Astronomiczne wiadomości z Internetu

Wydarzenia, efemerydy, zjawiska na niebie, doniesienia z mediów

Paweł Baran | 07 Cze 2024, 08:34

Naukowcy namierzyli to na Księżycu. Badania próbek wiele zmienią

2024-06-06. Paula Drechsler
Naukowcy opracowali nowy sposób odkrywania sekretów kosmosu. Pomoże im to wydobyć istotne wskazówki z materii obecnej na Księżycu.

Nowa technika opracowana przez zespół naukowców z Chińskiego Instytutu Energii Atomowej (CIAE) może wiele zmienić. Przyniesie badaczom odpowiedzi na sporo pytań związanych z kształtowaniem się wszechświata.
Badania prowadzone z jej wykorzystaniem pomogą specjalistom "uzyskać lepszy obraz tego, jak umierają gwiazdy i tym samym dostarczają materiału dla następnej generacji gwiazd, planet, księżyców, a czasem nawet życia - przynajmniej w kontekście Ziemi".

Powierzchnia Księżyca skrywa odpowiedzi na ważne dla naukowców pytania
Księżyc, jedyny naturalny satelita Ziemi, choć ma status jednego z najlepiej zbadanych i opisanych ciał w Układzie Słonecznym, to jednak wciąż nie jest jeszcze dokładnie poznany. Na przykład dopiero niedawno doszło do historycznego lądowania chińskiej sondy na niewidocznej stronie Księżyca, skąd również po raz pierwszy pobrano próbki. Ich zbadanie może się wiązać z ciekawymi odkryciami.
Jednak nie tylko te próbki intrygują naukowców. Badacze twierdzą, że materia pobrana z różnych obszarów powierzchni satelity skrywa sporo istotnych wskazówek, których lepsze poznanie może wiele zmienić. Nowa technika opracowana przez badaczy z Chin ma pomóc wydobyć z materii obecnej na Księżycu szczegóły dotyczące życia i śmierci gwiazd i wiążącym się z tym "kosmicznym recyklingiem". Istotne informacje na ten temat mają się skrywać w księżycowym pyle.
Co się dzieje, gdy umiera gwiazda? Badacze dowiedzą się więcej o supernowych
Mocno rozdrobiona materia pokrywająca powierzchnię Księżyca powstała wskutek wielu uderzeń m.in. komet, meteorytów i mikrometeorytów. Mogą więc być w niej ukryte także sekrety supernowych. Technika opracowana przez zespół badaczy z Chin opiera się na udoskonalonym wykrywaniu rzadkiego izotopu żelaza, który występuje w "nieskończenie małych ilościach" w księżycowym pyle, jak podkreśla Space.com.
Ta forma żelaza została wykuta miliony lat temu w sercach poprzednich generacji masywnych gwiazd. Kiedy kończyły swoje życie w eksplozjach supernowych, izotopy były uwalniane i rozpraszane po całym kosmosie - w tym, jak uważają naukowcy, na Księżycu, podaje wspomniane źródło. Przeczesanie kilkumetrowej warstwy materiału pokrywającego ziemskiego satelitę może więc pomóc w ustaleniu tak istotnych szczegółów na temat kształtowania się kosmosu.

Księżycowy pył zawiera informacje o przeszłości i kształtowaniu się kosmosu
Gdy wybuchają supernowe, w kilka sekund uwalniane jest tyle energii, ile Słońce wypromieniowuje przez miliardy lat. Generuje to warunki potrzebne do wytworzenia ciężkich izotopów promieniotwórczych. Zespół z Chin pracuje nad udoskonaleniem metod poszukiwania jednego z nich - radioaktywnego izotopu żelaza zwanego żelazem-60, który według badaczy jest obecny w próbkach z powierzchni Księżyca i może zmienić sposób rozumienia "kosmicznego recyklingu" w postaci śmierci gwiazd i tworzenia się w związku z tym kolejnych ciał niebieskich.
Znalezienie żelaza-60 na Ziemi lub na Księżycu jest dobrym wskaźnikiem wybuchu supernowej stosunkowo blisko Układu Słonecznego. Nasz zespół zgodził się, że jedynym sposobem dokładnego śledzenia historycznych wydarzeń związanych z supernowymi jest przesuwanie granic możliwości naszego sprzętu - stwierdził w oświadczeniu Bing Guo, lider zespołu i badacz CIAE. - Instalacja filtra Wien w akceleratorze tandemowym HI-13 CIAE może być dla nas rewolucją - powiedział Guo. - Naszym kolejnym celem jest optymalizacja całego naszego systemu AMS w celu osiągnięcia jeszcze niższych granic wykrywalności. Każde zwiększenie czułości otwiera dosłownie wszechświat możliwości - skwitował ekspert.

Księżyc wciąż skrywa wiele tajemnic. /wirestock /123RF/PIKSEL

Z powierzchni Księżyca pobrano już wiele próbek, ostatnio także z obszaru po jego niewidocznej stronie. /CNSA/Lunar Exploration Project/SegerYu

https://geekweek.interia.pl/astronomia/ ... Id,7557913
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Naukowcy namierzyli to na Księżycu. Badania próbek wiele zmienią.jpg
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Naukowcy namierzyli to na Księżycu. Badania próbek wiele zmienią2.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34059
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 07 Cze 2024, 08:36

Boe-CFT: cumowanie do ISS
2024-06-07. Krzysztof Kanawka
Pojazd CST-100 Starliner dotarł do ISS.
Szóstego czerwca pojazd CST-100 Starliner w pierwszej misji załogowej Boe-CFT dotarł do ISS. Nie obyło się bez problemów.
Do pierwszego załogowego startu pojazdu CST-100 Starliner firmy Boeing doszło 5 czerwca 2024 o godzinie 16:52 CEST. Oznaczenie tej misji to Boe-CFT. Start odbył się z wyrzutni LC-41 na Florydzie za pomocą rakiety Atlas 5 w konfiguracji N22. Start przebiegł prawidłowo i pojazd CST-100 Starliner – po raz pierwszy z załogą na pokładzie – wszedł na poprawną orbitę wstępną.
Załogę misji stanowi dwójka doświadczonych astronautów:
• Barry Wilmore (3 lot, NASA)
• Sunita Williams (3 lot, NASA)
Dzień po starcie Starliner dotarł do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS), która jest celem tej misji. Cumowanie nie przebiegło bez problemów. W trakcie podchodzenia do ISS problemem okazał się być wyciek helu, który ograniczył możliwości manewrowe CST-100 Starliner. Dwa silniczki manewrowe nie funkcjonowały prawidłowo. W konsekwencji pierwsze podejście do “bezpiecznej” przestrzeni wokół ISS zostało zatrzymane i kapsuła zatrzymała się około metrów od Stacji.
Drugie podejście było prawidłowe i 6 czerwca o godzinie 19:33 CEST Starliner przycumował do ISS.
Misja Boe-CFT ma łącznie trwać od 8 do 10 dni. W trakcie lotu, w tym pobytu na ISS, nastąpi seria testów i demonstracji pojazdu CST-100 Starliner, związanych z funkcjonowaniem tego statku kosmicznego. Zostaną sprawdzone m.in. procedury podejścia do Stacji, możliwości funkcjonowania na ISS i demonstracja “szalupy ratunkowej”.
Misja Boe-CFT jest komentowana w wątku na Polskim Forum Astronautycznym.
(PFA)
NASA’s Boeing Crew Flight Test Rendezvous and Docking
https://www.youtube.com/watch?v=ybaWL0J-Tbw
Podejście i cumowanie CST- 100 Starliner do ISS – 06.06.2024 / Credits – NASA TV

Załoga misji Boe-CFT (w niebieskich kombinezonach) już na pokładzie ISS, po otwarciu włazów / Credits – NASA TV

https://kosmonauta.net/2024/06/boe-cft- ... ie-do-iss/
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Boe-CFT cumowanie do ISS.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34059
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 08 Cze 2024, 09:29

Naukowcy odkryli obiekt kosmiczny, który nie powinien istnieć. Podważa naszą wiedzę o gwiazdach
2024-06-07. Radek Kosarzycki
Kiedy masywna gwiazda wyczerpuje swoje paliwo, znika ciśnienie reakcji termojądrowych, gwiazda zapada się pod własnym ciężarem, a następnie eksploduje jako supernowa. W zależności od masy gwiazdy podstawowej, po eksplozji pozostaje jedynie albo czarna dziura, albo gwiazda neutronowa.
Gwiazdy neutronowe, choć mogą mieć masę nawet dwukrotnie większą od masy Słońca (Słońce ma średnicę równą 1,4 miliona kilometrów), to ich średnica wynosi zaledwie 20 kilometrów. Są to zatem obiekty niezwykle kompaktowe o niewiarygodnej gęstości.
Jakby tego było mało, gwiazdy neutronowe zwykle charakteryzują się niezwykle intensywną rotacją. Naukowcy znają już obiekty tego typu, które są w stanie obracać się wokół własnej osi nawet 700 razy na sekundę. Wiemy o tym, bowiem obiekty takie emitują ze swoich biegunów magnetycznych wiązki promieniowania radiowego. Przy każdym okrążeniu taka wiązka promieniowania radiowego omiata przestrzeń kosmiczną niczym latarnia morska. Jeżeli Ziemia znajduje się na trasie takiej wiązki, to przy każdym obrocie na Ziemię dociera błysk takiego promieniowania radiowego. Naukowcy są w stanie ustalić, jak często takie błyski z danego obiektu do nas docierają i na tej podstawie mogą ustalać tempo rotacji gwiazdy neutronowej.
Takich gwiazd neutronowych emitujących promieniowanie radiowe (zwanych także pulsarami) na całym niebie dostrzeżono jak dotąd ponad 3000. Wszystkie z nich rotują wokół własnej osi niewiarygodnie szybko. Jakby nie patrzeć, nawet te najwolniejsze, które wykonują pełen obrót wokół własnej osi w ciągu sekundy, wciąż są dla nas szybkie.
Dotychczas mniej więcej wszystkie pulsary zachowywały się tak samo. Na podstawie obserwacji naukowcy stworzyli ich opis. I w tej właśnie sytuacji pojawił się obiekt, który do tego opisu zupełnie nie pasuje.
Pulsar skatalogowany pod numerem ASKAP J1935+2148 pod jednym względem drastycznie różni się od wszystkich innych znanych obiektów tego typu.
Mowa tutaj o obiekcie, który znajduje się 16 000 lat świetlnych od Ziemi. Wszystko bowiem wskazuje na to, że obiekt ten wykonuje pełen obrót wokół własnej osi w ciągu niemal godziny. Problem polega na tym, że nasze dotychczasowe rozumienie pulsarów nie pozwala na istnienie tak wolno obracających się obiektów tego typu. Skoro jednak taki pulsar istnieje, to znaczy, że gdzieś w naszej dotychczasowej wiedzy znajduje się błąd, albo luka.
Wyobraźmy sobie bowiem eksplozję potężnej gwiazdy o masie 10 mas Słońca. Zewnętrzne warstwy gwiazdy ulegają odrzuceniu, a wnętrze gwiazdy ulega kompresji do obiektu o średnicy 20 kilometrów. Zmniejszenie rozmiarów obiektu zgodnie z zasadą zachowania momentu pędu sprawia, że jego tempo rotacji drastycznie wzrasta.
Warto tutaj zwrócić uwagę na fakt, że z czasem tempo rotacji pulsara zmniejsza się, ale jednocześnie zanika emitowana przez nich wiązka radiowa. Właśnie z tego powodu opisywany tutaj pulsar jest nietypowy. Tempo jego rotacji jest bardzo niskie, a mimo to przy każdym obrocie gwiazda emituje impuls promieniowania radiowego.
Jest to na tyle nietypowe zachowanie, że naukowcy przyznają, iż z czasem może się okazać, że to wcale nie jest pulsar, a obiekt zupełnie innego rodzaju. Niezależnie jednak od rozwiązania tej zagadki, dowiemy się czegoś nowego o przestrzeni kosmicznej. I na tym właśnie polega piękno odkryć naukowych.
https://www.chip.pl/2024/06/nowe-czolgi ... brams-m1e3
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Naukowcy odkryli obiekt kosmiczny, który nie powinien istnieć. Podważa naszą wiedzę o gwiazdach.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34059
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 08 Cze 2024, 09:32

Planetoidy NEO w 2024 roku
2024-06-07. Krzysztof Kanawka
Zbiorczy artykuł na temat odkryć i obserwacji planetoid NEO w 2024 roku.
Zapraszamy do podsumowania odkryć i ciekawych badań planetoid bliskich Ziemi (NEO) w 2024 roku. Ten artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji oraz nowych odkryć.
Bliskie przeloty w 2024 roku
Poszukiwanie małych i słabych obiektów, których orbita przecina orbitę Ziemi to bardzo ważne zadanie. Najlepszym dowodem na to jest bolid czelabiński – obiekt o średnicy około 18-20 metrów, który 15 lutego 2013 roku wyrządził spore zniszczenia w regionie Czelabińska w Rosji.
Poniższa tabela opisuje bliskie przeloty planetoid i meteoroidów w 2024 roku (stan na 7 czerwca 2024). Jak na razie, w 2024 roku największym obiektem, który zbliżył się do Ziemi, jest planetoida o oznaczeniu 2024 HT1, o szacowanej średnicy około 44 metrów.
W ciągu dekady ilość odkryć obiektów przelatujących w pobliżu Ziemi wyraźnie wzrosła:
• w 2023 roku odkryć było 113,
• w 2022 roku – 135,
• w 2021 roku – 149,
• w 2020 roku – 108,
• w 2019 roku – 80,
• w 2018 roku – 73,
• w 2017 roku – 53,
• w 2016 roku – 45,
• w 2015 roku – 24,
• w 2014 roku – 31.
W ostatnich latach coraz częściej następuje wykrywanie bardzo małych obiektów, o średnicy zaledwie kilku metrów – co na początku poprzedniej dekady było bardzo rzadkie. Ilość odkryć jest ma także związek z rosnącą ilością programów poszukiwawczych, które niezależnie od siebie każdej pogodnej nocy “przeczesują” niebo. Pracy jest dużo, gdyż prawdopodobnie planetoid o średnicy mniejszej od 20 metrów może krążyć w pobliżu Ziemi nawet kilkanaście milionów.
Inne ciekawe badania i odkrycia planetoid w 2024 roku
2024 AA, 2024 AB i 2024 AC – trzy pierwsze planetoidy odkryte w 2024 roku to obiekty NEO.
2024 BX1: mały meteoroid o średnicy około jednego metra, wykryty na kilka godzin przed wejściem w atmosferę Ziemi. Odkrycie nastąpiło w dniu 20 stycznia za pomocą węgierskiego Konkoly Observatory przez Krisztián Sárneczky. Wejście w atmosferę Ziemi nastąpiło 21 stycznia około 01:30 CET nad Niemcami. Poniższa animacja prezentuje trajektorię podejścia 2024 BX1 do Ziemi.
Jest to dopiero ósme takie odkrycie. Oto lista odkryć, które nastąpiły, zanim jeszcze mały obiekt wszedł w atmosferę Ziemi:
• 2008 TC3 (nad Sudanem)
• 2014 AA (nad Atlantykiem)
• 2018 LA (nad Botswaną)
• 2019 MO (okolice Puerto Rico)
• 2022 EB5 (okolice Islandii)
• 2022 WJ1 (w pobliżu granicy USA/Kanada)
• 2023 CX1 (spadek i odzyskane meteoryty, Francja)
• 2024 BX1 (nad Niemcami)
2024 GJ2: mały obiekt odkryty na 2 dni przed przelotem. Pole grawitacyjne Ziemi mocno zmieniło trajektorię tego meteoroidu.
2024 JV8: przez chwilę uważany za “drugi księżyc Ziemi”, ale szybko okazało się, że jest to górny stopień rakiety Falcon 9 po misji IM-1.
Bliskie przeloty w 2024 roku, LD oznacza średnią odległość do Księżyca / Credits – K. Kanawka, kosmonauta.net

