tomka 76 (obiekt: M42, strona trzecia we wspomnianym temacie). Więc myślę, że jeśli miałbym EQ5 (udźwig do wizuala ok. 10kg, a więc do foto - 5kg), to byłoby jeszcze lepiej. Do tego chyba zakupię jakiegoś Newtona 150/750 (4,7-5,5kg + aparat 0,5kg - liczę razem 6kg, więc nieco przekroczona waga dla EQ5), lub, co byłoby chyba lepszym z wielu względów rozwiązaniem, ED-ka 100 (waga: 3kg + aparat 0,5kg --> 3,5kg, więc jest sporo zapasu). No i chyba żadnej innej propozycji co do tuby to nie ma, bo achro nie, cassegrainy za długa ogniskowa, większe Newtony nie bo za ciężkie, na większe ED mnie nie stać i za ciężkie, mniejsze też nie bo za krótka ogniskowa... Jeszcze jest jedna opcja: kupno obiektywu długoogniskowego, bo w przyszłości i tak takowego potrzebuję do mojej drugiej pasji - foto ptaków.

Powiedzcie mi jeszcze w takim razie, jak będą wyglądały w wizualu planety w ED100 w porównaniu do sferycznego Newtona 180/2000? Bo jeśli Edek pokazałby więcej szczegółów, to już sprzęt do astrofoto wybrany :D Bo ogólnie chce 3 teleskopy: do DS (Newton koło 20"), do planet (sferyczny Newton 180/2000) i do astrofoto (tu się jeszcze zastanawiam). Więc jeśli EDek 100 pobiłby obrazy planet z tego newtona w ilości szczegółów, to te dwa ostatnie teleskopy połączyłbym w 1, i to byłby właśnie ten refraktor ED + EQ5 z napędem w 1 osi. Ale 10cm a 18cm to spora różnica, więc dlatego pytam. Oczywiście wiem, że ostrość i kontrast będą dużo wyższe w ED, ale jak ze szczegółami???

Pozdrawiam!

_________________
Meade LB 16" upgrade (Carbon, szukacz kątowy, lekki Dobson, bez każdorazowej kolimacji, itd.); Meade UWA 20mm; TV Delos 10mm; Orion Ultrablock 2"

Foto: Nikon D7100 + Nikkor 18-300, Sigma 50 1.4, Tamron 150-600


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: zdjęcia z prowadzeniem - jak długo? nieostrości i składa
PostWysłany: Pon Cze 08, 2015 10:35 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Śro Lip 04, 2007 11:41 am
Posty: 238
Miejscowość: limanowa
nie licz na astrofoto DS refraktorem ED 100/900 na eq3-2 lub eq-5 .Po pierwsze ogniskowa 900 nie do ogarnięcia przy tych montażach a po drugie światłosiła f 9 . Naprawdę nic dobrego z tego nie wyjdzie .

_________________
Synta 12" z drobnymi dodatkami


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: zdjęcia z prowadzeniem - jak długo? nieostrości i składa
PostWysłany: Pon Cze 08, 2015 11:17 am 
Offline

Rejestracja: Wto Mar 25, 2014 2:21 pm
Posty: 701
Hmmm, ale tak jak pisałem potrzebuę takiej właśnie ogniskowej. A jakie znaczenie ma tu światłosiła? Większej nie może być bo będzie za ciężko, a ogniskowej nie chcę za bardzo skracać...

_________________
Meade LB 16" upgrade (Carbon, szukacz kątowy, lekki Dobson, bez każdorazowej kolimacji, itd.); Meade UWA 20mm; TV Delos 10mm; Orion Ultrablock 2"

Foto: Nikon D7100 + Nikkor 18-300, Sigma 50 1.4, Tamron 150-600


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: zdjęcia z prowadzeniem - jak długo? nieostrości i składa
PostWysłany: Pon Cze 08, 2015 12:41 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Śro Lip 04, 2007 11:41 am
Posty: 238
Miejscowość: limanowa
Do DS im mniejsza światłosiła tym lepiej , bo w krótszym czasie zbierzesz więcej światła . I jeśli chcesz mieć taką ogniskową to naprawdę nie przeskoczysz tematu montażu . Wg mnie montaż klasy HEQ-5 to minimum.