Poniższe nagranie prezentuje wejście 2024 BX1 w atmosferę (kamera z Lipska).
Zapraszamy do działu małych obiektów w Układzie Słonecznym na Polskim Forum Astronautycznym.
Zapraszamy do podsumowania odkryć w 2023 roku. Zapraszamy do podsumowania odkryć w 2022 roku. Zapraszamy także do podsumowania odkryć obiektów NEO i bliskich przelotów w 2021 roku.
(PFA)
https://kosmonauta.net/2024/06/planetoi ... 2024-roku/
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Planetoidy NEO w 2024 roku.jpg
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Planetoidy NEO w 2024 roku2.jpg
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Planetoidy NEO w 2024 roku3.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34059
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 08 Cze 2024, 09:35

Misje kosmiczne XX wieku: Program Voyager
2024-06-07. Mikołaj Maziarek 148 odsłon
Wstęp
Program Voyager to jeden z najbardziej znanych programów kosmicznych kiedykolwiek przeprowadzonych. Składało się na niego wysłanie dwóch sond kosmicznych do odległego zewnętrznego układu słonecznego, korzystając z okna asysty grawitacyjnej Jowisza drugiej połowy lat 70-tych. Jako Voyager 2 jako pierwszy w historii statek kosmiczny dotarł w pobliże wszystkich 4 planet zewnętrznych, a niedługo przed tym Voyager 1 przeleciał obok Jowisza i Saturna, konkretnie blisko największego księżyca w Układzie Słonecznym, czyli Tytana. Obie sondy, jako że od początku miały opuścić nasz układ, zostały wyposażone w tzw. Złote Płyty (ang. Voyager Golden Records), zawierające informacje i zdjęcia o położeniu Ziemi i o ludzkości. Niezwykła unikatowość tych dwóch misji, a także powyżej opisane złote dyski spowodowały, że program Voyager zapisał się w historii i od początku inspirował ludzi na całym świecie.
Wczesna historia i cele badań
W 1965 roku pracownik NASA Gary Flandro wyliczył, że w drugiej połowie lat 70-tych Jowisz i Saturn znajdą się w unikatowej pozycji do przeprowadzenia asysty grawitacyjnej pozwalającej odwiedzić wszystkie planety zewnętrzne za pomocą tylko jednego urządzenia. Inną dostępną wtedy trajektorią był lot Jowisz-Saturn-Pluton. Mało tego, dzięki wykorzystaniu takiego manewru czas potrzebny do pokonania trasy w kierunku Neptuna i Plutona zmniejszyłby się o ok. 20 lat. Ponieważ tego typu ułożenie zdarza się tylko raz na ok. 175 lat (czyli następny wydarzy się dopiero w latach 50-tych XXII wieku) szybko zaczęto tworzyć plany i projekty na misje mające zbadać te rejony.
Jednym z nich był Grand Tour program, który to miał być zrealizowany w połowie lat 70-tych i za pomocą dwóch robotycznych sond przelecieć nad wszystkimi gazowymi gigantami, z czego każda sonda odwiedziłaby po 3 planety (trzeba pamiętać, że Pluton również był uważany za planetę). Pierwsza z sond miała być wystrzelona w 1977 roku i odwiedzić Jowisza, Saturna i Plutona, podczas gdy druga, wystrzelona w 1979 miałaby dotrzeć do Jowisza, Urana i Neptuna. Pomimo rozpoczęcia prac nad sondami, program został zamknięty ze względu na wysokie koszty (od 750 do 900 mln dolarów plus ok. 100 mln za same sondy) w 1971 roku. W ’72 natomiast uchwalony został program Mariner Jupiter-Saturn. Koszt wdrożenia go w życie miał wynosić jedynie 360 mln $ na sondę, ponieważ byłyby one jedynie przedłużeniem sprawdzonego już programu Mariner, korzystając z technologii, jakie były w nim używane.
Starego pomysłu Grand Tour nie porzucono jednak całkowicie. Mocno zmieniono plany na kurs tylko pierwszej z sond. Druga jak wcześniej planowano, miała odwiedzić Jowisza, Saturna, Urana i Naptuna, co oznacza, że dodany został tylko Saturn. W nowym programie postanowiono mocniej skupić się na Saturnie, a konkretnie na jego największym księżycu Tytanie. Wiadomo było wówczas, że jest on unikatowy ze względu na atmosferę i wielkość, a asysta grawitacyjna do układu Saturna bardzo ułatwiała dokładniejsze przyjrzenie mu się. Z tego powodu pierwsza sonda miała zmodyfikowaną trajektorię: od Jowisza do Saturna ze szczególną bliskością względem Tytana podczas przelotu.
Na kilka miesięcy przed startem pierwszej sondy, NASA ogłosiła konkurs na zmianę nazwy programu z Mariner 11 i Mariner 12. Zwycięską nazwą okazał się Voyager.
Łącznie obie sondy ważyły 773 kg, z czego 105 kg stanowiły instrumenty naukowe. Główny korpus całej konstrukcji jest w kształcie graniastosłupa o dziesięciokątnej podstawie. Stabilizacja i obrót są wywoływane za pomocą trójosiowego systemu żyroskopowego i 16 silniczków na hydrazynę po bokach konstrukcji. Duża paraboliczna antena jest stale zwrócona ku Ziemi, gdzie za pomocą systemu wysokiej czułości anten Deep Space Network odbieramy z niej sygnał. Ma ona 370 cm średnicy. Jest zamontowana nieruchomo do reszty konstrukcji.
Energia dla sond jest zapewniana przez 3 termoelektryczne generatory radioizotopowe (ang. RTG) typu MHW-RTG. Działają one na pluton-238 (czyli nie na pluton-239, który to jest używany do produkcji niektórych bomb jądrowych), którego jest po 37,7 kg w każdym generatorze. Ponieważ paliwo to ciągle rozpada się i stygnie, z czasem zapewnia coraz mniej energii. Półokres rozpadu plutonu-238 wynosi 87,74 lata, lecz warto też wspomnieć, że ze względu na zużycie innych podzespołów tych urządzeń produkcja energii spadnie do zera wcześniej. Na razie jednak trzymają się one bardzo dobrze i wciąż produkują jej wystarczająco dużo, aby zasilić anteny i niektóre czujniki obu sond. Prawdopodobnie w 2032 roku niestety wartość ta spadnie poniżej minimalnej potrzebnej do komunikacji.
Osiągnięcia
Nie jest dla nikogo zaskoczeniem fakt, że obie sondy dokonały bardzo wielu przełomowych odkryć. Dotarły one jako pierwsze w historii urządzenia z Ziemi na wszystkie 4 gazowe olbrzymy naszego układu planetarnego. Mało tego, 2 z nich – Uran i Neptun – nigdy nie zostały odwiedzone ponownie (stan na 2024 rok). Wszelkie nowe zdjęcia czy badania tych ciał siłą rzeczy albo opierają się na danych z tych dwóch przelotów, albo obserwacji teleskopowych. Ciekawostka: seria zdjęć ze znad Neptuna na dekady wprowadziła cały świat w błąd na temat jego koloru. Technicy odpowiadający za poprawne wykonywanie zdjęć przez Voyagera 2 na krótko przed przelotem nad Neptunem zdalnie zmienili ustawienia aparatów, aby zdjęcia wyszły ostrzejsze, a chmury górnych warstw atmosfery bardziej widoczne. Miało to swoją konsekwencję w postaci pozornej zmian koloru planety na granatowy, o czym de facto poinformowano podczas publikacji zdjęć, lecz informacja ta w jakiś sposób się zatarła. Dopiero niedawno za sprawą zdjęć z JWST publika przypomniała sobie o tym fakcie a większość zdjęć widniejących na takich stornach jak Wikipedia zostało zmienionych, żeby lepiej oddawać realną bladozieloną barwę planety.
Voyager 1 był również pierwszym urządzeniem, jakie sfotografowało z bliska Tytana, czyli największy księżyc układu. Dostarczył on podstawowe dane dotyczące jego atmosfery i pola magnetycznego.
Po odwiedzeniu wszystkich zaplanowanych ciał niebieskich (dla Voyagera 1 były to układy Jowisza i Saturna, a dla Voyagera 2 układy Jowisza, Saturna, Urana i Neptuna), obie sondy znacznie przyspieszyły przez asystę grawitacyjną w kierunku przestrzeni międzygwiezdnej. Voyager 1 opuścił nasz układ w 2013 roku, a Voyager 2 5 lat później – w 2018 roku.
Voyager Golden Record
Jednym z najsłynniejszych elementów obu misji są zdecydowanie Złote Płyty. Zawierają one zdjęcia i informacje o ludzkości i położeniu Ziemi w kosmosie. Ponieważ niezwykle mało prawdopodobne jest, że coś je zatrzyma, sondy te będą dryfowały w kierunku innych gwiazd przez następne dziesiątki tysięcy lat.
Inżynierowie wiedząc, że przez bardzo długi czas żaden inny obiekt ich nie wyprzedzi, postanowili zrobić z nich pewnego rodzaju posłańców ludzkości wysłanych w nieznane. Możliwe jest, choć ekstremalnie nieprawdopodobne, że kiedyś, jakiegoś rodzaju kosmici odnajdą jedną z tych sond. Wtedy właśnie przydadzą się zamontowane na nich Złote Płyty. W możliwie najprostszy sposób są na nich zapisane informacje nt. położenia Ziemi względem pulsarów o określonej częstotliwości, zdjęcia przedstawiające nas, naszą kulturę i nasze otoczenie, jak również cały katalog nagrań muzyki, odgłosów zwierząt i krótkich informacji w kilkudziesięciu językach z całego świata.
To jest prezent z małego, odległego świata, żeton do naszych dźwięków, naszej nauki, naszych widoków, naszej muzyki, naszych myśli i naszych uczuć. Próbujemy przetrwać nasze czasy, abyśmy dożyli do waszych.
Wypowiedź prezydenta USA Jimmy’ego Cartera nt. Złotych Płyt na sondach Voyager.
Oprócz tego płyty te są pokryte ultra czystą warstwą uranu-238, o półokresie rozpadu wynoszącym 4,468 mld lat. Został on tam umieszczony, aby hipotetyczna obca cywilizacja była wstanie stwierdzić, jak stara jest płytą, którą zbadają. Polega to na tym, że: ponieważ wiadomo, jaki jest półokres rozpadu warstwy uranu, to wiadomo też, z jaką prędkością się rozpada. Jeśli minie jakaś jednostka czasu o jego wyprodukowania, to na podstawie ilości tego uranu, jaka się już rozpadła, można z dużą precyzją stwierdzić, ile czasu minęło od jego produkcji.
Podsumowanie
Program Voyager to jedno z najbardziej ikonicznych przedsięwzięć kosmicznych w historii, które składało się z wystrzelenia dwóch sond kosmicznych w kierunku odległego zewnętrznego układu słonecznego w latach 70. XX wieku. Voyager 1 i Voyager 2 były pierwszymi statkami kosmicznymi, które zbliżyły się do wszystkich czterech planet zewnętrznych naszego układu, a ich unikatowe złote płyty, zawierające informacje o Ziemi i ludzkości, wzbudziły powszechne zainteresowanie. Pozostają one jednymi z najbardziej udanych i unikatowych misji kosmicznych kiedykolwiek przeprowadzonych.
Źródła:
• en.wikipedia.org: Grand Tour program
7 czerwca 2024

• en.wikipedia.org: Voyager program
7 czerwca 2024

• pl.wikipedia.org: Pogram Voyager
7 czerwca 2024

• en.wikipedia.org: MHW-RTG
7 czerwca 2024

• en.wikipedia.org: Voyager Golden Record
7 czerwca 2024
Zdjęcie w tle: NASA – Donald Davis
Artystyczna wizja sondy Voyager. Źródło: NASA/JPL
Uproszczone trajektorie sond Voyager. Źródło: Wikipedia
Poglądowy rysunek sondy Voyager 1 z podpisami poszczególnych elementów.Źródło: Wikipedia
Jeden z w pełni złożonych i gotowych do zamontowania generatorów RTG przygotowany na potrzeby programu Voyager. Źródło: NASA/JPL

Wykonane w 1986 roku zdjęcie Neptuna w zafałszowanych kolorach. Źródło: JPL photojourna
Wykonane w 1986 roku zdjęcie Neptuna przez sondę Voyager 2 po kalibracji kolorystycznej, aby lepiej oddać prawdziwy kolor planety. Źródło: Wikipedia
Opis cząsteczki DNA wraz z jej rysunkiem. Źródło: NASA/JPL

Zdjęcie Ziemi wraz z jej średnicą. Źródło: NASA/JPL

Przedstawiony dwoma sposobami system dziesiętny z przykładami użycia. Źródło: NASA/JPL

Zdjęcie astronauty na tle Ziemi, demonstrujące nasze umiejętności poruszania się w kosmosie. Źródło: NASA/JPL

Budynek w nocy z zapalonymi światłami na tle miasta, pokazujący jeden ze sposobów naszego budowania schronień. Źródło: NASA/JPL

Przedstawienie różnych sposobów odżywiania się przez ludzi. Źródło: NASA/JPL

https://astronet.pl/loty-kosmiczne/misj ... m-voyager/
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Misje kosmiczne XX wieku Program Voyager.jpg
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Misje kosmiczne XX wieku Program Voyager2.jpg
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Misje kosmiczne XX wieku Program Voyager3.jpg
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Misje kosmiczne XX wieku Program Voyager4.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34059
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 08 Cze 2024, 09:38

Spędził 1000 dni w kosmosie. To absolutny rekord

2024-06-07. Karolina Majchrzak
Oleg Kononenko zapisuje się w historii jako człowiek, który najdłużej przebywał w przestrzeni kosmicznej. Już w lutym tego roku jego wynik był imponujący, ale astronauta wciąż pracuje na ISS, co oznacza, że obecnie ma już na koncie 1000 dni spędzonych poza Ziemią!

Co prawda do pobicia rekordu pojedynczego najdłuższego lotu kosmicznego jeszcze daleka droga, bo ten należy do rosyjskiego astronauty Walerija Polakowa, który w latach 1994 i 1995 spędził na pokładzie stacji kosmicznej Mir 437 dni i 18 godzin, to osiągnięcie Olega Kononenko i tak zasługuje na odnotowanie, bo nieustannie śrubuje on swój rekord łącznego czasu spędzonego w przestrzeni kosmicznej.
Ten został ustanowiony w lutym tego roku, kiedy to "licznik" Rosjanina wskazał 878 dni na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, spędzonych tam w ramach wielu misji od 2008 roku. Tym samym pobił on wynik innego rosyjskiego astronauty Giennadija Padałki, który spędził w przestrzeni kosmicznej 878 dni, 11 godzin, 29 minut i 48 sekund w ciągu pięciu misji w latach 1998-2015.

1000 dni w kosmosie
Trwająca aktualnie misji Kononenki, która rozpoczęła się we wrześniu ubiegłego roku, powoli dobiega końca, bo jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, astronauta pozostanie na ISS do września tego roku. Niemniej z każdym dniem poprawia swój wynik, wczoraj pokonał barierę 1000 dni, a przed nim jeszcze ok. 100 kolejnych. Jak przekonywał jednak kilka miesięcy temu w wypowiedzi dla rosyjskiej agencji TASS, chociaż jest dumny ze swoich osiągnięć, bardziej od osobistych rekordów cieszy go fakt, że rekord należy do Rosjanina.

Pozostaje świadomość, że udało ci się osiągnąć coś nowego i ważnego, że pokonałeś pewien kamień milowy, dotknąłeś nieznanego. To daje pewność siebie i dumę z pracy, którą wykonałeś
mówił z kolei po ustanowieniu rekordu 1000 dni.

O niesamowitym osiągnięciu swojego astronauty nie omieszkała też przypomnieć Rosyjska Agencja Kosmiczna (Roskosmos), która oznajmiła w komunikacie prasowym, że Kononenko stał się pierwszym człowiekiem na świecie, który dokonał tego wyczynu. O rekordzie kolegi po fachu nie zapomnieli też inni astronauci, bo jak twierdzi Kononenko, jako jedni z pierwszych rekordu gratulowali mu Amerykanie przebywający na ISS.

Dzisiaj o godzinie 00:00:20 czasu moskiewskiego kosmonauta państwowej korporacji Roskosmos Oleg Kononenko, który obecnie pracuje na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, jako pierwszy na świecie ustanowił rekord 1000 dni łącznego lotu kosmicznego
czytamy w oświadczeniu rosyjskiej agencji.

To wyzwanie, które ma wpływ na zdrowie
I nie da się ukryć, że to wyczyn tym bardziej imponujący, że nie pozostaje bez wpływu na zdrowie, bo chociaż większość fizycznych zmian i dolegliwości ustępuje po pewnym czasie od powrotu na Ziemię, inne zostają z astronautami na dłużej (a nie ma też pewności, czy nie na stałe).
Jak wiemy z wielu badań, najbardziej dotkliwe są utrata gęstości kości i zanik mięśni. W każdym miesiącu przebywania w kosmosie ludzie tracą od 1 do 1,5 procent gęstości mineralnej kości w krytycznych obszarach, takich jak kończyny dolne i kręgosłup. I mimo że ISS dysponuje sprzętem do ćwiczeń, a członkowie załogi spędzają około dwóch godzin dziennie na ćwiczeniach, utrata mięśni jest nieunikniona.

Powrót do zdrowia po typowym sześciomiesięcznym locie kosmicznym zajmuje kilka lat (a Kononenko we wrześniu będzie wracał na Ziemię po roku obecności w kosmosie), ale nawet po tym czasie nadal występują problemy zdrowotne, takie jak wyższe ryzyko złamań kości, częstsze występowanie zaburzeń erekcji i wyższe ryzyko raka w ciągu całego życia w wyniku narażenia na promieniowanie.
***
Naukowcy odkryli jaki wpływ na zdrowie ma promieniowanie kosmiczne i brak grawitacji /forplayday /123RF/PICSEL

https://geekweek.interia.pl/nauka/news- ... nId,755848
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Spędził 1000 dni w kosmosie. To absolutny rekord.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34059
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 08 Cze 2024, 09:39

Ściśle tajne dane o UFO zostaną ujawnione. Mamy komentarz eksperta

2024-06-07. Paula Drechsler
Podano termin, w którym rząd USA ujawni tajne akta na temat UFO, dotyczące m.in. incydentu w Roswell czy świateł w Phoenix. Robert Bernatowicz, polski ekspert ds. związanych m.in. z UFO skomentował, czego możemy się spodziewać po tych dokumentach.

Na jaw wychodzi coraz więcej informacji odnoszących się do sytuacji z niewyjaśnionymi zjawiskami. Sygnaliści, związani także z instytucjami takimi jak CIA i Pentagon, ujawniają szczegóły na temat spotkań z przedstawicielami cywilizacji pozaziemskich, używanych przez nich technologii, etc.
Rosnąca liczba ekspertów zajmujących się np. analizą wideo, nowymi technologiami i innymi dziedzinami dołącza do dyskusji na temat autentyczności udostępnianych filmów, zdjęć i relacji. Wkrótce opinia publiczna ma ponadto ujrzeć ściśle tajne dane rządowe dot. UFO/UAP.
Doniesienia na temat UFO. Zostaną ujawnione nieznane informacje
Do opinii publicznej coraz częściej trafiają rozmaite raporty m.in. NASA czy Pentagonu na temat UFO. Na przykład w zeszłym roku, w odpowiedzi na doniesienia niezależnego zespołu badawczego, NASA powołała dyrektora ds. UFO, parę miesięcy temu Siły Powietrzne USA odtajniły dokumenty z niezwykłą relacją pilota ze spotkania z UFO, a oficjalny raport dot. niezidentyfikowanych obiektów udostępnił w marcu Pentagon.
Teraz ma nastąpić ciąg dalszy - znajdujące się w zbiorach agencji rządowych tajne dokumenty związane z UFO/UAP są w wyniku rozporządzenia zbierane i opracowywane i zostaną udostępnione już wkrótce. Prawnik Daniel Sheehan, który od lat wywiera wpływ na ograny władzy państwowej w kwestii konieczności ujawnienia danych o niezidentyfikowanych obiektach, podał datę, kiedy na jaw wyjdą ukrywane informacje na temat obcych.

"Kolekcja rekordów dot. Niezidentyfikowanych Zjawisk Anomalnych (UAP)" jeszcze w tym roku
Ze względu na zapis w NDAA na 2024 rok (The National Defense Authorization Act) rząd jest zobowiązany do udostępniania wszelkich wewnętrznych raportów na temat niezidentyfikowanych obiektów latających. Powstała w ten sposób "Kolekcja rekordów dot. Niezidentyfikowanych Zjawisk Anomalnych (UAP)" ma zostać według Sheehana opublikowana do 18 października bieżącego roku i zawiera podobno ściśle tajne informacje dotyczące takich wydarzeń jak m.in. incydent w Roswell, Światła nad Phoenix i spotkanie RB-47 z UFO z 1957 roku. Teraz mogą w końcu zostać po raz pierwszy upublicznione.
Historia pokazuje jednak, że w wielu przypadkach, mimo szumnych zapowiedzi, niewiele informacji wychodzi na światło dzienne, lub są one na tyle szczątkowe, że nic nie zmieniają. Czy tak będzie i tym razem? Robert Bernatowicz, polski specjalista zajmujący się badaniem zjawisk takich jak UFO od ponad 30 lat, przekazał GeekWeekowi komentarz na temat doniesień.
Robert Bernatowicz o dokumentach dotyczących UFO i zapowiedzi nowego raportu
Agencje rządowe mają dokonać przeglądu, identyfikacji i uporządkowania każdego zapisu dotyczącego Niezidentyfikowanych Zjawisk Anomalnych (UAP), znajdujących się w ich zasobach, w celu ujawnienia dokumentów m.in. opinii publicznej. Czego możemy się spodziewać po nowym raporcie, który ma się ukazać wg. Daniela Sheehana 18 października 2024 roku?
Podchodzę bardzo sceptycznie do kolejnych zapowiedzi publikacji tego typu rzeczy po tym, co się stało 8 marca [raport Pentagonu - przyp. red.] - powiedział Robert Bernatowicz. - Tutaj niestety wchodzą w grę poglądy przedstawicieli Pentagonu, a pewne osobiste przekonania są niesamowicie ważne i wielu specjalistów zajmujących się UFO w Stanach Zjednoczonych zwróciło uwagę na to, że właśnie prywatne poglądy zaważyły na tym, jaki ostatecznie kształt przybrał raport z 8 marca.
Jednocześnie specjalista zauważył, że jeśli tym razem dokumenty faktycznie będą dotykać istotnych kwestii, to jest to świetna wiadomość.
Mimo wszystko widzę ogromną zmianę po ostatnich wydarzeniach związanych m.in. z ujawnianiem raportów - wiele osób traktuje teraz ten temat poważniej, więc jeśli rzeczywiście utajnione informacje zostaną upublicznione, to jest to bardzo dobra wiadomość - zaznacza Bernatowicz i dodaje, że precyzyjny raport mógłby wiązać się z przewrotem. - To by oznaczało, że np. ma rację Bob Lazar, który pracował w sekcji S-4 i w dokumencie "Bob Lazar: Strefa 51 i latające spodki" opowiada, jak badał przechowywane tam statki. Jeżeli takie informacje by się ukazały, to byłby to przełom. Ja w ogóle uważam, że my cały czas na niego czekamy - zauważa ekspert.
Nowy zbiór informacji o UFO/UAP może zmienić wszystko lub... nic
Robert Bernatowicz zaznacza, że zbiór informacji dotyczących UFO mógłby wiele wyjaśnić, jednak koniec końców trzeba poczekać i zobaczyć, czy nowy raport nie będzie podobnie rozczarowujący, jak ten z 8 marca.
Jeśli się potwierdzi np. opowieść tak przekonująco snuta przez Boba Lazara o trzypoziomowym spodku, w którego badaniu brał udział, a który miał na wyższym poziomie komputer obcych, może to choćby rzucić nowe światło na nagłe pojawienie się sztucznej inteligencji. Ludzie zajmujący się badaniem UFO od dawna podejrzewają, że koncepcja AI jest wzięta właśnie z tego pojazdu, który badał m.in. Bob Lazar. Jeżeli na jaw wyszłoby jakiekolwiek potwierdzenie tego, to byłby to pewien nowy etap w dziejach świata - mówi ekspert.

I dodaje: - Wszyscy mamy wielkie nadzieje, ale po 8 marca jestem sceptycznie nastawiony do kolejnych zapowiedzi rządu, bo to mogą być znowu okrojone informacje, które już wtedy poznaliśmy i spotkało nas w związku z tym wielkie rozczarowanie. Poczekamy, zobaczymy, aczkolwiek mimo wszystko odczuwam każdego dnia moc tego, co dzieje się w Stanach Zjednoczonych i dociera do ludzkiej świadomości, bo te zjawiska zaczęły być inaczej traktowane - ludzie zauważają, że skoro w Kongresie USA i w Pentagonie o tym mówią, to coś w tym musi być.
Źródła: Gizmodo.com, Metro.co.uk, http://www.congress.gov. Komentarz eksperta: Robert Bernatowicz.
***
W tym roku na jaw mają wyjść kolejne dokumenty dot. UFO/UAP. /123RF/PICSEL

Wiele niezidentyfikowanych obiektów klasyfikuje się ostatecznie jako balony, drony i inne tego typu twory. /123RF/PICSEL

https://geekweek.interia.pl/astronomia/ ... Id,7560015
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Ściśle tajne dane o UFO zostaną ujawnione. Mamy komentarz eksperta.jpg
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Ściśle tajne dane o UFO zostaną ujawnione. Mamy komentarz eksperta2.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34059
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 08 Cze 2024, 09:42

Nowoodkryty świat z głębin kosmosu zaskoczył astronomów. "Wygląda dziwnie"

2024-06-07. Wiktor Piech
Nowoodkryta planeta zmusiła astronomów do zastanowienia się nad kwestią przyszłości Ziemi oraz zmusiła do zrewidowania wiedzy dotyczącej tzw. gorących Neptunów. Co ujawniły najnowsze badania?

Egzoplaneta o wdzięcznej nazwie TIC365102760 b dosłownie zaskoczyła astronomów. Ten świat z głębin kosmosu jest gorętszy, mniejszy i starszy, niż specjaliści by się spodziewali. Znajduje się 1800 lat świetlnych od nas w gwiazdozbiorze Łabędzia.
Dziwaczna planeta jest ewenementem w skali kosmosu
Nowoodkryta planeta znajduje się sześć razy bliżej swojej gwiazdy niż Merkury względem Słońca. Z kolei gwiazda macierzysta jest czerwonym olbrzymem, czyli kolejnym etapem ewolucji gwiazd takich jak nasze Słońce. Planeta okrąża swoją gwiazdę w zaledwie 4,2 dnia.
Tak bliska orbita powoduje, że świat ten jest ekstremalnie gorący (dlatego też otrzymał inną nazwę: Feniks). Zarówno wysoka temperatura, jak i nieustanny strumień cząstek pochodzących z gwiazdy powinny zedrzeć z planety całą atmosferę, jednakże tak się nie dzieje.
Feniks jest 6,2 razy większy i 19,2 razy masywniejszy od Błękitnej Planety, zatem jest podobny wielkościowo do Neptuna. Wcześniej zaobserwowano, że większe i młodsze planety tego typu tracą atmosferę z powodu bliskiej orbity względem swoich gwiazd.

- Ta planeta nie ewoluuje tak, jak myśleliśmy. Wydaje się, że ma znacznie większą i mniej gęstą atmosferę, niż oczekiwaliśmy dla tych układów. Wielkim pytaniem jest, jak tej planecie udało się utrzymać atmosferę, mimo że znajduje się tak blisko dużej gwiazdy macierzystej - powiedział Sam Grunblatt, astrofizyk z Johns Hopkins University.
Analizy ujawniły, że wyjątkowa egzoplaneta należy do grupy tzw. gorących Neptunów, jednakże jest ona aż 60 razy mniej gęsta niż najgęstsza planeta z tej kategorii.
- To najmniejsza planeta, jaką kiedykolwiek znaleźliśmy wokół czerwonego olbrzyma i prawdopodobnie planeta o najniższej masie krążąca wokół [czerwonego] olbrzyma, jaką kiedykolwiek widzieliśmy. Dlatego wygląda to naprawdę dziwnie. Nie wiemy, dlaczego nadal posiada atmosferę, podczas gdy inne "gorące Neptuny", które są znacznie mniejsze i znacznie gęstsze, wydają się tracić swoją atmosferę w znacznie mniej ekstremalnych środowiskach - powiedział Grunblatt.
Los Feniksa zdradza nam przyszłość Ziemi?
Badacze zauważyli, że zdzieranie atmosfery postępuje tutaj bardzo powoli. Zwiększający się rozmiar czerwonych olbrzymów wpływa na orbity planet, które z czasem mogą w sposób spiralny zderzyć się z powierzchnią gwiazdy. Feniks wpadnie w sidła czerwonego olbrzyma za około 100 mln lat.
Niewykluczone, że gwiazda zdążyła już pochłonąć inne planety, które znajdowały się przed TIC365102760 b. Ten wyjątkowy przypadek może nam pokazywać jaki los może spotkać Ziemię za około 5 miliardów lat. Wówczas Słońce rozszerzy się i pochłonie Merkurego oraz Wenus, a także być może nasz świat.