_________________
Synta 12" z drobnymi dodatkami


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: zdjęcia z prowadzeniem - jak długo? nieostrości i składa
PostWysłany: Pon Cze 08, 2015 12:52 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Sie 17, 2012 9:21 pm
Posty: 807
Miejscowość: Pólnocna Jura
mareks napisał(a):
Do DS im mniejsza światłosiła tym lepiej , bo w krótszym czasie zbierzesz więcej światła

Ale mieszacie Panowie :lol: :wink: ,masz na myśli większą światłosiłę,F5 to większa światłosiła od wartości F9 która ma dużo dłuższą ogniskową,chyba to masz na myśli :)


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: zdjęcia z prowadzeniem - jak długo? nieostrości i składa
PostWysłany: Pon Cze 08, 2015 1:23 pm 
Offline

Rejestracja: Wto Mar 25, 2014 2:21 pm
Posty: 701
No to po prostu będę musiał więcej klatek zrobić, no bo innego wyjścia nie widzę...

A jak ma się ten edek w takim porównaniu jak wcześniej? Co będzie lepsze do oglądania planet?

_________________
Meade LB 16" upgrade (Carbon, szukacz kątowy, lekki Dobson, bez każdorazowej kolimacji, itd.); Meade UWA 20mm; TV Delos 10mm; Orion Ultrablock 2"

Foto: Nikon D7100 + Nikkor 18-300, Sigma 50 1.4, Tamron 150-600


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: zdjęcia z prowadzeniem - jak długo? nieostrości i składa
PostWysłany: Pon Cze 08, 2015 1:48 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Cze 06, 2014 9:13 am
Posty: 633
Miejscowość: Zduńska Wola
Do astrofoto planet i tak będziesz musiał użyć kamerki i avikowania. Więc nie potrzeba tu strasznie długiej ogniskowej. W takich ekstremalnych powiększeniach dodasz co najwyżej dobrego barlowa (najlepiej coś ala powermate) i nie trzeba wtedy długiej ogniskowej. Poza tym przykładowo klatki 100x30s to nie to samo co 30x100s. Ilością klatek nie nadrobisz światłosiły.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: zdjęcia z prowadzeniem - jak długo? nieostrości i składa
PostWysłany: Pon Cze 08, 2015 4:10 pm 
Offline

Rejestracja: Wto Mar 25, 2014 2:21 pm
Posty: 701
To wiem, ale nie miałem na myśli foto planet, bo z tego już zrezygnowałem, tylko wizual: który sprzęt będzie do tego lepszy (planety i Księżyc): sferyczny Newton 180/2000, czy też refraktor ED 100mm. Chodzi mi o ilość szczegółów, bo we wszystkim innym Edek będzie na pewno lepszy.

W takim razie albo newton 150/750, albo ED100 (jako również teleskop do planet, jeśli pokarze je lepiej niż newton planetarny 180mm, a jeśli nie pokarze, to nie będę miał aż tyle kasy, żeby mieć i Edka i teleskop planetarny jako oddzielne) do astrofoto na EQ5 z napędem w 1 osi. Chyba, że co innego polecacie w tej cenie i żeby ogniskowa nie była poniżej 700mm i cena w podobnych granicach. Jeszcze rozważę te obiektywy foto.

Jeśli chodzi o barlowa, to mam w miarę dobrego - GSO ED 2" 2x i raczej nie zamierzam się go pozbywać :)

Pozdrawiam!

_________________
Meade LB 16" upgrade (Carbon, szukacz kątowy, lekki Dobson, bez każdorazowej kolimacji, itd.); Meade UWA 20mm; TV Delos 10mm; Orion Ultrablock 2"

Foto: Nikon D7100 + Nikkor 18-300, Sigma 50 1.4, Tamron 150-600


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: zdjęcia z prowadzeniem - jak długo? nieostrości i składa
PostWysłany: Pon Cze 08, 2015 4:43 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Cze 06, 2014 9:13 am
Posty: 633
Miejscowość: Zduńska Wola
Do planet i księżyca to wiadomo że lepszy będzie ciemniejszy edek. Planety będą bardziej plastyczne i w wyglądzie będą bardziej przypominały kulę. W jasnym newtonie będą wydawały się bardziej płaskie i mogą być zbyt jasne. Nie ma niestety teleskopu uniwersalnego. DS wymagają dużego lustra i jasnego teleskopu a z kolei na planety lepszy jest ciemniejszy teleskop. Dlatego też np do planet lepszy jest mak bo ma długą ogniskową dającą możliwość łatwiejszego osiągnięcia pożądanego powiększenia i jest ciemny co powoduje że planety nie palą w oczy i na spokojnie możemy podziwiać detale. Wszystkiego naraz nie znajdziesz w jednym sprzęcie.


Góra
 Profil E-mail  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 53 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 20 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group