Nie rozumiemy zbyt dobrze późnej ewolucji układów planetarnych. To mówi nam, że być może ziemska atmosfera nie będzie ewoluować dokładnie tak, jak myśleliśmy - podsumował Grunblatt.
Wyniki badań zostały opublikowane w czasopiśmie naukowym The Astrophysical Journal.

Ten świat "wymyka się" teorii dotyczącej ewolucji planet (zdjęcie poglądowe) /123RF/PICSEL

https://geekweek.interia.pl/astronomia/ ... Id,7560610
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Nowoodkryty świat z głębin kosmosu zaskoczył astronomów. Wygląda dziwnie.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34059
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 08 Cze 2024, 09:42

Katalog Caldwella: C105
2024-06-07. Amelia Lenarcik
O obiekcie
Caldwell 105 to oddalona od Ziemi o około 22 000 lat świetlnych gromada kulista, czyli zbiór setek tysięcy gwiazd powiązanych ze sobą grawitacyjnie. Gwiazdy te są bardzo stare, powstały jeszcze w czasach, kiedy Droga Mleczna się formowała, dlatego są cennym obiektem badań i mogą pomóc naukowcom odkryć więcej informacji o powstawaniu i ewolucji galaktyk. C105 zostało odkryte w 1751 roku przez Nicolasa-Louisa de Lacaille’a podczas jego podróży do Afryki.
Jeżeli przyjrzymy się zdjęciu C105 wykonanym przez Kosmiczny Teleskop Hubble’a zauważymy drobne różnice w kolorze gwiazd. Kolor gwiazdy mówi nam o jej temperaturze. Niebieskawe gwiazdy są gorętsze, od gwiazd bardziej czerwonych, które są chłodne. Gorące gwiazdy potrzebują więcej paliwa, a więc mają większą masę, a masywne gwiazdy spalają paliwo szybciej, dlatego niebieskawe gwiazdy żyją stosunkowo krótko. Wiedząc to, możemy stwierdzić, że żółtawo-białe gwiazdy w C105 nie są masywne, ale stare i chłodne.
Podstawowe informacje
• Typ obiektu: gromada kulista
• Numer w katalogu NGC: 4833
• Jasność obserwowalna: 8,4 mag
• Gwiazdozbiór: Mucha
• Deklinacja: –70° 52′ 27″
• Rektascensja: 12h 59m 35s
• Rozmiar kątowy: 14′
Jak obserwować?
Caldwell 105 znajduje się w gwiazdozbiorze Muchy i jest najlepiej widoczny jesienią z półkuli południowej. Gromada jest stosunkowo ciemna, nie da się jej zobaczyć gołym okiem, a bez dużego teleskopu nie będzie ona dobrze widoczna.
Źródła:
• science.nasa.gov: NASA Hubble's Caldwell Catalog: Caldwell 105
7 czerwca 2024

• spider.seds.org: Revised NGC and IC Catalog: NGC 4833
7 czerwca 2024
Zdjęcie C105 wykonane przez Kosmiczny Teleskop Hubble’a w świetle widzialnym i w podczerwieni. Źródło: Image courtesy of Stellarium
C105 na mapie nieba. Źródło: Image courtesy of Stellarium
https://astronet.pl/wszechswiat/katalog ... ella-c105/
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Katalog Caldwella C105.jpg
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Katalog Caldwella C105.2.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34059
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 08 Cze 2024, 09:45

Rozpoczyna się sezon na obserwacje obłoków srebrzystych!
2024-06-07. Andrzej
Jak co roku późną wiosną rozpoczyna się sezon na obserwacje obłoków srebrzystych, czyli najwyższych chmur widocznych z powierzchni Ziemi. Obłoki srebrzyste to stosunkowo rzadkie zjawisko, które potrafi zachwycić nawet najbardziej doświadczonego miłośnika obserwacji nieba. Wyjaśnimy również krótko czym właściwie są tajemnicze chmury, które najłatwiej namierzyć późną wiosną lub latem oraz jakie warunki muszą zostać spełnione, by móc je zaobserwować.
Obłoki srebrzyste można obserwować w półzmroku, przy zmierzchu lub świcie w momencie, gdy Słońce usytuowane jest około 6-16 stopni poniżej horyzontu. Zjawisko to najczęściej dostrzegalne jest w pasie między 50 a 70 stopniem północnej i południowej szerokości geograficznej. Obłoki srebrzyste to polarne chmury mezosferyczne, które są najwyższymi chmurami możliwymi do zaobserwowania z Ziemi. Znajdują się one w mezosferze około 75-85 km nad powierzchnią. Tak jak już wspomnieliśmy we wstępie – zjawisko to można obserwować późną wiosną lub latem z naciskiem na okres od połowy maja do końca sierpnia.
Według badań obłoki srebrzyste złożone są z mikroskopijnych kryształków lodu. Nie jest pewne w jaki sposób para wodna pojawia się w tak wysokich częściach atmosfery, jednak według niektórych teorii trop prowadzi do spadających meteorów czy startujących rakiet kosmicznych, których gazy z silników na takich wysokościach składają się w dużej części z pary wodnej.

Zachęcamy wszystkich obserwatorów nieba do wysyłania własnych fotografii wykonanych podczas samodzielnych obserwacji. Za pomocą formularza (Wymaga rejestracji) zamieszczonego na naszej platformie możecie w łatwy sposób załadować dowolny plik z własnego komputera. Przed wysłaniem zalecamy podpisanie zdjęcia (data, miejsce, konfiguracja sprzętu, nazwa uwiecznionego obiektu). Każde oczywiście docenimy i zamieścimy na łamach naszego serwisu. Wiemy, że możemy na Was liczyć! Do naszej galerii wysłaliście już ponad 2550 astronomicznych zdjęć. Dziękujemy!
Źródło: astronomia24.com, wikipedia.org

Obłoki srebrzyste nad Polską w 2020 r.
fot: Joseph

Obłoki srebrzyste nad Polską w 2020 r.
fot: Joseph
THE NOCTILUCENT CLOUDS (NLC) 4K - UHD
https://www.youtube.com/watch?v=iqkNuxlVZnM
Obłoki srebrzyste (ang. noctilucent clouds – NLC) - 4K
https://www.astronomia24.com/news.php?readmore=1388
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Rozpoczyna się sezon na obserwacje obłoków srebrzystych!.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34059
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 08 Cze 2024, 09:46

Badania ujawniają wpływ fuzji na powstawanie gwiazd w galaktykach karłowatych
2024-06-07.
Ustalono, że fuzje między masywnymi galaktykami mogą zmieniać ich morfologię, zwiększać procesy gwiazdotwórcze, a nawet wywoływać wybuchy gwiazd.
Ze względu na słabe studnie potencjału grawitacyjnego galaktyk karłowatych, ich rozkład oraz gęstość formowania się gwiazd są łatwiej podatne na wpływy fuzji i ujemne sprzężenie zwrotne gwiazd. Jednakże, ograniczenia obserwacyjne sprawiają, że badania nad zderzającymi się galaktykami karłowatymi są rzadsze.

Wykorzystując dane z projektu Next Generation Virgo Cluster Survey, ZHANG Lanyue z Obserwatorium Yunnan Chińskiej Akademii Nauk i jej współpracownicy przeanalizowali ogony pływowe galaktyki karłowatej VCC 322 powstałe w wyniku fuzji. Wyniki badań zostały opublikowane w czasopiśmie The Astrophysical Journal.

Naukowcy określili metaliczność i wiek ogonów pływowych na podstawie koloru i dopasowania modeli populacji pojedynczych gwiazd. Dopasowanie izofot wykazało skręcenie izofotyczne wewnątrz sąsiedniej karłowatej galaktyki eliptycznej VCC 319, co sugeruje, że ta galaktyka również została dotknięta połączeniem.

Opierając się na danych spektralnych dopasowanych do informacji o populacji gwiazd i tempie formowania się gwiazd, naukowcy odkryli, że VCC 322 doświadczyła niedawnego procesu gwiazdotwórczego, choć w niskim tempie. Porównując VCC 322 z innymi gwiazdotwórczymi galaktykami karłowatymi pod względem masy neutralnego wodoru i tempa formowania się gwiazd, zidentyfikowano tłumienie procesów gwiazdotwórczych.

Co więcej, porównując stosunki strumieni linii emisyjnych uzyskanych z danych spektralnych z modelami wstrząsów, naukowcy zasugerowali, że w VCC 322 występują wstrząsy generowane w wyniku fuzji/interakcji, które podgrzewają gaz i w ten sposób hamują powstawanie gwiazd.

Opracowanie:
Agnieszka Nowak

Źródło:
• CAS
Urania
Po lewej: obraz VCC322/319 w paśmie g 1′,8×1′,8 z CFHT/MegaCam. Po prawej: obraz VCC322 w paśmie g o wymiarach 1,8 × 1,′8 g, uzyskany przez odjęcie danych modelu VCC319 i usunięcie źródeł punktowych.
Źródło: The Astrophysical Journal (2024). DOI: 10.3847/1538-4357/ad2f2d
https://agnieszkaveganowak.blogspot.com ... ji-na.html
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Badania ujawniają wpływ fuzji na powstawanie gwiazd w galaktykach karłowatych.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34059
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 08 Cze 2024, 09:48

Axiom Space przeprowadziło testy skafandrów do misji Artemis III
2024-06-07. Wojciech Kaczanowski
Amerykańscy inżynierowie, naukowcy oraz astronauci szykują się do pierwszego spaceru po powierzchni Księżyca od słynnej misji Apollo 11. W ostatnich dniach firma Axiom Space, we współpracy z NASA oraz SpaceX, przeprowadziła udany test nowych skafandrów kosmicznych, które zostaną wykorzystane w nadchodzącej misji Artemis III.
Artemis to księżycowy program Stanów Zjednoczonych realizowany we współpracy z partnerami zagranicznymi oraz przemysłem krajowym. Projekt zakłada realizację kilku misji, których celem jest budowa infrastruktury załogowej na Księżycu oraz jego orbicie, aby w kolejnych latach być zdolnym do eksploracji innych planet. Program pomimo opóźnień odnotowuje pewne postępy, czego przykładem był ostatni test skafandrów kosmicznych od Axiom Space.
W testach skafandra Axiom Extravehicular Mobility Unit (AxEMU) wzięli udział astronautka i dyrektor ds. lotów załogowych w Axiom Space Peggy Whitson i astronauta NASA Douglas Wheelock. Naukowcy zaliczyli szereg ćwiczeń sprawdzających wygodę, komfort oraz mobilność dostępnego sprzętu. „Do każdego AxEMU dołączony był także pełnowymiarowy model przenośnego systemu podtrzymywania życia, czyli „plecak”, umieszczony z tyłu kombinezonu.” - czytamy w komunikacie NASA.
Najważniejszym zadaniem astronautów było jednak sprawdzenie kompatybilności skafandrów AxEMU z testową wersją lądownika Starship HLS (Human Landing System) od SpaceX, który w misji Artemis III przetransportuje załogę na powierzchnię Księżyca. Dzięki temu kontrolerzy mogli ocenić nie tylko skuteczność skafandrów, ale również infrastruktury wewnątrz statku kosmicznego.
Przykładowo sprawdzono rozmieszczenie elementów ułatwiających poruszanie się, takich jak poręcze, potrzebnych do przechodzenia przez właz. „Astronauci ćwiczyli także interakcję z panelem kontrolnym w śluzie, upewniając się, że dostęp do elementów sterujących i ich aktywacja są możliwe, gdy astronauci mają na sobie rękawiczki.” - dodaje NASA.
Test został uznany za udany oraz okrzyknięty kamieniem milowym w przygotowaniach do misji Artemis III. Z pewnością jest to dobry znak w sytuacji krytyki programu oraz dużych opóźnień, które wynikają nie tylko z prac nad skafandrami AxEMU, ale również lądownikiem Starship HLS, systemem nośnym Starship lub problemami technicznymi kapsuły Orion.
W ramach misji Artemis III, która będzie trwać aż miesiąc, planowane jest lądowanie na powierzchni w okolicach południowego bieguna Księżyca. Dwoje astronautów pozostanie na orbicie, a dwoje wyląduje i spędzi tam około tydzień, torując drogę do długotrwałej obecności człowieka na Księżycu. Obecne plany zakładają, że lot odbędzie się najwcześniej w drugiej połowie 2026 r.
Artemis III zostanie poprzedzone misją Artemis II (2025 r.), która zakłada oblecenie Księżyca (na wysokości 8900 km) przez czteroosobową załogę na pokładzie statku kosmicznego Orion oraz tym samym utorowanie drogi do kolejnych etapów, które mają na celu zapewnienie długotrwałej obecności człowieka na powierzchni Srebrnego Globu.
Astronauci Doug Wheelock oraz Peggy Whitson testujący skafandry AxEMU.
Autor. SpaceX/NASA

Astronauci testujący skafandry kosmiczne do misji Artemis III w testowej konstrukcji lądownika Starship HLS.
Autor. SpaceX/NASA

SPACE24
https://space24.pl/pojazdy-kosmiczne/st ... rtemis-iii
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Axiom Space przeprowadziło testy skafandrów do misji Artemis III.jpg
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Axiom Space przeprowadziło testy skafandrów do misji Artemis III2.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34059
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 08 Cze 2024, 09:49

Przerzut cargo rakietą Starship. Wojsko planuje pierwsze testy
2024-06-07. Mateusz Mitkow
Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych chcą zaangażować więcej firm w program, mający na celu rozwój zdolności suborbitalnego transportu zaopatrzenia pomiędzy dwoma punktami na Ziemi przy pomocy komercyjnych rakiet nośnych. W najbliższych latach planowana jest pierwsza tego typu misja, do której zostanie wykorzystany Starship firmy SpaceX.
Amerykańskie wojsko wzmaga wysiłki w zakresie rozwoju komercyjnych zdolności autonomicznego transportu ładunków pomiędzy dwoma punktami na Ziemi przy użyciu systemów nośnych. Są one szczególnie ważne w kontekście przerzutu kluczowego zaopatrzenia na pole bitwy w dowolnym miejscu. Pierwszą rakietą, która ma potwierdzić możliwości tego założenia jest Starship.
Jak opisał portal Breaking Defense, na początek AFRL planuje przeprowadzić próby zrzucania drogą powietrzną kontenerów ładunkowych ze Starshipa. W następnej kolejności, dokładniej na przełomie 2025 i 2026 r. planowane jest wykonanie pierwszego lotu demonstracyjnego, podczas którego rakieta firmy SpaceX przetransportuje od 30 do 100 t ładunku w trudno dostępne miejsce.
Obecnie wojsko skupia się na rozwoju zdolności do transportu zaopatrzenia w dowolne miejsce na świecie w ciągu 90 minut lub krócej. Zdaniem przedstawicieli amerykańskiego wojska jest to rozwiązanie, które miałoby być panaceum na wszelkie bolączki logistyki militarnej w warunkach szybkiego reagowania. Jako przykład w tym kontekście podaje się region Indo-Pacyfiku, gdzie łańcuchy wysp i duże zbiorniki wodne stanowią wyzwanie dla mobilności.
Przerzut cargo jest celem krótkoterminowym, bowiem w dłuższej perspektywie wojsko chciałoby także w taki sposób przerzucać swoje oddziały. Badane możliwości nie dotyczą także tylko punktów na Ziemi, ale również na powierzchnię Księżyca. Celem Pentagonu jest jednak możliwość polegania na komercyjnych podmiotach, dlatego władze zachęcają zainteresowane podmioty do udziału w projekcie Rocket Cargo System Technologies And Research.
Firmy mają czas do 12 czerwca br. na złożenie wniosku o dotację bezpośrednio na badania w zakresie innowacji. W zamówieniu podkreślono, że celem jest rozbudowanie bazy przemysłowej AFRL pod program Rocket Cargo, który został zainicjowany w 2021 r. Jest to jeden z priorytetowych programów badawczych, który jest prowadzony we współpracy z Siłami Kosmicznymi (USSF).
SpaceX jest pierwszą firmą, której przyznano kontrakt (o wartości 102 mln USD) w celu zbadania zdatności rakiety Starship do założeń Rocket Cargo. W pełni zintegrowana rakieta jest obecnie najpotężniejszym systemem nośnym na świecie, który zaliczył już cztery loty testowe. Ostatnich z nich odbył się 6 czerwca br. i zakończył się udanym wodowaniem obu segmentów. Przed nami w tym roku jeszcze przynajmniej jedna próba.
Idea wykorzystania rakiet do dostarczania wojskowych ładunków na tej zasadzie nie jest jednak nowa. Od co najmniej początku rozwoju systemów nośnych wojsko miało w planach wykorzystać je do celów cargo, niemniej przez ostatnie dziesięciolecia istniał jeden główny problem z tym związany, czyli zaporowa cena za każdy kilogram wynoszonego ładunku.

Autor. SpaceX

SPACE24
https://space24.pl/bezpieczenstwo/techn ... wsze-testy
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Przerzut cargo rakietą Starship. Wojsko planuje pierwsze testy.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34059
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 08 Cze 2024, 09:51

O kosmosie przy kawie: kosmiczne eksperymentowanie
2024-06-08. Redakcja
Ciekawe spotkanie online dla nauczycieli w dniu 12 czerwca 2024.
Centrum Nauki Kopernik organizuje ostatnie w tym roku szkolnym spotkanie online dla nauczycieli, którzy chcą propagować zainteresowanie kosmosem.
12 czerwca, w środę, o godzinie 18:00 zapraszamy na bezpłatne spotkanie online z cyklu „O kosmosie przy kawie”.
Wszechświat jest zróżnicowany; możemy go obserwować wykorzystując teleskopy, misje kosmiczne, symulacje komputerów. Możemy też doświadczać go wykorzystując proste i intrygujące eksperymenty. Poznacie je na najbliższym spotkaniu.
Kosmos i astronautyka fascynują od najmłodszych lat, dlatego warto wykorzystywać te tematy w edukacji. W ESERO-Polska stosujemy metodę uczenia poprzez działanie i zachęcamy do przeprowadzania podczas zajęć eksperymentów angażujących dzieci i młodzież i oddające im sprawczość.
Podczas spotkania omówimy metody edukacyjne, takie jak cykl Kolba i konstrukcjonizm. Przeprowadzimy też kilka doświadczeń.
Główne tematy spotkania:
• różnorodne metody edukacyjne
• eksperymenty możliwe do przeprowadzenia w każdej przestrzeni edukacyjnej
• wybrane scenariusze lekcji, opracowane dla różnych poziomów edukacyjnych, w których wprowadzamy kontekst kosmiczny:
• kosmiczne konkursy dla dzieci i młodzieży
• kosmiczne aktywności dla edukatorek i edukatorów
Więcej informacji i formularz zapisu na stronie: O kosmosie przy kawie: kosmiczne eksperymentowanie (kopernik.org.pl)
Źródło ESERO-Polska: ESERO-Polska | Pomysły na kosmiczne lekcje w szkole (kopernik.org.pl)
(ESERO)
https://kosmonauta.net/2024/06/o-kosmos ... entowanie/
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: O kosmosie przy kawie kosmiczne eksperymentowanie.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34059
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

lulu | 09 Cze 2024, 23:03

Polski sektor kosmiczny na fali wznoszącej. Trwa rewizja najważniejszych dla branży dokumentów strategicznych


Polski sektor kosmiczny tworzy obecnie ok. 400 firm i instytucji, z których ponad połowa współpracuje na co dzień z Europejską Agencją Kosmiczną. Dzięki zwiększeniu składki członkowskiej i zawartym w ub.r. porozumieniom z ESA ta współpraca w nadchodzących latach mocno się zacieśni, a polskie firmy dostaną mocny impuls do rozwoju, co będzie oddziaływać na innowacyjność całej krajowej gospodarki. W tej chwili trwają prace nad rewizją strategicznych dla sektora dokumentów, które będą pomocne w kształtowaniu branży i pozyskiwaniu finansowania dla nowych projektów.

Astronomiczne wiadomości z Internetu: dsdsdsdsd.jpg


– Zwiększyliśmy naszą składkę do Europejskiej Agencji Kosmicznej i to ona jest tym elementem, który pobudza zarówno realizację Polskiej Strategii Kosmicznej, jak i zaangażowanie polskich podmiotów gospodarczych do tego, aby działać w szeroko rozumianym sektorze kosmicznym. Liczba tych podmiotów jest coraz większa i realizowane przez nie przedsięwzięcia są coraz szersze – mówi agencji Newseria Biznes Waldemar Sługocki, sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii.

Polska została członkiem Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) w 2012 roku, dzięki czemu rozwój rodzimego sektora kosmicznego mocno przyspieszył. Krajowe podmioty stały się uczestnikiem europejskich programów kosmicznych, a polscy naukowcy zyskali możliwość nawiązania kontaktów z nowymi partnerami, wsparcie finansowe i dostęp do infrastruktury ESA. Z udziałem polskich inżynierów i naukowców zostały w ostatnich latach zrealizowane europejskie misje takie jak m.in. Cassini-Huygens, Rossetta czy Solar Orbiter. Kolejne zaplanowane to m.in.: Proba-3, Prospect, Exo Mars, Comet Interceptor i Athena. Aparatura dostarczona przez polskie firmy została jak dotąd wykorzystana w ponad 80 misjach kosmicznych ESA i NASA.

W ubiegłym roku Polska zdecydowała się zwiększyć swoją składkę członkowską na lata 2023–2025 o 295 mln euro i podpisała z ESA porozumienia dotyczące kolejnych programów wspierających rozwój polskiego sektora kosmicznego. Wzmocniona współpraca obejmuje m.in. możliwość odbywania staży w ESA przez polskich absolwentów, budowę w Polsce dwóch lub trzech satelitów obserwacyjnych oraz nowe kontrakty dla polskich firm, a także udział polskiego astronauty w misji na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej – ISS, która została zaplanowana na jesień 2024 roku (choć ten termin może jeszcze zostać przesunięty). W ramach misji przeprowadzi on eksperymenty przygotowane przez polskich inżynierów i naukowców, od kilku miesięcy trwają do niej intensywne przygotowania.

W sumie na działania w ramach ESA Ministerstwo Rozwoju i Technologii przeznaczyło w ub.r. łącznie aż 360 mln euro, ale ponad 90 proc. tej kwoty trafi z powrotem do polskich firm i instytucji naukowych realizujących projekty we współpracy z Europejską Agencją Kosmiczną.

– Zwiększenie składki powoduje, że coraz większa liczba polskich przedsiębiorstw uczestniczy w programach Europejskiej Agencji Kosmicznej. One budują korelację z innymi podmiotami, zdecydowanie bardziej doświadczonymi i dłużej działającymi na rzecz rozwoju sektora kosmicznego na kontynencie europejskim czy globalnie. Budują konsorcja, zdobywają know-how i doświadczenie, budują swoje portfolio, aby móc potem samodzielnie zwiększać swój potencjał, sięgać po pieniądze i realizować coraz bardziej złożone technologicznie projekty – mówi Waldemar Sługocki.

Polski sektor kosmiczny to obecnie ponad 400 podmiotów, firm, głównie z sektora MŚP, oraz instytutów. Już w tej chwili ponad 200 z nich na co dzień współpracuje z ESA. Zatrudnienie w tym sektorze wynosi ok. 15 tys. osób, a kontrakty zdobyte przez polskie firmy przekraczają kwotę 140 mln euro. Rodzime firmy kosmiczne specjalizują się m.in. w sterowaniu i robotyce, zastosowaniu danych obserwacji Ziemi, mechatronice, optyce i systemach komunikacyjnych dla satelitów, czujnikach naukowych, oprogramowaniu kosmicznym i naziemnym. Swoje oddziały w Polsce mają też kluczowe europejskie firmy kosmiczne oraz przedsiębiorstwa działające w branży ICT i lotniczej.

– Branża kosmiczna, wcześniej przez lata bagatelizowana, jest bardzo ważna, ponieważ świadczy o potencjale, o innowacyjności, a przez to konkurencyjności polskiej gospodarki. Ona mocno ogniskuje na różne sfery naszego życia gospodarczego. W czasie trwającej regularnej wojny wywołanej napaścią Rosji na Ukrainę jest to też ważny element budowania bezpieczeństwa militarnego Polski, państw członkowskich Unii Europejskiej i Paktu Północnoatlantyckiego. Zdajemy sobie z tego sprawę i dlatego chcemy przeznaczać na sektor kosmiczny więcej pieniędzy – już nie tylko w ramach Ministerstwa Rozwoju i Technologii, nie tylko we współpracy z Europejską Agencją Kosmiczną, ale także w ramach działań prowadzonych przez ministra obrony czy ministra nauki. To są trzy resorty kluczowe z punktu widzenia finansowania rozwoju sektora kosmicznego. I do tego oczywiście środki europejskie na lata 2021–2027, chociażby w ramach programu FEniKS, które także będą wzmacniać sektor kosmiczny w Polsce – wymienia wiceminister rozwoju i technologii.

Rozwój rynku technologii kosmicznych wpływa na wiele obszarów życia codziennego, np. bezpieczeństwo, czego przykładem jest nawigacja satelitarna, powszechnie używana w obronności i łączności wojskowej. Z rozwiązań technologicznych, które zostały opracowane na potrzeby misji kosmicznych, korzysta też medycyna – dzięki nim możliwa jest laserowa korekcja wzroku, dializa nerek, sztuczne wspomaganie serca czy tomografia komputerowa. Jednak wiele z nich można znaleźć też w życiu codziennym – wynalazkiem kosmicznym jest chociażby folia termiczna, termometry bezdotykowe, filtry do wody czy pianka z pamięcią kształtu w materacach.

– Szereg rozwiązań, które znajdują zastosowanie w sektorze kosmicznym, jest po chwili adaptowanych w innych branżach – mówi Waldemar Sługocki. – Ważnym elementem, który udaje się realizować dzięki Polskiej Strategii Kosmicznej, są chociażby właśnie firmy dual use, czyli firmy podwójnego zastosowania, które z jednej strony działają w świecie cywilnym, ale z drugiej strony w szeroko rozumianym sektorze obronnym.

Polska Strategia Kosmiczna, przyjęta w 2017 roku, jest narzędziem określającym strategiczne kierunki rozwoju tego sektora w Polsce oraz instrumenty wsparcia, które mają temu służyć. W PSK zostały wyznaczone trzy główne cele strategiczne oraz pięć celów szczegółowych do 2030 roku, w tym m.in. wzrost konkurencyjności i zwiększenie udziału rodzimych podmiotów w obrotach europejskiego sektora kosmicznego, rozwój aplikacji satelitarnych, rozbudowa zdolności w obszarze bezpieczeństwa i obronności państwa z wykorzystaniem technologii kosmicznych i technik satelitarnych, stworzenie sprzyjających warunków do dalszego rozwoju sektora kosmicznego w Polsce oraz budowa kadr na jego potrzeby.

– Polska Strategia Kosmiczna i Krajowy Program Kosmiczny są w tej chwili na etapie rewizji. Oba te dokumenty są wobec siebie komplementarne, jeden determinuje powstanie drugiego. Prace nad nimi toczą się w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, ale w kooperacji zarówno z Polską Agencją Kosmiczną, jak i z pracodawcami sektora kosmicznego. Jesteśmy bardzo otwarci, bo te ramy funkcjonowania sektora kosmicznego i działania, które musimy podejmować jako administracja państwowa, muszą być podyktowane przez samych zainteresowanych, czyli tych, którzy de facto będą budować ten sektor kosmiczny, przez polskich przedsiębiorców – podkreśla wiceminister rozwoju i technologii.

Źródło: Newseria
pozdrowienia Łukasz
Mapa Księżyca: https://astrostrona.pl/narzedzia-i-pomo ... -ksiezyca/
Awatar użytkownika
Kierownik techniczny
 
Posty: 3351
Rejestracja: 07 Wrz 2019, 23:18
Miejscowość: spod Krakowa

Paweł Baran | 10 Cze 2024, 07:18

Wolno rotująca radiowa gwiazda neutronowa łamie wszelkie zasady
2024-06-08.
Większość zapadających się gwiazd wiruje w ciągu kilku sekund. Tej zajmuje to prawie godzinę.
Australijscy naukowcy wykryli gwiazdę neutronową, która prawdopodobnie wiruje wolniej niż jakakolwiek inna, którą kiedykolwiek zmierzono.

Żadna inna emitująca promieniowanie radiowe gwiazda neutronowa, spośród ponad 3000 odkrytych do tej pory, nie wirowała tak wolno. Wyniki badań opublikowano 5 czerwca 2024 roku w czasopiśmie Nature Astronomy.

Główna autorka, Manisha Caleb z Instytutu Astronomii Uniwersytetu w Sydney powiedziała: Odkrycie kandydatki na gwiazdę neutronową emitującą pulsacje radiowe w ten sposób jest wysoce niezwykłe. Fakt, że sygnał powtarza się w tak spokojnym tempie jest niezwykły.

Ta niezwykła gwiazda neutronowa emituje światło radiowe w tempie, które jest zbyt wolne, aby pasowało do obecnych opisów zachowania radiowych gwiazd neutronowych. Zapewnia to nowy wgląd w złożone cykle życia obiektów gwiazdowych.

Pod koniec swojego życia duże gwiazdy o masie około 10 mas Słońca zużywają całe swoje paliwo i eksplodują w spektakularnym wybuchu, który nazywamy supernową. To, co pozostaje, to gwiezdna pozostałość tak gęsta, że masa 1,4 masy naszego Słońca jest upakowana w kulę o średnicy zaledwie 20 kilometrów.

Materia jest tak gorąca, że ujemnie naładowane elektrony są miażdżone przez dodatnio naładowane protony, a to co pozostaje, to obiekt złożony z bilionów neutralnie naładowanych cząstek. Powstaje gwiazda neutronowa.

Biorąc pod uwagę ekstremalną fizykę, z jaką obiekty te zapadają się, gwiazdy neutronowe zazwyczaj wirują z zawrotną prędkością, a pełny obrót wokół własnej osi zajmuje im zaledwie sekundy, lub nawet ułamki sekund.

Teraz astronomowie z Uniwersytetu w Sydney i CSIRO odkryli zwarty obiekt powtarzający swój sygnał ze stosunkowo spokojnym okresem wynoszącym niecałą godzinę.

Odkrycia dokonano za pomocą radioteleskopu ASKAP należącego do CSIRO w Wajarri Yamaji Country w Australii Zachodniej.

Radioteleskop ASKAP może obserwować dużą część nieba jednocześnie, co oznacza, że może uchwycić rzeczy, których naukowcy nawet nie szukają.

Jednocześnie monitorowaliśmy źródło promieniowania gamma i poszukiwaliśmy szybkiego błysku radiowego, kiedy zauważyłem ten obiekt powoli migający w danych. Trzy bardzo różne rzeczy w jednym polu widzenia – powiedział dr Emil Lenc, współautor artykułu.

Pochodzenie tak długiego sygnału pozostaje głęboką tajemnicą, chociaż dwa typy gwiazd są głównymi podejrzanymi – białe karły i gwiazdy neutronowe.

Intrygujące jest to, że obiekt ten wykazuje trzy różne stany emisji, z których każdy ma właściwości całkowicie odmienne od pozostałych. Radioteleskop MeerKAT a RPA odegrał kluczową rolę w rozróżnieniu tych stanów. Gdyby sygnały nie pochodziły z tego samego punktu na niebie, nie uwierzylibyśmy, że jest to ten sam obiekt emitujący te różne sygnały – powiedziała Caleb.

Podczas gdy samotny biały karzeł z niezwykle silnym polem magnetycznym mógłby wytworzyć obserwowany sygnał, zaskakujące jest to, że pobliskie samotne białe karły o wysokim polu magnetycznym nigdy nie zostały odkryte. I odwrotnie, gwiazda neutronowa z ekstremalnym polem magnetycznym może dość elegancko wyjaśnić obserwowaną emisję.

Chociaż prawdopodobnym wyjaśnieniem jest wolno wirująca gwiazda neutronowa, naukowcy stwierdzili, że nie mogą wykluczyć, że obiekt jest częścią układu podwójnego z gwiazdą neutronową lub innym białym karłem.

Konieczne będą dalsze badania, aby potwierdzić, czy obiekt jest gwiazdą neutronową czy białym karłem. Tak czy inaczej, zapewnia to cenny wgląd w fizykę tych ekstremalnych obiektów.

Może to nawet skłonić nas do ponownego rozważenia naszej wieloletniej wiedzy na temat gwiazd neutronowych lub białych karłów; w jaki sposób emitują fale radiowe i jaka jest ich populacja w naszej Galaktyce Drogi Mlecznej – powiedziała dr Caleb.

Profesor Tara Murphy, wiodąca radioastronom i kierowniczka Szkoły Fizyki na Uniwersytecie w Sydney, powiedziała: Do czasu pojawienia się naszych nowych teleskopów, dynamiczne niebo radiowe było stosunkowo niezbadane. Teraz jesteśmy w stanie zajrzeć głęboko i często obserwujemy wszelkiego rodzaju niezwykłe zjawiska. Wydarzenia te dają nam wgląd w to, jak fizyka działa w ekstremalnych środowiskach.

Opracowanie:
Agnieszka Nowak

Źródło:
• CSIRO
Urania
Artystyczna wizja radioteleskopu ASKAP należącego do CSIRO z dwiema wersjami tajemniczego obiektu niebieskiego: gwiazdą neutronową i białym karłem.
Źródło: Carl Knox/OzGrav
https://agnieszkaveganowak.blogspot.com ... iazda.html
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Wolno rotująca radiowa gwiazda neutronowa łamie wszelkie zasady.jpg
Ostatnio edytowany przez Paweł Baran, 10 Cze 2024, 07:22, edytowano w sumie 1 raz
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34059
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 10 Cze 2024, 07:22

Jak wybrać i znaleźć obiekt
2024-06-08. Dawid Chudzik 212 odsłon

Przed rozpoczęciem obserwacji kluczowe pytanie, które powinniśmy sobie zadać, to: co właściwie chcemy obserwować? Bardzo ważne jest zaplanowanie listy obiektów, aby nie marnować na miejscu czasu, zwłaszcza gdy dopiero rozpoczynamy naszą przygodę z obserwacjami. W tym artykule zajmiemy się kwestią wyboru obiektu, kryteriami po jakiś powinniśmy tego dokonywać, oraz sposobu znalezienia obiektu na nieboskłonie. Przedstawimy także podstawowe narzędzia i ich funkcję, które ułatwią prowadzenie obserwacji.
Ciała niebieskie zasadniczo możemy podzielić na dwie grupy: obiekty Układu Słonecznego i obiekty głębokiego nieba (DSO – Deep Sky Objects). Przy planowaniu obserwacji przede wszystkim należy wziąć pod uwagę jasność naszego nieba. Planety, jasne komety, gromady gwiazd czy planetoidy bez problemu jesteśmy w stanie zaobserwować z miasta, natomiast ciemniejsze mgławice czy galaktyki będą wymagały ciemniejszego nieba, gdyż z zanieczyszczonej światłem lokalizacji będą ledwo zauważalne jako rozmyte plamki bądź obserwacja ich będzie niemożliwa. Dlatego jeśli obserwujemy ze średniej wielkości miasteczek i miast, powinniśmy raczej zrezygnować z obiektów głębokiego nieba.
Kluczowym parametrem, jakim powinniśmy się posługiwać przy wyborze obiektu, jest jego jasność. Teleskopy, wraz ze wzrostem średnicy obiektywu, są w stanie nam pokazać coraz to ciemniejsze obiekty. Na przykład popularny teleskop Dobsona o średnicy 8 cali jest teoretycznie w stanie nam pokazać obiekty do jasności 14 mag (skala magnitudo określa jasność obiektu obserwowalną; więcej można się dowiedzieć w astrosłowniku). Podczas pierwszych obserwacji zdecydowanie nie powinniśmy wybierać obiektów blisko granicy widoczności, gdyż są one widoczne dopiero pod najciemniejszym niebem przy dobrych warunkach atmosferycznych. Zdecydowanie polecam na początek obserwację obiektów głębokiego nieba z katalogu Messiera. Zawiera on 110 jasnych mgławic i galaktyk odkrytych już w XVIII wieku, zatem będą w większości widoczne także ze średniej jakości nieba. Ich jasność waha się typowo, z nielicznymi wyjątkami, pomiędzy 7 a 11 mag. Jednak jest pewien haczyk.
Spójrzmy na przykład na galaktykę M101. Jej jasność to 7,9 mag, czyli jest stosunkowo jasnym obiektem. Jednakże jest to jasność skumulowana, czyli taka, jaką obiekt miałby, gdyby był jednym punktem. Tak naprawdę galaktyka ta zajmuje jakąś przestrzeń na niebie, więc jej jasność rozłoży się na cały dysk. Dlatego wprowadzono jasności powierzchniowej, czyli jasności przypadającej na określoną jednostkę kąta bryłowego (najczęściej na sekundę kątową kwadratową, czyli w przybliżeniu kwadracik o rozmiarze 1″x1″). Obliczyć ją możemy według wzoru: , gdzie m to jasność skumulowana, A to powierzchnia zajmowana przez obiekt, a S to średnia jasność powierzchniowa. W przypadku M101 jasność ta wynosi zaledwie , czyli daleko poza teoretyczny zasięg większości teleskopów. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że niektóre części galaktyk bądź mgławic są jaśniejsze od innych. W praktyce oznacza to, że w M101 dostrzeżemy tylko małe jądro i wewnętrzne partie dysku galaktycznego.
Bardzo ważny jest także rozmiar obserwowanego obiektu. Mgławice emisyjne z reguły będą miały większy rozmiar kątowy, podczas gdy mgławice planetarne i galaktyki będą się rozciągać na maksymalnie parę minut kątowych. Mniejsze obiekty głębokiego nieba wymagają użycia większych powiększeń przekraczających 100x, co może sprawiać trudności w obserwacjach dla początkujących.
Wybierając cel, powinniśmy uwzględnić także jego położenie na niebie. W szczególności wysokość nad horyzontem. Jeśli ciało niebieskie znajduje się kilka stopni nad horyzontem, to gruba warstwa atmosfery rozpraszająca zanieczyszczenie świetlne stanowczo utrudnia obserwację (dotyczy to w szczególności obiektów głębokiego nieba). Ponadto trzeba brać pod uwagę wszelkie przeszkody lądowe takie jak budynki, drzewa itp. Najlepiej jest wybierać obiekty znajdujące się na południu, jeśli jesteśmy na półkuli północnej, lub na północy, jeśli jesteśmy na półkuli południowej, gdyż to tam ciała niebieskie znajdują się możliwie najwyżej nad horyzontem. Zatem powinniśmy ułożyć plan obserwacji tak, aby rozpocząć od celów górujących najwcześniej i stopniowo obserwować ciała niebieskie coraz to później przechodzących przez południk lokalny. Nie polecam także obserwacji obiektów znajdujących się w zenicie, gdyż obsługa teleskopu jest bardzo niewygodna w takiej pozycji.
Cały ten teoretyczny wstęp mógł się wydawać złożony i odstraszający, lecz nie ma czym się przejmować. Istnieje wiele narzędzi, które ułatwiają nam planowanie obserwacji. Jednym z nich są atlasy i mapy nieba. Najczęściej zawierają one wszystkie gwiazdy do 6 wielkości gwiazdowej (czyli wszystkie widoczne gołym okiem) i zaznaczone obiekty Messiera oraz niektóre z katalogu NGC. Na sam początek przygody dużo bardziej polecam używanie aplikacji Stellarium, w szczególności jej wersję na komputer oraz przeglądarkę. Umożliwia ona dokładną symulację widoku nocnego nieba o dowolnej porze w dowolnym miejscu, w przeciwieństwie do atlasów, które są tylko statycznymi grafikami. Nie dość, że zawiera ona o wiele więcej gwiazd i obiektów głębokiego nieba, to zawiera ona także szczegółowe informacje dot. ich jasności obserwowalnej, jasności powierzchniowej, położenia na niebie, godziny górowania, a także rozmiaru kątowego wybranych mgławic, galaktyk i planet. Ponadto Stellarium jest w stanie zasymulować nam pole widzenia po ustawieniu parametrów naszego teleskopu i okularu. Tak szeroki wachlarz możliwości idealnie sprawdzi się podczas planowania pierwszych obserwacji.
Stellarium może wspomóc nam zaplanowanie obserwacji, lecz nie jest w stanie zasymulować bezpośredniego widoku przez okular. Dlatego możemy wspomóc się szkicami obserwacyjnymi, czyli rysunkami które stanowią jak najdokładniejszą relację z obserwacji. Możemy je znaleźć głównie na forach astronomicznych, gdzie są publikowane przez astronomów amatorów obserwujących spod różnej jakości nieba. Dzięki temu jesteśmy w stanie mniej więcej ustalić, jakiego widoku powinniśmy się spodziewać przez nasz okular.
Poza samym wybraniem obiektu ważne jest także jego znalezienie. Jeśli będziemy korzystać z teleskopu dopiero pierwszy raz, to polecam rozpocząć obserwację od najjaśniejszych widocznych gwiazd np. Deneb, Wega, Betelgeza, Syriusz itd. aby oswoić się z obsługą szukacza i teleskopu. Potem możemy przejść do obiektów katalogu Messiera. W ich odnajdywaniu polecałbym użyć metody skakania po gwiazdach tzn. wycelowałbym teleskop najpierw w jasną gwiazdę, widoczną gołym okiem, a następnie poruszając się po wcześniej zaplanowanym łańcuszku gwiazd, powoli przesuwał się w stronę obiektu. Poniżej zeprezentowany jest przykład tej metody:
Oczywiście czasami już przez szukacz będziemy w stanie dostrzec niektóre obiekty głębokiego nieba lub będą się one znajdowały w sąsiedztwie bardzo jasnych gwiazd, wtedy wystarczy na nie po prostu wycelować.
Na koniec chciałbym dodać swoją personalną listę obiektów, które warto obejrzeć przez teleskop widocznych z terenów Polski dla każdej pory roku:
• Wiosna: M 51, tryplet lwa(M65, M66, NGC 3628), M86, M87, M100, M97, M108, M104
• Lato: M17, M27, M57, M13(gromada w Herkulesie), M10, M12, M8, M20(ostatnie 2 obiekty znajdują się dość nisko nad horyzontem)
• Jesień: M31, M32, M110, M33, NGC 884 i NGC 869, M103, kaskada Kemble’a
• Zima: M45, M42 i M43(Wielka Mgławica w Orionie), M45, NGC 2169, M44
Mamy nadzieję, że zawarte powyżej porady okażą się przydatne w przyszłych obserwacjach nieba.
Korekta – Zofia Lamęcka
Źródła:
• Stellarium
7 czerwca 2024

• Surface brightness - Wikipedia
5 czerwca 2024

• Teleskop Dobson 8" F/6 M-CRF. (b. d.). Delta Optical.
4 czerwca 2024

Zdjęcie w tle: NASA, ESA, AURA/Caltech, Palomar ObservatoryThe science team consists of: D. Soderblom and E. Nelan (STScI), F. Benedict and B. Arthur (U. Texas), and B. Jones (Lick Obs.), Public domain, via Wikimedia Commons
Galaktyka wiatraczek (M101) jest jednym z popularniejszych obiektów katalogu Messiera do obserwacji. Źródło: Stellarium

Przykładowy widok ze Stellarium wraz z symulacją widoku w okularze 30mm i teleskopu o ogniskowej 1250mm dla mgławicy hantle(M27). Po lewej stronie widzimy dokładny opis obiektu wraz z jego parametrami. Źródło: Stellarium

Przykładowy szkic obserwacyjny galaktyki M51 przez teleskop o średnicy 1.8m wykonany przez Williama Parsonsa. . Źródło Unknown

Przykładowa metoda skakania po gwiazd dla mgławic sowa (M97). Zaczynamy od gwiazdy Merak, która wchodzi w skład głównej figury konstelacji wielkiej niedźwiedzicy, a następnie przesuwamy się po kolejnych jaśniejszych gwiazdach zgodnie ze strzałkami patrząc w okular teleskopu. Pomocne mogą się okazać każe asteryzmy (np. układy podwójne, trójkąty, trapezy i inne charakterystyczne kształty z gwiazd), a także inne obiekty tak jak np. w tym przypadku powinniśmy minąć galaktykę M108. Źródło: Stellarium

https://astronet.pl/obserwacje/poradnik ... zc-obiekt/
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Jak wybrać i znaleźć obiekt.jpg
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Jak wybrać i znaleźć obiekt2.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34059
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 10 Cze 2024, 07:23

Droga Mleczna zaskoczyła badaczy. "Historia pisana jest na nowo"

2024-06-08. Paula Drechsler
Nowe ustalenia na temat Drogi Mlecznej wiążą się z działaniem teleskopu Gaia. "Historia Drogi Mlecznej jest obecnie nieustannie pisana na nowo, w dużej mierze dzięki świeżym danym z Gai", mówi autor nowych badań.

Należący do ESA teleskop kosmiczny Gaia prowadzi obserwacje nieba od 2014 r. - jak zaznacza ESA, "misja ta już kilkukrotnie wywróciła do góry nogami nasze rozumienie Drogi Mlecznej". Teraz do wniosków wyciągniętych przez badaczy dzięki analizie danych z Gai doszło kolejne zaskakujące odkrycie.

Teleskop Gaia spełnia swoje zadanie. ESA podała nowe informacje
Jednym z celów teleskopu Gaia jest odkrycie historii naszej galaktyki. Teleskop pomaga to osiągnąć poprzez badanie zmarszczek powstałych w wyniku zderzeń Drogi Mlecznej z innymi galaktykami.
Teleskop kosmiczny Gaia nieustannie dostarcza istotnych informacji, a teraz pomógł ustalić, że ostatnia z poważnych kolizji Drogi Mlecznej miała miejsce zaskakująco niedawno. Badacz Thomas Donlon wraz z zespołem opublikował wyniki analiz na temat tego zderzenia na łamach "Monthly Notices of the Royal Astronomical Society".

Zaskakujące ustalenia o Drodze Mlecznej dzięki danym z teleskopu Gaia
Gaia po raz pierwszy odkryła wspomniane zmarszczki w 2018 roku, a opublikowane na dniach badanie jest pierwszym, w którym dokładnie określono czas tego zaskakującego zderzenia. Podobnie jak inne, ono też spowodowało ono powstanie zmarszczek, a badacze na podstawie danych z Gai byli w stanie określić moment zajścia poprzez porównanie obserwacji z symulacjami kosmologicznymi.
- W miarę starzenia się, stajemy się coraz bardziej pomarszczeni, ale nasza praca pokazuje, że w przypadku Drogi Mlecznej jest odwrotnie. To coś w rodzaju kosmicznego Bejnamina Buttona, który z czasem staje się coraz mniej pomarszczony - mówi Thomas Donlon z Rensselaer Polytechnic Institute i University of Alabama w Huntsville w USA, główny autor nowego badania danych z teleskopu Gaia. - Patrząc, jak te zmarszczki znikają w czasie, możemy prześledzić, kiedy Droga Mleczna doświadczyła ostatniego dużego zderzenia - i okazuje się, że stało się to miliardy lat później, niż nam się wydawało.
Ostatnie rozpoznane zderzenie Drogi Mlecznej nazwano "Virgo Radial Merger"
Kiedy doszło więc do tej kolizji? Jak wyjaśnia współautorka wspomnianych badań Heidi Jo Newberg: "Aby zmarszczki były tak wyraźne, jak wynika to z danych z Gai, muszą wiązać się ze zdarzeniem, które miało miejsce niecałe trzy miliardy lat temu - a więc co najmniej pięć miliardów lat później, niż dotychczas sądzono".

Dzięki tym danym odkryliśmy, że zmarszczki prawdopodobnie powstały w wyniku zderzenia galaktyki karłowatej z Drogą Mleczną około 2,7 miliarda lat temu. Nazwaliśmy to wydarzenie "Virgo Radial Merger" - wyjaśnia Donlon i dodaje: - Historia Drogi Mlecznej jest obecnie nieustannie pisana na nowo, w dużej mierze dzięki świeżym danym z Gai. Nasz obraz przeszłości Drogi Mlecznej drastycznie się zmienił w ciągu dekady i myślę, że nasze rozumienie jej nadal będzie się szybko zmieniać.

Źródła: doi.org/10.1093/mnras/stae1264, ESA.
ESA podała informacje o nowych ustaleniach na temat Drogi Mlecznej. /123RF/PICSEL

https://geekweek.interia.pl/astronomia/ ... Id,7560346
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Droga Mleczna zaskoczyła badaczy. Historia pisana jest na nowo.jpg
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Droga Mleczna zaskoczyła badaczy. Historia pisana jest na nowo2.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34059
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 10 Cze 2024, 07:26

Astronomiczny hit! Na niebie zabłyśnie nowa i zmieni kształt gwiazdozbioru
2024-06-08.
Tego lata patrzcie uważnie w niebo. W najbliższych tygodniach, a może nawet dniach, jeden z charakterystycznych gwiazdozbiorów naszego nieba zmieni wygląd. W gwiazdozbiorze Corona Borealis pojawi się nowa. Dojdzie do spektakularnej eksplozji w układzie dwóch ledwo widocznych obecnie gwiazd, a wybuch ten będzie dobrze widoczny z Ziemi.
Według astronomów wybuch nowej powinien nastąpić najpóźniej do września, choć tak naprawdę może przydarzyć się w każdej chwili, bo kosmiczny obiekt daje już sygnały, że coś się zbliża. "Nowa" to nazwa kosmicznego zjawiska. W wyniku eksplozji termojądrowej gwiazda, której na niebie niemal nie widać, przez krótki czas staje się bardzo jasna.
Tak będzie i w tym przypadku. Gwiazda, na którą wszyscy patrzymy już tam świeci, ale jej jasność jest tak niewielka, że gołym okiem jest ona niewidoczna. Natomiast zapowiada się, że niedługo gwiazda bardzo mocno się rozświetli. Stanie się aż 1500 razy jaśniejsza i wtedy zobaczymy ją z Ziemi z łatwością. Ciekawe jest to, że wtedy cały gwiazdozbiór, w którym ona się znajduje, zmieni całą swoją strukturę. Gwiazdozbiory przedstawia się w postaci linii, które łączą poszczególne gwiazdy, a tutaj wybuch na gwieździe T Coronae Borealis spowoduje, że kształt gwiazdozbioru się zmieni - mówi Łukasz Drzewoszewski z planetarium Morskiego Centrum Nauki w Szczecinie.
Gwiazda, która stanie się nową to tak naprawdę układ złożony z dwóch gwiazd: stosunkowo chłodnej gwiazdy ciągu głównego i białego karła, czyli obiektu o bardzo dużej gęstości. Biały karzeł przyciąga wodór i hel z towarzyszącej mu gwiazdy, gazy są sprasowywane w grawitacji karła. Gdy staną się wystarczająco gorące, dochodzi do reakcji termojądrowej i wybuchu. Możemy obserwować go jako nagłe i tymczasowe pojaśnienie gwiazdy. W przypadku ciała niebieskiego z gwiazdozbioru Corona Borealis, mamy do czynienia z nową powrotną. Takie układy gwiazd eksplodują więcej niż raz. Rozbłyski T Coronae Borealis były obserwowane w latach 1866 i 1946, tym razem, według astronomów cykl ulegnie niewielkiemu skróceniu.
Nową na nocnym niebie będzie łatwo zauważyć, bo i sam gwiazdozbiór jest charakterystyczny. Znalezienie go w tym roku jest proste, w czerwcu z Polski jest on dobrze widoczny. Najlepiej koło północy spojrzeć w niebo w kierunku południowym. Gwiazdozbiór znajduje się bardzo wysoko, blisko zenitu - tłumaczy Łukasz Drzewoszewski, edukator z planetarium w MCN w Szczecinie.
Wybuch nowej powinien być widoczny przez kilka dni, potem gwiazda znów ściemnieje, a proces koncentracji gazów na jej powierzchni rozpocznie się od nowa.
Naukowcy liczą na to, że dzięki nowoczesnemu sprzętowi do obserwacji nieba tym razem uda się zaobserwować zjawisko bardziej szczegółowo, a teleskopy są już wycelowane w Koronę Północy.

Corona Borealis /Shutterstock
Źródło: RMF FM

https://www.rmf24.pl/nauka/news-astrono ... rp_state=1
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Astronomiczny hit! Na niebie zabłyśnie nowa i zmieni kształt gwiazdozbioru.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34059
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 10 Cze 2024, 07:30

Starship wylądował w Oceanie Indyjskim
2024-06-08.
W czwartek 6 czerwca 2024 roku, cała firma SpaceX miała wielki powód do dumy: Starship, najpotężniejsza rakieta świata, przetrwała ponowne wejście w atmosferę Ziemi. Było to w ramach czwartego próbnego lotu Starshipa, nad którym prace trwają już od kilkunastu lat.
Misja standardowo zaczęła się w Starbase, kompleksie przemysłowym firmy SpaceX, czyli miejscu, gdzie wszystkie rakiety Starship są montowane, a przede wszystkim, z którego startują. Rakieta została wystrzelona bezproblemowo, wszystkie 33 silniki Raptor pierwszego stopnia działały prawidłowo, a następnie bezpiecznie przekroczyła punkt maksymalnego ciśnienia dynamicznego. Wkrótce po tym, podobnie jak w poprzedniej misji testowej, rakieta zainicjowała swój unikatowy manewr separacji stopni rakiety, „hot-staging”.
Po rozłączeniu dwóch stopni rakiety, pierwszy z nich, czyli Super Heavy, rozpoczął manewr wodowania w Zatoce Meksykańskiej, który po raz pierwszy w historii tej rakiety zakończył się sukcesem. Natomiast drugi stopień, statek kosmiczny Starship, kontynuował swą drogę w kosmos. Zasilany 6 silnikami Raptor, dotarł w przestrzeń kosmiczną, a następnie rozpoczął przygotowania do ponownego wejścia w atmosferę, wśród których najważniejsze było wyłączenie silników.
Po około 45 minutach od początku misji statek kosmiczny przystąpił do ponownego wejścia w atmosferę ziemską. Osiągnął w tym czasie prędkości hipersoniczne, czyli powyżej pięciokrotności prędkości dźwięku. Po przetrwaniu szczytowych temperatur lotu, sięgających ponad 1000 stopni Celsjusza i ponownych momentów bardzo wysokiego ciśnienia dynamicznego Starship zaczął ostatni manewr lotu: symulowane pionowe lądowanie.
Z racji, że miało być to pierwsze udane lądowanie Starshipa, nie użyto znanej platformy firmy SpaceX, która złapałaby statek. Byłoby to zbyt ryzykowne, gdyż zapewne uległaby ona zniszczeniu. Zamiast tego, statek kosmiczny miał za zadanie zasymulować manewr lądowania wertykalnego, po czym wodować w ten sposób w Oceanie Indyjskim. Dokonał tego bezpiecznie za pomocą 3 centralnych silników i cała misja została obwołana wielkim sukcesem dla SpaceX.
Manewr wodowania zamiast lądowania na platformie okazał się świetną decyzją. W wywiadzie z Elonem Muskiem po zakończeniu misji wyjawił on, że statek wylądował około 6 km od planowanego miejsca lądowania. Użycie platformy byłoby więc bezsensowne, gdyż statek nie dotarłby do niej. Mimo tego jest duże prawdopodobieństwo, że SpaceX spróbuje prawdziwego lądowania na platformie w następnej misji testowej, IFT-5, która może odbyć się jeszcze w tym miesiącu.
Źródła:
• spacex.com: Starship's fourth flight test
6 czerwca 2024

• youtube.com: Elon Musk discusses Starship's 4th Flight
6 czerwca 2024
Start lotu rakiety Starship w ramach czwartej misji testowej. Źródło: Space via X
. Wodowanie pierwszego stopnia rakiety, boostera Super Heavy. Źródło: Space via X
Starship w kosmosie, widziany z kamery z jego przedniej i tylnej strony. Źródło: Space via X
https://astronet.pl/loty-kosmiczne/star ... indyjskim/
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Starship wylądował w Oceanie Indyjskim.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34059
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 10 Cze 2024, 07:31

Polski akcent w debiucie europejskiej rakiety Ariane 6
2024-06-08. Wojciech Kaczanowski
Z najnowszych informacji podanych przez dyrektora generalnego Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) wynika, że debiutancki lot systemu nośnego Ariane 6 odbędzie się 9 lipca br. W misji będziemy mogli odnaleźć również polski akcent, gdyż w owiewce rakiety znajdzie się dwukamerowy zestaw optyczny od wrocławskiej spółki Scanway w ramach projektu YPSat.
Ariane 6 to długo wyczekiwany system nośny, który stanowi jednocześnie bilet powrotny dla Europy na globalny rynek rakiet orbitalnych. Przez długi czas możliwości Starego Kontynentu w zakresie wynoszenia ładunków użytecznych w przestrzeń kosmiczną pozostawały dość ograniczone przez przyczyny polityczne i techniczne. Najnowsze informacje wskazują, że debiut odbędzie się 9 lipca br. i będziemy w nim mogli dostrzec polski akcent.
Wrocławska spółka Scanway w ramach projektu YPSat dostarczy dwukamerowy zestaw optyczny, którego zadaniem będzie monitorowanie procesu rozkładania głównej owiewki rakiety podczas startu oraz rejestrowanie przebiegu wyrzucania ładunków użytecznych na niskiej orbicie Ziemi. Scanway dostarczy w ten sposób kluczowych danych do analizy przebiegu inauguracyjnego lotu najnowszej europejskiej rakiety nośnej.
”Lot inauguracyjny poprzedniej rakiety Ariane 5 w 1996 roku zakończył się niepowodzeniem, a rynkowi eksperci dają mniej więcej 50% szans dla sukcesu pierwszego lotu Ariane 6. Jaki finał spotka ten dziewiczy lot przekonamy się prawdopodobnie już 9 lipca, a nasze kamery zarejestrują jego rezultat. Ściskamy kciuki za pełny sukces misji” - skomentował Jędrzej Kowalewski, Prezes Zarządu Scanway S.A.
Debiut Ariane 6 to nie jedyny ważny lot, w którym Scanway będzie kluczowym uczestnikiem. Mikołaj Podgórski, COO i współzałożyciel spółki, skomentował, że w 2024 r. firma liczy na 4 misje kosmiczne, do których można zaliczyć start polskiego satelity obserwacyjnego EagleEye od firmy Creotech. W projekcie Scanway odpowiada za dostarczenie teleskopu optycznego.
”Udział Scanway w obydwu tych projektach dobrze oddaje nie tylko dynamikę rozwoju firmy, ale również nasze ambicje i rosnącą rozpoznawalność na rynku krajowym, a także europejskim i globalnym, gdyż start rakiety Ariane 6 będą obserwowały oczy praktycznie całego środowiska branżowego na świecie” – komentuje Mikołaj Podgórski.
Nowa nadzieja
Europejczycy pokładają dużą nadzieję w systemie Ariane 6, natomiast wielu ekspertów odnosi się dość krytycznie w kontekście projektu. Przykładowe uwagi dostępne są TUTAJ.
Z drugiej strony przedstawiciele ESA zapowiadają opracowanie nowego systemu nośnego, tym razem wielokrotnego użytku. Prace są na bardzo wczesnym etapie, natomiast nowa rakieta będzie prawdopodobnie zasilana innowacyjnym silnikiem Prometheus (Precursor Reusable Oxygen Methane cost Effective propulsion System), napędzanym mieszanką ciekłego metanu i ciekłego tlenu.
Źródło: Scanway / Space24.pl
Wizualizacja europejskiej rakiety Ariane 6.
Autor. ESA

Przebieg misji YPSat w ramach debiutu europejskiej rakiety Ariane 6.
Autor. Scanway

SPACE24
https://space24.pl/pojazdy-kosmiczne/sy ... y-ariane-6
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Polski akcent w debiucie europejskiej rakiety Ariane 6.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34059
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 10 Cze 2024, 07:32

Polski akcent w debiucie europejskiej rakiety Ariane 6
2024-06-08. Wojciech Kaczanowski
Z najnowszych informacji podanych przez dyrektora generalnego Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) wynika, że debiutancki lot systemu nośnego Ariane 6 odbędzie się 9 lipca br. W misji będziemy mogli odnaleźć również polski akcent, gdyż w owiewce rakiety znajdzie się dwukamerowy zestaw optyczny od wrocławskiej spółki Scanway w ramach projektu YPSat.
Ariane 6 to długo wyczekiwany system nośny, który stanowi jednocześnie bilet powrotny dla Europy na globalny rynek rakiet orbitalnych. Przez długi czas możliwości Starego Kontynentu w zakresie wynoszenia ładunków użytecznych w przestrzeń kosmiczną pozostawały dość ograniczone przez przyczyny polityczne i techniczne. Najnowsze informacje wskazują, że debiut odbędzie się 9 lipca br. i będziemy w nim mogli dostrzec polski akcent.
Wrocławska spółka Scanway w ramach projektu YPSat dostarczy dwukamerowy zestaw optyczny, którego zadaniem będzie monitorowanie procesu rozkładania głównej owiewki rakiety podczas startu oraz rejestrowanie przebiegu wyrzucania ładunków użytecznych na niskiej orbicie Ziemi. Scanway dostarczy w ten sposób kluczowych danych do analizy przebiegu inauguracyjnego lotu najnowszej europejskiej rakiety nośnej.
”Lot inauguracyjny poprzedniej rakiety Ariane 5 w 1996 roku zakończył się niepowodzeniem, a rynkowi eksperci dają mniej więcej 50% szans dla sukcesu pierwszego lotu Ariane 6. Jaki finał spotka ten dziewiczy lot przekonamy się prawdopodobnie już 9 lipca, a nasze kamery zarejestrują jego rezultat. Ściskamy kciuki za pełny sukces misji” - skomentował Jędrzej Kowalewski, Prezes Zarządu Scanway S.A.
Debiut Ariane 6 to nie jedyny ważny lot, w którym Scanway będzie kluczowym uczestnikiem. Mikołaj Podgórski, COO i współzałożyciel spółki, skomentował, że w 2024 r. firma liczy na 4 misje kosmiczne, do których można zaliczyć start polskiego satelity obserwacyjnego EagleEye od firmy Creotech. W projekcie Scanway odpowiada za dostarczenie teleskopu optycznego.
”Udział Scanway w obydwu tych projektach dobrze oddaje nie tylko dynamikę rozwoju firmy, ale również nasze ambicje i rosnącą rozpoznawalność na rynku krajowym, a także europejskim i globalnym, gdyż start rakiety Ariane 6 będą obserwowały oczy praktycznie całego środowiska branżowego na świecie” – komentuje Mikołaj Podgórski.
Nowa nadzieja
Europejczycy pokładają dużą nadzieję w systemie Ariane 6, natomiast wielu ekspertów odnosi się dość krytycznie w kontekście projektu. Przykładowe uwagi dostępne są TUTAJ.
Z drugiej strony przedstawiciele ESA zapowiadają opracowanie nowego systemu nośnego, tym razem wielokrotnego użytku. Prace są na bardzo wczesnym etapie, natomiast nowa rakieta będzie prawdopodobnie zasilana innowacyjnym silnikiem Prometheus (Precursor Reusable Oxygen Methane cost Effective propulsion System), napędzanym mieszanką ciekłego metanu i ciekłego tlenu.
Źródło: Scanway / Space24.pl
Wizualizacja europejskiej rakiety Ariane 6.
Autor. ESA

Przebieg misji YPSat w ramach debiutu europejskiej rakiety Ariane 6.
Autor. Scanway

SPACE24
https://space24.pl/pojazdy-kosmiczne/sy ... y-ariane-6
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Polski akcent w debiucie europejskiej rakiety Ariane 6.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34059
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 10 Cze 2024, 07:32

Astronauta NASA zginął w katastrofie lotniczej
2024-06-08.
Były amerykański astronauta, 90-letni William Anders, zginął w piątek w katastrofie samolotu turystycznego, który rozbił się w stanie Waszyngton - poinformowały amerykańskie media.
W piątek zginął, pilotując mały samolot, były amerykański astronauta 90-letni William Anders. W 1968 roku był uczestnikiem misji kosmicznej Apollo-8. Wykonał wówczas słynne zdjęcie „Wschodu Ziemi”. Samolot emerytowanego generała dywizji spadł do wody w pobliżu wysp San Juan w stanie Waszyngton. William Anders był sam na pokładzie.
Syn zmarłego, Greg Anders, w rozmowie z CBS News potwierdził informację o śmierci ojca. Według NASA Anders, który w 1964 roku został wybrany do programu szkolenia astronautów, spędził w powietrzu ponad 6 tys. godzin. Pełnił m.in. funkcję rezerwowego pilota podczas misji Gemini XI i Apollo-11.
William Anders przyznał w 1997 roku, że nie uważał misji Apollo-8 za całkowicie bezpieczną. Według niego, decyzję o jej przeprowadzeniu podyktowały ważne względy narodowe, patriotyczne i badawcze. Astronauta szacował, że szanse na sukces misji i powrót załogi z orbity okołoziemskiej wynosiły jak jeden do trzech.
Zdaniem Andersa Ziemia obserwowana z Kosmosu wydawała się krucha i niepozorna. „Lecieliśmy do góry nogami i na odwrót, nie widzieliśmy Ziemi ani Słońca. Kiedy się obróciliśmy i zobaczyliśmy pierwszy wschód Ziemi, było to zdecydowanie najbardziej niesamowite przeżycie. Widok tej delikatnej, kolorowej kuli, która przypominała mi ozdobę choinkową, wyraźnie kontrastował z surowym księżycowym krajobrazem” – cytuje wypowiedź Williama Andersa CBS News.

Słynne zdjęcie Ziemi wykonane przez załogę Apollo 8. Fot. NASA

SPACE24
https://space24.pl/polityka-kosmiczna/s ... -lotniczej
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Astronauta NASA zginął w katastrofie lotniczej.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34059
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 10 Cze 2024, 07:36

Dziwny sygnał z głębi kosmosu ujawnił istnienie tajemniczego obiektu

2024-06-09. Wiktor Piech
W ciemnych i odległych zakamarkach kosmosu kryją się wielkie tajemnice. Naukowcy odkryli teraz jedną z nich. Dzięki szczegółowej analizie kosmicznego sygnału udało im się określić cechy zagadkowego obiektu. Pierwszy raz zarejestrowali takie ciało.

Astronomowie odkryli gwiazdę neutronową emitującą promieniowanie radiowe, która podważa nasze teorie - obraca się ona zbyt wolno. Standardowe gwiazdy neutronowe obracają się setki razy na sekundę. Nowo odkryta gwiazda ASKAP J1935+2148 ma okres obrotu wynoszący aż 53,8 minuty. Kosmiczne "dziwadło" zostało odkryte za pomocą teleskopu ASKAP w Wajarri Yamaji Country w Australii Zachodniej oraz obserwatorium radiowego MeerKAT.
Naukowcy odkryli kosmiczny obiekt, który przeczy naszym teoriom
Specjaliści stwierdzili, że gwiazda neutronowa ma trzy różne stany emisji: impuls fal radiowych trwający od 10 do 50 sekund; słaby impuls, który jest słabszy o 26 razy słabszy od poprzedniego, trwa 370 milisekund; trzecim stanem jest okres spoczynku.


Odkrycie kandydatki na gwiazdę neutronową emitującą pulsacje radiowe w ten sposób jest bardzo niezwykłe. Fakt, że sygnał powtarza się w tak powolnym tempie, jest wyjątkowy - stwierdziła dr Manisha Caleb z Instytutu Astronomii Uniwersytetu w Sydney.
Co dziwniejsze, przez osiem miesięcy badań zauważono, że trzy stany emisji ewoluowały. Ma to wskazywać, że to, co powoduje emisję, zmienia się w czasie.
- Intrygujące jest to, że obiekt ten wykazuje trzy odrębne stany emisyjne, z których każdy ma właściwości całkowicie odmienne od pozostałych. Radioteleskop MeerKAT w Republice Południowej Afryki odegrał kluczową rolę w rozróżnieniu tych stanów. Gdyby sygnały nie pochodziły z tego samego punktu na niebie, nie uwierzylibyśmy, że jest to ten sam obiekt emitujący te różne sygnały - dodała dr Caleb.
Problem trzech stanów emisji
Astronomowie nie mają idealnego wyjaśnienia dotyczącego sposobu wytwarzania przez gwiazdy neutronowe emisji radiowych. Obecne teorie mogą wyjaśniać jedynie część tych szczególnych zachowań.

Jednocześnie badacze podkreślają, że "kosmiczny dziwak" wcale nie musi być gwiazdą neutronową. Istnieje alternatywna wersja, która zakłada, że niezwykły obiekt może być białym karłem z wyjątkowo silnym polem magnetycznym. Taki obiekt nigdy nie został do tej pory udokumentowany, lecz jego istnienie jest możliwe.

Kolejnym rozwiązaniem może być układ podwójny złożony z dwóch gwiazd neutronowych, lub gwiazdy neutronowej i białego karła. Jednakże, by to stwierdzić, konieczne jest przeprowadzenie dalszych badań.

Może to nawet skłonić nas do ponownego rozważenia naszej wieloletniej wiedzy na temat gwiazd neutronowych lub białych karłów; w jaki sposób emitują fale radiowe i jaka jest ich populacja w naszej galaktyce Drogi Mlecznej - podsumowała dr Caleb.
Wyniki badań zostały opublikowane w czasopiśmie naukowym Nature Astronomy.
Jaki dziwny obiekt odkryli astronomowie? /lnhmm /123RF/PICSEL

https://geekweek.interia.pl/astronomia/ ... Id,7557934
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: Dziwny sygnał z głębi kosmosu ujawnił istnienie tajemniczego obiektu.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34059
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa

Paweł Baran | 10 Cze 2024, 07:37

NASA chce znaleźć nową Ziemię. Ma na to plan

2024-06-09. Dawid Długosz
NASA poszukuje planety podobnej do Ziemi od lat. Do tej pory udało się znaleźć pewne światy, które są podobne do naszego. Agencja nie spoczęła jednak na laurach i ma w planach nowy teleskop, który umożliwi szukanie planet podobnych do Ziemi. Nazwano go Habitable Worlds Observatory i projekt znajduje się na wczesnym etapie prac.

Do tej pory odkryto ponad 5,6 tys. egzoplanet (stan na 31 maja 2024 r.), ale niewiele z nich to światy podobne do Ziemi. Są to również planety skaliste, ale liczne z nich znajdują się poza strefami, które stwarzają warunki do życia podobne do naszych. Poszukiwania Ziemi 2 trwają i NASA planuje zintensyfikować te działania.

Teleskop Habitable Worlds Observatory ma znaleźć nową Ziemię
NASA już wcześniej opracowała teleskop (TESS), którego jednym z zadań było przeczesywanie kosmosu w kierunku szukania egzoplanet. Teraz w planach amerykańskiej agencji jest nowe obserwatorium, którego celem będzie szukanie nowej Ziemi. Projekt ukrywa się pod nazwą Habitable Worlds Observatory.
Teleskop Habitable Worlds Observatory znajduje się obecnie na wczesnym etapie planowania i jego realizacja ma potrwać latami. Rozpoczęto już przygotowania do prac nad odpowiednimi technologiami, które trafią do obserwatorium.
NASA przyznała granty w wysokości 17,5 mln dolarów, które trafiły do trzech firm. Mają one skupić się na badaniach nad optyką nowej generacji, projektach misji i funkcjach nowego teleskopu. Prace mają rozpocząć się późnym latem tego roku.
Prace nad obserwatorium HWO zajmą agencji NASA dekadę
Projekt nowego teleskopu jest skomplikowany. NASA spodziewa się, że opracowanie HWO zajmie dekadę. Dla porównania Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba, który jest obecnie najpotężniejszym obserwatorium tego typu w rękach ludzkości, powstawał kilkanaście lat i pochłonął miliardy dolarów.
Misja Habitable Worlds Observatory ma polegać na wystrzeleniu w kosmos dużego teleskopu, którego zadaniem będzie obserwowanie planet podobnych do Ziemi znajdujących się w pobliżu gwiazd przypominających Słońce. Lista potencjalnych celów ma obejmować co najmniej 25 egzoplanet.
Co ważne teleskop HWO zostanie również wyposażony w wyspecjalizowane instrumenty, które pozwolą na zbadanie atmosfer odległych światów pod kątem obecności chemicznych oznak życia. Obserwatorium pozwoli m.in. szukać metanu i tlenu. Według NASA są to trudne zadania, bo zbudowanie potrzebnych rozwiązań jest dużym wyzwaniem.


W celu osiągnięcia założonych możliwości trzeba m.in. zbudować koronograf, który będzie tysiące razy skuteczniejszy niż istniejące w zakresie blokowania światła gwiazd. Natomiast układ optyczny musi dysponować rozwiązaniem, które zapewni nieruchomość z dokładnością do wielkości atomu.
Teleskop Habitable Worlds Observatory pochłonie miliardy dolarów
Opracowanie tak złożonego teleskopu będzie ogromnym i bardzo kosztownym zadaniem. Projekt pochłonie z pewnością miliardy dolarów. Dla porównania Kosmiczny Teleskop Hubble'a do momentu wystrzelenia wygenerował koszty na poziomie aż 16 mld dolarów.
NASA dodała, że HWO będzie kolejnym tak spektakularnym obserwatorium po Kosmicznym Teleskopie Nancy Grace Roman. Jego wystrzelenie planowane jest na 2027 r.
NASA chce znaleźć nową Ziemię. Ma na to plan. /123rf /123RF/PICSEL

Wizja artystyczna teleskopu NASA Habitable Worlds Observatory. /NASA’s Goddard Space Flight Center Conceptual Image Lab /materiały prasowe


https://geekweek.interia.pl/astronomia/ ... Id,7563938
Załączniki
Astronomiczne wiadomości z Internetu: NASA chce znaleźć nową Ziemię. Ma na to plan.jpg
Kiedy obserwujesz nocne niebo pełne gwiazd – Widzisz samego siebie. Astronomia to matka nauk i nie tylko- kamery CCD Tayama, Sony Acuter, Atik. lornetka 15x50 USSR.Refraktor paralaktyczny 60/900.Synta 6''OTA Sky-Watcher SK804A, Obrotowy Globus nieba
Awatar użytkownika
 
Posty: 34059
Rejestracja: 09 Paź 2006, 15:59
Miejscowość: Przysietnica: PTMA Warszawa
Szybka odpowiedź
   

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość